110 000
czytelników w miesiącu
  • 🏁 Simracing
  • PlayStation
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z konsolą Xbox?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • Testy sprzętu
    • PS Vita
    • PS4
    • PS5
    • Xbox One
    • Xbox Series
    • Nintendo
    • Steam Deck
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
6 dni temuKonrad Bosiacki

GTA 6 podbija sprzedaż Xboxów i PlayStation. Konsole znikają ze sklepów

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Fani GTA 6 dostaną limitowane kontrolery DualSense. Wyglądają fantastycznie!

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Digital Foundry studzi nadzieje na GTA 6 w 60 FPS

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Rockstar wycisnął z PS5 wszystko. Digital Foundry analizuje GTA 6

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

GTA 6 na konsolach w 30 FPS! Rockstar na razie nie celuje w 60 klatek

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

GTA 6 – najważniejsze informacje po 26-minutowym pokazie na Netflix i preview dużych mediów

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

GTA 6 z nowymi szczegółami. Rockstar zdradza więcej o Jasonie, Lucii i świecie gry

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

GTA VI będzie jeszcze bardziej realistyczne. Rockstar przybliża szczegóły świata gry

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: FIFA19 (PS4)
Xbox One PlayStation 4

Recenzja: FIFA19 (PS4)

8 lat temu,
11 minut czytania
Tomasz Alicki

Kolejny rok, kolejna Fifa. Malkontenci machną ręką i powiedzą, że każda z ostatnich pięciu części była identyczna, a zawzięci fani Ultimate Team pewnie siedzą już i otwierają swoje paczki z Edycji Mistrzowskich. Pierwszy raz od lat EA prezentuje jednak kilka argumentów, które przemówią do graczy należących do tej środkowej, bardziej obojętnej kategorii.

 

Kaszankaaaaa!

Powrót Ligi Mistrzów to zdecydowanie jedna z najgłośniejszych nowości, którą EA chwaliło się na każdym kroku, przy okazji premiery Fify 19. Podobnie sytuacja ma się wewnątrz gry. Zmieniła się oprawa graficzna, wiele spotkań jest teraz realizowanych w stylu telewizyjnym, jaki fani piłki nożnej obserwują we wtorkowe wieczory, a sami gracze są regularnie przypominani o powrocie tych najbardziej prestiżowych rozgrywek.


EA wykorzystuje nową licencję na niemalże każdym kroku, zachęcając fanów, by weszli w świat Ligi Mistrzów i spróbowali własnych sił wśród najlepszych drużyn na świecie. Pierwszy pomysł, który przychodzi na myśl większości ludzi, został zrealizowany bardzo sprawnie i czeka na nas zaraz po wyborze języka, jako jeden z osobnych kafelków głównego menu. Możemy rozegrać własną Ligę Mistrzów. Usiąść ze znajomymi, wybrać swoje ulubione drużyny i rozegrać cały turniej, od pierwszych spotkań fazy grupowej.

Twórcy dają nam również wolną rękę, jeżeli chodzi o modyfikacje, co jest motywem przewijającym się przez wiele kolejnych trybów Fify 19. Jeżeli brakuje Wam w Lidze Mistrzów Legii Warszawa czy Lecha Poznań, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wstawić ich w miejsce Barcelony. Może kusi Was również, żeby zobaczyć prawdziwą grupę śmierci, poprzestawiać nieco losowanie i patrzeć, jak światowe TOP4 trafia na siebie już w pierwszym etapie rywalizacji?

Ponadto Liga Mistrzów jest również zgrabnie wplatana w większość najpopularniejszych trybów, zarówno offline jak i online. W opcji szybkiego meczu możemy teraz rozgrywać dwumecze prosto z Ligi Mistrzów, w Drodze do Sławy wzmianki o prestiżowych rozgrywkach pojawiają się już w pierwszych cutscenkach, a do trybu Ultimate Team weszły nowe, piękne karty UCL, które można łatwo zdobyć dzięki wyzwaniom budowania składu.

