• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
14 godzin temuBartosz Kwidziński

Crimson Desert – plan na rozwój gry

6 dni temuBartosz Kwidziński

Crimson Desert – aktualizacja 1.02.00

1 tydzień temuBartosz Kwidziński

Crimson Desert – ponad 4 miliony sprzedanych kopii

2 tygodnie temuBartosz Kwidziński

Crimson Desert – lista zmian w aktualizacji 1.01.00

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja Styx: Blades of Greed (PS5)
PlayStation 5

Recenzja Styx: Blades of Greed (PS5)

2 miesiące temu Bartosz Kałkus

Styx powraca. Sympatyczny, złośliwy goblin, który debiutował jako bohater drugoplanowy w Of Orcs and Men, doczekał się już trzeciej odsłony własnej serii. Po dwóch solidnych skradankach otrzymujemy kolejną część przygód zielonoskórego mistrza cienia. Pytanie tylko czy w 2026 roku taka formuła wciąż ma sens?

Goblin na tropie kwarcu

Tym razem Styx wyrusza w świat w poszukiwaniu tajemniczego kwarcu – kryształu, który napełnia go nową energią i odblokowuje zupełnie nieznane wcześniej umiejętności. To właśnie wokół tego surowca kręci się cała oś fabularna. Goblin zbiera drużynę i na pokładzie latającego statku przemieszcza się pomiędzy kolejnymi lokacjami. Czeka go mnóstwo pracy, infiltracji i brudnej roboty, zanim dorwie to, czego szuka.

Fabuła nie jest szczególnie złożona, ale w tej serii nigdy nie była najważniejsza. Styx to przede wszystkim klimat, cyniczne komentarze głównego bohatera i satysfakcja z perfekcyjnie przeprowadzonej infiltracji.

Skradanka przez wielkie „S”

W dobie gier AAA, gdzie skradanie jest jedną z dostępnych opcji, seria Styx pozostaje wierna ortodoksyjnym zasadom gatunku. Tutaj otwarta walka to nie wybór, to wyrok śmierci. Nasz bohater jest mały, wątły i w bezpośrednim starciu z grupą strażników ma szanse bliskie zeru. Musimy więc polegać na cieniu. Mechanika skradania jest tutaj bezlitosna, ale i niesamowicie satysfakcjonująca.

I to jest największa różnica względem współczesnych skradanek. W dzisiejszych produkcjach, czy to w Assassin’s Creed, czy w Ghost of Tsushima, skradanie jest jedną z opcji. Jeśli coś pójdzie nie tak, możemy wyciągnąć miecz i wyczyścić obóz. U Styxa nie ma takiego komfortu. Alarm najczęściej oznacza porażkę.

To podejście może frustrować, ale jednocześnie nadaje grze unikalny charakter. Tutaj naprawdę trzeba myśleć.

Cień jest twoim sprzymierzeńcem

Mechaniki skradankowe są rozbudowane i dopracowane. Poruszanie się powoli to podstawa. Światło jest naszym wrogiem, musimy więc trzymać się cienia. Płonące świece można gasić celnym rzutem piaskiem, a przemieszczając się po pomieszczeniach trzeba uważać, by nie przewrócić krzesła czy nie nadepnąć na hałaśliwy element otoczenia.

W późniejszych etapach wachlarz umiejętności robi się naprawdę imponujący. Przejmowanie kontroli nad postaciami, tworzenie klonów do odwracania uwagi, manipulowanie przeciwnikami – każda zdolność ma praktyczne zastosowanie i realnie zmienia sposób eksploracji map. To nie są gadżety dla ozdoby, ale narzędzia, bez których trudno sobie poradzić.

Projekt poziomów – największa siła gry

Największe brawa należą się twórcom za projekty poziomów. Mapy może nie są ogromne, ale są gęste i wielowarstwowe. Pełno w nich alternatywnych przejść, sekretnych tuneli i pionowych ścieżek.

Zablokowane drzwi? Możemy spróbować otworzyć je wytrychem, ryzykując wykrycie. Albo poszukać otwartego okna. Wspiąć się na dach przez kominek. Przeczołgać się po belkach pod sufitem. Opcji jest naprawdę sporo, a gra wręcz zachęca do eksperymentowania.

Co więcej, twórcy wyraźnie sugerują korzystanie z szybkiego zapisu. To chyba pierwszy tytuł, w który grałem, gdzie quick save przypisano bezpośrednio do przycisku na padzie. I bardzo dobrze – Styx to gra prób i błędów. Eksperymentowanie jest częścią zabawy.

