Minecraft powraca w drugiej odsłonie cyklu Dungeons. Czy warto ponownie wybrać się na wyprawę do lochów?
Minecrafta chyba nie muszę nikomu przedstawiać. To światowy fenomen, który zna chyba każdy gracz. Lata mijają, a popularność tego tytułu nie słabnie. Zombie, Creepery czy Endermani już na stałe wpisali się do kanonu przeciwników z gier wideo. Sam podstawowy Minecraft, mimo iż wypełniony przeciwnikami, nigdy nie mógł poszczycić się najlepszym systemem walki. Dlatego też parę lat temu Mojang stworzył grę Minecraft Dungeons. Dziś mamy okazję zagrać w jej sequel.



Walka przede wszystkim
Cykl Dungeons to gra akcji nastawiona na walkę. Gdybym miał ją do czegoś porównać, to najbliżej chyba jest jej do Diablo. Oczywiście wszystko utrzymane jest w charakterystycznym, blokowym klimacie Minecrafta. Tworzymy postać i wyruszamy w podróż. Czekają na nas tysiące przeciwników do pokonania i setki elementów wyposażenia do zdobycia.
Mechanika jest dość prosta. Przeciwników możemy atakować wybraną bronią główną albo z dystansu. Do tego dochodzą także magiczne przedmioty, które możemy przypisać do kolejnych przycisków na padzie. Początkowo mamy dostęp tylko do jednego slotu, ale wraz z rozwojem postaci odblokowujemy kolejne. Nowością jest skok. Nasza postać może nie tylko podskoczyć, by dostać się do wyższych miejsc, ale także zaatakować potężnym ciosem z wyskoku.
Mechanika jest dość prosta do załapania, ale daje spore możliwości dostosowania postaci do naszego stylu zabawy. Każdy typ broni zachowuje się inaczej. Dwoma krótkimi sztyletami machamy szybko, z kolei wielka maczuga wymaga zamachu, by zadać potężne obrażenia. Broń może być dodatkowo wzmocniona o dodatkowe efekty.
Podobna różnorodność dotyczy także oręża miotanego. Łuk pozwoli naciągnąć strzałę, by zadać potężniejsze obrażenia, z kolei kusza np. pozwoli wystrzelić kilka bełtów naraz. Zmieniono przy tej okazji system amunicji do broni. Nie zbieramy strzał, zamiast tego każda broń ma określoną liczbę pocisków, które odnawiają się z czasem. Im większy magazynek, tym więcej strzałów oddamy, ale dłużej poczekamy na kolejne przeładowanie.



Wyposażenie i rozwój postaci
Podobne nowości czekają także na resztę wyposażenia. Nie zbieramy tutaj pełnego pancerza. Mamy osobny slot na hełm, zbroję, spodnie i buty. Tym samym możemy tworzyć zwariowane kombinacje albo po prostu zawsze zakładać najmocniejszy rynsztunek.
Większy i bardziej otwarty świat
Dużej zmiany doczekał się też świat gry. W pierwszym Minecraft Dungeons zabawę zaczynaliśmy w naszej bazie, z której wyruszaliśmy na wyprawy do różnych miejsc, które nie były ze sobą połączone. Tym razem dostaliśmy spory świat, po którym możemy swobodnie się przemieszczać. Aby ułatwić późniejsze przemierzanie dłuższych odległości, twórcy przygotowali system szybkiej podróży. Odblokowując kolejne stacje kolejki, możemy przemieszczać się między nimi.
Od czasu do czasu zaliczymy też specjalne checkpointy, czyli miejsca, do których możemy wrócić po śmierci. To z pewnością przyda się nie raz.
Świat wypełniony jest różnego rodzaju jaskiniami, podziemiami czy nawet dziurami w czasoprzestrzeni, przenoszącymi nas do innego wymiaru. Każda taka lokacja wypełniona jest przeciwnikami i kolejnymi kilogramami ekwipunku do zdobycia.
Główne zadania popychają do przodu fabułę i pozwalają odkryć nowe lokacje. Oprócz nich napotkać możemy także zadania poboczne. Warto się nimi zainteresować, bo w przeciwieństwie do głównych zadań są bardzo przyziemne. Oto bowiem pomożemy farmerowi odnaleźć idealne miejsce na nowe pasieki dla pszczół albo samotnemu wilkowi uratować swoich przyjaciół. To oczywiście także szansa na zdobycie dodatkowego wyposażenia i doświadczenia.



