Jako fan skradanek nie mogłem nie skorzystać z okazji zagrania w Thief: The Dark Project – Remastered na targach Gamescom. Czy warto mieć tę grę na celowniku?
Przyznaję, że bardzo lubię skradanki (a do takiego gatunku zalicza się przecież Thief: The Dark Project – Remastered). Moja miłość do tego gatunku rozpoczęła się odkąd zagrałem w pierwszą odsłonę serii Splinter Cell. Następnie sprawdzałem chyba wszystkie tytuły skradankowe, o jakich słyszałem. Nie omieszkałem zainteresować się cyklem Metal Gear Solid, aczkolwiek nie trafił on w mój gust. Zupełnie inaczej było z HITMAN-ami czy właśnie Thiefem. Perypetie Garretta podobały mi się zarówno w – wybitnej jak dla mnie odsłonie – Deadly Shadows, jak i pierwszoosobowej grze. Doceniłem również wersję VR-ową, w której co prawda Garrett nie jest głównym bohaterem, ale nie znaczy to, że postać ta w ogóle nie występuje. Więcej na ten temat napisałem w mojej recenzji, ale teraz przejdźmy do remastera The Dark Project. Spędziłem z nim pół godziny na Gamescomie. Niezaprzeczalnie jest to za mało czasu na wyrażenie ostatecznej opinii na temat gry, niemniej jednak pozwoliło mi to wynieść swoje pierwsze wrażenia.
Przede wszystkim należy mieć świadomość, czym ten tytuł jest, a czym nie. Nie jest to absolutnie remake. Opisywana gra to remaster, co oznacza, że nie zbudowano całej gry od nowa. Nadal znajdziemy więc często rozmazane tekstury, a sztuczna inteligencja przeciwników nie doczekała się wielkich poprawek. Tak na dobrą sprawę Thief: The Dark Project – Remastered to okazja dla graczy konsolowych, aby przenieść się do gry występującej pierwotnie wyłącznie na komputerach. Aby doświadczenie to było jak najbardziej przyjemne, nie zapomniano o menu kołowym. To właśnie z niego wybierzemy miecz czy charakterystyczną dla złodzieja pałkę (black jacka).
Rozgrywka była też bardzo płynna, aczkolwiek nie jestem w stanie stwierdzić, w ilu klatkach grałem. Na pewno było to ponad 30, a animacje ani na chwilę nie były opóźnione. Generalnie mogę stwierdzić, że ten remaster po prostu działa tak, jak powinien. Jeśli nie graliście w tę produkcję, a nie przeszkadza Wam dość archaiczna oprawa graficzna, to zdecydowanie warto się zainteresować. Sterowanie za pomocą pada jest bardzo wygodne i sensownie napisane. Nie spodziewajcie się jednak wielkich zmian względem oryginału.
Thief: The Dark Project – Remastered zmierza na konsole PlayStation 4, PlayStation 5, Xbox Series X|S, Nintendo Switch, Nintendo Switch 2 oraz komputery. Nie znamy dokładnej daty premiery, natomiast wiemy, że Nightdive Studios celuje jeszcze w ten rok.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.