110 000
czytelników w miesiącu
  • 🏁 Simracing
  • PlayStation
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z konsolą Xbox?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • Testy sprzętu
    • PS Vita
    • PS4
    • PS5
    • Xbox One
    • Xbox Series
    • Nintendo
    • Steam Deck
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
6 godzin temuBartosz Kwidziński

Gamescom 2026: The Blood of Dawnwalker – rozmawiałem z projektantem walki

1 dzień temuKonrad Bosiacki

The Blood of Dawnwalker z finałowym zwiastunem. Premiera już 3 września

5 dni temuBartosz Kwidziński

The Blood of Dawnwalker – prezentacja działania na konsolach i wersja na GOG

1 tydzień temuBartosz Kwidziński

The Blood of Dawnwalker – ostateczne wymagania sprzętowe

1 tydzień temuBartosz Kwidziński

The Blood of Dawnwalker – Uriasz ze swoim przedstawieniem

2 tygodnie temuBartosz Kwidziński

The Blood of Dawnwalker – Svartrau w pełnej okazałości

2 tygodnie temuBartosz Kwidziński

The Blood of Dawnwalker – Rebel Wolves przybliża najważniejsze cechy swojej gry

2 tygodnie temuBartosz Kwidziński

The Blood of Dawnwalker – Rebel Wolves przedstawia osiągnięcia

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced [PS5]
Xbox Series PlayStation 5 PC

Recenzja: Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced [PS5]

2 miesiące temu Bartosz Kwidziński

Już jutro ukaże się Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced. Czy warto sięgnąć po odnowioną wersję przygód Edwarda Kenway’a?

Assassin’s Creed to bez wątpienia jedna z najbardziej znanych serii gier. Tytuły z tego cyklu od wielu lat cieszą się niemałym zainteresowaniem, choć marka ta miała swoje wzloty i upadki. Jedną z absolutnie najlepszych odsłon – na pewno zgodzi się ze mną niejeden miłośnik Asasynów – jest Black Flag. Produkcja ta zadebiutowała jeszcze w 2013 roku i od tego czasu zajmuje wysokie miejsce w rankingach graczy. Po ponad dekadzie Ubisoft postanowił odświeżyć tę grę. Czy to dobra decyzja, a tym samym czy Resynced jest udanym powrotem? Niedługo się tego dowiecie.

Fabuła

Powinno to już być dla Was jasne, jeśli regularnie czytacie moje wpisy, ale pozwolę sobie na wspomnienie o tym na początku. Mianowicie nie znajdziecie tu spoilerów. Nie widzę żadnej przyjemności w psuciu komukolwiek zabawy z samodzielnego poznawania historii. Mogę jednak przybliżyć ogólne założenia opowieści bez wchodzenia w szczegóły wydarzeń. Zacznijmy oczywiście od podstaw. Głównym bohaterem Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced jest Edward Kenway. Mężczyzna żyje z miłością swojego życia, Caroline, ale nie przestaje marzyć o lepszej przyszłości. Chce żyć w sławie i bogactwie i – według swojego mniemania – być godnym uczucia swojej żony. Kobieta jest z wyższych sfer, co daje okazję do sporadycznego pokazywania kontrastu między stopami życia społeczeństwa w złotych czasach piractwa.

Nie zagłębiając się w detale, Kenway postanawia zaciągnąć się do pracy na okręcie, by spełnić swoje marzenie. To właśnie jego morskie życie jest jednym z najważniejszych tematów opowieści. Przyznaję, że historia była dla mnie interesująca, aczkolwiek nie mogę oprzeć się wrażeniu, że mało w niej „asasynowości”. Jasne, występuje tu wątek Templariuszy i konfliktu z Asasynami, aczkolwiek pierwsze skrzypce grają pirackie dzieje. Lata temu uważałem – i nadal podtrzymuję tę opinię – że Black Flag to świetna gra, ale słaby Asasyn.

