The Last of Us: Part 2 to gra, która jeszcze nie do końca daje o sobie zapomnieć.
Do teraz możemy o niej usłyszeć. Sam zresztą wielokrotnie o niej pisałem, a tym razem spieszę donieść wam o czymś innym, ale równie niesamowitym! W The Last of Us 2 skorzystano z pomocy prawdziwych psów w sesjach motion capute.

Zresztą, zobaczcie sami tweeta jednego z twórcow:
Yates również udostępnił film skaczącego pieska przez innego skaczącego pieska, który był faktycznie używany do odwzorowania galopowania jeleni.
Pozyskanie prawdziwego jelenia do studia byłoby zbyt dużym ryzykiem. Na pewno, podobnie jak ja, jesteście pozytywnie zaskoczeni. Najlepszy przyjaciel człowieka dołożył łapę do produkcji, która dla wielu z nas ma tytuł gry roku.
Nowe dziecko Naughty Dog sprzedało się już w nakładzie 4 milionów kopii, co dla twórców jest na pewno wielkim sukcesem.
Szkoda, że co jakiś czas słyszymy, że twórcy tej niesamowitej pozycji otrzymują pogróżki i życzenia śmierci. Co stało się z nami, graczami, że niektóre decyzje wywołują aż takie reakcje?
Na chwilę obecną nie ma informacji na temat tego, czy The Last of Us: Part II będzie miało DLC.
Kto wie, może pewnego dnia zobaczymy trend tego, że DLC stanie się już raczej reliktem przeszłości, a nie wymogiem lub czymś, co zadecyduje, czy wciągnęliśmy z gry wszystko to, co twórcy chcieli nam pokazać.
Tytuł ten jest wydany wyłącznie na PS4. Gdyby Ellie szukała miejsca do schowania, to na pewno sprawdziłaby to miejsce.
Każdego, kto jeszcze nie miał okazji spróbować tej świetnej gry gorąco do tego zachęcamy. Jest ona pełna pięknych miejsc i przejmującej historii oraz pokazuje, że gry od pewnego momentu są takim medium, gdzie słowo sztuka też ma rację bytu.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.