• PS5 Pro
    • Gry ulepszone na PS5 Pro
  • PlayStation
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z konsolą Xbox?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • Testy sprzętu
    • PS Vita
    • PS4
    • PS5
    • Xbox One
    • Xbox Series
    • Nintendo
    • Steam Deck
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
2 dni temuKonrad Bosiacki

Pragmata na PS5 Pro, PS5 i Nintendo Switch 2 – szczegółowa analiza i porównanie konsolowych wersji

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Cyberpunk 2077 na PS5 Pro vs PS5 – pełne porównanie jakości i wydajności

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem na PS5 Pro vs PS5. Czy PSSR 2 zmienia wszystko?

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Crimson Desert na PS5 Pro vs PS5 – spory skok jakości obrazu

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Deep Sky Derelicts: Definitive Edition [Switch] — kosmiczni złomiarze
Nintendo Switch

Recenzja: Deep Sky Derelicts: Definitive Edition [Switch] — kosmiczni złomiarze

6 lat temu Piotr Siemaszko

Produkcja Snowhound Games to danie stworzone z kilku przepisów, ale czy ma wystarczająco dużo własnego smaku, żeby zasłużyć na własny wpis w menu?

Deep Sky Derelicts miała swoją premierę we wrześniu 2018. Wtedy gra wyszła z Early Access i została dosyć ciepło przyjęta przez graczy. Rozgrywka łączy elementy eksploracji, walki turowej oraz budowania talii kart. Teraz, wraz z wszystkimi dostępnymi dodatkami, zmierza na Nintendo Switch pod nazwą Deep Sky Derelicts: Definitive Edition.

Akcja gry przenosi graczy daleko w przyszłość, gdzie podróże kosmincze są już standardem, a ekspansja ludzkości objęła nawet najbardziej odległe zakątki galaktyki. Zgodnie z tym, do czego przyzwyczaiła nas już różnego rodzaju twórczość science-fiction, przyszłość nie jest zbyt przyjemna dla wszytkich. W dystopijnym społeczeństwie zaprezentowanym w Deep Sky Derelicts ludźkość została podzielona na dwie klasy. Jedną z nich są uprzywilejowani obywatele, a drugą są osoby, które nie posiadają żadnych praw, a walka o przetrwanie jest dla nich codziennością. Jak pewnie się już domyślacie, bohaterami gry są ci drudzy.

W Deep Sky Derelicts kierujemy losami trójki najemników, którzy stają przed szansą uzyskania upragnionego obywatelstwa. Wystarczy, że wdadzą się w łaski rządzących i uzbierają wystarczająco dużo pieniędzy, aby je wykupić. Żeby tego dokonać, będą musieli eksplorować wraki statków kosmicznych, wyciągać z nich dane i sprzedawać zebrany po drodze złom oraz inne skarby. Rozgrywkę zaczynamy od stworzenia drużyny. Naszych najemników tworzymy sami — każdemu przydzielamy jedną z 6 dostępnych klas, wybieramy mu imię oraz awatara. Gra nie oferuje żadnego samouczka i nie posiada przerywników, więc już po kilku minutach znajdziemy się na pierwszym wraku w poszukiwaniu konsoli, z której mamy pobrać dane oraz potencjalnego łupu.

Przemieszczanie się po opuszczonych statkach kosmicznych przypomina poruszanie się planszy podzielonej na kwadraty. Każdy kwadrat jest pokojem na statku, a te występują w kilku odmianach — pustych, z przypadkowymi łupami lub pokojach, które są zajęte przez postać lub grupę postaci. Mogą to być wrogowie lub osoby, które chcą nam zlecić dodatkowe zadanie. Istnieją również pokoje z neutralną postacią niezależną, która zainicjuje rozmowę, a od naszej odpowiedzi będzie zależeć, czy będziemy z nią handlować, walczyć, a może zostawimy ją w spokoju. Jeżeli zdecydujemy się na walkę, to możemy uzyskać dostęp do zamkniętych wcześniej pokojów oraz lepszy łup. Należy się jednak zastanowić, czy warto podejmować ryzyko.