Należy też zaznaczyć pewne różnice między Resynced, a „czwórką”. W Resynced nie ma widocznego podziału na sekwencje wspomnień – tu po prostu wykonujemy główne misje, a o tym, że jest akurat któraś sekwencja, dowiadujemy się wyłącznie z opisów odblokowywanych trofeów. Nie znajdziemy tu również wątków współczesnych – wycięto etapy w Abstergo, co w mojej ocenie jest świetną decyzją. Dzięki temu nie musimy porzucać historii Kenway’a tylko po to, żeby pochodzić po biurze organizacji. Sprawia to, że tym bardziej chce się po prostu grać w Resynced.

Rozgrywka

A propos grania – na czym tak naprawdę polega rozgrywka w Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced? Spieszę z wyjaśnieniem. Czarna Bandera to trzecioosobowa gra akcji w otwartym świecie osadzona w czasach Złotej Ery piractwa. Działamy w XVIII wieku, a więc w czasach, kiedy kolor skóry miał nie mniejsze znaczenie niż waga sakwy ze złotem. Warto mieć pewne podstawowe pojęcie o regułach, jakie obowiązywały wtedy na świecie. Nie brakuje odniesień do przesądów żeglarzy, jak również do więzi z morzem. To jedne z licznych elementów, które sprawiają, że immersja jest na niesamowicie wysokim poziomie. Nie mogę też nie docenić stylu rozgrywki.

Tę warto podzielić na dwa podstawowe segmenty – lądową oraz morską. Na lądzie poruszamy się oczywiście wyłącznie pieszo, aczkolwiek nie jest to w żaden sposób ograniczenie mobilności. Edward Kenway nie waha się skakać między dachami i wspinać po ogromnych budynkach. Często możemy w ten sposób zsynchronizować punkt widokowy lub znaleźć szantę (którą następnie musimy dogonić, aby ją odblokować). O szantach jeszcze napiszę w części poświęconej udźwiękowieniu. Teraz wrócę do przybliżania możliwości w miastach i na wyspach.

Aktywności w grze

Ubisoft, jak to miewa w zwyczaju, wypełnił swoją produkcję istnym zatrzęsieniem aktywności, które zapewniają rozgrywkę na dziesiątki godzin. Znajdziemy tu odszukiwanie skrzyni z monetami i skarbami, czy kompletowanie map skarbów. Następnie udajemy się w określone współrzędne i szukamy przedstawionej na szkicu miejscówki, by ostatecznie wykopać skarb. Popychając fabułę do przodu, odblokujemy swoją kryjówkę. Możemy odrestaurować w niej różnego rodzaju przybytki. Na przykład ulepszenie sklepu pozwoli nam pozyskiwać za reale coraz lepsze i rzadsze przedmioty. Kryjówkę możemy również dostosować wizualnie. Nie tylko postawimy precjoza na półkach, ale też wyeksponujemy pistolety, stroje i szpady. Warto zaznaczyć, że montując te przedmioty na hakach, nie znikają z naszego wyposażenia. Możemy również wieszać obrazy na ścianach – w tym imponujące portrety (nowość w Resynced) ważnych postaci.

Walka na lądzie

Jako pirat weźmiemy udział w licznych walkach – zarówno na pięści, jak i z wykorzystaniem broni siecznej. W tej odsłonie walka jest zręcznościowa i nastawiona na kontrowanie ciosów przeciwników, a następnie eliminowanie oponentów w efektownej serii szybkich zabójstw. Nie mogę jednocześnie odżałować braku możliwości wykorzystywania ukrytych ostrzy w starciach. Mam nadzieję, że zostanie to dodane w jakiejś aktualizacji (szanse na to są spore, jak wynika z wpisów w mediach społecznościowych). Można się również przekradać – schowamy się w wozie z sianem, przytulimy do ściany i dokonamy skrytobójstwa przeciwnika, czy skorzystamy ze strzałek usypiających. Nie można zapomnieć o klasycznym sabotowaniu dzwonów alarmowych, które cieszy tak samo jak ponad dekadę temu.

Zaplanowanie naszego skradania się ułatwia specjalny wzrok orła aktywowany przez naciśnięcie prawej gałki analogowej. Nie znaczy to jednak, że da się całkowicie unikać otwartych starć. W walce warto korzystać z pistoletów do szybkiego pozbywania się przeciwników. Nie tylko zabijemy za ich pomocą wrogów – przerwiemy także atak wyprowadzany na nas. Nie brakuje też wykorzystywania przeciwników w roli żywej tarczy. Szkoda natomiast, że nie możemy wykorzystywać walających się muszkietów w walce, jak w oryginalnym Black Flag. Co do pistoletów Edwarda – możemy mieć ich maksymalnie 4 na wyposażeniu. Ale jak wejść w posiadanie akurat takiej liczby? Już tłumaczę.

