Sony potwierdziło duże zwolnienia w Bungie. Pracę straci większość zespołu Destiny, część twórców Marathon, a także pracownicy wspierający studio w strukturach SIE.
Bungie przechodzi kolejną falę zwolnień. Tym razem skala redukcji jest jednak znacznie większa niż początkowo przypuszczano. Z opublikowanego przez Sony wewnętrznego komunikatu wynika, że pracę straci większość zespołu odpowiedzialnego za Destiny. Zwolnienia dodatkowo objęły również część deweloperów pracujących nad Marathonem oraz pracowników Sony Interactive Entertainment wspierających działalność studia.
Informację przekazał Hermen Hulst, CEO Studio Business Group w Sony Interactive Entertainment, w wiadomości rozesłanej do pracowników SIE. Treść e-maila została następnie opublikowana na oficjalnej stronie PlayStation.
Destiny nie spełniło oczekiwań, ale gracze nie odwrócili się od gry
W swoim oświadczeniu Bungie przyznało, że Destiny 2 w ostatnich latach nie spełniało oczekiwań studia. Chodzi jednak przede wszystkim o cele biznesowe i długoterminowy rozwój marki, a nie o całkowity brak zainteresowania graczy. Po wydaniu ostatniej aktualizacji zawartości oraz przy nowych projektach znajdujących się dopiero na wczesnym etapie produkcji studio uznało, że nie jest w stanie utrzymać dotychczasowego poziomu zatrudnienia.
Paradoksalnie informacje o zwolnieniach pojawiają się w momencie, gdy Destiny 2 przeżyło jeden z największych powrotów graczy od kilku lat. Premiera finałowej aktualizacji Monument of Triumph przyciągnęła na Steam ponad 165 tysięcy jednoczesnych graczy. Był to najlepszy wynik od czasu dodatku The Final Shape. Dla wielu fanów był to symboliczny powrót, by po raz ostatni przeżyć zakończenie blisko dekady rozwoju gry.
Pokazuje to, że choć Destiny 2 nie osiągało zakładanych wyników z perspektywy twórców, sama marka wciąż cieszy się ogromnym przywiązaniem społeczności. Właśnie dlatego informacja o zwolnieniu większości zespołu odpowiedzialnego za Destiny wywołała tak silną reakcję wśród graczy.
Sony nie rezygnuje z Marathon
Choć redukcje objęły również część zespołu Marathon, Sony zapewnia, że projekt nadal pozostaje jednym z najważniejszych elementów portfolio PlayStation.
W swoim komunikacie Hermen Hulst napisał, że firma zamierza nadal wspierać zespół rozwijający Marathon. Zarówno w pracach nad zawartością pierwszych sezonów, jak i przy kolejnych projektach znajdujących się obecnie w fazie inkubacji. Jednocześnie przyznał, że po miesiącach analiz uznano, iż ograniczenie zatrudnienia jest konieczne, aby dostosować Bungie do obecnych priorytetów i długoterminowych planów Sony.
Studio niedawno ogłosiło datę startu trzeciego sezonu gry oraz zawartość śródsezonowej aktualizacji.
Sony ani Bungie nie ujawniły liczby osób objętych zwolnieniami. Oficjalne komunikaty mówią jedynie o „znaczącej liczbie pracowników”.
To już kolejna duża fala redukcji w Bungie w ciągu ostatnich lat. W 2024 roku studio zwolniło 220 osób, a kolejnych 155 pracowników zostało przeniesionych do podstudiów SIE w ramach reorganizacji firmy. Tym razem skala zmian również wydaje się bardzo duża, choć dokładne liczby pozostają nieznane.
Niepewna przyszłość Bungie
Ostatnie miesiące nie były łatwe dla studia. Destiny 2 zakończyło rozwój w modelu live service, Marathon po premierze nie spełnił oczekiwań Sony, a kolejne projekty Bungie znajdują się dopiero na wczesnym etapie produkcji.
Na razie nie wiadomo, jak wpłynie to na dalszy rozwój nowej ekstrakcyjnej strzelani, ani jakie gry studio planuje zapowiedzieć w przyszłości. Sony zapewnia jednak, że mimo głębokiej restrukturyzacji Bungie pozostaje ważną częścią PlayStation Studios. Po ostatnich tygodniach niepewności była to chyba jedna z tych informacji, na które społeczność Marathon naprawdę czekała.
Źródło: The Verge / Bungie


Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.