110 000
czytelników w miesiącu
  • 🏁 Simracing
  • PlayStation
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z konsolą Xbox?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • Testy sprzętu
    • PS Vita
    • PS4
    • PS5
    • Xbox One
    • Xbox Series
    • Nintendo
    • Steam Deck
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
1 dzień temuKonrad Bosiacki

GTA 6 zachwyca nowymi screenami. Rockstar podkręca atmosferę przed premierą

3 dni temuKonrad Bosiacki

GTA 6 zarobiło już ponad 750 milionów dolarów. Aż 74% kopii przypada na PS5

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

GTA 6 z 12 nowymi screenami. Ogromna mapa i kryminalny profil bohaterów

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

GTA 6 z muzyką duetu Justice. Rockstar szykuje oryginalną ścieżkę dźwiękową

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

GTA 6 z funkcjonalną komunikacją miejską. Autobusy i pociągi mają działać według rozkładu

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

GTA 6 zajmie ponad 200 GB! Poznaliśmy rozmiar pobierania gry

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

GTA 6: Kiedy embargo na recenzje? Data może zaskoczyć graczy

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

GTA 6 zaskoczy detalami. Rockstar pozwala twórcom na znacznie więcej, a napoje z gry mogą trafić do sklepów

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Jotunnslayer: Hordes of Hel (Nintendo Switch 2)
Nintendo Switch 2

Recenzja: Jotunnslayer: Hordes of Hel (Nintendo Switch 2)

3 miesiące temu,
5 minut czytania
Bartosz Dula

Premiera Jotunnslayer: Hordes of Hel na Nintendo Switch 2 to idealna okazja do odświeżenia jednej z ciekawszych gier typu bullet heaven.

30 lipca fani gatunku gatunku bullet heaven dostali w swoje ręce kolejną propozycję tego typu na Nintendo Switch 2. Jotunnslayer: Hordes of Hel to jedna z ciekawszych produkcji inspirowanych Vampire Survivors i Touhou. Twórcy ambitnie próbują przekształcić formułę, serwując bardziej angażującą i dynamiczną rozgrywkę pełną umiejętności ekskluzywnych dla poszczególnych postaci. Jak łowca jotunnów radzi sobie na najnowszej konsoli Nintendo?

Mitologia na drugim planie

Jotunnslayer nie jest oczywiście typem gry, w których szukamy angażującej narracji czy wyrazistych postaci. Fabuła pełni tu rolę wyłącznie funkcję pretekstu. Nasi bohaterowie to wojownicy próbujący zasłużyć na miano łowcy jotunnów, czyli boskich gigantów dzierżących wielką moc. Na starcie dostajemy krótką scenkę komiksową, która dostarcza nam każdej istotnej informacji. To w zupełności wystarczy, by nadać rozgrywce odpowiedni, nordycki klimat.

Jotunn za jotunnem

Rdzeń rozgrywki nie odbiega znacząco od standardów gatunku, choć już na starcie mamy kilka istotnych czynników do rozważenia. Na początku każdego runa wybierzemy postać spośród siedmiu dostępnych opcji (z Conanem jako ósmą, z DLC). Następnie wyposażymy naszego wojownika w broń i kosmetyczną skórkę – te pierwsze są ciekawe ze względu na ilość możliwych kombinacji i buildów, co będzie w zasadzie motywem przewodnim gry. Potem pozostaje wybrać już tylko jedną z sześciu nordyckich krain oraz poziom trudności z możliwymi modyfikatorami rozgrywki. Wszystko oczywiście będzie z początku zablokowane – Jotunnslayer to istna skarbnica dla graczy lubiących wszelakie unlocki zdobywane w toku gry.

Największym atutem produkcji jest to, że poszczególne postacie rzeczywiście zmieniają sposób rozgrywki. Berserker zachęca do agresywnej walki w zwarciu, podczas gdy inne klasy pozwalają na bardziej zachowawcze bojowanie na dystans łukiem czy magią. Ważne jest tu również zarządzanie zdolnościami specjalnymi, które odnawiają się czasowo, choć zazwyczaj ograniczają się one do mocnego ataku obszarowego.

Istotny jest tu również system boskich błogosławieństw, który pozwala budować różnorodne kombinacje ataków i umiejętności pasywnych. Dzięki niemu każda eskapada będzie inna od poprzednich, zwłaszcza przez pierwsze godziny rozgrywki. Na plus działają także cele wykonywane podczas runów. Naszym zadaniem nie będzie tylko przetrwanie kilkunastu minut do finalnej potyczki z jotunnem – często zrealizujemy dodatkowe zadania nagradzające nas złotem przydatnym do stałych ulepszeń w menu gry. Dzięki temu rozgrywka zyskuje nieco więcej struktury, choć same zadania są mimo wszystko powtarzalne i dość prozaiczne. Zazwyczaj będziemy bowiem zbierać grzyby, pokonywać mocniejszych przeciwników czy zamykać portale z których wychodzą oponenci.