Ulepszenia

Chcąc wycisnąć z Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced maksimum, zdecydowanie warto zainteresować się ulepszeniami. Nie dotyczą one rozwijania drzewek umiejętności. Takowych nie ma po prostu w recenzowanej produkcji. Zamiast tego postawiono na – zgodne z oryginałem – wytwarzanie coraz to lepszych sakw czy rozwijanie wyposażenia naszego okrętu, Kawki. Do produkcji kabur i sakw potrzebne są skóry zwierząt. Aby je pozyskać, musimy po prostu upolować danego zwierzaka. Możemy go zabić, walcząc bronią sieczną lub strzelając do niego z naszego pistoletu. Następnie podchodzimy do truchła i skórujemy je. Ostatnim krokiem jest naciśnięcie panelu dotykowego na kontrolerze DualSense i wybranie opcji wytwarzania wyposażenia. Stąd można, bez wydawania ani reala, wytworzyć nowe elementy. Na mapie świata znajdziemy informację o tym, jakie zwierzę działa w danym regionie, co ułatwia polowanie. Zwierzęta lądowe bynajmniej nie są jedynymi, na jakie możemy się zasadzać. Pozwala nam to płynnie przejść do rozgrywki na morzu.

Wojaże w Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced

Zgodzicie się chyba ze mną, kiedy napiszę, że nie mogłoby być gry o piratach bez zdobywania siedmiu mórz? Ubisoft zdaje sobie z tego sprawę i oddał do naszej dyspozycji okręt o nazwie Kawka. Na początku nie warto się porywać na jej pokładzie na coś więcej niż kutry kupieckie, ale kiedy już zamontujecie lepsze działa, taran czy osłony kadłuba, to bez wątpienia zaczniecie siać postrach w sercach innych żeglarzy. Warto zaznaczyć, że w Resynced każde działo ma alternatywny tryb strzału i moim zdaniem należy je odblokowywać. Aby było to możliwe, trzeba wykonywać specjalne misje dla pozyskiwanych Oficerów (co też stanowi nowość w Czarnej Banderze). Podczas żeglowania możemy nacisnąć prawą gałkę analogową, aby sięgnąć po lunetę.

Można przybliżać z niej widok, a skupiając się na celu, dowiemy się jaki rodzaj okrętu mamy na oku (oraz co przewozi, co jest istotną informacją w kontekście zbierania surowców na rozwijanie Kawki), czy jaka wyspa majaczy w oddali. Nadal możemy też polować z harpunem (który też da się ulepszać) oraz nurkować w zasadzie w dowolnym miejscu na przepastnych Karaibach. Nie tylko za pomocą dzwona nurkowego, ale i samodzielnie w poszukiwaniu skarbów. Co ważne, w opcjach znajdziemy możliwość włączenia nielimitowanego powietrza pod wodą. Nie ukrywam, że bardzo podobało mi się obserwowanie, jak Ubisoft podszedł do tego remake’u. Nie stara się wymyślać koła na nowo, ale też nie stroni od wnoszenia zmian w rozgrywce. I wiecie co? Są to zmiany sensowne oraz przydatne.

Grafika i udźwiękowienie

Oryginalny Black Flag zadebiutował już 13 lat temu i o ile wtedy wyglądał naprawdę imponująco, o tyle nie sposób dziś zachwycać się tą oprawą wizualną. Na szczęście Ubisoft stanął na wysokości zadania, tworząc Resynced. Przede wszystkim – grałem na podstawowej wersji konsoli PlayStation 5 – zawarł trzy tryby, które możemy wybierać. Pierwszy z nich stawia na najwyższą jakość grafiki, ale ogranicza FPS do 30. Dużo ciekawsze są moim zdaniem dwa kolejne – Wydajność oraz Zrównoważony. Pierwszy z nich wiążę się z 60 klatkami na sekundę kosztem mniejszej ilości efektów śledzenia promieni. Natomiast drugi to mój absolutny faworyt. Zapewnia rozszerzony Ray Tracing wraz z 40 klatkami na sekundę.

