• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
6 dni temuAngie Adams

Nowy darmowy Raider Tool w ARC Raiders!

2 tygodnie temuAngie Adams

ARC Raiders z 12 milionami sprzedanych kopii

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders z kilkoma kampaniami z nagrodami dla graczy

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders: gdzie znaleźć Candleberries na Spaceport?

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Dream Team [Komiks]

Recenzja: Dream Team [Komiks]

3 lata temu Harry Raszczak
Czy Shermany zapalały się jak zapalniczki? Czy były gorsze od T-34 i Panter? W końcu, czy komiks powiela te stwierdzenia?

Powiem szczerze, że w ostatnim czasie pojawiło się sporo interesujących publikacji odczarowujących mity wielu czołgów. Słynnej panterze oberwało się od Norberta Bączyka, Steven Zaloga starał się wybrać najlepszy czołg drugiej wojny, ale słusznie robił to w paru kategoriach. Jeszcze podczas tego konfliktu ogromna produkcja radzieckich T-34 szokowała, niemieckie czołgi uchodziły za najlepsze… a jak było z amerykańskimi Shermanami? Po nieudanym boju w Afryce uznano, że zapalają się jak Ronsony (słynne amerykańskie zapalniczki). Co ciekawe, nawet po 1945 słychać było wciąż te same stwierdzenia o broni pancernej, które w dwóch wypadkach silnie wykreowane były przez propagandę. Nazistowskie propagandakompanie działały na najwyższych obrotach, żeby o technice III Rzeszy nie pojawiło się złe słowo… Podobny mechanizm występował w ZSRR. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych wolność słowa pozwalała na wiele więcej niż w europejskich reżimach, toteż na czołgi narzekano.

Jaki więc był Sherman? Współcześnie zaczyna się mówić, że wcale nie najgorszy. Oczywiście, podobnie jak inne czołgi średnie, na przykład pzkpfw. V (Pantera) i T-34 przechodził ważne modernizacje. Warto wspomnieć o wilgotnych przedziałach amunicyjnych, które miały zwiększyć bezpieczeństwo załogi, nowoczesne na tamte czasy radiostacje, bardzo dobre przyrządy celownicze, żyroskopy stabilizujące lufę, niską awaryjność, wreszcie wyszkolenie załóg. Jak to zagadnienie przedstawiono w komiksie, a przede wszystkim, czy Dream Team jest bliski faktom?

Fabuła

W komiksie nie zapoznajemy się z samą techniką wojskową, ale również z załogą czołgu. Poznajemy ją w maju 1944 roku, tuż przed inwazją w Normandii. Sierżant przemawia do zebranych czołgistów tymi słowami:

Sherman może nie jest dobrym czołgiem…
Ale jest nasz, i nie mamy innych, więc, chłopcy, będziecie musieli sobie radzić!

Jak już wspominałem, Amerykanie najpewniej do pewnego stopnia mogli mówić w miarę otwarcie, co myślą o swoim sprzęcie. Być może właśnie to chciano zaakcentować w tej wypowiedzi. Najważniejsze będzie więc to, co pokaże właściwa “akcja” w samym komiksie. Warto jednak zatrzymać się na chwilę i przyjrzeć, czy autorzy dobrze oddali sylwetkę pojazdu w danym okresie historycznym. Co wersja Shermana, to lekko inny wygląd, nawet te same modele produkowane w różnych fabrykach różniły się od siebie. Czołg przedstawiony na początku historii najbardziej przypomina M4A4, która jak najbardziej mogła służyć do szkolenia i walki w tamtym okresie.

