• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
10 godzin temuBartosz Dula

Prezentownik 2025: Najlepsze prezenty dla fanów Nintendo

10 godzin temuKonrad Bosiacki

Prezentownik 2025: Najlepsze gamingowe książki dla graczy

12 miesięcy temuKonrad Bosiacki

Prezentownik 2024: Klocki LEGO dla graczy i nie tylko

12 miesięcy temuBartosz Dula

Prezentownik 2024: Co pod choinkę dla mobilnego gracza?

12 miesięcy temuKinga Kolarczyk

Prezentownik 2024: Co sprezentować miłośnikom Nintendo?

12 miesięcy temuBartosz Kałkus

Prezentownik 2024: Gry dla najmłodszych

12 miesięcy temuKonrad Bosiacki

Prezentownik 2024: Najlepsze gamingowe książki dla graczy

12 miesięcy temuBartosz Kwidziński

Prezentownik 2024: Co pod choinkę z myślą o Lenovo Legion Go?

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Persona 3 Reload (PlayStation 5)

Recenzja: Persona 3 Reload (PlayStation 5)

2 lata temu Paweł Matyjewicz

Odświeżenie gry, która ma status niemal kultowej jest zadaniem niełatwym. Wystarczy jedna niewłaściwa decyzja by urazić wiernym oryginałowi fanów. Tak naprawdę dobry przepis na remake nie istnieje. Jeśli jednak komuś miało się udać, to właśnie Atlusowi.

Ustalmy może raz na zawsze, nie ma czegoś takiego jak obiektywna opinia. Zawsze kierują nami subiektywne odczucia i nie dotyczy to wyłącznie oceniania gier. Dlatego Persona 3 Reload już przed premierą miała zarówno grono zwolenników, jak i silną opozycję. Dla wielu osób ruszenie ich ukochanego tytułu to przecież z definicji niemal pogwałcenie świętości.

Persona 3 Reload a oryginał

Osobiście nie mam zamiaru rozwodzić się nad gustem, czy poczuciem estetyka każdego z osobna. Szkoda na to zwyczajnie i siły i czasu, bo w tej batalii nigdy się nie wygra. Postaram się skupić natomiast na faktach, na tyle na ile to tylko możliwe. A jednym z najważniejszych jest, że Atlus mało kiedy daje plamę. To studio, które doskonale wie co robi i zwykle dostarcza świetne, dopracowane pod każdym względem tytuły. Nie inaczej jest w tym przypadku.

Persona 3 Reload to zresztą bardzo bezpieczny remake, do którego można przyczepić się chyba tylko na siłę. Zawartość gry nie została w żaden sposób zmieniona, jak miało to miejsce chociażby w Final Fantasy VII Remake. Jeśli zatem już kiedyś ukończyliście grę przeżyjecie dokładnie to samo, lecz w znacznie lepszym wydaniu. Tak lepszym. Nie boję się użyć tego słowa, a jestem wieloletnim fanem serii. Persona 3 zawsze miała obszerne lokum w moim sercu, jednak Reload pokonuje oryginał niemal pod każdym względem.

Nowa ścieżka dźwiękowa

Dla wielu osób kontrowersyjną zmianą jest chociażby odświeżenie ścieżki dźwiękowej. To prawda, że wiele dobrze znanych utworów zostało zastąpionych nowymi. Jednocześnie śmiem twierdzić, że Atlus nie dał tutaj ciała. Czy utwory są gorsze? Nie określiłbym ich w ten sposób. Są zwyczajnie inne. Ja również należę do grona, któremu bardziej podobało sie chociażby uwielbiane „Burn My Dread”, jednocześnie po przesłuchaniu się z nowymi kawałkami w pełni je zaakceptowałem, bo też idealnie wpasowują się w konwencję nowych czasów. Zatem nawet gdybym mógł sobie wyrwać włosy z głowy, to bym tego nie zrobił. Pozostałym polecam wzięcie głębokiego oddechu i ponowne założenie słuchawek na uszy.