To właśnie w ten sposób przechodziłem grę i z tego trybu pochodzą zrzuty ekranu w tej recenzji. Pamiętajcie jednocześnie, że aby móc korzystać z trybu Zrównoważonego, musicie mieć ekran obsługujący VRR, 120 Hz odświeżania oraz port HDMI 2.1. Przez kilkadziesiąt godzin, jakie spędziłem w wirtualnej skórze Edka ani razu nie zauważyłem spadku klatek na sekundę. Jednocześnie szkoda, że mimo wybrania w ustawieniach zarówno efektów dotykowych, jak i adaptacyjnych spustów, nie odczuwałem ich obecności. Zdecydowanie nie jest to poziom Astro Bota czy świetnego (między innymi pod tym względem) Deathloop.

Bardzo istotną częścią pirackiego życia są oczywiście szanty. Nie brakuje ich w Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced. Przemierzając ogromne odległości i poszukując łatwych łupów (oraz okazji do abordażu, łupienia fortów, czy legendarnych okrętów do zatopienia w walce lub łowców piratów czyhających na naszą głowę), możemy słuchać wiele szant. Jedną z najbardziej korzystnych zmian w tym remake’u jest dodanie „odtwarzacza” szant. Naciskając odpowiedni przycisk na padzie, wywołamy specjalne koło sterowane, z którego wybierzemy, którą konkretnie szantę chcemy słyszeć. Dzięki temu mogłem kiedy tylko chciałem słuchać (i nucić, co tu dużo mówić) Z pijanym żeglarzem czy Rzuć ją, Johnny. Głosy postaci są oczywiście na świetnym poziomie (tak samo jak w oryginale, choć – naturalnie – ze względu na dodatkowe zadania w Resynced nagrano też dodatkowe kwestie dialogowe) i łatwo można wczuć się w klimat pirackich opowieści, śledząc historię. Nie brakuje też charakterystycznych dźwięków wydawanych przez szybujące wokół punktów widokowych orły.

Personalizacja w Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced

Przemierzając Karaiby, często natkniemy się na okazje do gromadzenia i wydawania reali. W skrzyniach (zakopanych, pod wodą, ukrytych na wyspach i w miastach) znajdziemy często ubiór dla Kenway’a lub elementy dekoracyjne dla Kawki. Mogą to być alternatywne malowania żagli lub inny galion, ale personalizacja wcale się tu nie kończy. Możemy również znaleźć błyskotki, jakie możemy przypisać do Edwarda (maksymalnie dwie), a sporą część elementów wyposażenia da się też zmienić wizualnie. Od samego początku dostępna jest tu transmogryfikacja, a więc zachowanie parametrów danego elementu z przypisaniem mu wyglądu innego elementu wyposażenia. Trzeba bowiem wspomnieć, że – podobnie jak na przykład w Assassin’s Creed: Shadows – bronie często zapewniają konkretne premie. Jedna z nich jest w stanie przywracać nam część zdrowia po powaleniu przeciwnika, a inna zbierać łupy z pokonanych wrogów automatycznie. Występują więc tu elementy RPG, ale nie są one w moim przekonaniu nachalne.

To nie jedyne, co chciałem napisać na temat personalizacji. Ubisoft zrobił, co tylko mógł, aby każdy mógł dostać takiego Asasyna, jakiego tylko sobie wymarzył. Zacznijmy od sterowania. Nie tylko możemy całkowicie zmodyfikować sterowanie na padzie, ale też po prostu korzystać z klawiatury i myszki. Gra bez problemu przełącza się w locie między tymi urządzeniami i każdy może grać tak, jak tylko chce. Nie ma przeszkód w wykonywaniu części sekwencji za pomocą pada, a innej z wykorzystaniem klawiatury i myszki. Ja uważam, że pad jest jak najbardziej wystarczający do tej gry, aczkolwiek doceniam udogodnienia dla innych osób. Podoba mi się też – po wybraniu takiej opcji – dwukrotne naciśnięcie prawej gałki analogowej do ukrycia interfejsu lub wyświetlenia go. Szkoda natomiast, że w lewym górnym rogu nawet przy wyłączeniu interfejsu i tak widać oznaczenie R3.

