Cost of Hope rozwija historię S.T.A.L.K.E.R. 2 i debiutuje wraz z aktualizacją 2.0. Sprawdziliśmy dodatek na PC. Fantastyczny świat i świetna optymalizacja kontrastują z wciąż problematyczną walką.
Po kilkudziesięciu godzinach spędzonych w podstawowej wersji S.T.A.L.K.E.R. 2 trudno było nie zastanawiać się, jak GSC Game World zamierza rozwinąć ten świat. Odpowiedź przynosi Cost of Hope, pierwsze duże rozszerzenie fabularne, które jednocześnie debiutuje wraz z ogromną aktualizacją 2.0. Ukraińskie studio nie próbuje wywrócić całej gry do góry nogami. Zamiast tego skupia się na tym, co od początku było największą siłą serii – atmosferze, eksploracji i opowiadaniu historii przez sam świat.
Już po pierwszych godzinach widać, że deweloperzy bardzo mocno wsłuchali się w opinie społeczności. Zona jest żywsza, bardziej wiarygodna i zwyczajnie ciekawsza do odkrywania. Jednocześnie nie wszystkie problemy udało się rozwiązać. W kilku kluczowych elementach rozgrywki nadal można odnieść wrażenie, że twórcy zatrzymali się w miejscu.
Cost of Hope rozwija konflikt znany fanom od lat
Fabuła dodatku skupia się wokół konfliktu pomiędzy Wolnością i Powinnością. Dla wieloletnich fanów serii brzmi to jak spełnienie marzeń, ponieważ właśnie ten spór od lat pozostawał jednym z najciekawszych elementów uniwersum. Scenarzyści nie ograniczają się jednak do prostego przedstawienia dwóch stron barykady. Historia regularnie stawia przed graczem trudne decyzje i zmusza do zastanowienia się, kto tak naprawdę ma rację. W trakcie kampanii odwiedzamy nowe lokacje, ale wracamy też do miejsc, które wielu graczy pamięta jeszcze z czasów Shadow of Chernobyl czy Call of Pripyat.

Tempo narracji nie zawsze jest idealne. Kilka wątków mogłoby otrzymać więcej czasu ekranowego, a część bohaterów znika z fabuły szybciej, niż bym chciał. Mimo tego historia skutecznie zachęca do dalszej eksploracji i poznawania kolejnych tajemnic Zony. Szczególnie dobrze wypadają momenty, gdy twórcy pozwalają otoczeniu opowiadać własne historie bez konieczności zasypywania gracza dialogami.
Aktualizacja 2.0 robi ogromną różnicę
Największą gwiazdą tego pakietu może okazać się sama aktualizacja 2.0. Przesiadka na Unreal Engine 5.5.4 przyniosła bardzo wyraźne korzyści wizualne. Oświetlenie wygląda bardziej naturalnie, cienie są głębsze, a roślinność zyskała dodatkowe detale. Szczególnie imponują efekty pogodowe. Burze, mgły czy zachody słońca momentami wyglądają wręcz fotorealistycznie.
Patrząc na niektóre widoki trudno uwierzyć, że mamy do czynienia z grą działającą w otwartym świecie. Gęste lasy, opuszczone zabudowania i mokre od deszczu powierzchnie tworzą niesamowity klimat. Podczas eksploracji regularnie zatrzymywałem się tylko po to, aby zrobić kolejny zrzut ekranu.
Fantastyczny świat zachęca do schodzenia z głównej ścieżki
Największą zaletą dodatku pozostaje jednak sama Zona. Każda nowa lokacja sprawia wrażenie ręcznie przygotowanej. Opuszczone kompleksy przemysłowe, mokradła, lasy czy podziemne instalacje zachęcają do sprawdzania każdego zakamarka. Nawet gdy główna fabuła na chwilę zwalnia, świat gry skutecznie wynagradza ciekawość gracza.


Bardzo dobrze wypada również system anomalii. Wiele nowych miejsc wykorzystuje je w kreatywny sposób, a eksploracja ponownie staje się czymś więcej niż tylko przemieszczaniem się od znacznika do znacznika. Właśnie wtedy S.T.A.L.K.E.R. 2 pokazuje swój największy potencjał.
Wydajność pozytywnie zaskakuje
Dodatek testowałem na PC wyposażonym w Radeona RX 9070 16 GB, procesor Intel Core i5-12400F oraz 32 GB pamięci RAM. Na ustawieniach Epickich podczas swobodnej eksploracji licznik bardzo często pokazywał około 180 klatek na sekundę. Nawet podczas większych starć i intensywnych wymian ognia wydajność utrzymywała się najczęściej w okolicach 120 FPS.

Jeszcze kilka miesięcy temu takie wyniki w S.T.A.L.K.E.R. 2 wydawałyby się mało realne. Dzisiaj gra działa zaskakująco dobrze, a dodatkowo społeczność przygotowała już szereg modów pozwalających wycisnąć jeszcze więcej klatek oraz poprawić niektóre elementy obrazu. Oczywiście zdarzają się drobne przycięcia czy okazjonalne błędy, jednak skala problemów jest nieporównywalnie mniejsza niż po premierze.
Walka z NPC nadal pozostaje największym problemem
Niestety nie wszystkie poprawki przyniosły oczekiwany rezultat. Największym rozczarowaniem pozostaje sztuczna inteligencja przeciwników. W teorii aktualizacja 2.0 miała poprawić zachowanie NPC, jednak w praktyce wiele problemów nadal występuje.
Przeciwnicy potrafią trafiać gracza z absurdalnych odległości. Niejednokrotnie miałem wrażenie, że wróg widzi mnie przez pół mapy. Zdarzają się także sytuacje, gdy kule skutecznie odnajdują drogę przez elementy osłon, które powinny chronić przed ostrzałem. Równie frustrujące są granaty. NPC potrafią rzucać nimi z niemal nadludzką precyzją, często lądując dokładnie pod nogami bohatera. Starcia z mutantami nadal wypadają znacznie lepiej niż walka z ludźmi. Szkoda, bo właśnie poprawa AI była jednym z najczęściej zgłaszanych oczekiwań społeczności.
Po co tutaj elementy platformowe?
Kolejny problem wraca niczym bumerang. Twórcy nadal umieszczają w grze sekwencje platformowe polegające na skakaniu po wąskich rurach, belkach czy innych konstrukcjach. Takie fragmenty nie pasują do charakteru S.T.A.L.K.E.R.-a i często bardziej irytują, niż angażują.

W kilku miejscach zamiast skupiać się na eksploracji i odkrywaniu tajemnic Zony walczyłem po prostu z systemem poruszania się. Gra nigdy nie została zaprojektowana jako platformówka i niestety bardzo to czuć.
Czy warto wrócić do Zony?
Cost of Hope nie jest dodatkiem rewolucyjnym, ale skutecznie rozwija najmocniejsze elementy S.T.A.L.K.E.R. 2. Fabuła dostarcza kilku ciekawych wątków, świat zachwyca projektem lokacji, a aktualizacja 2.0 wyraźnie poprawia oprawę oraz wydajność. Jednocześnie problemy związane z walką przeciwko NPC nadal potrafią skutecznie zepsuć zabawę.




Mimo tych wad spędziłem w Zonie bardzo dobry czas. GSC Game World wykonało duży krok naprzód, choć jeszcze nie dotarło do celu. Jeżeli podobała wam się podstawowa wersja gry, dodatek bez większego problemu uzasadni powrót do tego wyjątkowego świata.
Grę do recenzji dostarczyło Renaissance PR.
Pamiętajcie, że znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.