Podczas tegorocznych targów Gamescom miałem okazję dowiedzieć się czegoś na temat World of Tanks: HEAT. Oto przegląd nadchodzących zmian i nowości.
Studio Wargaming z pewnością jest kojarzone przez wielu graczy – twórcy serii World of Tanks bynajmniej nie odpuścili okazji pojawianie się na największych targach dla graczy. Mam oczywiście wydarzenie o nazwie Gamescom, w jakim mam przyjemność uczestniczyć w tym tygodniu. W związku z tym na portalu znajdziecie jeszcze wiele moich artykułów, więc już teraz zachęcam do regularnego zaglądania na stronę i do mediów społecznościowych. Teraz przejdźmy jednak do tematu dzisiejszego artykułu, a więc do World of Tanks: HEAT. Pierwszego dnia Gamescomu spotkałem się z przedstawicielami Wargamingu i dowiedziałem się co niego na temat HEAT. Oto te informacje.

Przede wszystkim należy zaznaczyć, że jest już dostępny drugi sezon – Fire and Ash – w World of Tanks: HEAT. Jeśli jednak nie zdołaliście zdobyć wszystkich nagród w pierwszym sezonie, to nic straconego. Wargaming umożliwia – i będzie nadal umożliwiać – wybór archiwalnych sezonów i osiąganie progresu w ramach tamtych wyzwań. Będziecie mogli zagrać w HEAT w dowolnym momencie i zawsze wybrać poprzednie sezony. Oczywiście za nagrody nie trzeba płacić – można je co prawda wykupić, aby natychmiast uzyskać do nich dostęp, ale wszystko można też zdobyć bezpłatnie – po prostu za nasze oddanie grze i uparte rozgrywanie meczy. W drugim sezonie nie brakuje kolejnego agenta – Gambita. Jego umiejętność – Iron Curtain i czołgi (T-72SH oraz M60A3E2) nastawione są na wspieranie swoich towarzyszy na placu boju. Natomiast Ember otrzymuje teraz drugi czołg.

Już sam nawet wygląd M1150 ABV jasno wskazuje, że powinien to być świetny czołg do tarowania pojazdów przeciwników. Pojawiają się także kolejny tryb – 20v20 – który zdecydowanie wystawi na próbę nasze sprzęty. Zwłaszcza jeśli korzystamy z agentów preferujących ataki związane z ogniem. Pozostając jeszcze przy tej kwestii, drugi sezon dodaje mapę Inferno One. Znajdziemy na niej lawę, która dynamicznie przemieszcza się po poziomie, zadając oczywiście obrażenia czołgom. Można w nią na przykład wepchnąć oponenta, aby ułatwić sobie pozbycie się go.
Miałem okazję zagrać na tej mapie na Gamescomie i przyznaję, że odczuwalnie wpływa ona na rozgrywkę. Naturalnie nie zmienia jej o 180 stopni, ale jednak wprowadza powiew świeżości i myślę, że będzie to moja ulubiona nowość w HEAT. Nie należy jednocześnie nie doceniać planów Wargamingu na dalsze rozwijanie swojej gry. Dowiedziałem się, że za jakiś czas pojawią się mecze rankingowe. Niewykluczone też, że będziemy mogli oglądać nasze czołgi i agentów z bliska, by napawać się widokiem elementów kosmetycznych, jakie odblokowaliśmy. Nie ma natomiast planów na dodanie wyszukiwarki konkretnych trybów gry. Studiu zależy na jak najszybszym szukaniu meczów i nie mamy mieć czołgów, które pasują do konkretnego trybu rozgrywki. Szkoda, ale kto wie – może jeszcze ta decyzja zmieni się w przyszłości? Czas pokaże.
World of Tanks: HEAT jest dostępne bezpłatnie na komputerach i konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X|S w polskiej wersji językowej. Gra obsługuje rozgrywkę międzyplatformową. Czy mieliście już okazję sprawdzenia tej produkcji? Zachęcam oczywiście do przypomnienia sobie moich pierwszych wrażeń, które opisałem w poniższym artykule.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.