Co powiecie na ruszanie się w rytm muzyki w grze na Meta Quest 3, Audio Trip? Sprawdźmy, czy warto sprawdzić tę produkcję.
Na naszym portalu receanzowałem dla Was sporo gier rytmiczno-muzycznych (a taki gatunek reprezentuje Audio Trip). Od wielu miesięcy z przyjemnością gram na wirtualnej perkusji w Smash Drums, bardzo miło wspominam też Unplugged: Air Guitar VR oraz Drums Rock, a także Band Space. Nie omieszkałem też sprawdzać produkcji, które nie skupiają się na graniu na instrumentach, ale mimo tego koncentrują się na muzyce. Warto w tym przypadku wspomnieć między innymi o świetnym Pistol Whip oraz Synth Riders. Ostatniej z wymienionych gier bardzo blisko jest do bohatera dzisiejszej recenzji. Przenalizujmy więc jego najważniejsze elementy i odpowiedzmy sobie na jedno ważne pytanie. Czy Kinemotik Studios stworzyło udane dzieło?
Rozgrywka w Audio Trip
Audio Trip nie powala skomplikowaniem zasad rozgrywki. Mamy bowiem po prostu uderzać lub wyciągać ręce w kierunku odpowiednich kolorów tras i obiektów w rytm muzyki. Nie brakuje też omijania przeszkód, aczkolwiek mam do tego elementu – jak i do kilku innych – nieco uwag. Skupię się jednak na nich w części poświęconej poziomowi trudności. Teraz pozwólcie, że wrócę do samej rozgrywki. Gra stara się jak może, aby odwzorować nasze ruchy i zamienić je de facto w pewną choreografię. Aby ułatwić sobie rozpoznanie ruchu, można w opcjach włączyć pokazywanie przed nami sylwetki, która prezentuje właściwą choreografię. To oczywiście spora zaleta. Można też włączyć winietę. Mimo że wolałem grać bez niej, to doceniam taką opcję – na pewno przyda się osobom o niższej tolerancji na wirtualną rzeczywistość. W grze do wyboru mamy dwa tryby rozgrywki – kampanię i swobodną grę. W pierwszym z nich aby odblokować kolejny utwór, musimy ukończyć poprzedni. Co istotne – nierzadko z dodatkowo narzuconym wyzwaniem. Może to być osiągnięcie odpowiedniego mnożnika punktów, sumy punktów lub po prostu samo ukończenie poziomu. W drugim trybie mamy pełen swobodny dostęp do biblioteki poziomów, aczkolwiek nie tylko do nich. W kolejnym akapicie wyjaśnię, co konkretnie mam na myśli.
Muzyka – oficjalna i własna

Podstawowa baza dostępnych nagrań oferuje w moim przekonaniu mało urozmaicone gatunkowo kawałki. W Audio Trip w bazowej formie zagramy bowiem (czy zatańczymy) do kawałków pop, muzyki elektronicznej, czy house. Brakuje mi tu niestety mocniejszego brzmienia – rocka lub metalu. Nie ukrywam, że podstawowa biblioteka absolutnie mnie nie zachwyciła. Mało tego, nie zachęcała mnie ona do spędzania czasu z Audio Trip. Było to spowodowane również pewną trudnością, ale o tym jeszcze napiszę. Warto teraz natomiast wspomnieć o pewnej niezwykle istotnej opcji. Mianowicie na Meta Quest można wrzucać fanowskie/własne nagrania i choreografie. Dzięki temu mogłem na przykład ruszać się w rytm Resist & Bite zespołu Sabaton, I’m So Excited formacji The Pointer Sisters oraz Everybody od Backstreet Boys. Proces wrzucania własnych nagrań i tras nie jest najprostszy i w mojej ocenie najlepiej jest tego dokonywać za pośrednictwem aplikacji Side Quest. Niżej znajdziecie szczegółowy oficjalny poradnik, jak wrzucić własne choreografie do gry.
Muszę tu jeszcze bowiem zaznaczyć, że w Audio Trip można edytować wszystkie choreografie, co uważam za sporą zaletę. Musicie jednak mieć nieco cierpliwości, aby osiągnąć sensowne rezultaty. Szkoda, że nie ma tu automatycznego generatora choreografii. Bez wątpienia zwiększyłby on popularność gry. Podobnie jak zintegrowanie jej na przykład z MOD.io (co występowało w Band Space).
Poziom trudności