Rutynowe mordowanie

Problem pojawia się po kilku godzinach zabawy. Choć możliwości tworzenia buildów są satysfakcjonujące, sama pętla rozgrywki stosunkowo szybko zaczyna się powtarzać. Zadania wykonywane podczas kolejnych podejść niewiele się od siebie różnią, a większość decyzji sprowadza się do wybierania znanych już kombinacji umiejętności.

Nie pomaga również fakt, że przeciwnicy – poza efektownymi bossami – dość szybko przestają zaskakiwać. Mimo zmieniających się lokacji trudno oprzeć się wrażeniu, że gra nie rozwija swoich pomysłów tak dynamicznie, jak byłoby to wskazane. Każda mapa różni się od poprzedniej w zasadzie jedynie oprawą i ewentualnymi dodatkowymi strukturami utrudniającymi podejście.

Giganci na Switchu 2

No dobrze, ale jak Jotunnslayer: Hordes of Hel radzi sobie na Nintendo Switch 2? Wielką zaletą jest tu oczywiście hybrydowa forma konsoli – gry tego gatunku moim zdaniem najlepiej sprawują się na sprzętach przenośnych. Po moich problemach technicznych przy recenzowaniu wersji na PS5 miałem jednak kilka wątpliwości co do jakości i wydajności samej oprawy. I niestety zmartwienia te okazały się uzasadnione.

Jotunnslayer działa bowiem na Switchu 2 całkiem słabo i nie wygląda o wiele lepiej. Już od początku widzimy, że obraz jest niesamowicie miękki i rozmazany, niczym patrzenie na świat bez okularów korekcyjnych. Szkoda trochę, że twórcom nie udało się lepiej zoptymalizować warstwy graficznej, która miałaby szansę wyglądać naprawdę dobrze, bo artystycznie zdecydowanie gra się broni. Takie porty były akceptowalne na pierwszym Switchu, ale na nowej konsoli, tuż obok fantastycznych portów Resident Evil Requiem czy Assassin’s Creed: Shadows? Taryfa ulgowa ma swoje granice.

Nawet przełykając fakt brzydkiej oprawy ciężko zignorować samo działanie gry, które wpływa na doświadczenie o stokroć bardziej od wizualiów. Podstawowo mamy tu bowiem 30 klatek na sekundę, co na tak mało imponujący tytuł wydaje się dość skąpe. No ale jako że mamy tu do czynienia z bullet heaven, liczba przeciwników na ekranie szybko wzrasta, a razem z nimi klatki pikują niczym Ikar pod rozżarzonym słońcem. Grze zdarzyło się nawet kompletnie zawiesić i wyrzucić mnie do menu konsoli (po dziesięciu minutach runa…).

Czy warto ubijać jotunny?

Jotunnslayer: Hordes of Hel nie sili się na redefiniowanie gatunku, i dobrze. Twórcy stworzyli solidny bullet heaven, który leciutko – acz efektywnie – przekształca tę formułę na swoją modłę. System rozwoju postaci, różnorodne buildy i satysfakcjonująca rozgrywka tworzą tu całkiem udaną produkcję, która niestety ugina się w kilku kluczowych aspektach, zwłaszcza technicznych.

Jeżeli spędziliście dziesiątki godzin przy Vampire Survivors, Brotato czy Deep Rock Galactic: Survivor, znajdziecie tutaj znajome mechaniki ubrane w nordyckie szaty. Jeśli jednak oczekujecie większej innowacji lub bardziej rozbudowanej zawartości, po kilku godzinach możecie niestety odczuć znużenie.

Egzemplarz recenzencki dostarczyło Grindstone Games.

Podziel się:

  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

ARTillery bullet heaven Games Farm Grindstone Games Jotunnslayer: Hordes of Hel
+

Różnorodne klasy postaci
Wiele kombinacji umiejętności do przetestowania
Klimatyczna oprawa nordycka
Ogrom rzeczy do odblokowania

-

Rozgrywka dość szybko staje się powtarzalna
Mało świeżości w formule
Przeciętna ścieżka dźwiękowa
Tragiczna grafika i wydajność w wersji na Switcha 2

7.0
Jotunnslayer: Hordes of Hel to poprawny przedstawiciel gatunku, który wprowadza kilka ciekawych zmian w formule. Potyczki z bossami są naprawdę satysfakcjonujące, jednak całość szybko staje się zbyt powtarzalna. Port gry na Nintendo Switch 2 niestety na ten moment jest w zbyt kiepskim stanie technicznym, bym mógł go z czystym sumieniem polecić. A szkoda, bo produkcja ta naprawdę dobrze odnajduje się na sprzęcie przenośnym.