 

 

Nie ma żadnych zasad

Chociaż Liga Mistrzów to zmiana bardzo imponująca i solidny argument w walce Fifa vs PES, prawdziwe, znaczące usprawnienia widać dopiero, gdy zaczniemy szukać głębiej, wracać do trybów, które w poprzednich odsłonach pozostawały takie same. Chodzi tutaj oczywiście o „Szybki mecz”, chleb powszedni dla osób odpalających Fifę głównie wtedy, gdy niespodziewanie do drzwi puka stary znajomy ze zgrzewką zimnego piwa.


Zapomnijcie o zwyczajnym wybraniu drużyn, dostosowaniu składów i walce 1 na 1. Jeszcze przed pierwszym spotkaniem, Fifa informuje nas o nowościach. Od teraz możemy tworzyć profile konkretnych graczy, łączyć je ze swoimi identyfikatorami online i prowadzić statystyki, zarówno właściciela konsoli, jak i osób, które przychodzą do niego zagrać kilka meczów. Ponadto, po przeczytaniu krótkiego wprowadzenia, pojawia się sporej wielkości menu, gdzie obok klasycznego meczu, możemy wybrać też kilka innych opcji.

Pojawia się możliwość zagrania dwumeczu, serii meczów składającej się z trzech lub pięciu spotkań, powraca również Liga Mistrzów, jej faza grupowa, półfinały czy nawet ścisły finał. Prawdziwy ukłon w stronę miłośników kanapowej rywalizacji EA poczyniło w oddzielnej zakładce, „Własne zasady”. To właśnie tam znajdujemy między innymi ten tryb, który kilka miesięcy temu był uważany za nowy battleroyale. Możemy zagrać mecz, gdzie strzały z daleka liczą się podwójnie, ustawić liczbę bramek, po którym spotkanie dobiegnie końca albo całkowicie wyłączyć faule, spalone i żółte kartki.


Właśnie tutaj Fifa, która już od lat stanowi doskonałą grę imprezową, szerzej otwiera się na tych użytkowników i zamiast zmuszać ich do włączania Ultimate Team, stara się uczynić ich życie jeszcze zabawniejszym. Nie ma mowy, żeby podczas jednej imprezy skończyły Wam się pomysły. Gdy nie wiecie już kim zagrać, a motyw Ligi Mistrzów odrobinę się przejadł, z pomocą przychodzą serie meczów albo „Finał Pucharu”, gdzie możecie wybrać niemal każde rozgrywki z całego świata i poznać drużyny, o których istnieniu mogliście nawet nie wiedzieć.

 

Droga do zniechęcenia fanów kariery

Miłośnicy trybów przeznaczonych dla jednego gracza będą zawiedzeni. W karierach czy trybie menedżerskim nie zmieniło się dosłownie nic. EA zdało się zapomnieć o graczach, którzy lubią spędzać wieczory, symulując kolejne sezony swoich ulubionych drużyn i dokonując widowiskowych transferów.

Chociaż nie jest to raczej alternatywa, ostatnią deską ratunku w kwestii jednoosobowej rozrywki jest Droga do Sławy. Przygody Alexa Huntera powoli zamieniają się w jedną, wielką telenowelę, która rozpoczyna się w tym roku od możliwości zagrania dziadkiem utalentowanego piłkarza i zobaczyć, skąd wziął się ten zapał do futbolu. Różnorodności w tym roku nie brakuje, bowiem po kilku męczących cutscenkach okazuje się, że przez cały sezon będziemy mogli również wcielić się w Danny’ego i Kim Hunter. Możemy całkowicie zignorować resztę „obsady” i skupić się na jednym zawodniku, ale gra stara się urozmaicić nasze doświadczenie i podpowiadać odpowiednie momenty, kiedy warto zmienić się na inną postać, rozegrać kolejne mecze, podjąć kolejne decyzje.