Szkoda tylko, że szybkim zapisom nie towarzyszą równie szybkie loadingi. Nawet na PS5 czas wczytywania po śmierci potrafił sięgać kilkunastu sekund. Niby niewiele, ale przy częstych zgonach potrafi to wybić z rytmu, zwłaszcza w czasach, gdy przyzwyczailiśmy się do niemal natychmiastowego wznawiania gry.

Różnorodny świat i klimat

Lokacje są zróżnicowane: od slumsów podniebnego miasta, przez bagna pełne robactwa, aż po stare ruiny. Mapy są otwarte i choć nie imponują skalą, tempo rozgrywki sprawia, że i tak spędzamy w nich sporo czasu. Styx więcej chodzi na palcach niż biega, więc przejście z jednego końca mapy na drugi samo w sobie jest wyzwaniem.

Na szczęście odblokujemy także punkty szybkiej podróży, co ułatwia eksplorację i powrót do wcześniej niedostępnych miejsc.

Styl, humor i drobne potknięcia

Niewątpliwą zaletą gry pozostaje sam Styx. Sarkastyczny, bezczelny i momentami wulgarny – jego komentarze skutecznie podbijają klimat. To bohater, którego trudno nie lubić.

Gra oferuje polskie napisy, jednak nie obyło się bez wpadek. Już w pierwszej godzinie rozgrywki, przy odblokowaniu kompasu namierzającego kwarc, komunikat w polskiej wersji językowej okazał się niepełny. Brakowało kluczowej informacji o przycisku potrzebnym do aktywacji. Efekt? Kilkadziesiąt minut bezsensownego błądzenia. Dopiero zmiana języka na angielski rozwiązała problem. To pojedynczy błąd, ale wyjątkowo irytujący.

Nie do końca przekonał mnie też system sterowania. Mechanika „przyklejania się” do osłon – trochę jak w Gears of War. Działa poprawnie, ale bywa zbyt dosłowna. Styx faktycznie pozostaje przyklejony do obiektu, dopóki nie naciśniemy przycisku ponownie. W dynamicznych momentach potrafi to frustrować. Podobnie jest ze wspinaczką, niektóre akcje wymagają dodatkowych wciśnięć, co sprawia wrażenie niepotrzebnego skomplikowania.

Oprawa wizualna

Graficznie jest dobrze, choć bez fajerwerków. Wnętrza budynków są pełne detali, światło i cień budują klimat, ale elementy widoczne w oddali potrafią już wyglądać skromniej. W praktyce jednak rzadko zwracamy na to uwagę. Skupienie na unikaniu wykrycia skutecznie odciąga wzrok od niedoskonałości.

Niestety czasem zdarzy się grze przyciąć. Spadki płynności są odczuwalne, ale na szczęście nigdy nie wybijają całkowicie z rytmu.

Werdykt

Styx: Blades of Greed to gra dla konkretnego odbiorcy. Jeśli lubicie klasyczne, wymagające skradanki, w których jeden błąd oznacza porażkę, to będziecie zadowoleni. Jeśli oczekujecie swobody i możliwości przejścia gry na Rambo, raczej szybko się odbijecie.

To solidny, momentami bardzo satysfakcjonujący tytuł, który nie próbuje przypodobać się wszystkim. Mocny średniak, ale z wyraźną tożsamością, a to w dzisiejszych czasach już sporo.

Grę do recenzji udostępniła firma Nacon.

Rozgrywka

https://youtu.be/Goi7CHGlqpU

Podziel się:

  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Cyanide Nacon skradanka stealth styx Styx Blades of Greed
+

+ Rozbudowane mechaniki skradankowe
+ Szeroki wachlarz umiejętności
+ Świetny projekt poziomów
+ Zachęta do eksperymentowania
+ Różnorodne lokacje
+ Wyrazisty główny bohater

-

- Długie czasy ładowania po śmierci
- Momentami zbyt toporne sterowanie
- Oprawa graficzna bez większych fajerwerków

7
Styx: Blades of Greed to bezkompromisowa skradanka, która nagradza cierpliwość, planowanie i kreatywne podejście do infiltracji. Świetnie zaprojektowane poziomy i wyrazisty, sarkastyczny bohater potrafią wciągnąć na długie godziny, choć techniczne drobiazgi i momentami toporne sterowanie potrafią zirytować. To propozycja przede wszystkim dla fanów czystego stealthu, inni mogą szybko się odbić.