Największym mankamentem Audio Trip jest z całkowitą pewnością bardzo niewielki margines błędu. Nierzadko musimy z absurdalną wręcz precyzją dotknąć wskaźnika, który się przed nami pojawia. Niestety nie motywuje to do poprawiania swoich osiągnięć, a zamiast tego frustruje. Mamy bowiem poczucie, że zrobiliśmy wszystko dobrze, a gra nie wiadomo dlaczego nie zarejestrowała naszego ruchu. Nie muszę chyba wspominać, jak bardzo irytuje to w tak dynamicznej produkcji? Sprawia to, że nierzadko ukończenie jakiejkolwiek trasy na jednym z wyższych poziomów trudności (gra oferuje trzy) graniczy z cudem. Nie wspominając nawet o modyfikatorze rozgrywki, w którym mamy mniejsze wskaźniki, jakimi mamy dotykać punktów na ścieżce… Zdecydowanie przydałoby się tutaj dodanie opcji skanowania pomieszczenia i bardziej zaawansowana kalibracja.
Uważam, że nawet opcja dostosowania rozpiętości trasy na podstawie szerokości, na jaką możemy wyciągnąć wyprostowane ręce miałaby diametralnie wysoki wpływ na rozgrywkę. Zamiast tego gra jest w mojej ocenie zwyczajnie niedopracowana i widzę w niej więcej wad niż zalet. Jedyne, co można skalibrować to wysokość gogli w grze – to zdecydowanie za mało. Nie miałbym niczego przeciwko intensywnym ruchowo trasom – swojego czasu uwielbiałem zmachać się w recenzowanym przeze mnie tutaj Les Mills Bodycombat. Efekt ten nie występuje niestety w Audio Trip. Poziom trudności jest moim zdaniem sztucznie zawyżony i irytujący, co obniża finalną ocenę, jaką widzicie w poniższym zestawieniu. Niestety.
Podsumowanie

Nie ma co owijać w bawełnę – Audio Trip to w moim przekonaniu nie do końca udana produkcja. Z jednej strony dostępne niekiedy sesje cardio naprawdę potrafią zmęczyć i sprawić, ze po pół godziny (nie wspominając nawet o godzinnej sesji) pot spływa Wam po całym ciele, a puls przyspiesza jak po przebiegnięciu maratonu. Samo to byłoby ogromną zaletą tej gry. Niestety w kontraście do niej stoją frustrująco wymuszone precyzyjne śledzenie ruchów, które nie pozwalają często nawet na najmniejszy margines błędu i nieciekawa biblioteka bazowych utworów. Plusem jest oczywiście możliwość wrzucania i edytowania własnych nagrań i choreografii, aczkolwiek proces ten jest dość skomplikowany. Jeśli lubicie taniec i muzykę elektroniczną, to można spróbować dać szansę Audio Trip. Ja jednak chętniej będę „tańczył” w zdecydowanie bardziej udanym w mojej ocenie Synth Riders. Audio Trip nie jest według mnie odpowiednią alternatywą dla tej właśnie produkcji, a szkoda. Kwestie techniczne nie zachęcają do trenowania. Jeśli zależy Wam na intensywnych ćwiczeniach, to lepiej włączcie Beat Saber, Les Mills Bodycombat lub na przykład Fitness Fables.
Audio Trip nie jest zdecydowanie grą, o której będę myślał, chcąc ruszać się w goglach.
Kod recenzencki zapewniło Impact Reality.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.