Ponadto, żeby zakłócić nieco rutynę, która wdziera się w Drogę do Sławy po kilku(nastu) rozegranych spotkaniach, twórcy zmienili również sposób treningu. Wciąż zostajemy wrzucani w mini-gierki podobne do tych, które pojawiają się przed rozpoczęciem meczów offline, jednak w tym roku dostajemy również cos poza tym. Alex staje przed możliwością wyboru swojego mentora. Zależnie od tego, jakie statystyki chce rozwijać, zostaje wrzucony do grupy kilku zawodników, którzy dostają swoje oddzielne znaczniki podczas rozgrywanych spotkań. W ten sposób buduje się szacunek u swojej grupy mentorskiej odblokowuje kolejne rodzaje treningów i pracuje nad statystykami.

Droga do Sławy przeżyła mały lifting i zdecydowanie zasługuje na pochwałę. Cutscenki momentami męczą, a rutyna pojawia się niezależnie od licznych urozmaiceń, ale wciąć można potraktować to jako udany do dodatek do bardzo dobrej gry online.



 

Ultimate Team

Usprawnień ciąg dalszy. Nikogo pewnie nie zaskoczy już fakt, gdy napiszę, że jeżeli nie traktujecie Fify jak Mario Party czy Overcooked, Ultimate Team to jedyny powód, żeby kupić tę grę. Sezony online wieją nudą i pustkami, nie mówiąc już nawet o wirtualnych klubach, a czasy, kiedy rywalizacja pomiędzy najlepszymi klubami i walka o pierwszą ligę były w centrum zainteresowania graczy, już dawno minęły. EA wygląda też na zbyt szczęśliwe z pieniędzy zarabianych na popularnym trybie, żeby przypominać użytkownikom o istnieniu innych możliwości. Chociaż Ultimate Team jest wciąż nastawiony na ogołocenie portfeli jak największej ilości graczy, a hazard jest tu głównym sposobem na zdobycie porządnego składu, nie można nie wspomnieć o tym, jak dużo czeka nas w tym roku nowości.


Przede wszystkim, zniknął system lig, awansów, spadków i walki o punkty. W jego miejsce wkroczyło Division Rivals. Po pierwszy pięciu rozegranych meczach, nasze umiejętności zostają ocenione. Zostajemy wrzuceni do konkretnej dywizji, co ma pozwolić nam grać z rywalami na podobnym poziomie. W nowym trybie wszystko kręci się wokół punktów. Rozgrywane mecze oraz to, jak sobie w nich poradzimy, dają nam punkty. Punkty, podobnie jak w Squad Battles, składają się na kolejne rangi, według których każdego tygodnia gra przydziela nam kilka nagród do wyboru.


Ponadto Division Rivals jest również sposobem, żeby zakwalifikować się do Mistrzostw FUT. Zapomnijcie o uciążliwym graniu turniejów. Pojawiła się nowa waluta, punkty mistrzowskie, i to dzięki nim, kwalifikujemy się do tych najbardziej prestiżowych rozgrywek. Nikt nas nie pogania, nikt nie wymaga wygrywania meczów za meczem. Punkty nie resetują się, cały czas zbierają i nawet gdyby miało zająć nam to miesiąc, w końcu zbierzemy odpowiednią ilość waluty, by wykupić swoje miejsce weekendowych meczach.


Squad Battles pozostało niezmienne, codziennie podrzucając nam nowe składy społeczności do pokonania. Podobnie ma się sytuacja z wyzwaniami budowania składu. Zamysł jest dokładnie ten sam, chociaż po pierwszym tygodniu warto pochwalić ich ilość. EA dało możliwość nie tylko zdobycia nowych kart z Ligi Mistrzów, ale później również wymiany tych niechcianych na coś nowego. Ultimate Team idzie w dobrym kierunku, wciąż dając swoim fanom kolejne aktywności, jednak dalej pozostaje trybem dla tych, którzy mają zbyt dużo wolnego czasu.