Bartosz Dula

Absolwent groznawstwa na UAM w Poznaniu. Stoicko przyjmuje porażkę w Soulsach, krzyczy na zepsute combo w Rock Bandzie. Do życia potrzebuje słuchawek, najlepiej z psychodelią i metalem.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

7.5

Recenzja: Jotunnslayer: Hordes of Hel (PS5)

Jotunnslayer: Hordes of Hel to nowa gra z gatunku survivor, w której odeprzemy zastępy wrogów. Czy twórcy dali radę wyróżnić się z tłumu?

Jotunnslayer: Hordes of Hel – nowy bullet heaven nadchodzi

Twórcy z Games Farm ujawnili datę premiery Jotunnslayer: Hordes of Hel. W nowe bullet heaven zagramy na konsolach już we wrześniu.

8.5

Recenzja: Achilles: Survivor (PS5) – samotnie przeciwko hordom

Dziś premierę na konsolach ma Achilles: Survivor toruńskiego studia Dark Point Games. Czy szykuje się kolejny hit Polaków w branży gier?

7.5

Recenzja: Vikings: Wolves of Midgard (PS4) Uproszczone Diablo w nordyckiej mitologii

Słowackie studio Games Farm postanowiło rzucić wyzwanie Blizzardowi w kategorii hack’n’slash – lub, jak kto dzisiaj woli, Action RPG.

Vikings: Wolves of Midgard zapowiedziane na PS4, Xbox One i PC

Szykują się brutalne walki, mityczne bestie, prawdziwy zmierzch bogów. Kalypso Media i Games Farm mają zamiar zadowolić wszystkich fanów gier typu: action RPG.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera listopada 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ...

HOT

7 godzin temuKonrad Bosiacki

Xbox przyspieszy nawet o 60%! Microsoft szykuje wielkie zmiany na PC i w chmurze

Xbox przyspieszy nawet o 60% na PC! Microsoft szykuje też nowy interfejs do grania w chmurze, lepszą bibliotekę i zmiany na telewizorach oraz goglach VR. Co sądzicie o tych nowościach?

1 dzień temuKonrad Bosiacki

GTA 6 zachwyca nowymi screenami. Rockstar podkręca atmosferę przed premierą

🔥 GTA 6 coraz bliżej! Rockstar Games udostępnia nową galerię materiałów z Vice City i Leonidy. Jason, Lucia i masa detali, które warto zobaczyć. Który screen robi na Was największe wrażenie?

2 dni temuRedakcja

Black Friday 2026: jak kupić gry i sprzęt do grania bez przepłacania

Black Friday 2026 dla graczy: jak zaplanować zakup gier i sprzętu, śledzić ceny, rozpoznać fałszywe rabaty i bezpiecznie zapłacić.

8
2 dni temuKonrad Bosiacki

Recenzja: Phantom Blade Zero (PS5 Pro) – Chińska szkoła miecza w najlepszym wydaniu

Ponad 50 broni, widowiskowe pojedynki i świetna grafika na PS5 Pro! Phantom Blade Zero zachwyca walką, ale nie wszystko poszło idealnie. Czy warto ruszyć na tę chińską przygodę? Sprawdź naszą recenzję!

3 dni temuKonrad Bosiacki

GTA 6 zarobiło już ponad 750 milionów dolarów. Aż 74% kopii przypada na PS5

GTA 6 jeszcze nie zadebiutowało, a już zarobiło ponad 750 milionów dolarów! PlayStation odpowiada za aż 74% przedsprzedaży. Czy Rockstar szykuje największą premierę w historii gier? Sprawdź najnowsze dane!

3 dni temuKonrad Bosiacki

The Elder Scrolls 6: Sentinel oficjalnie zapowiedziane. Na premierę jeszcze poczekamy

Czekaliście ponad osiem lat na konkrety dotyczące The Elder Scrolls 6? Bethesda w końcu ujawniła tytuł i miejsce akcji! Sentinel zabierze nas do Hammerfell, ale na premierę poczekamy jeszcze przynajmniej dwa lata. Dacie radę?

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.