Jest ono oczywiście niewidoczne w trybie fotograficznym. Skrót do niego znajdziemy w ustawieniach i przypisano go do jednoczesnego wciśnięcia lewej i prawej gałek analogowych. W trybie fotograficznym możemy dostosować przysłonę, pole widzenia, filtry, czy winietę. Nie jest to najbardziej rozbudowany tryb fotograficzny, jaki widziałem (świetny jest na przykład w Cyberpunk 2077), ale wciąż pozwala na szerokie dostosowanie kadru, jaki chcemy uchwycić. Wróćmy teraz jeszcze na chwilę do personalizacji. Możemy zadecydować o tym, jakie konkretnie elementy interfejsu widzimy – powiadomienia, kompas (minimapa w rogu nie występuje w Resynced), paski zdrowia przeciwników, podpowiedzi do sterowania itp. Generalnie cokolwiek widzicie na ekranie, tylko od Was zależy czy będzie się na nim znajdowało.

Wybierzemy także punkt martwej strefy drążka kontrolera, a także postawimy na nowoczesny lub zaawansowany parkour. Ten drugi zapewnia nam oczywiście dużo większą kontrolę nad ruchami Kenway’a i dodaje między innymi możliwość odbijania się od ścian oraz skakania w bok. Możemy też skoczyć w dowolnym momencie. Po drugiej stronie parkourowej monety znajdziemy przytrzymywanie X, aby poruszać się przed siebie i pokonywać przeszkody. Jest również automatyczne śledzenie ruchu postaci (jeśli tylko chcemy). Największą zaletą personalizacji jest dla mnie jednak zdecydowanie wyłączenie efektów świetlnych oraz spowolnienia czasu dla kontr.

Nie podobało mi się to w prezentacjach przedpremierowych i bez wahania z największą przyjemnością wyłączyłem te rozbłyski. Niewątpliwie dobrze jest poświęcić nieco czasu na dostosowanie pod siebie gry. Zwłaszcza, że można też wpłynąć na poziom trudności pewnych elementów. Nie zapomniano także o osobach niedostrzegających wszystkich barw. Możemy aktywować odpowiednie filtry obrazu, ułatwiające takim graczom postrzeganie świata, a tym samym umożliwiającym wręcz granie w tę produkcję. Pod kątem udogodnień dostępności Ubisoft może być stawiany jako wzorowe studio.

Podsumowanie

Z największą przyjemnością mogę napisać, że Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced to jeden z najlepszych remake’ów gier, jakie miałem okazję sprawdzać. Broni się on pod niemal każdym względem. Od kwestii technicznych i działania po personalizację, na nowościach w rozgrywce kończąc. Bardzo podoba mi się brak misji w Abstergo (choć pewne sekwencje Abstergowe są, ale nie nudzą) oraz nieco większa przystępność misji. 13 lat temu, kiedy podczas misji skradankowej przeciwnicy nas wykryli, oznaczało to niepowodzenie. W 2026 roku w Resynced musimy wtedy po prostu walczyć i w inny sposób wejść w posiadanie wymaganych informacji. Fajnie też, że wcześniej wchodzimy w posiadanie linki z hakiem oraz rozbudowano historię i dodano Oficerów na Kawce.

Wybór konkretnej szanty to kolejna ogromna zaleta. Nie mogę za to nie doczepić się słabego wykorzystania efektów dotykowych i adaptacyjnych spustów. Niesmak pozostawia również brak walki za pomocą ukrytych ostrzy. Drobne mankamenty nie są bynajmniej w stanie przesłonić obrazu całości. Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced to świetny remake, po który bez wahania warto sięgnąć. Ja świetnie bawiłem się na Karaibach i na pewno spędzę tu jeszcze wiele godzin. Zwłaszcza, że – jak w Shadows – są tu misje w ramach Projektów i można zdobywać (bezpłatnie) nagrody w ramach specjalnych wydarzeń. Bez wątpienia nie będziecie się nudzić w Black Flag. Bandera na maszt!

