Kończąc pomału moje środowe spotkania na Gamescomie, zagrałem w Hot Wheels: Infinite Rush. Oto moje odczucia po wyścigu.
Gamescom 2026 zaczął się dla mnie z samego rana w środę, a jednym z końcowych punktów tego dnia było w moim planie Hot Wheels: Infinite Rush. Dzięki PLAION Polska zagrałem kilkanaście minut w tę produkcję studia Milestone. Nie ukrywam, że tytuł ten nie był wcześniej na moim radarze, więc do sesji podchodziłem z dość świeżą głową. Oto moje wrażenia po przejechaniu wyścigu.
Grając w Hot Wheels: Infinite Rush, nie mogłem się oprzeć przekonaniu, że to tak naprawdę FORZA w innej skórce. Już tłumaczę, skąd to przemyślenie. Podobnie jak w FORZIE, w Hot Wheels: Infinite Rush zwiedzamy otwarty świat (oczywiście z perspektywy naszego pojazdu). Podczas eksplorowania lokacji w grze możemy natknąć się na sporo aktywności, przy których można spędzić wiele godzin. W jednej z nich naszym zadaniem jest wygranie wyścigu z jednym konkretnym samochodem. Jeśli się nam to uda, zyskamy pokonany pojazd do naszej kolekcji. Przełączanie się między samochodami jest szybkie i odbywa się w czasie rzeczywistym po prostu po naciśnięciu odpowiedniego przycisku. Pozostając jeszcze przy samochodach, możemy zmienić zarówno ich wygląd, jak i styl wizualny przyspieszenia (czy też, jak wolicie, nitro). Zresztą z nitro lepiej nie korzystać aż do opróżnienia zbiornika. Nasz pojazd zatrzyma się wtedy na chwilę, co może nas kosztować cenne sekundy w wyścigu o medal. Najlepiej sensownie driftować, aby zapewniać sobie przyrost przyspieszenia, a następnie wykorzystać przyspieszenie, ale nie bez opamiętania.
Eksplorowanie lokacji pozwala nam czasem uchwycić specjalne zdjęcia konkretnych miejsc po przejściu do trybu fotograficznego. Wiąże się z tym zresztą jedno z wyzwań w grze. Nie ukrywam, że takie właśnie płynne połączenie zwykłego zwiedzania wyspy z rozsianymi na mapie wyzwaniami stanowiło dla mnie bardzo fajne połączenie i myślę, że Hot Wheels: Infinite Rush może być dobrą odskocznią po ciężkim dniu. Mam jednocześnie nadzieję, że do premiery grafika będzie poprawiona. Demo, jakie sprawdzałem na Gamescomiewcale nie rzadko prezentowało rozmazane tekstury. Zaznaczam, że nie grałem na Nintendo Switch, a więc nie znajduję usprawiedliwienie dla nieco wybrakowanej oprawy wizualnej 😉 Nie zrozumcie mnie źle – fajnie wspominam czas spędzony z tą grą. Widać jednak, że nie jest to – przynajmniej w moim odczuciu – produkcja z segmentu AAA i należy mieć tego świadomość.
Hot Wheels: Infinite Rush ukaże się na konsolach PlayStation 5, Xbox Series X|S, Nintendo Switch 2 oraz komputerach już 10 września 2026 roku. Warto zaznaczyć, że gra będzie obsługiwała rozgrywkę w miedzyplatformową z drobnym „ale”. Mianowicie funkcja ta nie dotyczy wersji na konsole Nintendo Switch 2.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.