• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
6 dni temuAngie Adams

Nowy darmowy Raider Tool w ARC Raiders!

2 tygodnie temuAngie Adams

ARC Raiders z 12 milionami sprzedanych kopii

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders z kilkoma kampaniami z nagrodami dla graczy

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders: gdzie znaleźć Candleberries na Spaceport?

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja portu: Ghost of Tsushima: Director’s Cut [Lenovo Legion Go]
PC

Recenzja portu: Ghost of Tsushima: Director’s Cut [Lenovo Legion Go]

2 lata temu Bartosz Kwidziński
Hit studia Sucker Punch znany z konsol PlayStation w połowie miesiąca ukazał się na komputerach. Jak wypada Ghost of Tsushima na Lenovo Legion Go? Odpowiedź znajdziecie w tym artykule.

Ghost of Tsushima ukazało się po raz pierwszy już w 2018 roku. Była to jedna z ostatnich gier wydanych wyłącznie na konsole PlayStation 4 i nie ukrywam, że bardzo miło ją wspominam. Zachwyciła mnie ta produkcja i niezwykle przyjemnie spędziłem z nią kilkadziesiąt godzin. W związku z tym otrzymała ode mnie wysoką ocenę, którą możecie poznać w tym artykule. Tytuł ten dostał też wersję ulepszoną pod kątem możliwości PS5, a także (dość krótki) dodatek Wyspa Iki. Również tę odsłonę przygód Jina Sakai recenzowałem dla Was na portalu. Niżej znajdziecie odnośnik do mojej opinii na temat tego wariantu gry.

Recenzja: Ghost of Tsushima: Director’s Cut [PS5]

Kiedy dowiedziałem się, że również użytkownicy komputerów będą mogli doświadczyć tego tytułu, nie ukrywam, że bardzo się ucieszyłem. Nie jestem fanem ekskluzywności gier i uważam, że im więcej osób może poznać jakąś produkcję, tym lepiej. Abstrahując jednak od tej dygresji, sięgnąłem po swój komputer Lenovo Legion Go i zacząłem pobierać opisywaną grę. Wkrótce na dysku urządzenia znalazło się kilkadziesiąt gigabajtów, a ja mogłem zacząć sprawdzać jakość portu. Miałem przeczucie, że nie powinno z nią być problemów. Odpowiada przecież za niego studio Nixxes Software. Wiele razy dowiodło wcześniej, że są w stanie bardzo dobrze przenosić gry z jednej platformy na inną. Czy podobnie jest w przypadku Ghost of Tsushima: Director’s Cut? Zobaczmy.

Początki z Ghost of Tsushima na Lenovo Legion Go

Pierwszym, co zobaczymy po kliknięciu na odpowiedni przycisk na Steamie lub na ikonę z Ghost of Tsushima: Director’s Cut na pulpicie jest mały program uruchamiający. Wybieramy w nim pewne ustawienia, a także możemy z niego wybrać oczywiście opcję włączenia gry. W moim przekonaniu jest to zbędne, gdyż wszystkie opcje można ustawić w samej grze. Na szczęście wyświetlanie launchera można bezproblemowo wyłączyć. Natomiast w menu głównym znajdziemy możliwość zalogowania się na swoje konto PlayStation Network. Jest ono niezbędne jeżeli chcecie grać w sieciowym trybie współpracy – Legendach. Do tego jeszcze wrócę, ale najpierw muszę wyrazić swoje zastrzeżenia co do kilku problemów z opisywanym portem.

Zdarza się bowiem, że po wybraniu Prowokacji widzimy czarny ekran i możemy tylko wyłączyć grę. Innym razem bywa, że czarny ekran wyświetla się od razu po włączeniu Ghost of Tsushima: Director’s Cut i nie docieramy nawet do menu głównego lub widzimy go w momencie, kiedy powinien włączyć się przerywnik filmowy. Wyłączenie gry i włączenie jej od nowa bynajmniej nie jest bardzo uciążliwe – zwłaszcza, że zapis ładuje się niesamowicie szybko, a automatyczne zapisy są wykonywana bardzo często. Można też, co powinno być moim zdaniem standardem dla wszystkich gier, zapisać ją w dowolnym momencie. Jest to jednak niesporadyczny problem, toteż należy o nim wspomnieć.

