Trzeci sezon Battlefield 6 to przede wszystkim dwie nowe mapy. Dostępna już Road to Golmund oraz Cairo Bazaar, który trafi do gry już w przyszły wtorek!
Już 9 czerwca w grze pojawi się kolejna duża aktualizacja trzeciego sezonu. Strefa Wybuchu to nowa mapa Cairo Bazaar oraz tryb gry Unicestwienie. Oficjalny zwiastun rozgrywki znajdziecie poniżej:
Są takie mapy w historii Battlefielda, które pamięta się latami. W czołówce jednych znajdzie się Caspian Border, u innych Noshahr Canals. W moim prywatnym TOP 10 nie mogło zabraknąć Grand Bazaar z Battlefielda 3. Miejsce, gdzie liczył się refleks, znajomość przejść i to, czy zdążysz rzucić apteczkę przed kolejnym starciem w ciasnym przejściu między straganami.
Nowa mapa: Cairo Bazaar
Wiadomość o powrocie tej lokacji w formie Cairo Bazaar od razu przyciągnęła więc moją uwagę. Battlefield 6 nie zawsze potrafił przekonać mnie do swojej wizji serii, a część nowych map zwyczajnie nie dawała tego charakterystycznego poczucia kontrolowanego chaosu, za które pokochałam starsze odsłony. Tym bardziej ciekawi mnie, czy powrót do sprawdzonej formuły okaże się strzałem w dziesiątkę.
Twórcy nie ukrywają, że Cairo Bazaar powstało jako współczesna reinterpretacja Grand Bazaar. Nadal mamy tu ciasne alejki, symetryczny układ, sklepy, dachy i mnóstwo miejsc idealnych do flankowania przeciwnika. Jednocześnie mapa została mocno przebudowana pod kątem destrukcji — ściany można wyburzać, tworzyć nowe przejścia i zmieniać układ pola walki praktycznie w trakcie meczu. To właśnie ten element ma sprawić, że każda runda będzie wyglądać inaczej.



I właśnie tutaj pojawia się moje małe „ale”. Grand Bazaar działał świetnie również dlatego, że znało się jego rytm. Były wąskie przejścia, były punkty zapalne i była satysfakcja z przejęcia kontroli nad fragmentem mapy. Battlefield 6 bardzo lubi dorzucać do wszystkiego więcej systemów, więcej destrukcji i więcej sposobów na obejście przeciwnika. Pytanie brzmi: czy więcej rzeczywiście znaczy lepiej?
Mimo tych obaw trudno ukryć ekscytację. Cairo Bazaar wygląda jak ukłon w stronę graczy, którzy wolą walkę na kilka metrów zamiast wymiany ognia przez pół mapy. A jeśli uda się zachować ducha starego Grand Bazaar, jednocześnie wykorzystując nowe możliwości silnika, to być może właśnie tutaj Battlefield 6 w końcu przypomni sobie, dlaczego tak wielu z nas zakochało się kiedyś w tej serii.
Jest to niewątpliwie kolejny krok w stronę odzyskania “weteranów” serii, po bardzo dobrze przyjętej mapie Road to Golmund z początku trzeciego sezonu. Ciekawi, jakie jeszcze plany Battlefield Studios ma dla ich najnowszej gry? Sprawdźcie roadmap na ten rok.
Źródło: Battlefield

Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.