• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
6 dni temuAngie Adams

Nowy darmowy Raider Tool w ARC Raiders!

2 tygodnie temuAngie Adams

ARC Raiders z 12 milionami sprzedanych kopii

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders z kilkoma kampaniami z nagrodami dla graczy

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders: gdzie znaleźć Candleberries na Spaceport?

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Fist of the North Star: Lost Paradise (PS4)
PlayStation 4

Recenzja: Fist of the North Star: Lost Paradise (PS4)

7 lat temu Mateusz Papis

Omae wa mou shindeiru

Każdy, kto korzysta z Internetu nie od dziś, spotkał się z tą frazą nie raz. Wielu oczywiście kojarzy ją z memami, jednak mało osób zdaje sobie sprawę z genezy całego zwrotu. Otóż pierwszy raz można było zapoznać się z tym zdaniem w adaptacji anime serii Fist of the North Star. Mówię o adaptacji, ponieważ manga, będąca protoplastą przygód Kenshiro, powstała w 1983 roku. Niestety, pomimo swojego rodzaju kultu w Japonii oraz umiarkowanej popularności w Ameryce, to u nas w Polsce seria ta nigdy nie zyskała ogromnej bazy fanów. Oczywiście istnieje mała grupa, która rozumie o co chodzi w tym Mad Maxie a’la japońska wyobraźnia, jednak nie jest to liczne grono. Na horyzoncie pojawiła się jednak możliwość zobaczenia o co chodzi w przygodach Kenshiro.




Yakuza silna w tytule jest

Mowa oczywiście o podmiocie tej recenzji, czyli Fist of the North Star: Lost Paradise. Tytuł wyszedł ekskluzywnie na konsole PlayStation 4. Za całość odpowiada Yakuza (Ryu Ga Gotoku) Studio, które ma na swoim koncie cykl przygód z Kiryu Kazumy. Wspominam o tym nie bez powodu, ponieważ będzie miało to duże znaczenie w opisie mechanik. Teraz chwila prywaty, osobiście bardzo lubię uniwersum Fist of the North Star. Wizja tego, że doświadczony deweloper bierze na warsztat przygody Kenshiro napawała mnie ogromnym optymizmem, czy jednak wszystko jest takie różowe? Krótka odpowiedź – niestety nie. Oczywiście jest też długa wersja, w której postaram się pokazać, że Fist of the North Star: Lost Paradise warto się zainteresować.




Zacznijmy jednak od początku, czyli fabuły. Na starcie, warto pochwalić twórców, że stworzyli oni nową fabułę, nie widzianą nigdy wcześniej w mandze ani w anime. Wiadomo, jest to historia prosta jak drut, ponieważ towarzyszymy Kenshiro w jego podróży w poszukiwaniu swojej ukochanej, czyli Yurii. Pomimo tego, że całość nie zdobędzie żadnych nagród za najlepszy scenariusz, to jednak wszystko trzyma się kupy (w ramach uniwersum oczywiście) i gracz z miłą chęcią przechodzi przez następne rozdziały. Jak to z twórcami Yakuzy bywa, oddali oni w nasze ręce tonę zadań pobocznych. Aktywności te dzielą się na dwa typy – ciekawe i nudne. Jeśli więc graliście kiedykolwiek w japoński symulator gangstera o miękkim sercu to wszystkie zadania już widzieliście, teraz tylko mają nową otoczkę. Niestety do fabuły wkrada się jeden poważny mankament. Chodzi mianowicie o przerywniki filmowe i długość dialogów. Kiedy w przygodach Kiryu każdy dialog trzymał klimat i dodawał swoje trzy grosze do całości, to u Kena czasami zbyt długie wstawki dialogowe wybijają z wysokooktanowej akcji.




Jednak nie samą fabułą człowiek żyje. Mówimy w końcu o przygodach człowieka, który przy pomocy dotykania odpowiednich punktów witalnych sprawia, że ludzie wybuchają. Nim zaczniecie się zastanawiać nad sensem całości powiem tylko jedno – Japonia, oni mają fantazję do takich konceptów. Wracając. Produkcja śmiga na silniku, który pamięta czasy Yakuzy 5 (PlayStation 3 uśmiecha się zalotnie w naszą stronę). Z tego powodu z jednej strony mamy responsywny system walki, gdzie każdy cios ma swoją wagę, a widok wybuchających głów może dawać tony satysfakcji. Z drugiej jednak mamy ekrany ładowania, za każdym razem kiedy wchodzimy do budynków.

Należy również dodać, że po pewnym czasie otrzymujemy możliwość przemierzania pustkowi przy pomocy samochodu. Dawno nie widziałem pojazdu, który zachowuje się jak kostka masła na rozgrzanej patelni. Kiedy dochodzi do używania hamulca ręcznego to bez problemu można robić bączki jak szalony. Oczywiście nie jest to aż tak duża wada, jednak dla ludzi lubujących się w grach wyścigowych może być to przeszkoda nie do przeskoczenia. Należy wspomnieć też o obecności minigier. Jak to bywa z tymi twórcami, możemy grać w baseball przy pomocy przeciwników i wielkiego metalowego pręta (tak, dobrze czytacie) czy bawić się w barmana. Tutaj nie mam większych uwag, ponieważ  jest to poziom do którego studio zdążyło nas przyzwyczaić.




