110 000
czytelników w miesiącu
  • 🏁 Simracing
  • PlayStation
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z konsolą Xbox?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • Testy sprzętu
    • PS Vita
    • PS4
    • PS5
    • Xbox One
    • Xbox Series
    • Nintendo
    • Steam Deck
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
6 dni temuKonrad Bosiacki

GTA 6 podbija sprzedaż Xboxów i PlayStation. Konsole znikają ze sklepów

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Fani GTA 6 dostaną limitowane kontrolery DualSense. Wyglądają fantastycznie!

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Digital Foundry studzi nadzieje na GTA 6 w 60 FPS

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Rockstar wycisnął z PS5 wszystko. Digital Foundry analizuje GTA 6

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

GTA 6 na konsolach w 30 FPS! Rockstar na razie nie celuje w 60 klatek

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

GTA 6 – najważniejsze informacje po 26-minutowym pokazie na Netflix i preview dużych mediów

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

GTA 6 z nowymi szczegółami. Rockstar zdradza więcej o Jasonie, Lucii i świecie gry

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

GTA VI będzie jeszcze bardziej realistyczne. Rockstar przybliża szczegóły świata gry

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja portu: The Last of Us: Part I [Steam Deck, PC, laptop]

Recenzja portu: The Last of Us: Part I [Steam Deck, PC, laptop]

3 lata temu,
8 minut czytania
Bartosz Kwidziński
The Last of Us trafiło na komputery. Jak hit studia Naughty Dog działa na Steam Decku, PC i laptopie? Dowiecie się tego z niniejszego artykułu.

The Last of Us ukazało się pierwotnie na PS3. Również na kolejnej konsoli od PlayStation ukazała się – ulepszona – wersja tej produkcji. Jako fan gier na wyłączność japońskiego giganta kupiłem kiedyś ten tytuł i… szybko się od niego odbiłem. Podchodziłem do niego jeszcze kilka razy i za którąś próbą zaskoczyło. Momentalnie wciągnąłem się w przedstawiane wydarzenia i z niemałą przyjemnością ukończyłem „jedynkę”. Zagrałem również w dodatek Left Behind i „dwójkę”. Drugie The Last of Us porzuciłem mniej więcej w połowie, nie mogąc się zmusić do brnięcia dalej. Nie zmienia to jednak faktu, że „jedynkę” oraz wspomniany dodatek wspominam bardzo ciepło. Na PlayStation 5 ukazała się kolejna wersja pierwszych przygód Ellie oraz Joela, a na portalu znajdziecie naszą recenzję Part I. Nie grałem w nią – nie ukrywam, że czekałem na wydanie komputerowe, chcąc sprawdzić jak będzie działał ten pakiet na przenośnym komputerze Valve. Ba, nawet sam Neil Druckmann z Naughty Dog oznajmił, że gra będzie działała na Decku.

Ellie and Joel will grace the Steam Deck… don’t worry! https://t.co/89aMYuTPQB pic.twitter.com/Dti18OhXDV

— Neil Druckmann (@Neil_Druckmann) December 10, 2022

Kiedy więc polski oddział PlayStation zaoferował nam kod recenzencki, z ogromną przyjemnością go aktywowałem i pobrałem grę na swojego Steam Decka. Tytuł miał komputerową premierę już 28 marca, wobec czego możecie się zastanawiać, dlaczego dopiero teraz pojawia się nasz artykuł. Odpowiedź jest prosta i przestawię ją w dalszej części tego wpisu. Nie będę w nim bynajmniej skupiał się na rozgrywce i fabule. Na ten temat możecie przeczytać więcej w naszej recenzji, do której odnośnik zamieściłem wyżej. W dzisiejszym artykule koncentruję się na jakości wersji komputerowej.

