Właśnie końca dobiega drugi rok obecności Switcha na rynku. Minione 12 miesięcy umocniło pozycję Nintendo na rynku i dało porządny zastrzyk energii na przyszłość. Firma nie popełnia błędów WiiU, ich wcześniejszej konsoli, dzięki czemu Switch wciąż sprzedaje się jak świeże bułeczki. Nawet w Polsce przybywa fanów Nintendo i ich obecność na rynku jest nieporównywalnie lepsza niż przed laty.
Przede wszystkim cieszy olbrzymie zaangażowanie twórców Third party. Coraz więcej gier dostępnych na innych platformach ląduje także na Switchu. Mowa tutaj o dziesiątkach gier indie, czy mniejszych produkcji, ale także o wielkich tytułach AAA. Sam chciałbym wymienić tutaj jeden – Diablo III: Eternal Collection. Blizzard udowodnił, że da się przenieść taki tytuł jak Diablo na ekran Switcha i nie jest to pod żadnym względem wersja gorsza czy biedniejszy kuzyn wersji na inne platformy. Przy odpowiedni zaangażowaniu da się stworzyć kompletne doświadczenie, idąc tylko na kilka kompromisów, głównie graficznych.
Nintendo w tym roku otworzyło się na świat, jak nigdy wcześniej. Jeszcze 12 miesięcy temu mało kto pomyślałby, że na konsoli Japończyków pojawią się takie międzynarodowe hity jak Fortnite czy Warframe. Po raz pierwszy od lat posiadacze sprzętu Nintendo nie muszą czuć się gorsi, bo nie omija ich wszystko co najlepsze. Oczywiście wciąż wiele gier nie dopływa do portu o nazwie Switch, ale kolejne premiery od kolejnych wydawców dają sygnał dla innych – Nintendo nie jest gorsze.
Jednym z moich ulubionych tytułów zeszłego roku było Mario + Rabbids: Kingdom Battle. Dlatego cieszy mnie, że w okresie wakacji mogłem powrócić do tego tytułu za sprawą świetnego dodatku do gry. Współpraca Nintendo i Ubisoftu nie zakończyła się jednak na tym. Postaci z serii Starfox dostępne były także w grze Starlink: Battle for Atlas.
W tym roku samo Nintendo postanowiło dostarczyć graczom wiele ciekawych propozycji. Część z nich to porty gier z WiiU, które jak wiemy sprzedało się mizernie. Istnieje więc olbrzymia grupa graczy, którzy nie mieli nigdy szansy zagrać w jedne z najlepszych tytułów dostępnych na tamtej konsoli. W ten sposób w tym roku otrzymaliśmy Donkey Kong Country Returns: Tropical Freeze, Captain Toad: Treasure Tracker czy obie części Bayonetty.
Oprócz tego firma przygotowała także zupełnie nowe odsłony Super Mario Party oraz Mario Tennis Aces. Dzięki tym grom posiedzenia ze znajomymi nabierają zupełnie innego wymiaru.
Powrót zaliczyły także Pokemony, które za sprawą Let’s Go Eevee! oraz Let’s Go Pikachu! pozwoliły graczom powrócić do uwielbianego regionu Kanto, z czasów dzieciństwa. Bardzo dobre połączenie starej mechaniki z nowymi rozwiązaniami z Pokemon Go! dały mieszankę, która mnie osobiście pochłonęła jak żadna inna gra w tym roku.
Na koniec roku Nintendo zaserwowało jednak wielką bombę. Nie bez powodu podtytuł nowego Super Smash Bros. to właśnie Ultimate. Mamy tutaj bowiem do czynienia z ostateczną wersją tej gry, w której ilość postaci do wyboru jest wręcz nierealna. Powrót wszystkich postaci dostępnych wcześniej w różnych odsłonach serii, wraz z zupełnie nowymi zawodnikami oraz niezapowiedzianymi jeszcze postaciami, które otrzymamy w przyszłym roku daje mieszankę, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Fani serii powinni być zadowoleni, szkoda tylko że gra ta nie ma u nas w kraju aż tylu fanów.
Oczywiście Nintendo to nie tylko Switch, ale także 3DS. Niestety tutaj sytuacja nie wygląda równie różowo. To już ostatnie chwile życia tej siedmioletniej konsoli. Widać to po ilości gier, jakie wyszły na ten system. Największą nowością było Detective Pikachu. Poza tym 3DS otrzymał także swoją wersję wspomianego wyżej Captain Toad: Treasure Tracker czy remake pierwszego Luigi’s Mansion.
Rok 2018 zaliczyć można do udanych. Choć nie otrzymaliśmy takich megahitów jak The Legend of Zelda: Breath of the Wild czy Super Mario Odyssey, to jednak wciąż fani Switcha mieli w co grać. Wiele ciekawych gier z WiiU pojawiło się na tej konsoli, dzięki czemu więcej graczy dostało okazje sprawdzić je na własnej skórze. Przede wszystkim cieszy zaangażowanie całej branży w tworzenie gier na hybrydową konsolę Nintendo. Twórcy niezależni nie boją się inwestować w ten sprzęt, a gracze dzięki temu dostają nie tylko doskonałe gry od samych twórców konsoli, ale także normalne gry dostępne na innych platformach.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.
Tak z ciekawości – czemu tak ostatnio zwolniliście z pisaniem o Nintendo?
Nowinek w necie sporo, a u Was cisza 🙁
Wywaliliście tamtego redaktora od Switcha, co masę recek pisał?
Hej, redaktor dalej z nami współpracuje, ale chwilowo ma przerwę w pisaniu 🙂 Ale z pewnością ucieszy się, że o Niego pytasz 🙂