Jesteście zmęczeni nudnymi klawiaturami i myszkami w typowych kolorach? Oto testy klawiatury Apex 3 TKL i myszki Aerox 3 od Steelseries.
Klawiatury i myszki dla graczy coraz częściej przypominają futurystyczne konstrukcje pełne agresywnych linii i ciemnych kolorów. SteelSeries postanowiło jednak pójść w nieco innym kierunku i udowodnić, że sprzęt gamingowy może być jednocześnie funkcjonalny, minimalistyczny i po prostu… ładny – zobaczcie nasze testy klawiatury Apex 3 TKL i myszki Aerox 3.

Klawiatura Apex 3 TKL
SteelSeries Apex 3 TKL Lavender to jedna z tych klawiatur, które od razu przyciągają wzrok. Delikatny lawendowy kolor wyróżnia ją na tle klasycznych czarnych modeli, a kompaktowy format TKL pozwala zaoszczędzić sporo miejsca na biurku. Producent dorzucił też wygodne pokrętło głośności oraz dedykowany przycisk multimedialny, z których bardzo szybko zaczyna się korzystać odruchowo.
To również jedna z niewielu membranowych klawiatur, które nie boją się kontaktu z codziennym życiem. Konstrukcja posiada certyfikat IP32, więc przypadkowe zachlapanie nie powinno skończyć się katastrofą. W połączeniu z cichymi przełącznikami sprawia to, że Apex 3 TKL równie dobrze odnajduje się podczas grania, jak i wielogodzinnej pracy przy komputerze.
Nie jest to jednak sprzęt pozbawiony kompromisów. Miłośnicy mechanicznych przełączników prawdopodobnie od razu zauważą bardziej miękką charakterystykę klawiszy, a kolorowe warianty dostępne są wyłącznie w rozmiarze TKL. Do tego podświetlenie działa strefowo, a nie indywidualnie dla każdego klawisza, więc możliwości personalizacji są nieco skromniejsze niż w droższych modelach, co nadal nie zmienia faktu, że jest to bardzo ładna klawiatura.




Pisanie na niej jest ciche, łatwe i przyjemne. Skok jest zbliżony do pełnowymiarowych klawiatur mechanicznych, więc ewentualne przestawienie się z typowych klawiatur zajmie Wam kilka chwil. Jednocześnie, przejście z modeli z niższym skokiem wciąż nie będzie zbyt bolesne. Wiem coś o tym – musiałam parę lat temu rozstać się z moim ukochanym niziutkim Roccatem (Skeltr), który przestał być produkowany prawie dekadę temu i “normalny skok” był bardzo trudny do przyzwyczajenia się. Szczególnie dla kogoś kto pisze przez większość dnia.
Główne atuty: bardzo lekka, wodoodpona, fioletowa, kluczowe przyciski do multimediów
Lekkie braki: membranowe klawisze, tylko rozmiar TKL dla kolorowych wariantów, segmentowe podświetlenie
Myszka Aerox 3 Wireless
Co bardziej pasuje do fioletowej klawiatury niż różowa myszka? Nic, naprawdę.
SteelSeries Aerox 3 Wireless Gen 2 zadebiutował w kwietniu 2026 roku jako odświeżona wersja jednego z najpopularniejszych modeli producenta. Zamiast rewolucji postawiono na ewolucję – mysz zachowała charakterystyczną, ultralekką konstrukcję, otrzymując jednocześnie nowy sensor, szybszą komunikację bezprzewodową oraz wyraźnie lepszy czas pracy na baterii.
To jedna z tych myszy, do których bardzo łatwo się przyzwyczaić. Jest lekka, wygodna i na tyle uniwersalna, że równie dobrze sprawdza się podczas kilku godzin spędzonych nad city builderem, czy w Simsach (🙄), jak i zwykłej pracy przy komputerze.
Co ciekawe, znajdziemy w niej wodoodporną konstrukcję z certyfikatem IP54. Oczywiście nie oznacza to, że warto testować ją pod kranem, ale przypadkowo rozlana kawa czy szklanka wody nie powinny oznaczać końca myszki. Z wiadomych względów nie testowałam tego, ale napawa to optymizmem w razie wypadku.