Początki z The Last of Us: Part I na Steam Decku

Nie ma co owijać w bawełnę – moje pierwsze zetknięcie z The Last of Us: Part I na Steam Decku zdecydowanie nie należało do przyjemnych doświadczeń. Od razu zwróciłem uwagę na długie wstępne przetwarzanie shaderów, które przywitało mnie w głównym menu. Proces ten leciał jak krew z nosa. Mało tego, po dotarciu mniej więcej do 20%… gra wyświetliła komunikat o błędzie, który oczywiście zgłosiłem. Włączyłem grę od nowa, nie wyrażając zgody na uruchomienie jej w trybie awaryjnym, po czym od razu – nawet przed wyświetleniem menu głównego – pojawił się komunikat z błędem. Zgłosiłem problem, wyłączyłem grę, włączyłem od nowa – tym razem akceptując tryb awaryjny – i… powtórka z rozrywki – komunikat o błędzie. Wyłączyłem grę, sprawdziłem spójność plików na Steamie. Nie wykryto żadnego brakującego pliku, włączyłem grę raz jeszcze, pozwoliłem dotrzeć do końca przetwarzaniu shaderów i tym razem mogłem rozpocząć przygodę.

Pograłem chwilę i wyłączyłem grę, postanawiając kontynuować przygodę później. Przed następnym uruchomieniem The Last of Us: Part I na serwery Steama trafiła nowa aktualizacja. Po jej pobraniu i zainstalowaniu włączyłem grę i ponownie zobaczyłem informację o przetwarzaniu shaderów. Proces ten rozpoczął się od początku, ale na szczęście trwał około pół godziny – co było ogromną poprawą; przed aktualizacją shadery przygotowywały się przez 2 godziny! W końcu mogłem już grać, więc przystąpiłem do sprawdzenia ustawień.

Ustawienia graficzne i płynność działania

Domyślne ustawienia graficzne ustaliły się jako średnie. Przyznaję, że początkowo byłem pod wrażeniem – średni poziom wizualny nowej, odświeżonej gry zwiastował bardzo przyjemną dla oka oprawę graficzną. I tak było istotnie – bardzo spodobały mi się tekstury po załadowaniu pierwszego etapu The Last of Us: Part I. Gra utrzymywała też płynność od około 35 do 40 (górna granica, jaką ustawiłem w moim Steam Decku) klatek na sekundę. Wobec tego włączyłem w ustawieniach odbicia światła, przez co oprawa stała się jeszcze lepsza. Co najlepsze, nie miało to wielkiego wpływu na jakość działania w domu. Zdawałem sobie oczywiście sprawę, że po wyjściu z początkowej, dość kameralnej, lokacji może być zgoła inaczej. Niestety, okazało się, że miałem rację. Przyjrzyjcie się zresztą wykresowi (w prawym górnym rogu) przedstawiającemu układ klatek na sekundę.

Płonąca stacja benzynowa skutecznie uderzyła w klatki. Do tego stopnia, że postanowiłem nawet zmniejszyć ustawienia do niskich i włączyć preferowanie wydajności. Nie miało to wpływu na działanie gry i musiałem lecieć przed siebie z około 20 FPS. Tyle klatek utrzymywało się również w mieście i już chciałem wyłączyć grę, by czekać na aktualizację. Okazało się, że produkcja ta zrobiła to za mnie. Zawiesiła Steam Decka – widziałem tylko czarny ekran i nie mogłem wyłączyć gry, przytrzymując przyciski STEAM oraz X. Musiałem wyłączyć ten komputer i włączyć go od nowa. Po chwili od włączenia komputera zobaczyłem, że pojawiła się kolejna aktualizacja gry.

The Last of Us: Part I na komputerze stacjonarnym

Jako że nadal, po ponad 2 tygodniach od premiery, The Last of Us: Part I nie działa tak, jak powinno na Decku postanowiłem zmienić platformę testową. W związku z tym uruchomiłem grę z powyższymi ustawieniami na takim komputerze stacjonarnym:

Tutaj nie ma już najmniejszego problemu z utrzymaniem wartości powyżej 30 klatek na sekundę. Czy to w podstawowej grze, czy w dodatku Left Behind, nie zauważyłem spadków poniżej płynnych wartości. Gra na ogół działa w 60 klatkach na sekundę, aczkolwiek zdarzają się skoki nawet do 70 klatek. Niestety nie brakuje również ostrych spadków, do nawet 42 klatek. Oczywiście nadal da się grać – zwłaszcza w zestawieniu z wydajnością na Steam Decku. Nie sposób jednak nie zauważyć takich spadków, co rzutuje na przyjemność z rozgrywki. Gra wyłącza się też czasem sama z siebie i niczego nie daje weryfikacja spójności plików na Steamie. Raz wyłączyła mi też cały komputer! O ile więc można grać na stacjonarnym pececie, o tyle nie mogę niestety stwierdzić, że recenzowany port jest idealnie przygotowany. Na „dużym” komputerze jest lepiej niż na Steam Decku, ale do perfekcji bardzo dużo brakuje. Niżej możecie zobaczyć kilka zrzutów uchwyconych właśnie na komputerze.

Laptop Asus Vivobook 15 Pro

Od pewnego czasu jestem szczęśliwym użytkownikiem wyżej wymienionego laptopa. Skoro więc Cyberpunk 2077 działa na nim bardzo dobrze – i to z włączonym średnim trybem śledzenie promieni! – postanowiłem sprawdzić go również w The Last of Us: Part I. Okazało się, że miałem do czynienia z sytuacją bardzo podobną do grania na Steam Decku. Jasne, co jakiś czas osiągałem 60 klatek, aczkolwiek – nawet z najniższymi ustawieniami – nie mogłem komfortowo grać w tę produkcję.

Nadal występowały niestety odczuwalne spadki FPS. Nierzadko liczba klatek na sekundę była nawet jednocyfrowa, co jest ponurym żartem! Nie da się grać w tę produkcję na laptopie. Niżej możecie przyjrzeć się temu, jak gra wygląda na wspomnianym modelu laptopa.

Końcowe przemyślenia co do Decka

The Last of Us: Part I na Decku nadal jest tytułem, który niestety lepiej byłoby sobie darować. Po ponad dwóch tygodniach od premiery nie ma żadnej różnicy w działaniu. Są na szczęście pewne, drobne, plusy. Gra wyświetla mianowicie symbole Steam Decka i jego klawiszy, a więc nie powinno być problemu z odnalezieniem się w sterowaniu. Bardzo dobrze zaimplementowano też wibracje – choć oczywiście nie w stopniu porównywalnym do tego znanego z rewelacyjnego kontrolera DualSense. Jest to też niesamowicie bateriożerny tytuł. W pełni naładowany Steam Deck pozwala na granie w tę produkcję przez niecałe półtorej godziny.

Podsumowanie

The Last of Us: Part I zdecydowanie nie miał najlepszego startu. Mimo zapewnień Druckmanna, nie działa on dobrze na Steam Decku. Problemy z komputerową wersją gry można było niestety przewidzieć po ujrzeniu logotypów twórców. Okazuje się, że za port na komputery odpowiadało studio Iron Galaxy. Zasłynęli oni dramatycznej jakości konwersją Batman: Arkham Knight na komputery. Była ona tak zła, że zniknęła nawet ze sklepu Steama do momentu, kiedy gra będzie naprawiona. The Last of Us: Part I w wersji komputerowej mogę polecić wyłącznie posiadaczom dobrych komputerów stacjonarnych. Przygotujcie się jednak na to, że na tę chwilę gra nie jest wzorem optymalizowania portów. Naughty Dog nadal pracuje co prawda nad poprawianiem swojego tytułu. Jeśli zostanie on dostosowany do możliwości Decka, a przedpremierowe obietnice zostaną spełnione, dowiecie się o tym z naszej strony. Na razie działanie gry to loteria i nie wiadomo, jaki dostaniecie na nią kupon.

Kod recenzencki dostarczył polski oddział PlayStation.

Podziel się:

  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Iron Galaxy Left Behind Naughty Dog PC port recenzja Recenzja portu skradanka The Last of Us tpp tps

Bartosz Kwidziński

Korektor i recenzent portalu Konsolowe.info. Posiadacz konsol PS5, Nintendo Switch 2 oraz gogli Meta Quest 3.
Ulubione gatunki gier: akcja, przygodówki, platformówki, slashery, skradanki, RPG, muzyczne.
Ulubione gatunki muzyczne: rock/hard rock/metal.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Naughty Dog nie kończy z The Last of Us. Powstają nowe projekty

Fani The Last of Us mogą odetchnąć! Naughty Dog potwierdziło, że nie kończy przygody z tym uniwersum. Studio pracuje nad kilkoma projektami. Czy jednym z nich będzie The Last of Us Part III?