Dotyczy to także głosów poszczególnych bohaterów, którzy z wielu oczywistych względów zostali w grze zastąpione nowymi. Jasne, można aktora głosowego uwielbiać danego aktora głosowego z oryginału. Ale nie odbierajmy zasług tym, których słyszymy w Reload. Wykonali oni naprawdę kawał dobrej roboty. Zarówno w wersji oryginalnej – japońskiej, z którą przez większość czasu obcowałem. Jak i angielskiej. Sprawdzili się na tyle dobrze, że jesteśmy bardzo szybko w stanie przyzwyczaić się do zmian. Warto odnotować natomiast, że Persona 3 Reload jest pierwszą częścią wydaną również po polsku. Choć napisy nie należą do najlepszych pod względem jakości i liczne błędy można wychwycić już w ekranach informacyjnych. Tak niewątpliwie rodzimy język przyczyni się do lepszej promocji tytułu w naszym kraju, co za tym idzie więcej graczy będzie mogło poznać tę wspaniałą serię.

Persona 3 Reload wizualnie zachwyca

Nie inaczej wygląda sprawa z oprawą wizualną. Graficznie Reload jest piękne, a ujrzenie lubianych bohaterów w ładniejszych wersjach aż raduje serce.  Pamiętajcie, że nie mamy tutaj do czynienia z leniwym odświeżeniem, a grą zbudowaną od podstaw. Zachwycają chociażby modele bohaterów i ich animowane „gadające głowy”. Gdy dochodzi do walk jeszcze bardziej doceniamy szczegółowość postaci. Wszelkie ataki prezentują się bowiem wyśmienicie.

Poruszanie się po znanych okolicach jeszcze nigdy nie było tak przyjemne. Postać już nie ślizga się po podłodze, no przynajmniej nie jest to aż tak odczuwalne jak w oryginale. Udogodnienia i ułatwienia sprawiają, że gra się znacznie przyjemniej. Od teraz liczne znaczniki graficzne informują gracza gdzie może znaleźć daną osobę, a wręcz można się do niej od razu przenieść. Zapominalskim natomiast o możliwych aktywnościach przypominają smsy. Ogarnięcie całego systemu choć nadal nie należy do łatwych stało się przez to po prostu bardziej przyjazne.

Osoby, które grały w oryginał wiedzą, że jest co ogarniać. Pozwolę sobie jednak wyjaśnić. Persona 3 Reload dzieli się na dwa główne segmenty. W pierwszym przeżywamy rok z życia ucznia i musimy mierzyć się ze wszystkimi związanymi z tym aspektami. Czas każdego dnia musimy odpowiednio zagospodarować, a nie jest to takie proste. Liczne egzaminy, aktywności poboczne, które podnoszą nasze życiowe statystyki są tylko częścią codziennych obowiązków. Ważną rolę spełniają tak zwane Social Linki, a więc nawiązywanie i pogłębianie z czasem więzi z różnymi osobami z naszego otoczenia. Znajomości te nie tylko zapełniają czas, ale pomagają w rozwijaniu, a nawet odblokowują nowe persony z odpowiedniej arkany tarota. Można by więc nawet powiedzieć, że w dużej mierze Reload to symulator życia gdyby nie…

Mroczna Godzina i szkolne życie

W naszym świecie istnieje ukryta godzina, która wybija równo o północy. Wiedzą o niej tylko nieliczni, a jeszcze mniejsze grono potrafi walczyć z monstrami – tak zwanymi cieniami, które wówczas pojawiają się na ulicach. Właśnie do tak elitarnej grupy osób należymy i to na naszych barkach spoczywa rozwiązanie zagadki Mrocznej Godziny i dziwacznej wieży Tartarusa, która także materializuje się wyłącznie w tym czasie. I właśnie tutaj mamy do czynienia z drugim segmentem tytułu.

Zamiast wieczornej nauki, lub spotkań ze znajomymi możemy udać się do czeluści Tartarusa. Wieża poza kluczowymi miejscami składa się z losowo generowanych pięter, na których nie tylko walczymy z cieniami, ale także odnajdujemy wszelkiej maści skarby, wykonujemy poboczne misje i co ważniejsze pokonując bossów na danym piętrze posuwamy się dalej w historii. Nie jest łatwo, bo kolejne zagrożenie przybywa raz w miesiącu i do tego czasu zmuszeni jesteśmy dotrzeć do właściwego piętra wieży. Czym wyżej natomiast jesteśmy, tym bardziej pokręcone i chaotyczne staje się to miejsce. Rośnie także zagrożenie i mierzymy się z coraz to potężniejszymi cieniami.