 

Standardowe bolączki w gameplayu

Jeżeli ktoś gra regularnie w Fifę i uważa się za w miarę doświadczonego gracza, wie pewnie, jak wygląda pierwszy miesiąc każdego tytułu. Przedpremierowe demo zazwyczaj nie pokazuje dosłownie niczego, a potem prosto w twarz dostajemy grą, która tak różni się od poprzedniej części, że z miejsca zaczyna irytować. Chociaż irytacja jest akurat kwestią bardziej personalną, to można śmiało stwierdzić, że EA dokonało zmian w swoim standardowym stylu. Mieli dobry pomysł i chcieli zaadresować odpowiednie problemy, ale zrobili to zbyt dosłownie.

Podobnie jak w przypadku poprzednich części, najlepiej zmiany w rozgrywce oraz interakcję pomiędzy zawodnikami widać w Ultimate Team. W ten sposób można było szybko zauważyć pierwszą zmianę, szybkość piłkarzy ma w tym roku znaczenie wręcz marginalne. Fifa 18 zmuszała do wypuszczania przed sobą piłki, podejmowania ryzyka wyjścia bramkarza albo przejęcia, w imię zdobycia przewagi nad goniącym nas obrońcą. Teraz nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. Jeżeli nie zagramy długiej piłki, do której nasz szybki napastnik będzie biegł równolegle z obrońcą, zostaniemy po prostu dogonieni. Samo przyjęcie piłki bardzo mocno zwalnia piłkarzy i powoduje, że ci najlepsi gracze muszą zacząć używać nie swojej prędkości, ale panowania nad piłką oraz zwinności.

Dalej od realizmu odbiega kolejna wypadkowa nowych zmian, którą ciężko jest wytłumaczyć. Wkraczamy bowiem w świat Fify Street, gdzie co druga piłka uderzana jest z przewrotki. Piłkarze nawet nie rozglądają się dookoła, czasem ledwo zwracają uwagę na tor lotu piłki. Pierwsza myśl jest ta sama w każdym przypadku: „A może by tak uderzyć nożycami?”. Niezależnie od tego, czy gramy pierwszym składem złożonym z brązowych graczy, czy z wypożyczenia trafił nam się Ronaldo. Każdy ma te same, absurdalne pomysły i co najzabawniejsze, wszystkich cechuje zaskakująca skuteczność.

W połączeniu z kilkoma innymi problemami, piłkarskiemu pinballowi, niecelnymi podaniami, bardzo mocnymi strzałami finezyjnymi i częstymi sytuacjami, gdzie zawodnicy gubią piłkę między własnymi nogami, Fifa 19 sprawia wrażenie, jakby większość strat lub groźnych sytuacji wynikała bardziej z przypadku niż przemyślanych akcji układanych w głowie przez środkowych pomocników. Sporo problemów wynika jednak z corocznych mankamentów każdej, nowej Fify i prawdopodobnie sporo z nich ulegnie zmianie w nadchodzących aktualizacjach.

Zmiany zostały poczynione w odpowiednim kierunku, a przy odrobinie zmian, powinniśmy doczekać się naprawdę świetnej odsłony serii. Nawet bardziej pozytywnie można podejść do nowej mechaniki strzałów, precyzyjnego wykończenia. Chociaż włączenie tej opcji jest dobrowolne, pomysł wprowadza kolejny skillowy element do rozgrywki. Kiedy wciśniemy przycisk strzału drugi raz, zbierając się do wykończenia piłki, nad głową piłkarza pojawi się pasek, który każe nam w odpowiednim momencie wcisnąć oddać strzał. Pomyłka kończy się wyrzuceniem piłki poza boisko, a im bardziej precyzyjne wykonanie, tym większa szansa na skończenie z kolejną bramką na koncie.

Fifa 19 mocno zaskakuje. Rozgrywka podąża w odpowiednim kierunku, Droga do Sławy wprowadza odrobinę potrzebnej świeżości, a miłośnicy kanapowego grania ze znajomymi będą zachwyceni szerokim wachlarzem możliwości, jaki otwiera przed nimi nowa odsłona. Jeżeli jednak jesteście zainteresowani wyłącznie graniem online, Ultimate Team to główny powód, dla którego mielibyście wybrać do sklepu po ostatnią Fifę.

