Monopoly to jedna z najpopularniejszych gier planszowych na świecie. Chyba każdy z nas miał okazję zagrać przynajmniej w jedną z jej licznych wersji. Choć wśród bardziej zaawansowanych fanów planszówek tytuł ten uchodzi raczej za mało atrakcyjny, wciąż cieszy się ogromną popularnością.
Przez lata ukazało się mnóstwo edycji przygotowanych we współpracy z różnymi markami, filmami czy miastami. Wersji związanych z marką Star Wars było zapewne już bardzo wiele. Tym razem jednak Ubisoft postanowił przenieść kultową planszówkę na ekrany telewizorów. Czy warto więc dać szansę grze Monopoly: Star Wars Heroes vs. Villains?




Znane zasady w nowej odsłonie
Podstawy zabawy są chyba jasne dla każdego. Poruszamy się po planszy, kupujemy kolejne lokacje i budujemy własny majątek. Choć rdzeń rozgrywki pozostaje niezmieniony, całość została doprawiona klimatem, lokacjami i postaciami z uniwersum Star Wars.
Cała zabawa odbywa się na planszy umieszczonej w galaktycznej kantynie. Hologram wyświetlany na środku planszy przywodzi na myśl futurystyczne gry znane z filmów z serii Star Wars. Sporą zmianą względem klasycznego Monopoly jest fakt, że mamy tu do czynienia z rozgrywką drużynową. Jak sugeruje sam tytuł, walczymy po stronie bohaterów albo złoczyńców.
Bohaterowie kontra złoczyńcy
Do wyboru otrzymujemy całkiem pokaźną liczbę postaci. Wśród bohaterów znajdziemy najbardziej rozpoznawalne twarze sagi, takie jak Luke Skywalker, Obi-Wan Kenobi czy Han Solo. Po stronie zła wcielimy się natomiast w Dartha Vadera, Generała Grievousa czy Dartha Maula.
Każda postać posiada własną umiejętność. Część z nich działa pasywnie przez całą rozgrywkę, podczas gdy inne aktywujemy na żądanie. Zdolności są dość zróżnicowane, ale każda ze stron konfliktu dysponuje bohaterami o zbliżonych możliwościach, dzięki czemu balans rozgrywki został zachowany.
Wraz z kolejnymi partiami odblokowujemy alternatywne stroje, nowe kostki do gry czy modele statków kosmicznych. To niewielki, ale przyjemny element zachęcający do dalszej zabawy.




Monopoly po gwiezdnowojennemu
Wiele charakterystycznych mechanik Monopoly zostało tutaj dostosowanych do realiów Star Wars. Tam, gdzie w klasycznej wersji znajdziemy stacje kolejowe, tutaj pojawiają się tunele nadprzestrzenne przenoszące nas na inne pola planszy. Nie zabrakło także dobrze znanych pól, takich jak więzienie, Szansa czy darmowy parking.
Rozgrywka odbywa się w wariantach dwa na dwa lub trzy na trzy. Gracze współpracują ze sobą w ramach jednej frakcji, mają wspólny budżet oraz wspólne zasoby i razem dążą do zwycięstwa.
Podczas swojej tury gracz rzuca kostkami i porusza się po planszy. Jeśli stanie na niekupionej lokacji, może ją nabyć. Na planszy znajdziemy mnóstwo miejsc znanych z całego uniwersum Star Wars – planety, budynki i charakterystyczne lokacje pojawiają się praktycznie na każdym kroku.
W przeciwieństwie do klasycznego Monopoly raz zakupiona lokacja nie pozostaje w rękach drużyny na zawsze. Przeciwnicy mogą przejmować pola, a także walczyć między sobą. Zarówno starcia, jak i przejmowanie lokacji odbywają się za pomocą rzutów wirtualną kostką.
Po ukończeniu pełnego okrążenia planszy odblokowujemy specjalne wydarzenia, które zapewniają dodatkowe premie. Liczba aktywnych wydarzeń wyznacza długość całej rozgrywki.




Samemu lub ze znajomymi
Grać możemy zarówno samotnie przeciwko komputerowi, jak i wspólnie ze znajomymi na jednej kanapie. Co ciekawe, dzięki turowemu charakterowi rozgrywki wystarczy jeden kontroler przekazywany pomiędzy graczami.
Nie zabrakło również trybu online, w którym możemy zmierzyć się z przeciwnikami z całego świata.
Dla urozmaicenia zabawy przygotowano wyzwania, odblokowywanie nowych strojów oraz dodatkowych elementów kosmetycznych. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że gra nie oferuje zbyt bogatej zawartości. Poza kolejnymi partiami Monopoly niewiele mamy tu do roboty.
Na początku warto odwiedzić samouczek, który dobrze wyjaśnia wszystkie zasady. Samo sterowanie jest bardzo proste i ogranicza się praktycznie do użycia dwóch przycisków.
Oprawa techniczna
Szkoda, że tytuł raczy nas dość długimi ekranami ładowania. Zdaję sobie sprawę, że gra ukazała się jednocześnie na wielu platformach, przez co nie wykorzystano w pełni potencjału nowoczesnych dysków SSD. Mimo wszystko, przyzwyczajony do błyskawicznego wczytywania gier, byłem tym mocno zaskoczony.
Tym bardziej że gra nie oferuje wyjątkowo zaawansowanej oprawy graficznej. Modele postaci, planet i pozostałych elementów są stosunkowo proste, a całość utrzymano w komiksowej stylistyce. Pasuje ona do konwencji planszówki i dobrze oddaje lekki charakter rozgrywki, ale mimo wszystko można było oczekiwać krótszych czasów ładowania.




Dźwięk
Każda z postaci posiada własny dubbing. Nie usłyszymy jednak aktorów znanych z filmów – ich miejsce zajęli aktorzy głosowi. Jedni wypadają lepiej, inni nieco gorzej, ale całość stoi na przyzwoitym poziomie.
Pozostałe efekty dźwiękowe zostały niemal żywcem przeniesione z filmowego uniwersum. Nie znajdziemy tutaj polskiego dubbingu, jednak cały interfejs został przetłumaczony i oferuje polskie napisy. To zdecydowanie dobra wiadomość dla rodzimych graczy.
Czy warto?
Ciężko jednoznacznie ocenić ten tytuł. Jeśli jesteście fanami Monopoly i Gwiezdnych wojen, będzie to całkiem ciekawe doświadczenie, zwłaszcza że gra kosztuje wyraźnie mniej niż typowa nowa produkcja.
Z drugiej strony jest to po prostu Monopoly w skórce Star Wars. Nie dostajemy tutaj niczego, co diametralnie zmieniałoby formułę, dlatego osoby oczekujące znacznie większej liczby nowości mogą poczuć się rozczarowane.
Fani planszówek, o ile nie należą do osób, które szczerze nie znoszą Monopoly, mogą znaleźć tu sporo dobrej zabawy. Elektroniczna wersja klasycznej planszówki dodaje rozgrywce nieco życia. Zamiast statycznych pionków otrzymujemy animowane postacie, charakterystyczne kwestie dialogowe oraz lokacje doskonale znane z filmów.
Jeżeli właśnie tego oczekujecie, to myślę, że warto dać szansę Monopoly: Star Wars Heroes vs. Villains.
Grę do recenzji dostarczył Ubisoft.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.