W walce pomagają nam tytułowe Persony, a więc manifestacje naszych emocji i wewnętrznych lęków. Główny bohater jest pod tym względem unikalnym osobnikiem, potrafi bowiem przywołać wiele person, a także łączyć je w silniejsze wersje. W tym ostatnim pomaga tajemniczy Velvet Room, którym włada równie enigmatyczny Igor ze swoją asystentką Elizabeth. To specjalne miejsce widoczne jest tylko dla protagonisty i również skrywa wiele tajemnic, które odkrywamy z czasem.

PER-SO-NA!

Same persony pochodzą głównie z mitologii, religii i folkloru. Zawsze podobał mi się ten pomysł, bo dzięki opisom poznawałem ciekawe istoty z całego świata. Każda persona posiada zdolności, słabe i mocne strony. Zatem odpowiednie ich dobranie bardzo ułatwia potyczki z silnymi przeciwnikami. Walki odbywają się w systemie turowym i w odróżnieniu od oryginału teraz sami jesteśmy w stanie kierować poczynaniami każdego członka grupy. To duża i najważniejsza zmiana, dzięki której mamy większy wpływ na potyczki. Aspektem kluczowym przy wygraniu jest natomiast odkrycie słabości wroga. Używając nań odpowiedniego elementu jesteśmy w stanie powalić go na jedną turę i otrzymać bonusowy ruch. Jeśli znokautujemy w ten sposób wszystkich przeciwników na arenie otrzymujemy możliwość wykonania potężnego ataku wszystkimi bohaterami.

Brzmi to prosto w teorii, jednak elementów jest na tyle dużo, że odkrycie słabości czasem chwilę trwa. Tu jednak z pomocą przychodzi intuicja, a nawet kolory masek poszczególnych cieni, które często dają podpowiedzi co do odporności. Świetnym systemem okazuje się też przekazanie ruchu przyjacielowi po powaleniu wroga, bo gra sama sugeruje kto posiada odpowiednią personę do kolejnego ataku. Dzięki takim skrótom i udogodnieniom starcia mimo iż turowe są niezwykle dynamiczne i widowiskowe. Atlus zawsze przykładał dużą wagę do szczegółów i nawet wszelkiej maści menusy zostały opracowane w taki sposób by pogłębiać poczucie uczestniczenia bardziej w anime niż grze mocno nastawionej na taktykę.

Remake idealny nie istnieje, ale…

Dalekim jestem od sugerowania by nie zapoznać się z oryginałem. Zwłaszcza, że i on jest dostępny na nowych platformach. Jednocześnie Persona 3 Reload to remake niemal perfekcyjny, nawet jeśli zamknięty w swojej bezpiecznej bańce. Tytuł został odświeżony wręcz fantastycznie i wspaniale było przeżyć tę historię jeszcze raz. Zwłaszcza, że trzecia część nadal stanowi jeden z kamieni milowych gatunku. Już teraz jest oczywistym, że Atlus pójdzie za ciosem i przygotuje kolejne odsłony, z czego osobiście bardzo się cieszę. Zapowiedziano także, że Reload nie otrzyma żadnej wersji rozszerzonej.

To naprawdę wspaniały rok dla fanów jRPG, a przecież dopiero co się rozpoczął. Śmiem też twierdzić, że właśnie dzięki tak dopracowanym tytułom jak Persona 3 Reload wielu graczy w końcu dostrzeże ten wspaniały gatunek. Jest to bowiem fenomenalna i wielowymiarowa gra, która nawet po latach w swoim przekazie jest aktualna. Czekam na moją ukochaną część czwartą, a tymczasem wracam do Tartarusa bo już stęskniłem się za tym by ponownie wykrzyczeć… PER-SO-NA!