Rozgrywka w Ghost of Tsushima: Director’s Cut

Tak na dobrą sprawę nie ma się tu co rozpisywać pod względem rozgrywki, czy opowieści i udźwiękowienia. Te kwestie nie zmieniły się przecież w porównaniu z tym, z czym można już było mieć do czynienia w Ghost of Tsushima. Pozwolę sobie więc na wykorzystanie moich cytatów z poprzednich recenzji.

Przemierzając Cuszimę, będziecie podążali w kierunku, w którym wieje wiatr! Uginają się po nim drzewa, źdźbła, trawy – sprawia to, że nasza podróż jest niesłychanie autentyczna. Ghost of Tsushima zawiera najlepszy i najmniej inwazyjny system wskazywania drogi, z jakim kiedykolwiek spotkałem się w grach. Co więcej, zwierzęta również potrafią pokazać nam, dokąd powinniśmy się kierować. A to lis wskaże drogę do kapliczki, zwiększającej dostępne dla nas gniazda na talizmany, a to ptak pokaże nam, gdzie są stoiska z bambusami, których przecięcie (przez sekwencje QTE) zwiększy siłę naszych ataków, a to czarny dym pokieruje nas do miejsca, w którym znajduje się coś interesującego. Eksplorowanie wyspy i poznawanie jej na własną rękę jest tak samo przyjemne, jak naturalne i wciąga na długie godziny, spychając – bardzo dobry skądinąd – główny wątek na boczny tor. Chyba jedynie Wiedźmin III w takim samym stopniu, co Ghost of Tsushima zachęcał do zwiedzania świata.

Rozgrywka nie składa się jedynie z odkrywania rozległego terenu wyspy Cuszima. Skoro mamy do czynienia z trzecioosobową grą akcji, to nie może zabraknąć walki z przeciwnikami. Do tej przystępujemy na kilka sposobów. Pierwszym z nich jest pozbawione honoru, za to stawiające na taktyczne zdejmowanie Mongołów agresywne skradanie. Za pomocą swojego tanto nasz samuraj jest w stanie pozbywać się nie spodziewających się go przeciwników po cichu. Przydatny jest także łuk, dzięki któremu zdejmiemy oponentów obserwujących teren fortu, czy przejętego obozu, nie dając się wykryć. Jin ma na podorędziu również szereg gadżetów. Niektóre z nich to: dzwonek wietrzny (rzucając nim, możemy nakłonić oponenta do zbadania miejsca, w które trafiliśmy), bomba dymna (ułatwiająca nam zniknięcie w kłębach dymu i wycofanie się w bezpieczne miejsce lub ciche zabijanie zdezorientowanych przeciwników), czy na przykład przyklejającą się do oponenta bombę, która wybucha po pewnym czasie. Dodatkowo, możemy po cichu przeczołgiwać się pod namiotami, czy korzystać z liny do dostania się w wyżej lub dalej położone miejsca.