Do tego dochodzi stabilne połączenie bezprzewodowe oraz długi czas pracy na baterii, dzięki czemu można po prostu korzystać z niej na co dzień, nie myśląc o ciągłym ładowaniu. A kiedy już przyjdzie na nie pora, wystarczy przepiąć przewód z odbiornika do myszy i zmienić tryb połączenia. Całość zajmuje dosłownie kilkanaście sekund.
Sam kabel (w oplocie) jest najbardziej różowym kablem, jaki widziałam w życiu. Jest przepiękny. A ja nawet nie lubię różowego.
Główne atuty: bardzo lekka, wodoodporna, bezprzewodowa, dwa dodatkowe przyciski
Akcesoria idealne dla młodych graczy
Chociaż patrząc na kolory testowanych przeze mnie akcesoriów aż chce się powiedzieć “dla dziewczynek”, to Steelseries ma akurat kolory i bardziej neutralne wśród nowych peryferiów. Jednak przez swoją wagę, rozmary, a także wodoodporobność, będą idealne dla właśnie młodych graczy.
Zarówno klawiatura, jak i mysz są lekkie, dzięki czemu nie męczą dłoni nawet podczas dłuższych sesji. Apex 3 TKL zajmuje mniej miejsca na biurku niż pełnowymiarowe konstrukcje, a kompaktowa Aerox 3 Wireless bez problemu leży nawet w mniejszych dłoniach. To drobiazgi, które często okazują się ważniejsze niż kolejne tysiące DPI czy ułamki milisekundy opóźnienia.
Dużym atutem jest również odporność na codzienne wypadki. Klawiatura posiada certyfikat IP32, a mysz IP54, więc przypadkowo rozlana woda czy sok nie muszą od razu oznaczać końca sprzętu. Każdy, kto choć raz wylał coś na biurko, wie, że taka odporność potrafi oszczędzić sporo stresu.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że oba urządzenia są po prostu przyjazne na start. Klawiatura nie wymaga przyzwyczajania się do wysokich mechanicznych przełączników, a mysz dzięki niewielkiej wadze jest bardzo łatwa do opanowania. To zestaw, który nie próbuje imponować agresywnym gamingowym wyglądem, tylko po prostu dobrze spełnia swoje zadanie.
To sprzęt, który powinien świetnie sprawdzić się u nastolatków. Jeszcze trochę niezdarnych i nieprzyzwyczajonych do klawiatury czy myszki. Membranowe przyciski wymagają bardzo niewielkiej siły, a są tak ciche, że nie usłyszymy ich z drugiego pokoju. Doceni to tylko ktoś, kto został wcześniej obudzony zbyt wcześnie przez stukanie mechanicznych klawiszy.
Casuale też znajdą tu coś dla siebie
Nie będę udawać, że Aerox 3 Wireless Gen 2 to mysz stworzona z myślą o profesjonalnych graczach FPS czy MOBA. Dwa dodatkowe przyciski to po prostu za mało, jeśli planujecie przypisać do nich kilkanaście umiejętności lub makr.
Z drugiej strony… większość graczy wcale tego nie potrzebuje.
Jeśli wieczorem odpalacie The Sims, budujecie kolejne miasto w Cities: Skylines, spędzacie godziny w Planet Zoo, zarządzacie kolonią w Frostpunku albo po prostu korzystacie z komputera do pracy, taki zestaw sprawdzi się znakomicie. Mysz jest lekka i wygodna, klawiatura cicha, a oba urządzenia po kilku godzinach po prostu przestają zwracać na siebie uwagę. A to, moim zdaniem, jedna z najlepszych cech, jakie mogą mieć.
Nie każdy potrzebuje ośmiu bocznych przycisków, przełączników optycznych i polling rate’u na poziomie 8000 Hz. Czasami znacznie ważniejsze jest to, żeby sprzęt był wygodny, niezawodny i dobrze wyglądał na biurku. I właśnie takie wrażenie zostawił po sobie testowany zestaw SteelSeries.


Sprzęt do testów udostępnił SteelSeries.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.