Kod recenzencki zapewnił Ubisoft.

Podziel się:

  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Assassins Creed Assassins Creed Black Flag Assassins Creed Black Flag Resynced
+

wciągająca i sensownie rozszerzona opowieść
bitwy morskie
świetna grafika
wybór szant
wcześniejszy dostęp do dodatkowych narzędzi Kenway'a
szybki dostęp do gadżetów
ukrywanie interfejsu za pomocą wciśnięcia przycisku
dostosowanie sterowania (przypisania przycisków) za pomocą pada
obsługa klawiatury i myszki
bardzo dobre działanie
koncentracja na rozgrywce jako Edward
zachęca do zbieractwa
rozgrywka na dziesiątki godzin
bardzo dobra cena
zaawansowany parkour
personalizacja interfejsu

-

brak walki tylko za pomocą ukrytych ostrzy
nie można ukryć rurki na strzałki
brak możliwości wykorzystywania broni przeciwników
mało wyczuwalne efekty pada

9.5
Z największą przyjemnością mogę napisać, że Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced to jeden z najlepszych remake’ów gier, jakie miałem okazję sprawdzać. Broni się on pod niemal każdym względem. Od kwestii technicznych i działania po personalizację, na nowościach w rozgrywce kończąc. Świetnie bawiłem się na Karaibach i na pewno spędzę tu jeszcze wiele godzin. Zwłaszcza, że - jak w Shadows - są tu misje w ramach Projektów i można zdobywać (bezpłatnie) nagrody w ramach specjalnych wydarzeń. Bez wątpienia nie będziecie się nudzić w Black Flag. Bandera na maszt!

Bartosz Kwidziński

Korektor i recenzent portalu Konsolowe.info. Posiadacz konsol PS5, Nintendo Switch 2 oraz gogli Meta Quest 3.
Ulubione gatunki gier: akcja, przygodówki, platformówki, slashery, skradanki, RPG, muzyczne.
Ulubione gatunki muzyczne: rock/hard rock/metal.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced – już jutro aktualizacja 1.0.6

Za mniej niż dobę Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced dostanie aktualizację. Pozwoli ona schować rurkę z pleców naszej postaci. Więcej informacji znajdziecie w rozwinięciu newsa.

Recenzja: Artbook Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced [Gamebook]

Niedawno do oferty Gamebook trafił artbook poświęcony grze Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced. Zobaczmy więc, czy warto po niego sięgnąć.

Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced – 3 miliony sprzedanych kopii

Ostatni remake od Ubisoftu, Assassin's Creed: Black Flag - Resynced, wciąż sprzedaje się w imponującym tempie. Po przygody Edwarda Kenway'a sięgnęło już ponad 3 miliony graczy.

Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced dostanie Nową Grę Plus

Ostatni hit Ubisoftu, Assassin's Creed: Black Flag - Resynced, dostanie Nową Grę Plus. Ponadto do gry trafi bardzo przydatna opcja.

Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced – spory zysk DLC na Steamie

Około tygodnia temu ukazało się Assassin's Creed: Black Flag - Resynced. Remake hitu Ubisoftu przyniósł spory zysk dzięki DLC na Steamie.

Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced – ponad 2 miliony sprzedanych kopii

Zaledwie doba od premiery wystarczyła, aby Assassin's Creed: Black Flag - Resynced dotarło do 2 milionów graczy. Czy mieliście swój udział w tym sukcesie Ubisoftu?

Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced – premierowy zwiastun

Gotowi do powrotu na Karaiby w Assassin’s Creed: Black Flag? Wersja Resynced dostała dziś premierowy zwiastun.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera sierpnia 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ...

gamescom 2026

25 sierpnia (wtorek)

19:30 Opening Night Live Pre-show
20:00 Opening Night Live

26 sierpnia (środa)

10:00 - REDStreams
16:00 - Xbox
19:00 - Future Games Show

27 sierpnia (czwartek)

10:00 - REDStreams
16:00 - Xbox
20:00 - Awesome Indies Show

gamescom 2026 hub

HOT

4 godziny temuYzoja

Nowy materiał z rozgrywki Fable zachwyca Albionem

Playground Games pokazało 18-minutowy fragment rozgrywki Fable. Jest piękny Albion, charakterystyczny humor, mnóstwo szczegółów oraz walka...