Strona audiowizualna nie odstaje od innych składowych produkcji. Mamy świetny japoński dubbing, gdzie powracają aktorzy znani z Yakuzy. Za struny głosowe naszego bohatera odpowiada ten sam człowiek, którego słyszeliśmy jako Kiryu. Dzięki temu całość wypada naturalnie i wszystko ma niepowtarzalny klimat. I teraz rada, po odpaleniu gry zmieńcie język dialogów na japoński. Angielski dubbing nie pasuje do świata przedstawionego, i zmniejsza on radość z gry. Muzyka jest dynamiczna i nadaje pojedynkom oraz eksploracji odpowiedniego kopa. Grafika, pomimo, że pamięta czasy PS3, prezentuje się nieźle, a animacje wybuchających wrogów dają masę satysfakcji.




Teraz przychodzi najgorsza część całego tekstu, a mianowicie werdykt. Z jednej strony jako fanowi uniwersum oraz sympatykowi twórczości studia odpowiedzialnego za grę, grało mi się wybornie. Toshihiro Nagoshi bez pudła poczuł klimat przygód Kenshiro i przeniósł je na ekrany naszych telewizorów. Z drugiej strony za to wiem, że całość jaką  jest materiał źródłowy, jest bardzo specyficznym tworem, który nigdy nie uzyskał popularności w Polsce na miarę Dragon Balla czy Naruto. Pomimo tego, oraz faktu, że mechaniki z przygód Kiryu nie zawsze pasują do  Fist of the North Star to polecam tytuł fanom oraz ludziom, którzy chcieliby zobaczyć o co chodzi w całym tym świecie. Pamiętajcie jednak, że całość należy brać z bardzo dużym przymrużeniem oka.

Grę do recenzji przesłała Cenega

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Fist of the North Star: Lost Paradise PlayStation 4 recenzja Sega Yakuza Yakuza Studio
+

+ klimat, klimat i jeszcze raz klimat
+ idealne przeniesienie materiału źródłowego
+ oprawa audiowizualna
+ system walki

-

- niektóre mechaniki nie pasują do obranej konwencji
- czasami przydługie dialogi
- ekrany ładowania pamiętające czasy PS3

7.5
Jeśli jesteś fanem marki Fist of the North Star lub kochasz serie Yakuza, to Lost Paradise jest właśnie dla ciebie. Idealnie odwzorowany świat oraz klimat kultowego komiksu i serii anime. Tytuł przeznaczony głównie dla fanów, jednak wydaje mi się, że produkcja może być też dobrym punktem wejścia dla ludzi, którzy nigdy nie mieli do czynienia z przygodami Kenshiro

Mateusz Papis

Z grami za pan brat od dziecka dzięki Tekkenowi 3. Miłośnik gatunków i gier wszelakich z nastawieniem na japońską sztukę game-devu. W momentach odpoczynku od elektronicznej rozrywki, fan szeroko pojętej kultury a także od niedawna zapalony modelarz Gundamów.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Recenzja: Kij do golfa, interfejs wentylujący oraz torba od AMVR [Meta Quest 3]

Do naszej redakcji pod koniec minionego roku dotarły kolejne akcesoria od AMVR. Sprawdźmy więc, jak wypadają w codziennym użytkowaniu następne produkty dedykowane Meta Quest 3.

8.5

Recenzja: Layers of Fear: The Final Masterpiece [Nintendo Switch 2]

Bloober Team ponownie zamierza przedstawić nam swoją wizję horroru w serii Layers of Fear. Czy warto sprawdzić The Final Masterpiece? Przekonajmy się.

RGG Studio zapowiada pokaz Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties Direct

Ryu Ga Gotoku Studio zapowiedziało Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties Direct. W poniedziałek poznamy nowe szczegóły na temat nadchodzącego remake'u!

6

Recenzja: Espire: MR Missions [Meta Quest 3]

Seria Espire dostaje dziś nowy pakiet misji. Sprawdźmy więc, czy MR Missions to interesująca propozycja.

7

Recenzja: Terminator 2D: No Fate [PS5]

Pod koniec minionego tygodnia ukazała się gra Terminator 2D: No Fate. Przekonajmy się, jakie są jej najważniejsze wady i zalety.

TGA 2025: Gang of Dragon to nowa gra od twórcy Yakuzy!

Nagoshi Studio debiutuje w wielkim stylu na The Game Awards. Gang of Dragon to brutalna gangsterska akcja dla każdego fana Yakuzy.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

4 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

Ikona gry Batman
5 dni temuBartosz Kwidziński

Batman – to znaczy Project Apollo – z nowymi filmami z początków produkcji

Był taki piękny moment, kiedy Monolith pracowało nad nową grą, w której głównym bohaterem byłby Batman. Projekt nie doszedł do skutku, ale są pewne materiały z produkcji.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Village i Like a Dragon w katalogu PlayStation Plus

Firma Sony ogłosiła pakiet nowych gier, które zasilą katalog PlayStation Plus. Do biblioteki trafi m.in. Like a Dragon Resident Evil Village.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.