eFootball Kick-Off! na Nintendo Switch 2 zaskakuje płynnością, prostotą i klimatem dawnych odsłon PES. Czy Konami wreszcie odnalazło właściwy kierunek dla serii?
Przez lata fani piłkarskich gier patrzyli na markę eFootball z coraz większym rozczarowaniem. Dawny PES stracił charakter, a kolejne decyzje Konami często wywoływały więcej pytań niż entuzjazmu. Tym większe było zaskoczenie, gdy japoński wydawca ogłosił eFootball Kick-Off! – osobną produkcję stworzoną wyłącznie z myślą o Nintendo Switch 2. Bez skomplikowanej struktury usługowej, bez przytłaczających menu i bez ciągłego przypominania o mikropłatnościach.


Już po kilku meczach widać, że twórcy chcieli wrócić do fundamentów. Nie oznacza to pełnego powrotu do złotych czasów Pro Evolution Soccer, ale pewne elementy tej filozofii da się wyczuć niemal od razu.
Piłka nożna przede wszystkim
Największą siłą eFootball Kick-Off! pozostaje rozgrywka. Mecze są szybkie, płynne i bardzo responsywne. Choć moim zdaniem na średnim poziomie trudności pada zbyt wiele bramek. Bramkarze niestety wpuszczają niemal każdy strzał, ten element należy poprawić. Piłkarze za to reagują natychmiast na polecenia, a kontrola nad akcjami sprawia satysfakcję zarówno podczas krótkich podań, jak i dynamicznych kontrataków. Gra działa w stabilnych 60 klatkach na sekundę, co szczególnie czuć w trybie przenośnym.


Konami znalazło ciekawy kompromis między zręcznościowym podejściem a próbą zachowania odrobiny realizmu. Spotkania nie zamieniają się w festiwal przypadkowych odbić piłki, ale jednocześnie nie wymagają wielogodzinnej nauki każdego aspektu sterowania. Dzięki temu można usiąść na kilkanaście minut i zwyczajnie dobrze się bawić.
Dużym plusem pozostaje rozbudowana konfiguracja sterowania. Początkujący bez problemu odnajdą się dzięki uproszczonym ustawieniom, natomiast bardziej doświadczeni gracze mogą dopasować schemat pod własne przyzwyczajenia.
World Tour kradnie show
Najciekawszym elementem zawartości okazał się tryb World Tour. Nie jest szczególnie rozbudowany, ale potrafi skutecznie zachęcić do rozegrania kolejnego meczu. Podczas podróży po świecie budujemy własny skład, zdobywamy nowych zawodników i stopniowo odblokowujemy kolejne wyzwania.

Mechanika przejmowania piłkarzy od pokonanych rywali daje przyjemne poczucie postępu. Każda wygrana coś wnosi, a niektóre mecze przypominają wręcz lekką grę przygodową ukrytą w sportowej formule. Właśnie tutaj eFootball Kick-Off! pokazuje najwięcej własnej tożsamości. Szkoda tylko, że podobnych pomysłów nie ma więcej.
Brakuje licencji i zawartości
Największy problem pojawia się po kilkunastu godzinach zabawy. Wtedy zaczyna wychodzić na jaw ograniczona liczba trybów i skromniejsza zawartość. Wielu graczom może zabraknąć klasycznych lig, bardziej rozbudowanych rozgrywek sezonowych czy dodatkowych opcji personalizacji.

Równie widoczny pozostaje niedobór licencjonowanych zespołów. Konami od lat przegrywa ten wyścig z serią EA Sports FC i tutaj sytuacja wygląda podobnie. Fani autentycznych składów oraz pełnych lig muszą przygotować się na kompromisy.
Polska kadra wygląda zaskakująco dobrze
Na osobną pochwałę zasługuje reprezentacja Polski. Konami bardzo dobrze odwzorowało naszych kadrowiczów, a większość piłkarzy można rozpoznać już po pierwszym spojrzeniu. Robert Lewandowski, Jakub Kiwior, Krzysztof Piątek czy Nicola Zalewski przypominają swoje rzeczywiste odpowiedniki nie tylko dzięki fryzurom i rysom twarzy, ale również charakterystycznym animacjom na boisku.


W czasach, gdy wiele sportowych produkcji traktuje mniej popularne reprezentacje po macoszemu, tak starannie przygotowana polska kadra stanowi miły akcent dla lokalnych graczy. Co ważne, dobre wrażenie robią również mniej znani zawodnicy (jest Pietuszewski!), których twarze nie wyglądają jak przypadkowe modele wygenerowane na potrzeby wypełnienia składu.


Na mikrofonie
Komentarz meczowy niestety nie zachwyca. Zdarza się, że wypowiedzi brzmią sztucznie albo pojawiają się w zupełnie nieodpowiednich momentach. Po kilku godzinach najłatwiej po prostu wyciszyć komentatorów.
Konami zrobiło pierwszy krok we właściwą stronę
eFootball Kick-Off! nie jest piłkarską rewolucją. Nie oferuje ogromnej liczby trybów, nie imponuje licencjami i nie dorównuje największym konkurentom pod względem skali zawartości. Mimo wszystko trudno nie odnieść wrażenia, że Konami wreszcie przypomniało sobie, co kiedyś było największą siłą serii PES.






Przyjemność płynąca z samego grania wróciła. Mecze są dynamiczne, sterowanie sprawia satysfakcję, a World Tour skutecznie zachęca do dalszej zabawy. Jeżeli szukacie luźnej i taniej piłkarskiej gry na Nintendo Switch 2, która stawia przede wszystkim na boisko, to eFootball Kick-Off! zasługuje na uwagę. Nie jest jeszcze mistrzem ligi. Wygląda jednak jak drużyna, która po latach kryzysu wreszcie zaczęła wygrywać pierwsze mecze.
Grę do recenzji dostarczyła CENGA
Pamiętajcie, że znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.