9 godzin temuKonrad Bosiacki

GTA VI będzie jeszcze bardziej realistyczne. Rockstar przybliża szczegóły świata gry

GTA VI zaoferuje bardziej realistyczny i reaktywny świat. Rockstar zdradza szczegóły relacji, zachowania NPC-ów oraz mechanik wpływających na wygląd bohaterów.

10
11 godzin temuKonrad Bosiacki

Recenzja: Resonance: A Plague Tale Legacy (PS5 Pro)

Resonance: A Plague Tale Legacy zachwyciło mnie niemal wszystkim. Świetna fabuła, kapitalna grafika, fenomenalna muzyka i znakomita walka. Czy mamy czarnego konia do GOTY 2026? Sprawdźcie naszą recenzję!

9
13 godzin temuBartosz Dula

Recenzja: Elden Ring: Tarnished Edition (Nintendo Switch 2)

Elden Ring: Tarnished Edition na Nintendo Switch 2 to port, który zaskakiwał już od pierwszych zapowiedzi. Jak gra sprawdza się w praktyce?

15 godzin temuBartosz Kałkus

Rockstar Games komentuje wielki wyciek GTA VI

Rockstar Games komentuje wielki wyciek GTA VI...

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Heroes 3 Remake oficjalnie zapowiedziane. Klasyczna strategia w 2027 roku na konsolach!

Klasyka powraca! 🔥 Ubisoft zapowiedział Heroes of Might and Magic III Remake na konsole! Nowa grafika 3D, kampanie, multiplayer i tysiące fanowskich map - czekacie na tę wersję?

PS5 vs PS5 Pro

Ikona gry Assassin's Creed
2 miesiące temuKonrad Bosiacki

Assassin’s Creed Black Flag Resynced na PS5 Pro, PS5 i PS3. Szczegółowa analiza grafiki i technologii.

PS3 vs PS5 vs PS5 Pro! Sprawdziliśmy, jak ogromny skok graficzny oferuje Assassin's Creed Black Flag Resynced. Ray tracing, PSSR 2, nowe oświetlenie, przebudowane modele i trzy tryby grafiki pod lupą. Zobacz naszą analizę!

4 miesiące temuKonrad Bosiacki

Saros na PS5 Pro vs PS5 – porównanie grafiki i wydajności

Zapraszamy na szczegółowe porównanie gry Saros na PS5 Pro i PS5. Rozdzielczość, wydajność, grafika i różnice w jakości obrazu.

4 miesiące temuKonrad Bosiacki

Pragmata na PS5 Pro, PS5 i Nintendo Switch 2 – szczegółowa analiza i porównanie konsolowych wersji

Zapraszamy na nasze szczegółowe porównanie Pragmata na PS5 Pro, PS5 i Nintendo Switch 2. Analiza grafiki, wydajności i technologii.

Ikona gry Cyberpunk 2077
5 miesięcy temuKonrad Bosiacki

Cyberpunk 2077 na PS5 Pro vs PS5 – pełne porównanie jakości i wydajności

Cyberpunk 2077 na PS5 Pro po aktualizacji z 8 kwietnia 2026 przynosi ogromny skok jakości. Sprawdzamy różnice w grafice, płynności i trybach względem zwykłej PS5.

5 miesięcy temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem na PS5 Pro vs PS5. Czy PSSR 2 zmienia wszystko?

Resident Evil Requiem na PS5 i PS5 Pro pod naszą lupą. Sprawdzamy różnice w grafice i płynności. Czy technologii PSSR oferuje lepsze wrażenia? Przekonajmy się.

5 miesięcy temuKonrad Bosiacki

Crimson Desert na PS5 Pro vs PS5 – spory skok jakości obrazu

Crimson Desert wyraźnie zmienia układ sił między PS5 Pro a zwykłą PS5. Aktualizacja 1.02.00 poprawia jakość obrazu na mocniejszej konsoli, jednak jednocześnie ujawnia ograniczenia wydajności.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.