Wielu fanów gier z serii Toy Story, patrząc na Toy Story Retro Roundup!, zastanawiało się, gdzie podziała się trzecia odsłona cyklu. Cóż, Toy Story 3 powraca, ale jako osobny tytuł. Czy warto dać mu szansę?
Potraktujcie ten tekst jako rozwinięcie mojej recenzji pakietu Toy Story Retro Roundup!, ponieważ choć obie produkcje są diametralnie różne, warto spojrzeć na nie z perspektywy całego zbioru gier o przygodach zabawek. Poszczególne tytuły można kupić osobno lub w pakiecie w sklepach cyfrowych. Wydanie fizyczne zawiera natomiast całość.
Toy Story 3 – nowocześniejsze oblicze serii
O ile w Retro Roundup! mieliśmy do czynienia z kolekcją starszych gier inspirowanych przygodami Chudego i Buzza, o tyle Toy Story 3 jest już znacznie nowocześniejszą produkcją. Oryginał ukazał się w 2010 roku, w okolicach premiery kinowego pierwowzoru. To zupełnie inna liga niż tytuły, które możemy poznać we wspomnianej kolekcji klasyków.



Kampania fabularna – przygody znane z filmu
Toy Story 3 to tak naprawdę dwie gry w jednej. Z jednej strony mamy tryb kampanii, w którym jako Chudy, Jessie i Buzz przemierzamy kolejne etapy nawiązujące do wydarzeń znanych z filmu. Całość rozpoczyna się od dość ekscytującej konfrontacji z Hammem na Dzikim Zachodzie, by później przenieść nas w dobrze znane zakamarki domu Andy’ego.
Kampania to klasyczna gra 3D. Przemierzamy dość liniowe poziomy pełne zagadek. Każdy z bohaterów dysponuje własnym zestawem umiejętności, dlatego będziemy musieli przełączać się między nimi, aby dotrzeć do celu. Na przestrzeni kilkunastu etapów sprawdzimy zarówno nasze umiejętności logicznego myślenia, jak i refleks. Co ważne, całą przygodę możemy przejść wspólnie z drugim graczem.
Toy Box – zabawa na własnych zasadach
Drugim, niemniej ważnym elementem gry jest tryb Toy Box. To zupełnie odrębny wariant rozgrywki, który można spokojnie określić mianem osobnej gry. Trafiamy tutaj do otwartego świata inspirowanego Dzikim Zachodem, w którym stopniowo rozbudowujemy własne miasteczko, wykonując kolejne zadania zlecane przez jego mieszkańców.
Z czasem zdobywamy monety, za które możemy kupować nowe budynki, werbować zabawki jako mieszkańców i podejmować się kolejnych misji.
Zadania są dość proste i z dzisiejszej perspektywy nie znajdziemy tutaj niczego rewolucyjnego. To nieskomplikowane wyzwania, które zazwyczaj sprowadzają się do zebrania określonej liczby przedmiotów, dotarcia w konkretne miejsce lub wykonania prostego zadania.
Nasze miasteczko możemy nie tylko rozbudowywać, ale również dostosowywać do własnych upodobań. W całkiem rozbudowanym kreatorze zmienimy rodzaje okien i drzwi, dodamy kwiaty oraz inne dekoracje, a nawet zmodyfikujemy kolor elewacji budynków.
Tryb Toy Box jest naprawdę rozbudowany i niemal podwaja ilość dostępnej zawartości. Co więcej, z pewnością znajdą się gracze, których zainteresuje wyłącznie ten wariant zabawy. To bardzo miły dodatek, który znacząco zwiększa atrakcyjność całej produkcji.
Warto też wspomnieć, że wydanie Complete Edition zawiera całą zawartość stworzoną z myślą o grze. W oryginale część atrakcji była dostępna wyłącznie na wybranych platformach, więc teraz możemy cieszyć się pełniejszym doświadczeniem.



Co oferuje Complete Edition?
W przeciwieństwie do kolekcji klasycznych gier Toy Story nie znajdziemy tutaj dodatkowych ułatwień, takich jak możliwość cofania czasu. Nie otrzymujemy również materiałów zza kulis ani innych archiwalnych ciekawostek.
Nie oznacza to jednak, że Toy Story 3 potrzebuje podobnych dodatków. To znacznie nowocześniejsza produkcja, która pod wieloma względami broni się sama. Największą zaletą wydania Complete Edition jest zebranie całej zawartości w jednym miejscu.
Oprawa graficzna wciąż daje radę
Gra prezentuje się dobrze. Oprawa graficzna pochodzi z zupełnie innej epoki niż klasyki z przełomu wieków, co widać już na pierwszy rzut oka. Całość wygląda jednak atrakcyjnie nawet dziś. Spokojnie można byłoby uznać ten tytuł za niskobudżetową produkcję współczesną.
Owszem, od czasu do czasu zauważymy uproszczoną geometrię obiektów czy inne niedoskonałości, ale nie wpływają one znacząco na odbiór całości. Nawet na nowoczesnych telewizorach gra prezentuje się przyzwoicie i nie odstrasza oprawą wizualną.



Pełna polska wersja językowa
Na duży plus zasługuje również pełna polska wersja językowa. Cała gra została przetłumaczona na nasz język, a dodatkowo otrzymaliśmy polski dubbing. Część głosów należy nawet do aktorów znanych z kinowych ról, co dodatkowo podkreśla wierność filmowemu oryginałowi.
Dzięki temu Toy Story 3 jest bardzo przystępne również dla najmłodszych graczy, którzy mogą bez problemu śledzić wydarzenia i wykonywać kolejne zadania.
Czy warto zagrać w Toy Story 3 Complete Edition?
Po ograniu Toy Story 3 rozumiem, dlaczego tytuł ten nie wszedł bezpośrednio w skład kolekcji Retro Roundup!. To produkcja znacząco różniąca się od pozostałych gier z serii. Jest najnowocześniejszą odsłoną całego zestawu i pod wieloma względami również najlepszą.
To tytuł, który bez większych kompleksów może konkurować nawet ze współczesnymi produkcjami. Dwa odmienne tryby rozgrywki zapewniają sporo zawartości, oprawa graficzna wciąż wygląda przyzwoicie, a pełna polska wersja językowa sprawia, że to świetna propozycja także dla młodszych odbiorców.
Dla fanów Toy Story jest to pozycja wręcz obowiązkowa.
Mimo że Toy Story 3 można kupić osobno w sklepach cyfrowych, uważam, że warto rozważyć zakup całego pakietu. Otrzymamy wtedy pełniejsze doświadczenie i zobaczymy, jak na przestrzeni lat zmieniały się nie tylko gry z tej serii, ale również cała branża. To ciekawa lekcja historii gamingu, a zarazem okazja do powrotu do świata, który pokochały miliony widzów.
Grę do recenzji udsotępniła firma Plan of Attack.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.