Grę do recenzji dostarczyło EA Polska

Podziel się:

  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

drga do sławy ea sports FIFA 19 FUT Liga Europy Liga Mistrzów Ultimate Team
+

Rozgrywka zmienia się w dobrą stronę;
Droga do Sławy odświeżona;
Świetne nowości w Szybkim Meczu;
Liga Mistrzów;
Mnóstwo usprawnień w Ultimate Team

-

Liczne bugi i przesady w gameplayu;
Brak zmian w karierach i trybie menedżerskim;
Online poza Ultimate Team nie istnieje

8

Tomasz Alicki

21-letni geek. Młody pasjonat sarkazmu. Podobno potrafi być zabawny. Pisze o grach, kinematografii i esporcie. Zapalony czytelnik.
Autor bloga tomaszalicki.pl

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Ikona gry ea sports

EA SPORTS FC 27 z ważną nowością dla polskich kibiców. Stadion Legii Warszawa trafi do gry

Stadion Legii Warszawa po raz pierwszy w historii trafi do serii EA SPORTS FC! 🏟️ Sprawdźcie, jak polski obiekt zaprezentuje się w FC 27 i kiedy ruszymy na murawę.

Ikona gry ea sports

EA Sports FC 27 ujawnia 27 najwyżej ocenianych gwiazd futbolu. Ewa Pajor w ścisłej czołówce

Mbappé i Haaland na szczycie, a Ewa Pajor wśród najlepszych piłkarek świata! EA Sports ujawniło pierwsze oceny w FC 27 i już wywołało gorącą debatę. Sprawdź pełne szczegóły!

Ikona gry ea sports

EA Sports FC 27 z nowym trybem The Grounds. EA pokazuje największą nowość tegorocznej odsłony

🔥 EA Sports pokazało The Grounds w FC 27! Nowy tryb stawia na społeczność, personalizację i zupełnie nowe aktywności poza klasycznymi meczami. Sprawdź wszystkie szczegóły!

EA Sports FC 27 rozwija Ultimate Team. EA pokazało największe zmiany w FUT od lat

EA Sports pokazało przyszłość Ultimate Team w FC 27! 🔥 FUT Gallery, nowe Ewolucje, Campaign Hub i więcej zawartości dla graczy solo. Sprawdź wszystkie najważniejsze zmiany!

Ikona gry ea sports

EA SPORTS FC 27 stawia na umiejętności graczy. EA pokazuje największe zmiany w rozgrywce

EA SPORTS FC 27 przechodzi największą zmianę rozgrywki od lat. Mniej automatyki, więcej umiejętności i pełniejsza kontrola nad meczem. Sprawdź wszystkie najważniejsze nowości!

EA Sports FC 27 z PEGI 16? Okładka zdradziła ważną zmianę. Dzieci mogą nie kupić gry samodzielnie

Cena EA Sports FC 27 przyćmiła znacznie ważniejszą informację. Na okładce gry pojawiło się oznaczenie PEGI 16, co może zakończyć erę PEGI 3 dla piłkarskiej serii EA.

Ikona gry ea sports

EA Sports FC 27 z wielką niespodzianką. Wraz z datą premiery ucieszy to miliony graczy

Nowy przeciek zdradza niemal wszystko o EA Sports FC 27! 📅 Znamy planowaną datę premiery, szczegóły Early Access, ceny oraz listę platform.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera września 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ...

HOT

5 godzin temuBartosz Dula

Metroid Ravenous zmierza na Nintendo Switch 2

Na ostatnim Nintendo Direct dostaliśmy zwiastun Metroid Ravenous. Nowa gra wygląda na mocne rozwinięcie rozwiązań z genialnego Dread.

5 godzin temuYzoja

Kojima pokłócił się z Sony? PHYSINT w rękach Xboxa

PHYSINT to skradanka akcji, o której pierwszy raz usłyszeliśmy na początku 2024. Oryginalnie tytuł miał zostać stworzony przy współpracy z PlayStation Studios.