Prosto, ale coraz trudniej
System walki, tak jak pisałem wcześniej, jest dość prosty, przez co łatwy do opanowania. Im dalej w las, tym większe robi się wyzwanie. Przeciwnicy są coraz potężniejsi, atakują też większymi grupami. Warto pamiętać, którym przyciskiem się leczymy, bo mikstura zdrowia przyda się nie raz.
Najlepiej w drużynie
Gra nastawiona jest na kooperację. I jest tu sporo opcji do wyboru. Mimo że mamy 2026 rok, nie zapomniano o staroszkolnej zabawie na jednej kanapie. Do czterech graczy może zasiąść przed jedną konsolą, aby wspólnie bawić się i rozprawiać z przeciwnikami. W cztery osoby można też grać online albo dowolnie mieszać te proporcje. Dwie osoby lokalnie i dwie online? Nie ma problemu. Opcji jest sporo, a sama gra wspiera też rozgrywkę międzyplatformową, więc ze znalezieniem kompana online nie powinno być problemów.
Wspólna zabawa jest tutaj kluczowa. Samotny gracz może dość szybko się znudzić powtarzalną pętlą rozgrywki. A wiadomo, że w drużynie zawsze jest przyjemniej. Minecraft Dungeons II to też świetny tytuł do wspólnej zabawy z naszymi dziećmi. Sam rozegrałem kilka partyjek z moim synem, któremu bardzo spodobała się wspólna zabawa. Dzisiaj gramy razem w Minecrafta, a za parę lat na tapet wejdą pewnie inne tytuły.



Dziwny podział na tryb online i offline
Jest jedna kwestia, której nie do końca rozumiem. Tworząc postać do gry, musimy od razu zdecydować, czy jest to postać do gry online, czy offline. Jeśli zdecydujemy się na tę drugą opcję, nasz bohater nie będzie mógł uczestniczyć w rozgrywce wieloosobowej przez sieć. Wciąż pozostaje opcja lokalnej zabawy.
Nie do końca rozumiem taki mechanizm. Czemu tak to rozgraniczać? Możliwe, że istnieją jakieś techniczne przesłanki, niemniej jednak nie do końca jestem fanem takiego rozwiązania, tym bardziej że jest ono całkowicie permanentne.
Klockowy, ale kolorowy Minecraft
W kwestii oprawy nikt nie spodziewa się tutaj wyjątkowych fajerwerków. Mowa wciąż o Minecrafcie. Wszystko jest więc klockowate, ale niezwykle kolorowe. Charakterystyczne moby, postaci i dźwięki wylewają się z ekranu. Wiadomo, że nie jest to oprawa rodem z największych produkcji, ale dla fanów uniwersum będzie to przyjemne doznanie.
Podczas mojej przygody nie napotkałem też większych problemów. Gra działała płynnie i nie zacinała się, nawet w trakcie najbardziej intensywnych starć z przeciwnikami. Całość jest też dostępna z polskimi napisami, przez co tytuł będzie przyjazny nawet dla najmłodszych.



Czy warto zagrać w Minecraft Dungeons II?
Minecraft Dungeons II to solidny sequel, który poprawia wiele aspektów, które wcześniej może nie grały idealnie. To przyjemna przygoda, idealna wręcz do wspólnej zabawy z przyjaciółmi czy dziećmi. Prosta mechanika daje jednocześnie sporo możliwości dostosowania postaci do własnego stylu. Powtarzalna pętla rozgrywki potrafi wciągnąć i co chwila łapiemy się na tym, że może zaliczymy jeszcze jedną jaskinię.
Cieszę się, że studio Mojang nie próbuje dodawać rozbudowanego systemu walki do podstawowego Minecrafta. Zamiast tego woli stworzyć osobny cykl skoncentrowany na walce, który w praktyce spisuje się całkiem nieźle. Jeśli jesteście fanami Minecrafta albo macie w domu takich fanów, to jest to tytuł, którym warto się zainteresować. Tym bardziej że w dniu premiery dostępny jest nie tylko w Game Passie, ale i w obniżonej cenie względem innych gier.
Grę do recenzji dostarczył Xbox.
Pamiętajcie, że znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.