Ktoś wyciągnął Huntera z Destiny, dorzucił mu kosę, demoniczne moce i wysłał do zrujnowanego Paryża. Armatus od twórców Godfall właśnie dostał datę premiery.
Armatus nie zdąży już załapać się na tegoroczną zimę. Twórcy ogłosili, że ich nowa gra akcji zadebiutuje 7 stycznia 2027 roku. Za produkcję odpowiada Counterplay Games, studio znane przede wszystkim z Godfall. Wydawcą zostało natomiast Fictions. Nowy zwiastun pokazuje przy okazji znacznie więcej rozgrywki, a ta może zainteresować fanów szybkich strzelanek i roguelite’ów. Gra trafi także pierwszego dnia do Game Passa.
Demony opanowały Paryż
Akcja Armatus rozgrywa się w ruinach Paryża, który po apokalipsie zamienił się w prawdziwe piekło. Gracz wciela się w ostatniego nadnaturalnego wojownika starożytnego zakonu. Bohater korzysta z broni palnej, kosy oraz potężnych niebiańskich zdolności. Celem wyprawy jest odnalezienie Sunless Gate, czyli utraconej bramy prowadzącej do niebios. Po drodze trzeba jednak przedrzeć się przez hordy coraz dziwniejszych demonów.
Strzelanie, uniki i roguelite
Najciekawiej prezentuje się sam system walki. Armatus stawia na widok trzecioosobowy, szybkie uniki oraz kolejne podejścia do tych samych lokacji. Śmierć nie oznacza końca zabawy, ponieważ każda kolejna próba pozwala rozwijać bohatera i odkrywać nowe kombinacje umiejętności. Arsenał obejmie między innymi pistolety maszynowe oraz strzelby. Do tego dochodzą moce takie jak święty ogień czy możliwość spowalniania czasu.
Nic dziwnego, że po pierwszych materiałach pojawiają się porównania do Returnal oraz Saros. Armatus ma jednak własny, mocno demoniczny styl. Na pierwszy rzut oka faktycznie można pomyśleć, że ktoś zabrał Huntera z Destiny, zmienił mu scenerię i kazał walczyć z piekielnymi stworami zamiast kosmitów. Brzmi dziwnie? Być może. Wygląda natomiast całkiem obiecująco.

Armatus zadebiutuje 7 stycznia 2027 roku. Gra trafi na PS5, Xbox Series X|S, Nintendo Switch 2 oraz PC. W dniu premiery gra będzie również dostępna w Game Passie.
Pamiętajcie, że znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.