21 godzin temuKonrad Bosiacki

Nintendo Direct – wrzesień 2026. Wszystkie najważniejsze zapowiedzi i zwiastuny

Nintendo Direct z września 2026 przyniósł masę zapowiedzi! Metroid, Kirby, Tomb Raider, Monster Hunter Wilds, Final Fantasy VII i Resident Evil na Switch 2. Sprawdźcie wszystkie gry i daty premier!

24 godziny temuKonrad Bosiacki

Resident Evil 2, 3 i 4 Remake zmierzają na Nintendo Switch 2. Capcom podał datę premiery

Resident Evil 2, 3 i 4 Remake na Nintendo Switch 2! 🔥 Capcom właśnie potwierdził datę premiery całej trójki. Sprawdźcie, kiedy zagramy i jakie edycje przygotowano.

2 dni temuKonrad Bosiacki

The Legend of Zelda: Ocarina of Time dostanie specjalną edycję konsoli Switch 2 i Pro Controller

Zelda: Ocarina of Time dostaje własną wersję Switch 2! 😍 Nintendo pokazało też specjalnego Pro Controllera. Premiera konsoli już 29 października. Sprawdźcie, jak prezentuje się cały zestaw!

2 dni temuKonrad Bosiacki

The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake z datą premiery. Pierwsza polska Zelda w listopadzie!

The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake ma datę premiery! 🗡️ Nintendo pokazało nowy gameplay, zmiany w rozgrywce i potwierdziło debiut gry na Switch 2 w polskiej wersji językowej.

PS5 vs PS5 Pro

4 dni temuKonrad Bosiacki

The Blood of Dawnwalker na PS5 Pro vs PS5 – szczegółowe porównanie grafiki i wydajności

PS5 czy PS5 Pro? Sprawdziliśmy The Blood of Dawnwalker od Rebel Wolves klatka po klatce. Zobaczcie, gdzie mocniejsza konsola naprawdę pokazuje przewagę!

Ikona gry Assassin's Creed
2 miesiące temuKonrad Bosiacki

Assassin’s Creed Black Flag Resynced na PS5 Pro, PS5 i PS3. Szczegółowa analiza grafiki i technologii.

PS3 vs PS5 vs PS5 Pro! Sprawdziliśmy, jak ogromny skok graficzny oferuje Assassin's Creed Black Flag Resynced. Ray tracing, PSSR 2, nowe oświetlenie, przebudowane modele i trzy tryby grafiki pod lupą. Zobacz naszą analizę!

4 miesiące temuKonrad Bosiacki

Saros na PS5 Pro vs PS5 – porównanie grafiki i wydajności

Zapraszamy na szczegółowe porównanie gry Saros na PS5 Pro i PS5. Rozdzielczość, wydajność, grafika i różnice w jakości obrazu.

5 miesięcy temuKonrad Bosiacki

Pragmata na PS5 Pro, PS5 i Nintendo Switch 2 – szczegółowa analiza i porównanie konsolowych wersji

Zapraszamy na nasze szczegółowe porównanie Pragmata na PS5 Pro, PS5 i Nintendo Switch 2. Analiza grafiki, wydajności i technologii.

Ikona gry Cyberpunk 2077
5 miesięcy temuKonrad Bosiacki

Cyberpunk 2077 na PS5 Pro vs PS5 – pełne porównanie jakości i wydajności

Cyberpunk 2077 na PS5 Pro po aktualizacji z 8 kwietnia 2026 przynosi ogromny skok jakości. Sprawdzamy różnice w grafice, płynności i trybach względem zwykłej PS5.

5 miesięcy temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem na PS5 Pro vs PS5. Czy PSSR 2 zmienia wszystko?

Resident Evil Requiem na PS5 i PS5 Pro pod naszą lupą. Sprawdzamy różnice w grafice i płynności. Czy technologii PSSR oferuje lepsze wrażenia? Przekonajmy się.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.