• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
5 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Avatar: Frontiers Of Pandora – Z Popiołów (PS5)
Xbox Series PlayStation 5

Recenzja: Avatar: Frontiers Of Pandora – Z Popiołów (PS5)

3 tygodnie temu Bartosz Kałkus

Nadszedł grudzień, a to oznacza kolejny sezon na Avatara. W kinach możemy już oglądać trzecią część filmowej sagi Jamesa Camerona, czyli Avatar: Ogień i popiół. Ubisoft również postanowił przypomnieć nam o swoim growym uniwersum i ponownie zaprosić graczy na Pandorę za sprawą dodatku Avatar: Frontiers of Pandora – Z popiołów. Czy to wystarczający powód, by wrócić do tej niezwykłej krainy?

Powrót do Pandory

Zanim przejdziemy do recenzji samego dodatku Z popiołów, warto na chwilę zatrzymać się przy podstawowej wersji Avatar: Frontiers of Pandora. Recenzję tego tytułu mogliście przeczytać u nas dwa lata temu i, nie ukrywam, byłem wtedy grą wyraźnie usatysfakcjonowany. Przez ostatnie lata zespół Massive Entertainment nie zapomniał jednak o swoim dziele.

Twórcy dostarczyli dwa rozszerzenia fabularne, które zabierały nas do zupełnie nowych rejonów księżyca. Choć trzon rozgrywki nie odbiegał znacząco od tego, co znaliśmy z podstawki, były to solidne porcje dodatkowej zawartości, które bez wątpienia przypadły do gustu fanom świata Avatara.

Nowa perspektywa, nowe wrażenia

Największą nowością, jaka trafiła do gry wraz z grudniową aktualizacją, jest jednak pełnoprawny tryb trzecioosobowy. Co ważne, został on udostępniony całkowicie za darmo, więc nie trzeba posiadać dodatku Z popiołów ani żadnego innego rozszerzenia, aby sprawdzić go w akcji. Dla wielu graczy będzie to idealny moment, by po dłuższej przerwie wrócić do Pandory.

Oryginalnie Frontiers of Pandora było grą w pełni pierwszoosobową. Świat obserwowaliśmy z perspektywy oczu bohatera, a widok zza pleców pojawiał się głównie podczas lotu na Ikranie. Twórcy postanowili jednak pójść o krok dalej i pozwolić graczom swobodnie przełączać się między perspektywą pierwszo- i trzecioosobową niemal przez całą rozgrywkę.

Zmiana ta wnosi do zabawy zaskakująco dużo świeżości. Z kamery umieszczonej za plecami bohatera zupełnie inaczej eksploruje się świat, wyraźniej widać akrobacje, wspinaczkę po skałach czy dynamikę walki. Jedynym wyjątkiem pozostaje pływanie, które wciąż automatycznie przełącza widok na pierwszą osobę. To jednak drobiazg przy tak dużej zmianie, którą zdecydowanie warto sprawdzić w praktyce – nawet jeśli same dodatki fabularne nie do końca was interesują.

Z popiołów

Przechodząc do sedna, czyli dodatku Z popiołów. Na samym początku gra pyta nas, czy chcemy zaimportować postać z podstawowej wersji gry. Warto jednak zaznaczyć, że nie kontynuujemy bezpośrednio jej historii. Nasz bohater pojawia się jedynie w przerywnikach filmowych. Główną postacią dodatku jest So’lek, stonowany i doświadczony wojownik, którego mieliśmy okazję poznać już w podstawowej przygodzie.

Akcja rozszerzenia toczy się rok po wydarzeniach z „podstawki”. Na tereny Lasu Kinglor powraca ZPZ, ale tym razem nie są sami. Wspiera ich klan Mangkwan. To zbuntowane plemię Na’vi, znane również z najnowszego filmu, które odwróciło się od Eywy i tradycyjnych wierzeń innych klanów. Nasz dom zostaje zniszczony, a cała okolica dosłownie staje w płomieniach. Ton opowieści jest wyraźnie mroczniejszy i bardziej przygnębiający niż w pierwotnej historii.

Podobnie jak w filmie, przyjdzie nam walczyć nie tylko z oddziałami ludzi, ale również z wrogimi Na’vi. To wyraźnie zmienia dynamikę rozgrywki. Starcia z rdzennymi mieszkańcami Pandory są bardziej intensywne, szybsze i momentami wręcz osobiste, co nadaje im dodatkowego ciężaru emocjonalnego.

So’lek jako protagonista sprawdza się bardzo dobrze. Jego spokojny, surowy ton głosu idealnie współgra z opowiadaną historią, która jest znacznie bardziej kameralna. Nie mamy tu poczucia walki o los całej Pandory. To przede wszystkim osobista opowieść o stracie, gniewie i konsekwencjach dokonywanych wyborów. Co ważne, znajomość nowego filmu nie jest wymagana, a dodatek nie psuje jego odbioru.

Stare fundamenty, nowy kontekst

Pod względem mechanik Z popiołów pozostaje wierne fundamentom Frontiers of Pandora. Owszem, sterujemy nową postacią i ponownie rozwijamy jej umiejętności, ale trzon rozgrywki pozostaje niezmieniony. Przejmowanie punktów, infiltracja baz i walka z wrogami. Nie jest to próba odkrywania koła na nowo, lecz konsekwentne rozwinięcie idei obecnych w grze od samego początku. To wciąż „Far Cry w kosmosie”, jak pisałem w recenzji oryginału.