Ustaliliśmy już, że w Dream Team można rozpoznać sylwetki poszczególnych maszyn. A jak to jest z czołgistami? Załoga Shermana składa się z pięciu osób. Nasi bohaterowie są przedstawieni… ale szczerze mówiąc, nie ma to większego znaczenia. Żaden z żołnierzy nie mówi więcej o sobie ponad to, skąd pochodzi. Większość dialogów to komunikaty wymieniane w pojeździe bądź też rzeczowe rozmowy z innymi żołnierzami. Kto jest więc prawdziwym bohaterem komiksu Dream Team? Powiedziałbym, że sprzęt i historia. Bardzo spodobało mi się to, że dzięki lekturze dowiedziałem się paru ciekawostek o szlaku bojowym 3 dywizji pancernej. Zanim jednak przejdę do szalenie interesujących materiałów dodatkowych… pozostaniemy jeszcze chwilę przy fabule.

M4A3E8 i problemy z historią

Przyznam szczerze, że w komiksie stawiającym na piedestale wydarzenia historyczne i technikę, a nie relacje międzyludzkie i rozwój bohaterów, jestem szczególnie wyczulony na wierność faktom. Niestety, po początkowym podziwie względem doboru modelu czołgu do czasu, w którym znajdują się bohaterowie, w pewnym momencie scenarzysta Jean-Pierre Pécau odjechał z piskiem opon niczym radziecki BT-7 na kołach.

Po pierwsze, nasi bohaterowie podczas bitwy o St. Lo napotykają Tygrysa I. Ciekawostką jest, że większość starć z Tygrysami od samego D-Day przypisywana jest Brytyjczykom. Amerykanie mogli napotkać te czołgi ewentualnie pod Falaise (miesiąc później), choć i tak najprawdopodobniej dopiero w Ardenach pod koniec 1944 roku. Nad tym można oczywiście dyskutować, jeśli macie materiały o starciach wojsk amerykańskich w 1944 roku z Tygrysami, koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach. Jednak takie starcie podczas bitwy w lipcu jest wielce nieprawdopodobne. Oczywiście, gdyby chodziło tylko o ten pancerny pojedynek — nie poświęcałbym mu tyle miejsca. Nie pisałbym o rażących niezgodnościach z faktami.

Najwięcej zarzutów mam do M4A3E8, czyli wersji Shermana, którą możecie zobaczyć, chociażby na okładce komiksu. Jak to, co jest? Przecież wygląda dobrze, wszystko się zgadza! Nawet nowy układ sprężyn w układzie jezdnym. Nie o wygląd jednak chodzi Moi Drodzy, ale o to, że nasi bohaterowie dostają ten czołg, będąc jeszcze w Normandii. Tymczasem został on najwcześniej przekazany do walczących jednostek w grudniu 1944 roku!

Rysunki

Za rysunki w Dream Team odpowiadają Senad Mavric i Filip Andronik. Zeszyt kolorował Jean Verney. Wiecie już, że z początku wydawało mi się, że czołgiści nie mają swoich znaków szczególnych i trudno ich od siebie rozróżnić. Z czasem okazało się jednak, że to nie oni są tutaj głównymi bohaterami. Nie chodzi, żeby patrzeć na nich indywidualnie, ale traktować jako kolektyw. Ich rozróżnienie do niczego nie było więc potrzebne. Ważne było za to realistyczne przekazanie starć z użyciem czołgów i tutaj do ekipy rysowników zastrzeżeń nie mam, co więcej, kadry w przeważającej większości bardzo mi się podobały. Dobrze odwzorowano kolory, a kreska, trochę poszarpana złożona z cienkich konturów i dodatkowego cieniowania, świetnie pasowała do wojennej opowieści.

Szczegóły

ScenariuszJean-Pierre Pécau
RysunkiSenad Mavric i Filip Andronik
KoloryJean Verney
TłumaczenieWojciech Birek
Format240 x 320 mm
Strony80
Oprawatwarda

Wydanie

Komiks ma duży format 240 × 320 mm i wydany jest w twardej oprawie, a w środku znajdziemy kredowy, ale niezbyt błyszczący papier (co jest na plus!). Szczególna uwaga należy się materiałom dodatkowym umieszczonym na końcu albumu. Pokazano w nich interesujące szkice szlaku bojowego 3 dywizji pancernej, rzuty wraz z przekrojem czołgu M4, a także krótkie opisy wybranych zagadnień. Poruszono temat rozmieszczenia załogi i drobnych modernizacji, używanej amunicji, raportów taktycznych i szkolenia amerykańskich załóg. Dodatki to 6 stron czystej przyjemności.