Czasem jednak nie da się uniknąć otwartej walki i będziemy musieli wydobyć naszą wierną katanę. Starcia z jej użyciem pozwalają poczuć się jak prawdziwy samuraj dzięki bardzo płynnemu i satysfakcjonującemu systemowi walki. Od razu uprzedzę ewentualne pytania – tak, katana to jedyna broń do walki w zwarciu, z jakiej będziemy korzystać w Ghost of Tsushima. Nie odniosłem wrażenia, że potrzebne byłyby alternatywy w postaci mieczy, toporów, czy halabard. Katana w zupełności wystarcza do oddania stylu walki Jina. Nie bez znaczenia są cztery postawy, jakie możemy przyjąć. Nie dość, że zapewniają one inne warianty ataków (zarówno słabych, jak i silnych), to ułatwiają pozbycie się przeciwnika korzystającego z określonego oręża. Jest więc postawa nastawiona na likwidowanie pikinierów, ale znajdziemy też taką, dzięki której tarczownicy będą stanowili mniejsze wyzwanie. Nie znaczy to, że gra jest łatwa. Często załatwienie sporej grupy przeciwników będzie wymagało od nas perfekcyjnego opanowania kontr, uników i kombinacji ciosów. Oponenci wyprowadzają uderzenia, które możemy sparować, ale są też takie, których musimy uniknąć – czy to przeskakując nad nimi, czy wymijając cios zwinnym piruetem. Możemy też wykorzystywać legendarne techniki, które zużywają paski specjalnej energii, zadając spore obrażenia. Należy często podjąć decyzję – czy spożytkować tę energię na wspomniany cios, czy bardziej przyda się częściowe uleczenie naszego bohatera.

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że bardzo dużo może wykazać film przedstawiający rozgrywkę na Lenovo Legion Go. Naturalnie przygotowałem dla Was odpowiedni materiał i możecie go obejrzeć niżej.

W największym skrócie, Ghost of Tsushima to trzecioosobowa gra akcji z elementami skradanki i RPG-a. Chcąc odeprzeć Mongołów z dwóch wysp – Cuszimy oraz Iki – weźmiemy udział w niezliczonych walkach wręcz. Nieodzowna przy tym będzie nasza katana, której efektywność oraz wygląd możemy modyfikować. Skorzystamy również z tanto, którym po cichu zlikwidujemy do trzech przeciwników. Dodajmy do tego jeszcze możliwość zmiany stylu walki (inny będzie najlepszy przeciw tarczownikom, inny przeciw przeciwnikom wyposażonym we włócznie) oraz chociażby łuk, a otrzymamy bardzo elastyczną rozgrywkę. Nie brakuje możliwości wykonywania śmiercionośnych kont, odbijania strzał, czy oczywiście ulepszania wyposażenia.

Świat gry jest bardzo zróżnicowany i można się w nim zatracić na długie godziny. Ponadto gdyby samej kampanii dla jednej osoby byłoby nam mało, to jest jeszcze sieciowy tryb Legend, w którym sprzymierzamy się z innymi graczami. Przechodzą do niego zbroje odblokowane w fabule, ale wszystko inne zdobywamy osobno tylko dla i w trybie Legend. Możemy grać z naszymi znajomymi z konsol PlayStation, ale musimy ich mieć na naszej liście znajomych w PlayStation Network. Sucker Punch pracuje jednak nad lepszym rozwiązaniem i na pewno wrócę do tej kwestii kiedy pojawi się więcej informacji na jej temat.

Ustawienia i wydajność

Bez dwóch zdań jedną z najważniejszych kwestii przy opisywaniu jakości portu komputerowego jest jego działanie na nowe platformie. Jak już wspominałem w dzisiejszym artykule, sprawdziłem dla Was Ghost of Tsushima: Director’s Cut na Lenovo Legion Go. Ku mojemu ogromnie pozytywnemu zaskoczeniu, gra od razu wykryła wysokie ustawienia graficzne. Dostosowałem je (wprowadziłem bardzo małe zmiany) i mogłem cieszyć się rozgrywką średnio w 50-60 klatkach na sekundę w rozdzielczości 1200p. Jest to oczywiście bardzo dobry wynik. Czas pracy na w pełni naładowanej baterii wynosił około godziny i 40 minut.