Jeśli podobało wam się Frontiers of Pandora, to tutaj otrzymujecie około 20 godzin dodatkowej zabawy, utrzymanej w bardziej pesymistycznym i cięższym tonie. Wszystko to świetnie współgra z nowym trybem trzecioosobowym. Gra nadal wygląda fenomenalnie. Widoki Pandory zachwycają, choć obraz płonącego lasu potrafi autentycznie zaboleć.

Od strony technicznej tytuł prezentuje się bardzo solidnie. To wciąż produkcja Ubisoftu, więc drobne błędy czy niedoskonałości mogą się pojawić, ale nie są one na tyle uciążliwe, by realnie psuć zabawę.

Podsumowanie

W życiu recenzenta przychodzi czasem moment, w którym wraca on do swoich dawnych ocen i spogląda na nie z perspektywy czasu. Moje podejście do Frontiers of Pandora również ewoluowało. Gdy pisałem recenzję podstawowej wersji, nie wiedziałem, jak wiele zawartości i usprawnień twórcy dostarczą po premierze.

Dlatego też ostateczną ocenę warto traktować nie jako werdykt dotyczący wyłącznie dodatku Z popiołów, lecz całego pakietu, jakim jest Avatar: Frontiers of Pandora wraz z rozszerzeniami The Sky Breaker, Secrets of the Spires oraz wszystkimi aktualizacjami z ostatnich dwóch lat. To bardzo solidny, dopracowany tytuł, który z czystym sumieniem mogę polecić nie tylko fanom Avatara, ale również wszystkim miłośnikom efektownych gier akcji z otwartym światem.

Rozgrywka:

Grę do recenzji dostarczyła firma Ubisoft.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Avatar Avatar: Frontiers of Pandora Massive Entertainment ubisoft
+

+ Ciekawa postać So'leka
+ Walki z Na'vi
+ Oprawa
+ Trzym trzecioosobowy

-

- To wciąż ta sama gra
- Powtarzalna pętla rozgrywki może się znudzić

9.0
Z popiołów to mroczniejsze i bardziej osobiste rozszerzenie, które skutecznie rozwija świat Avatar: Frontiers of Pandora, nie próbując przy tym rewolucjonizować jego fundamentów. Historia So’leka wprowadza cięższy, dojrzalszy ton, dobrze współgrający z wydarzeniami znanymi z filmów. Choć mechanicznie to wciąż ten sam „Far Cry na Pandorze”, dodatek oferuje solidną porcję zawartości i stanowi bardzo dobry pretekst do powrotu do gry, zwłaszcza dla fanów uniwersum Avatara.

Bartosz Kałkus

Miłością do gier zaraził go starszy brat, więc z konsolami jest zaznajomiony od kołyski. Miłośnik wszystkich gatunków gier poza wyścigami i grami sportowymi. Osoba pozytywnie nastawiona do życia, która stara się znaleźć coś dobrego nawet w najgorszym tytule. Bardziej niż grafiką gry ujmują go muzyką, a najlepsze ścieżki dźwiękowe z gier ma zawsze przy sobie. Kolekcjoner, któremu już powoli zaczyna kończyć się miejsce na półce. W ostatnich latach wielki fan gier planszowych, a teraz nie może się doczekać aż będzie mógł grać w coop z synkami.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Prince of Persia: The Sands of Time – Remake skasowane

Nie mam niestety dobrej wiadomości dla fanów Księcia Persji - Ubisoft skasował remake Prince of Persia: The Sands of Time.

Far Cry 3, Blood Dragon i Primal już z 60 klatkami na sekundę

Zgodnie z zapowiedzią, dziś kolejne 3 gry z serii Far Cry dostały 60 klatek na sekundę na konsolach tej generacji. "Trójka", Blood Dragon oraz Primal pozwalają na płynniejszą rozgrywkę.

Far Cry: Primal – kolejna gra Ubisoftu z 60 FPS

Dobra wiadomość dla fanów Far Cry: Primal. Już wkrótce gra dostanie 60 klatek na sekundę. Wiemy, kiedy to nastąpi. Szczegóły znajdziecie w rozwinięciu newsa.

Far Cry 3 i Blood Dragon – kiedy 60 FPS?

Niedawno informowałem Was o dacie wypuszczenia aktualizacji do gier z serii Far Cry. Wiemy już, kiedy "trójka" oraz Blood Dragon dostaną 60 klatek na sekundę.

Far Cry – 3 gry z serii dostaną 60 klatek na sekundę

W mediach społecznościowych pojawiła się interesująca informacja dla fanów serii Far Cry. Trzy gry z tego cyklu dostaną aktualizację odblokowującą 60 klatek.

Prince of Persia: Sands of Time i Assassin’s Creed IV: Black Flag – kolejne doniesienia

W sieci pojawiły się interesujące spostrzeżenia na temat remake'ów gier Prince of Persia: Sands of Time oraz Assassin's Creed IV: Black Flag. Znajdziecie je oczywiście w rozwinięciu newsa.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

11 minut temuBartosz Kwidziński

Prince of Persia: The Sands of Time – Remake skasowane

Nie mam niestety dobrej wiadomości dla fanów Księcia Persji - Ubisoft skasował remake Prince of Persia: The Sands of Time.

9 godzin temuBartosz Dula

Portalcon 2026: Oto wszystkie nowe zapowiedzi Portal Games!

Portalcon 2026 obfitował w fascynujące zapowiedzi od Portal Games. Oto planszowe nowości, które wydawnictwo zaprezentowało w Chorzowie!

2 dni temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

2 dni temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

Ikona gry ea sports
6 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

6 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.