Prace nad Intergalactic: The Heretic Prophet postępują!

Naughty Dog podzieliło się informacją, że zdjęcia do Intergalactic: The Heretic Prophet dobiegły końca. Czy to już ostatnia prosta?

Call of Duty: Black Ops i Black Ops 2 wracają na PlayStation. Kultowe strzelanki trafią na PS4 i PS5 już w lipcu

Call of Duty: Black Ops i Black Ops 2 zmierzają na PS4 oraz PS5. Treyarch potwierdziło premierę kultowych odsłon już w lipcu, a gracze dostaną pełną zawartość obu gier.

Intergalactic wciąż daleko? Brak wieści na State of Play niepokoi

Wtorkowy pokaz State of Play przyniósł wiele głośnych zapowiedzi. Zabrakło jednak Naughty Dog z Intergalactic: The Heretic Prophet.

Kiedy Kratos staje się kobietą. Dlaczego gracze coraz częściej odrzucają zamianę męskich bohaterów na bohaterki?

Kratos, Geralt, Joel, Jin Sakaia. Gdy znani bohaterowie ustępują miejsca nowym postaciom, internet natychmiast wybucha.

Ikona gry Batman 8.5

Recenzja: LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza [PS5]

W tym tygodniu ukazała się nowa gra z Batmanem – LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza. Przekonajmy się, czy warto po nią sięgnąć.

Recenzja: Interfejsy do Meta Quest 3 [AMVR]

Firma AMVR podesłała nam kolejne produkty do przetestowania. Sprawdźmy więc jeszcze dwa interfejsy dedykowane goglom Meta Quest 3.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera września 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ...

HOT

8 godzin temuBartosz Dula

Metroid Ravenous zmierza na Nintendo Switch 2

Na ostatnim Nintendo Direct dostaliśmy zwiastun Metroid Ravenous. Nowa gra wygląda na mocne rozwinięcie rozwiązań z genialnego Dread.

9 godzin temuYzoja

Kojima pokłócił się z Sony? PHYSINT w rękach Xboxa

PHYSINT to skradanka akcji, o której pierwszy raz usłyszeliśmy na początku 2024. Oryginalnie tytuł miał zostać stworzony przy współpracy z PlayStation Studios.

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Nintendo Direct – wrzesień 2026. Wszystkie najważniejsze zapowiedzi i zwiastuny

Nintendo Direct z września 2026 przyniósł masę zapowiedzi! Metroid, Kirby, Tomb Raider, Monster Hunter Wilds, Final Fantasy VII i Resident Evil na Switch 2. Sprawdźcie wszystkie gry i daty premier!

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Resident Evil 2, 3 i 4 Remake zmierzają na Nintendo Switch 2. Capcom podał datę premiery

Resident Evil 2, 3 i 4 Remake na Nintendo Switch 2! 🔥 Capcom właśnie potwierdził datę premiery całej trójki. Sprawdźcie, kiedy zagramy i jakie edycje przygotowano.

2 dni temuKonrad Bosiacki

The Legend of Zelda: Ocarina of Time dostanie specjalną edycję konsoli Switch 2 i Pro Controller

Zelda: Ocarina of Time dostaje własną wersję Switch 2! 😍 Nintendo pokazało też specjalnego Pro Controllera. Premiera konsoli już 29 października. Sprawdźcie, jak prezentuje się cały zestaw!

2 dni temuKonrad Bosiacki

The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake z datą premiery. Pierwsza polska Zelda w listopadzie!

The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake ma datę premiery! 🗡️ Nintendo pokazało nowy gameplay, zmiany w rozgrywce i potwierdziło debiut gry na Switch 2 w polskiej wersji językowej.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.