Dwoma głównymi zasobami, które pomogą przetrwać wyprawy na wspomniane wraki, jest  energia oraz pieniądze. Energia jest wykorzystywana zarówno do poruszania się, jak i do walki. Pieniądze są natomiast wykorzystywane do ulepszania sprzętu, kupowania broni, a także do uzdrawiania i ożywiania załogi. Energię uzupełniamy za każdym razem, gdy wracamy na stację kosmicznej lub używając znalezionych na opuszczonych obiektach komórek zasilających. Poziom energii należ cały czas obserwować, bo jej brak oznacza wyłączenie systemów wspomagania życia i pewną śmierć naszej drużyny.

Pieniądze zdobywa się poprzez wypełnianie kontraktów dostępnych na stacji, wykonywanie misji pobocznych lub sprzedaż łupów znalezionych na pokładach wraków. Ponieważ dobre łupy są raczej rzadkością, trzeba zadbać o jakieś oszczędności. Brak pieniędzy może również przyczynić się do przedwczesnego końca gry. Szczególnie gdy stracimy przez to możliwość wskrzeszenia upadłych towarzyszy. Są też one niezbędne do wykupowania ulepszeń dla naszej załogi, które nie tylko wspomagają ich umiejętności w trakcie walki, ale również zwiększają maksymalną liczbę energii, czy też rozbudowują możliwości ułatwiającego eksplorację skanera.

W Deep Sky Derelicts: Definitive Edition walka odbywa się w turach. W każdej z nich dostajemy możliwość zagrania kartą z talii, która jest osobna dla każdej postaci. Muszę przyznać, że zazwyczaj produkcje opierające się na składaniu talii kart mnie trochę przerastają. O ile gry typu Slay The Spire bardzo podobają mi się w swoim założeniu i konstrukcji, to grając, odnoszę wrażenie, że cały czas robię coś źle. W omawianym tytule sytuacja jest o tyle prosta, że karty są przypisane do naszego ekwipunku, co znacznie usprawnia odpowiednie dobranie umiejętności naszych najemników. Podczas walki karty przydzielane są w losowej kolejności i występują w kilku różnych wariantach — ataku, efektu statusu, wzmocnienia statystyk, obrony lub uzdrawiania załogi. Ich siła jest zależna od poziomu postaci a skuteczność od biegłości w danej dziedzinie.

Wizualnie Deep Sky Derelicts przypomina nie do końca ożywiony komiks. Cała oprawa graficzna, razem z menu, czcionkami, portretami postaci, wyglądem przeciwników wygląda, jakby była wyciągnięta z mrocznego komiksu science-ficion. Gdyby nie znaczne różnice w sposobie eksploracji i walce można by było całą produkcję określić mianem kosmicznego Darkest Dungeon. Niestety, gra cierpi na brak różnorodności, co sprawia, że każda kolejna godzina spędzona na przeszukiwaniu wnętrz ogromnych wraków jest podobna do poprzedniej. Brakuje też niestety animacji podczas walki, a same ataki są ukazywane w formie dodatkowych paneli komiksowych, na których sygnalizowana jest skuteczność wybranej umiejętności. Nie pomaga też bardzo minimalistyczna ścieżka dźwiękowa oraz kompletny brak dialogów.

Pomimo pewnych niedociągnięć Deep Sky Derelicts: Definitive Edition potrafi wciągnąć na dłuższy czas, a syndrom kolejnej tury jest tutaj zjawiskiem stałym. Przejście całości zajmuje kilkanaście godzin. Oczywiście, jeżeli uda nam się stworzyć odpowiednio dobraną drużynę już podczas pierwszej próby i będziemy bacznie uważać na stan naszych surowców. Inspiracje, z których czerpali deweloperzy ze studia Snowhound Games, są widoczne gołym okiem. Poza wspominanymi już Slay The Spire oraz Darkest Dungeon można tutaj znaleźć nawiązania do XCOM, Heartstone czy nawet Warhammer 40000. Całe szczęście Deep Sky Derelicts: Definitive Edition posiada wystarczająco dużo własnej jakości, by nie nazywać jej klonem. Warto nadmienić, że gra została wydana na Nintendo Switch z możliwością wyboru polskiej wersji językowej i jest dostępna w eShopie w cenie 100 zł.

