Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection to kolejna część serii przenoszącej klasyka Capcomu w realia jRPG. Czy warto ją sprawdzić?
Seria Monster Hunter Stories przenosi świat znanego cyklu w realia klasycznych japońskich RPG-ów. Twórcy z Capcomu próbują opowiedzieć tu bardziej poważną i uwikłaną politycznie historię, jednocześnie rozbudowując system walki i mechaniki związane z wychowywaniem potworków. Czy w Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection jest czego szukać dla fana głównej serii?
Królestwa, potwory i przeznaczenie


Fabuła gry rozpoczyna się od odkrycia niezwykłego znaleziska w lodowcach królestwa Azurii. Królowa odnajduje bowiem jajo Rathalosa, który w tej krainie od dawna był uznawany za wymarłego. Z jaja wykluwają się bliźniaki, które okazują się potomkami legendarnego Niebieskołuskiego Rathalosa. Rodzina królewska niestety tego zdarzenia nie celebruje. Jeden potwór, w imię starodawnego proroctwa, musi zostać zabity.
Wcielamy się w księcia (lub księżniczkę) Azurii, wychowywanego pod czujnym okiem strażnika Simona i w towarzystwie naszego koleżkota, Rudy’ego. Polityczna intryga szybko nabiera tempa, gdy na dworze szorstkiego króla pojawia się reprezentacja sąsiedniego królestwa, Vermeilu. Pod naszą opiekę trafi Eleanor, czyli księżniczka Vermeilu, która oddaje się w ręce Azurii jako zakładniczka.



Polityczne napięcia między królestwami narastają i eskalują prędko w pierwszą od dwustu lat wojnę separacyjną. W międzyczasie świat zaczynają nawiedzać skrystalizowane, zdziczałe potwory, które stanowią zagrożenie dla całego ekosystemu. Wraz z grupą zwiadowców wyruszymy w podróż poza Rubież. Na zakazanych ziemiach znajdziemy bowiem źródło problemu, który może być katastrofalny w skutkach.
Zawiązanie fabuły brzmi całkiem ciekawie. Scenariusz jednak często tonie w wielkich słowach i patetycznych dialogach wygłaszanych przez całą masę nowych postaci. Bohaterowie są zaś całkiem archetypiczni, a tempo narracji potrafi czasem wyraźnie siadać.
Potwory po kolei



System walki w Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection to zdecydowanie najciekawsza warstwa doświadczenia. Mamy tu bowiem charakterystyczną dla Stories strukturę opartą na trzech typach ataków: mocnym, technicznym i szybkim. Każdy z nich kontruje inny, co tworzy pewnego rodzaju grę w kamień-papier-nożyce.
Starcia nierzadko rozpoczynają się pojedynkiem między łowcą a potworem. Jeśli wybierzemy właściwy typ ataku i wygramy początkową wymianę, uruchomimy podwójny atak, razem z naszym potworkiem-towarzyszem. To satysfakcjonująca mechanika, która całkiem dobrze wynagradza znajomość podstawowej serii.



Potworki zawalczą zaś obok nas, jako pełnoprawni partnerzy. Raz na turę możemy zmienić towarzysza, a każdy z nich ma własne typy ataków. Dobór odpowiedniego potworka jest więc nieodzownym elementem sukcesu w walce.
Mamy tu też potężne umiejętności łowcy uzależnione od wyposażonego przez nas oręża. W trakcie walki będziemy starać się zbić wskaźnik wiwerducha przeciwnika, by obalić go na ziemię i wystawić na stylowy atak synchroniczny. Wrogie potwory nie są jednak bierne. W toku walki mogą one się rozwścieczyć i kompletnie zmienić schematy ataków, a nawet typy zadawanych ciosów.
Japoński klasyk



Pod względem struktury Monster Hunter Stories 3 to klasyczny JRPG. Będziemy przemierzać kolejne regiony świata, wykonywać rozmaite zadania główne i opowieści poboczne, zdobywać nowe wyposażenie i rozszerzać nasz potworkowy zespół. To ostatnie wiąże się z ciekawą mechaniką zakradania się do gniazd potworów, by niepostrzeżenie wykraść ich jaja.


Warto pochwalić całkiem rozbudowany kreator postaci, który pozwala mocno dopasować wygląd bohatera do swoich preferencji. Szkoda trochę, że twarz protagonisty potrafi tak mocno wybijać się na tle reszty, zwłaszcza przez oszczędną mimikę w scenach przerywnikowych.
Przydatnym rozwiązaniem podczas eksploracji jest przycisk skrótu do celu. Jego wciśnięcie natychmiast pokaże nam kontekst zadania i odpowiedni znacznik na mapie. To ważne, bo minimapa już od początku jest przeładowana informacjami.
Łowca animowanych bestii



Pod względem wizualnym gra prezentuje się naprawdę dobrze. Wyraźnie inspirowany anime styl graficzny całkiem dobrze sprawdza się w konwencji Monster Huntera. Pochwalę zwłaszcza potwory, których modele są bardzo szczegółowe, kolorowe i ekspresyjne. Tego samego nie powiem już o projektach postaci, które wypadają niestety dość kiepsko. Są bardzo generyczne i momentami trudno spamiętać ich wygląd, ale to w dużej mierze kwestia przyjętej konwencji.



Pochwalić muszę natomiast warstwę audio, która zaskakuje na wielu poziomach. Muzyka przygrywająca przy eksploracji napawa spokojem i odpowiednio zagrzewa nas w momentach walki. Bardzo dobrze spisują się tu również aktorzy głosowi, którzy robią świetne wrażenie na każdym kroku.
Technikalia


Pod względem technicznym gra działa stabilnie, choć nie obyło się bez drobnych zgrzytów w niektórych aspektach. Wspomniane wcześniej twarze postaci to mój główny zarzut – wybijały mnie one z doświadczenia swoim brakiem życia, zwłaszcza w kontraście z aktorami głosowymi.
Do naszej dyspozycji oddane zostały trzy tryby wydajności rozgrywki: wydajność, jakość i domyślnie włączony zbalansowany. Na bazowym PS5 grałem w tym ostatnim i przyznam, że zdarzyło się grze nieraz chrupnąć, zwłaszcza podczas latania na Rathalosie po rozległych krainach. Szkoda trochę, że twórcy nie zdecydowali się na jeden, ale porządny tryb wydajności, podobnie jak w niedawnym Resident Evil Requiem.
Pochwalę z kolei obecność kinowej polskiej wersji językowej na premierę, zwłaszcza w tak gęstej dialogowo grze. Capcom w ostatnim czasie zaskakuje lokalizacjami na nasz rynek – świetna robota!
Czy warto zostać księciem?


Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection to gra, która raczej nie przekona do siebie osób niebędących fanami JRPG. Taktyczny system walki i skupienie na narracji to największe zalety, jak i wady nowej produkcji Capcomu. Fabuła bywa nader rozwleczona, a turowe walki znacznie szybciej stają się bardziej nużące, niż zręcznościowa rozgrywka głównej serii. Jeśli jednak gustujecie w RPG w japońskim stylu, to Twisted Reflection będzie świetną kontynuacją cyklu Stories.
Egzemplarz recenzencki dostarczyła Cenega.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.