Za grę do recenzji dziękujemy firmie CENEGA

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Atlus Jrpg Persona 3 Persona 3 Reload recenzja remake rpg
+

Nowa oprawa graficzna
Polska wersja językowa
Wspaniała, zapadająca w pamięci historia
Rewelacyjny system walki
Liczne udogodnienia i ułatwienia
Brak błędów technicznych

-

Kontrowersyjne zmiany w ścieżce dźwiękowej
Czasem aż przesadny design menusów
Codzienne smsy mogą z czasem irytować

9
Idealny remake nie istnieje, ale Persona 3 Reload jest mu bliska

Paweł Matyjewicz

Miłośnik życia i wymyślonych światów. Od dziecka zafascynowany kulturą wschodu oraz ogólnie pojętą popkulturą. Ograł niemal wszystkie jRPG, od czasów pierwszego PlayStation (o ile to w ogóle możliwe) i nadal kocha ten gatunek gier miłością prawdziwą.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

Premiera Etrange Overlord zapowiedziana na 2026 rok

Muzyczna gra akcji Etrange Overlord ma zawitać na konsole i PC już za parę miesięcy.

Nowe wieści dotyczące The God Slayer

Oficjalnie ogłoszone w 2023 roku The God Slayer otwiera się na nowe platformy.

8

Recenzja: Thief: Legacy of Shadow [Meta Quest 3]

Już dziś debiutuje Thief w wirtualnej rzeczywistości. Załóżmy więc gogle i sprawdźmy, czy Legacy of Shadow to dobra gra.

Diablo IV – Sezon Boskiej Interwencji w przyszłym tygodniu

Czy mamy na sali jeszcze graczy Diablo IV? Jeśli tak, to informujemy, że premiera Sezonu Boskiej Interwencji odbędzie się 11 grudnia.

Recenzja: MSI – klawiatura Strike Pro Silent oraz myszka Versa 300 Elite

Kilka tygodni temu do naszej redakcji dotarły kolejne akcesoria od MSI. Spędziłem sporo godzin z myszką Versa 300 Elite Wireless oraz klawiaturą Strike Pro Wireless.

7.5

Recenzja portu: Assassin’s Creed Shadows [Nintendo Switch 2]

Już dziś Assassin’s Creed Shadows trafia na konsole Nintendo Switch 2. Czy jest to udany port? Dowiecie się tego z niniejszej recenzji.

📊 Jakiej kategorii najbardziej brakuje Wam na The Game Awards?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

2 dni temuAngelika Borucka

Sezon głosowania na ulubione gry z 2025

Już za moment the Game Awards. Jakie gry skradły Wasze serca w tym roku? Nie zapomnijcie zagłosować na ulubione tytuły!

2 dni temuAngelika Borucka

Netflix oficjalnie wita Warner Bros. w swoich szeregach

Dzisiejszy email potwierdził najnowsze rewelacje. Warner Bros. (w tym dział gier) jest już oficjalnie częścią Netflixa.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Carmageddon powraca! Nowa cześć Rogue Shift w 2026 na konsolach

Po dziesięcioletniej przerwie Carmageddon niespodziewanie powraca jako gra wyścigowa z gatunku roguelite. Rogue Shift zmierza na PS5, Xbox Series i Switch 2.

4 dni temuAngelika Borucka

Netflix wygrał wyścig o serce Warner Bros. Discovery. Trwają ostatnie negocjacje

Harry Potter, HBO i DC w rękach Netflixa? Trwają ostatnie negocjaje o wykupienie Warner Bros. Discovery.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Gran Turismo 7 z dużym darmowym i płatnym (134 zł) DLC

Do fanów Gran Turismo 7 Mikołaj dotarł wcześniej. Czeka już na was darmowe DLC SPEC III i płatny Power Pack w cenie 134 zł.

6 dni temuKonrad Bosiacki

Recenzja: realme GT 8 Pro Dream Edition – smartfon z duszą bolidu mistrzowskiej klasy

realme GT 8 Pro Dream Edition łączy wszystkie elementy topowego smartfonu z duchem motorsportu. On nie tylko wygląda, ale też zachowuje się jak maszyna z padoku, gotowa ruszyć na pole position.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2025 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.