Bartosz Kałkus

Miłością do gier zaraził go starszy brat, więc z konsolami jest zaznajomiony od kołyski. Miłośnik wszystkich gatunków gier poza wyścigami i grami sportowymi. Osoba pozytywnie nastawiona do życia, która stara się znaleźć coś dobrego nawet w najgorszym tytule. Bardziej niż grafiką gry ujmują go muzyką, a najlepsze ścieżki dźwiękowe z gier ma zawsze przy sobie. Kolekcjoner, któremu już powoli zaczyna kończyć się miejsce na półce. W ostatnich latach wielki fan gier planszowych, a teraz nie może się doczekać aż będzie mógł grać w coop z synkami.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Hell is Us na Switch 2 ujawnione przez ESRB. Port wydaje się przesądzony

Wygląda na to, że Hell is Us trafi na Nintendo Switch 2. Nowy wpis w bazie ESRB zdradza więcej niż oficjalne komunikaty.

Nacon Connect – zmiana terminu pokazu

Pojutrze miało odbyć się Nacon Connect. Zdecydowano się jednak na opóźnienie tego wydarzenia. Więcej informacji znajdziecie w rozwinięciu newsa.

Zwiastun Planet of Lana II: Children Of The Leaf zabiera graczy do nowej lokacji

Nadchodzą produkcja Planet of Lana II: Children Of The Leaf opublikowała parę dni temu nowy trailer, w którym pokazano fragment gameplayu gry.

Nacon Connect już na początku marca

Za nieco ponad tydzień odbędzie się kolejna odsłona Nacon Connect. Coś dla siebie znajdą fani twórczości Lovecrafta, ale i wyścigów. Szczegóły czekają na Was w rozwinięciu newsa.

6

Recenzja: Gear.Club Unlimited 3 (Nintendo Switch 2)

Konsola Nintendo Switch 2 otrzymała drugą grę wyścigową w ciągu miesiąca. Sprawdźmy, czy warto zainteresować się Gear.Club Unlimited 3.

Shadow Tactics: Blades of the Shogun z obsługą myszy na Nintendo Switch 2

Ciekawa gra taktyczna Shadow Tactics: Blades of the Shogun wraz z dodatkiem Aiko’s Choice w marcu zadebiutuje na Nintendo Switch 2.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera kwietnia 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

Ikona gry Cyberpunk 2077
2 dni temuKonrad Bosiacki

Cyberpunk 2077 na PS5 Pro vs PS5 – pełne porównanie jakości i wydajności

Cyberpunk 2077 na PS5 Pro po aktualizacji z 8 kwietnia 2026 przynosi ogromny skok jakości. Sprawdzamy różnice w grafice, płynności i trybach względem zwykłej PS5.

2 dni temuBartosz Dula

Szaleństwo pocisków w nowych fragmentach rozgrywki z Saros

Premiera Saros nadchodzi wielkimi krokami. Na nowych fragmentach rozgrywki zobaczymy starcia rodem z klasycznych gier bullet hell.

4 dni temuKonrad Bosiacki

PlayStation uruchamia Playerbase. Fani trafią do gier od PlayStation Studios!

Czy chciałbyś zobaczyć siebie jako postać w świecie Gran Turismo 7 lub innej grze od Sony?

5 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem na PS5 Pro vs PS5. Czy PSSR zmienia wszystko?

Resident Evil Requiem na PS5 i PS5 Pro pod naszą lupą. Sprawdzamy różnice w grafice i płynności. Czy technologii PSSR oferuje lepsze wrażenia? Przekonajmy się.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Crimson Desert na PS5 Pro vs PS5 – spory skok jakości obrazu

Crimson Desert wyraźnie zmienia układ sił między PS5 Pro a zwykłą PS5. Aktualizacja 1.02.00 poprawia jakość obrazu na mocniejszej konsoli, jednak jednocześnie ujawnia ograniczenia wydajności.

7
6 dni temuKonrad Bosiacki

Recenzja: Kena: Bridge of Spirits (Switch 2) – Piękna podróż z technicznymi problemami

Kena: Bridge of Spirits na Switch 2 zachwyca stylem, ale rozczarowuje technicznie. Sprawdzamy port i porównujemy go z wersją PS5.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.