Środa była dla mnie dniem wręcz wypełnionym spotkaniami na Gamescomie. Jako miłośnik cyberpunku, po prostu musiałem zagrać w Neo Berlin 2087. Zapraszam do mojego artykułu.
Neo Berlin 2087 to nadchodząca cyberpunkowa gra od Elysium Game Studios. Producent ten na pewno nie mógłby wybrać lepszego miejsca do zaprezentowania szerszej publiczności swojego tytułu niż targi Gamescom. Odbywają się one przecież w Kolonii, w centrum o nazwie Koelnmesse. Jak wiecie, jak co roku reprezentuję tutaj KONSOLOWE.info i nie omieszkałem udać się do miejsca, do którego zaprosiło mnie wspomniane studio. Spędziłem pół godziny w Berlinie przyszłości, a oto moje odczucia po tym czasie.
W grze wcielamy się w Nolana – detektywa, zajmującego się najcięższymi sprawami. Dobrze się składa (choć słowo „dobrze” może być nieco nad wyraz), bo akurat w Berlinie z ponad 50 lat w przód od naszych czasów zginął szef policji. Sprawa nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Aby dojść do prawdy, niezbędne będzie wykorzystanie wszystkich umiejętności Nolana. Warto zaznaczyć, że wciela się w niego Elias Toufexis. Aktor ten grał również Adama Jensena w ostatnich odsłonach serii Deus Ex i nawet sam jego głos tworzył rewelacyjny klimat. Nie inaczej jest na szczęście w przypadku Neo Berlin 2087. Jak się dowiedziałem podczas grania w tę produkcję, Toufexis nie tylko użyczył głosu Nolanowi, ale również brał udział w sesjach motion capture (przechwytywania ruchu).
Przyznaję, że miało to ogromny wpływ na bardzo pozytywne doświadczenie, jakim było dla mnie ogrywanie Neo Berlin 2087. Ale do rzeczy 😉 Niezwykle istotna kwestia związana z tą grą polega na tym, że w dowolnym momencie możemy przełączyć perspektywę z trzecioosobowej na pierwszoosobową. Sprawdzałem to w trakcie walki – nie było żadnego problemu. Przyznaję, że bardzo mi się to spodobało, ale oczywiście nie na tym samym bajerze można uciągnąć całą grę.
Na szczęście również rozgrywka przypadła mi do gustu. Łączy ona elementy detektywistyczne, RPG, skradankę i akcję ze stylistyką cyberpunkową. Brzmi to może dość skomplikowanie, ale w moim odczuciu takie połączenie jest po prostu perfekcyjne. Swoje demo rozpocząłem od przeanalizowania miejsca zbrodni. Neonowe taśmy wyznaczały strefę, do której nie mają miejsca cywile, a po wejściu w odpowiedni obszar mogłem nacisnąć L1, aby wejść w coś, co przypomina Tryb Detektywa z serii Batman: Arkham. Nolan aktywuje wtedy swój specjalny implant i może zeskanować wyróżniające się elementy otoczenia – na przykład łuski pocisków, ślady po kulach, czy ofiary przestępstw. Co ciekawe, trybu tego możemy używać również poza miejscem zbrodni i nierzadko znajdziemy wtedy jakieś ciekawostki, które dodatkowo zwiększają nam zgromadzoną ilość punktów doświadczenia. Wiem, że Neo Berlin 2087 będzie miało system rozwijania postaci, ale w demie nie mogłem się z nim zapoznać.
Nie wiem więc, jak dokładnie będzie się to przekładało na odczucia z gry. Zaznaczyć trzeba jednak jedno – to nie jest gra RPG, tylko produkcja dla jednego gracza bez otwartego świata z elementami RPG. Producent powiedział mi, że będzie kilka zakończeń do odblokowania. Zadecyduje o tym to, czy zabijaliśmy przeciwników, czy ogłuszaliśmy. Po zakradnięciu się za plecy oponenta widzimy dwie opcje – zabójstwo i nokaut – podobnie jak na przykład w Deus Ex. Możemy też w locie personalizować naszą broń – zakładać tłumik, czy wybierać rodzaj amunicji.
Nie ukrywam, że miałem ogromne nadzieje związane z Neo Berlin 2087. Na szczęście to, czego doświadczyłem na Gamescomie ani trochę ich nie obniżyło. Mało tego, ciekaw jestem sekwencji z wpinaniem się do portu w głowie ofiar. Możemy wtedy przeżyć ich ostatnie chwile, ale nie na zasadzie braindance’u, gdzie tylko odtwarzamy wspomnienia. Tutaj gramy jako ta osoba i widzimy ją, mamy nad nią kontrolę. Pozwala to całkiem interesująco wprowadzić nowe grywalne postaci. Jestem też oczarowany oświetleniem, które prezentuje się po prostu idealnie. Zwłaszcza, że gra czerpie garściami z takiej klasyki gatunku jak Łowca Androidów. Fani cyberpunku bez wahania powinni dodać tę produkcję na listę swoich oczekiwanych gier. Wygląda na to, że będzie na nas czekała nie lada uczta.
Kiedy premiera?
Neo Berlin 2087 zmierza na konsole PlayStation 5 i Xbox Series X|S (oraz komputery PC). Nie znamy jeszcze dokładnej daty premiery, ale wiadomo, że gra ma ukazać się w 2028 roku.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.