Forza Horizon 6 zmienia podejście do progresji. Playground Games chce, aby gracze powoli budowali swoją reputację i naprawdę zasłużyli na status legendy Horizon.
Forza Horizon 6 ma wyraźnie odejść od modelu znanego z poprzednich części. Twórcy przyznają, że wielu graczy narzekało na zbyt szybkie tempo zdobywania aut, kredytów i kolejnych nagród. Już po kilku godzinach można było jeździć egzotycznymi maszynami, a poczucie rozwoju praktycznie znikało. Tym razem studio chce to zmienić.

Nowy wpis opublikowany przez Playground Games skupia się właśnie na progresji i kampanii fabularnej. Gracz rozpocznie przygodę jako zwykły turysta odwiedzający Japonię. Nie będzie gwiazdą festiwalu ani znanym kierowcą. Studio podkreśla, że wcześniejsze sukcesy z Meksyku czy Wielkiej Brytanii nie mają tutaj znaczenia. Najpierw trzeba zapracować na swoją reputację i zdobyć złotą opaskę Horizon.
Mniej prezentów, więcej wyzwań
Największą zmianą wydaje się sposób odblokowywania zawartości. Forza Horizon 6 nadal pozwoli na swobodną jazdę po ogromnej mapie Japonii, jednak wiele aktywności, wydarzeń i funkcji zostanie ukrytych za postępem kampanii. Playground Games chce, aby gracze stopniowo poznawali świat gry zamiast dostawać wszystko od razu.
W kampanii pojawi się system opasek oraz dziennik kolekcjonera. Gracze będą zdobywać punkty za odkrywanie lokacji, robienie zdjęć charakterystycznym miejscom, wygrywanie wydarzeń i rozwijanie garażu. Brzmi bardziej jak klasyczna gra wyścigowa z wyraźnym poczuciem celu, a mniej jak ogromna lista atrakcji rozsypanych po mapie od pierwszej minuty.

Część społeczności przyjęła te informacje bardzo pozytywnie. Od miesięcy pojawiały się głosy, że seria stała się zbyt hojna i przestała nagradzać za wysiłek. Wielu fanów liczy teraz na bardziej satysfakcjonujący rozwój kariery oraz wolniejsze tempo zdobywania najlepszych samochodów. Pojawiają się jednak także obawy, że progresja może być oparta na zbyt dużej liczbie obowiązkowych aktywności rozsianych po całej mapie.
Touge Battles i nowe aktywności
Playground Games ujawniło również kilka nowych atrakcji. Wśród nich znalazły się Touge Battles, czyli pojedynki inspirowane japońską kulturą ulicznych wyścigów. Starcia mają odbywać się w górskich regionach mapy i będą dostępne zarówno solo, jak i w sieciowych playlistach. Powrócą także wydarzenia społecznościowe, choć pod nową nazwą Stunt Party.

Całość wygląda na próbę odświeżenia formuły, która mimo gigantycznej popularności zaczęła już lekko tracić świeżość. Playground Games ewidentnie chce, aby droga do statusu legendy Horizon zajęła więcej czasu i dawała większą satysfakcję. Wielu fanów serii czekało właśnie na taki ruch.
Czy to się udało? Przekonacie się już w dniu 14 maja, kiedy to opublikujemy naszą recenzję.
Premiera na ostatniej prostej
Forza Horizon 6 ukaże się 19 maja na konsolach Xbox Series X|S, PC (Xbox + Steam), Xbox Cloud i Game Pass Ultimate. Gra trafi na PlayStation 5 w późniejszym terminie w 2026 roku. Już dziś można składać zamówienia przedpremierowe. Wczesny dostęp dla graczy Edycji Premium rozpocznie się 15 maja. Produkcja od dnia debiutu pojawi się także w usłudze Game Pass.
Źródło: Oficjalna strona gry
Pamiętajcie, że znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.

Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.