Forza Horizon 6 ma własną miejską legendę. Tajemniczy Drivatar Bowie_Knife99 przeraża graczy, a nagrania z nocnych wyścigów zalewają internet.
Społeczność Forza Horizon 6 oszalała na punkcie tajemniczego kierowcy SI, który pojawia się nocą i zachowuje się kompletnie inaczej niż reszta przeciwników. Gracze publikują nagrania, opisują dziwne pościgi i porównują sytuację do miejskich legend z dawnych gier wyścigowych.
Gracze Forza Horizon 6 mówią o własnym „potworze”
Premiera Forza Horizon 6 przyniosła nie tylko świetne wyniki i masę pozytywnych opinii. W ostatnich godzinach internet zdominował zupełnie inny temat. Chodzi o tajemniczego Drivatara, Bowie_Knife99, którego gracze zaczęli nazywać „Widmem Tokio”. Według relacji pojawia się głównie nocą, jeździ agresywniej od innych przeciwników i potrafi śledzić kierowców przez kilka wyścigów z rzędu. Część osób twierdzi nawet, że sztuczna inteligencja ignoruje zasady ruchu i „teleportuje się” między fragmentami mapy. Brzmi absurdalnie, ale nagrań przybywa praktycznie z godziny na godzinę.
Tajemniczy kierowca stał się viralem
Według relacji opisywanych przez zagraniczne media, dziwny Drivatar najczęściej pojawia się na górskich trasach wokół Tokio. Kierowcy zauważyli, że samochód często jedzie bez świateł, a po minięciu gracza nagle znika z minimapy. Niektórzy porównują sytuację do dawnych historii o duchach z gier pokroju Need for Speed czy GTA San Andreas. Atmosfera zrobiła się jeszcze dziwniejsza, gdy część użytkowników odkryła identyczne zachowanie SI na różnych platformach.
Portal IGN opisał zjawisko jako „własnego straszaka” Forzy, natomiast Eurogamer zwrócił uwagę na rosnącą liczbę teorii spiskowych dotyczących systemu Drivatarów. Społeczność zaczęła analizować zapisane powtórki klatka po klatce. Niektórzy są przekonani, że Playground Games ukryło specjalne zdarzenie w świecie gry, inni obstawiają zwykły błąd SI.
System Drivatarów od lat budził emocje
Seria Forza od dawna korzysta z technologii Drivatar, która analizuje styl jazdy prawdziwych graczy i tworzy na tej podstawie przeciwników sterowanych przez SI. Mechanika miała sprawić, że wyścigi będą bardziej nieprzewidywalne i naturalne. Czasami jednak prowadzi do bardzo dziwnych sytuacji. Gracze wielokrotnie zgłaszali agresywne zachowania SI, absurdalne kolizje albo nieludzkie reakcje podczas zakrętów.
Nowa odsłona serii tylko podkręciła temat, ponieważ mapa Japonii jest największą w historii cyklu i oferuje znacznie bardziej skomplikowane trasy miejskie. Playground Games wcześniej podkreślało, że Tokio będzie najbardziej rozbudowanym miastem, jakie pojawiło się w Horizon. Widać, że właśnie tam gracze najczęściej trafiają na tajemniczego kierowcę.
Playground Games jeszcze nie zabrało głosu
Studio na razie milczy, chociaż temat błyskawicznie zdobywa popularność w mediach społecznościowych. Część graczy zaczęła nawet organizować nocne przejazdy w poszukiwaniu „Widma Tokio”. Trudno powiedzieć, czy mamy do czynienia z ukrytym wydarzeniem, błędem systemu SI czy zwykłą internetową histerią. Nie ulega jednak wątpliwości, że Forza Horizon 6 właśnie dostała własną miejską legendę.
Spotkaliście słynnego bowieknife99? Dajcie nam znać w komentarzach.
Pamiętajcie, że znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.

Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.