Podsumowanie

Trochę szkoda, że na 80 stronach Dream Team zabrakło miejsca na jakąś ciekawą historię o ludziach. Tymczasem bohaterem okazał się szlak bojowy 3 dywizji pancernej armii Stanów Zjednoczonych, z załogą w tle. I tutaj dowiedziałem się sporej dozy ciekawostek, o których nie słyszałem nawet jako pasjonat tego okresu historycznego. Kolejną porcję nowych, ciekawych informacji dostarczyły fenomenalne materiały dodatkowe. Sam komiks czytało się dobrze, między innymi dzięki świetnie oddanym scenom batalistycznym. Niestety jednocześnie trzeba zauważyć wady produkcyjne M4A3E8, który dostajemy w nasze ręce. Stoi za nimi zapewne scenarzysta, który nie odrobił pracy domowej, jeśli chodzi o udokumentowane starcia pancerne w Normandii, oraz okres, w którym wcielano tytułowy model do służby. Pomimo wszystko należy oddać, że komiks nie demonizował Shermanów, za którymi ciągnie się do dzisiaj, w mojej ocenie niesłuszny, mit słabych czołgów.

Egzemplarz recenzencki dostarczył wydawca Scream Comics.
Plansze komiksu pobrano ze strony sklepu Qaptain Hook

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Dream Team Scream Comics Sherman M4A3E8(76)

Harry Raszczak

Wielki miłośnik mobilności Switcha. Szczęśliwy użytkownik PlayStation 5.
Gdy nie rozwiązuje taktycznych i strategicznych łamigłówek pola bitwy lubi uciec w kosmos gdzie nikt nie usłyszy jego krzyku. Nigdzie nie rusza się bez kijka prawdy.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Recenzja komiksu: Trzecie Oko T.1 Miasto Świateł

Co jeśli świat nie ogranicza się tylko do tego co widzimy gołym okiem, a po naszych ulicach chodzą również inne byty?

Recenzja komiksu: U-47 Tom 1-2.

Gracie w World of Warships? A może jesteście miłośnikami Das Boot? Co powiecie więc na komiks o U-47, słynnym Byku ze Scapa Flow?

Recenzja: Incal — Kill Psi Łeb [Komiks]

Za sprawą komiksu 'Przed Incalem' bardzo wciągnąłem się w klasykę komiksowego science fiction. Pora przyjrzeć się najnowszej historii z tego uniwersum.

Recenzja: Przed Incalem [Komiks]

Jodorowsky i Moebius stworzyli uniwersum Incala, do którego od lat dopisywane są kolejne rozdziały, w tym recenzowany tutaj prequel.

Pyrkon 23: Relacja z wydarzenia

Jaki jest Pyrkon? Wyobraźcie sobie Cosplaye, tony komiksów, planszówek, mang, figurek... a teraz pomnóżcie to przez tysiąc.

Recenzja: Phil: Życie Philipa K. Dicka [Komiks]

Philip Kendrik Dick to jeden z moich ulubionych pisarzy. Dlatego bardzo się ucieszyłem, kiedy zobaczyłem, że w sklepach ma ukazać się jego komiksowa biografia!

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

4 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

Ikona gry Batman
5 dni temuBartosz Kwidziński

Batman – to znaczy Project Apollo – z nowymi filmami z początków produkcji

Był taki piękny moment, kiedy Monolith pracowało nad nową grą, w której głównym bohaterem byłby Batman. Projekt nie doszedł do skutku, ale są pewne materiały z produkcji.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Village i Like a Dragon w katalogu PlayStation Plus

Firma Sony ogłosiła pakiet nowych gier, które zasilą katalog PlayStation Plus. Do biblioteki trafi m.in. Like a Dragon Resident Evil Village.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.