Kod recenzencki otrzymaliśmy od 1C Entertainment

Podziel się:

  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Deep Sky Derelicts Nintendo recenzja Switch
+

komiksowa stylistyka
ciekawa mechanika budowania talii
niski próg wejścia w świat karcianek
wciągająca rozgrywka
polska wersja językowa

-

mało interesujący wątek fabularny
brak różnorodności
nieciekawa ścieżka dźwiękowa

8.0
Deep Sky Derelicts: Definitive Edition to gra o ciekawej estetyce, która wciąga na długie godziny. Polecam ją przede wszystkim tym, którzy chcą spróbować sił w karciankach, ale obawiają się zbyt wysokiego progu wejścia.

Piotr Siemaszko

Gracz od lat 80. Przygodę z grami zaczynał od przesiadywania godzinami w salonach. Z nostalgią wspomina czasy 8 i 16-bitowych konsol. Fan gier sportowych, strzelanek, rpg oraz wszystkiego science-fiction. Gdyby mógł być bohaterem gry, byłby Shepardem.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Nintendo świętuje 25. rocznicę Animal Crossing w New Horizons

Seria Animal Crossing świętuje swoje 25. urodziny. Z tej okazji Nintendo przygotowało odświętną dekorację dla graczy w New Horizons.

8

Recenzja: Crimson Desert [PS5, PC]

Po wielu latach ukazało się wreszcie Crimson Desert. Czy połączenie wielu mechanik rozgrywki, jakiego podjęło się studio Pearl Abyss jest udanym dziełem?

7

Recenzja: South of Midnight (Switch 2) – Hipnotyzująca opowieść, która gubi rytm

South of Midnight na Nintendo Switch 2 zachwyca historią i muzyką, lecz zmaga się z problemami technicznymi. Sprawdzamy też, jak wypada port względem oryginalnej wersji z Xbox Series X.

9

Recenzja: Super Mario Bros. Wonder Switch 2 Edition + Spotkanie w Parku Bellabel (Switch2)

Powoli zbliżamy się do pierwszej rocznicy wydania konsoli Switch 2. W tym czasie Nintendo regularnie dostarcza nowe gry. Czasem są to zupełnie nowe, duże tytuły, innym razem mniejsze produkcje.

Tomodachi Life: Living the Dream bez wsparcia dla Switcha 2

Niedawno udostępnione przez Nintendo informacje potwierdzają, że Tomodachi Life: Living the Dream nie wspiera funkcji Switcha 2.

Test: Talking Flower

Jak sprawuje się najnowszy gadżet od Nintendo? Czy warto kupić Talking Flower?

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera kwietnia 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

1 dzień temuBartosz Kwidziński

Assassin’s Creed: Black Flag – Resynced – prezentacja za kilka dni

Ubisoft oficjalnie zapowiedziało pokaz rozgrywki z remake’u Assassin’s Creed IV: Black Flag. Nie musimy czekać długo.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

Bartosz Nowak z Ekstraklasy w Drużynie Sezonu „Reszty Europy” w EA Sports FC 26!

Bartosz Nowak doceniony w EA Sports FC 26. Polak znalazł się w Drużynie Sezonu „Reszty Europy”, co wzmacnia pozycję Ekstraklasy.

4 dni temuBartosz Kałkus

PlayStation Store podnosi ceny po zalogowaniu? Gracze pokazują dowody

Dynamiczne ceny w PlayStation Store?

5 dni temuKonrad Bosiacki

Metro 2039 oficjalnie zapowiedziane. Seria wraca tej zimy w mroczniejszej odsłonie

Studio 4A Games podzieliło się pierwszymi informacjami oraz materiałem filmowym z Metro 2039. Szczegóły znajdziesz w naszej publikacji.

8
6 dni temuBartosz Kwidziński

Recenzja: Crimson Desert [PS5, PC]

Po wielu latach ukazało się wreszcie Crimson Desert. Czy połączenie wielu mechanik rozgrywki, jakiego podjęło się studio Pearl Abyss jest udanym dziełem? Dowiecie się tego z niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury.

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Dlaczego Euro Truck Simulator 2 i ATS na konsole powstają tak długo?

Twórcy Euro Truck Simulator 2 i American Truck Simulator tłumaczą, dlaczego porty na PS5 i Xbox są tak trudne. Pojawia się też temat Switch 2.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.