Podsumowanie

Ghost of Tsushima: Director’s Cut na komputerach to niemalże idealnie przeportowana gra. Wygląda ona (i działa) rewelacyjnie na Lenovo Legion Go i zdecydowanie warto się nią zainteresować z myślą o tym sprzęcie. Występują co prawda pewne problemy z opisanym wcześniej czarnym ekranem, aczkolwiek nie jest to w moim przekonaniu nic, co powinno zrazić Was do tej gry. Raz, że jestem przekonany, iż Sucker Punch naprawi to w jednej z przyszłych łatek, a dwa, że nawet w aktualnym stanie dzięki niesamowicie szybkiemu ładowaniu gry nie stanowi to poważnego utrudnienia. Ghost of Tsushima: Director’s Cut to najlepszy port tytułu z PlayStation, jaki trafił na komputery i obowiązkowa pozycja dla każdego gracza. Optymalizacja jest wzorowa i powinna stanowić wyznacznik dla kolejnych portów dedykowanych komputerom. Brawo, Nixxes Software!

Kod recenzencki zapewniło PlayStation Polska.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

akcja Ghost of Tsushima Japonia Jin Sakai Legion Go Lenovo Lenovo Legion Go Nixxes Nixxes Software playstation port recenzja Recenzja portu rpg Sakai skradanka Sucker Punch tpp Tsushima
+

ogromny, wciągający świat
bardzo dobry tryb fotograficzny
świetna rozgrywka
tryb Legend
niemal idealne działanie na Legionie Go

-

problemy z czarnym ekranem przy Pojedynkach oraz przerywnikach filmowych

9.0
Ghost of Tsushima: Director’s Cut to najlepszy port tytułu z PlayStation, jaki trafił na komputery i obowiązkowa pozycja dla każdego gracza. Optymalizacja jest wzorowa i powinna stanowić wyznacznik dla kolejnych portów dedykowanych komputerom.

Bartosz Kwidziński

Korektor i recenzent portalu Konsolowe.info. Posiadacz Lenovo Legion Go, konsol PS5 i XSS oraz gogli PS VR2 i Meta Quest 3.
Ulubione gatunki gier: akcja, przygodówki, platformówki, slashery, skradanki, RPG.
Ulubione gatunki muzyczne: rock/hard rock/metal.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Nowy trailer Tales of Berseria Remastered przybliża graczom postać Laphicet

Gracze mają okazje spojrzeć na kolejny zwiastun postaci z Tales of Berseria Remastered.

Styx: Blades of Greed – zagraj godzinę za darmo. Ale…

Jeżeli czekacie na premierę Styx: Blades of Greed, to mam dla Was dobrą wiadomość. Można zagrać w godzinne demo. Jest ono jednak dostępne tylko na jednej platformie.

Wiedźmin III: Dziki Gon – 60,000,000 sprzedanych kopii

CD Projekt RED poinformował o imponującym osiągnięciu związanym z grą Wiedźmin III: Dziki Gon. Polskiego RPG-a kupiło 60 milionów osób.

Nowy trailer CODE VEIN II zagłębia się w mechaniki produkcji

Im bliżej daty premiery, tym więcej wiadomo o CODE VEIN II. W sieci pojawił się nowy zwiastun poglądowy gry.

Nowe wieści o Dragon Quest 7 Reimagined

Kolejny remake gry z serii Dragon Quest tuż za rogiem. Square Enix udostępnił trailer dema Dragon Quest 7 Reimagined.

Wkrótce Ubisoft ogłosi The Division: Definitive Edition

Banner z The Division: Definitive Edition został zauważony na imprezie FPS Day X w Japonii.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

4 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

Ikona gry Batman
5 dni temuBartosz Kwidziński

Batman – to znaczy Project Apollo – z nowymi filmami z początków produkcji

Był taki piękny moment, kiedy Monolith pracowało nad nową grą, w której głównym bohaterem byłby Batman. Projekt nie doszedł do skutku, ale są pewne materiały z produkcji.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Village i Like a Dragon w katalogu PlayStation Plus

Firma Sony ogłosiła pakiet nowych gier, które zasilą katalog PlayStation Plus. Do biblioteki trafi m.in. Like a Dragon Resident Evil Village.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.