Dziś EA Sports zaprezentowało tryb Connected Franchise z NHL 27. Informacje na jego temat znajdziecie w rozwinięciu newsa. Zapraszam fanów hokeja na lodzie.
Już za niecały miesiąc ukaże się kolejna odsłona wirtualnego hokeja od EA Sports, NHL 27. Miłośnicy wbijania krążka do bramek i poruszania się na lodzie na początku września będą wkrótce mogli dowieść, że to właśnie ich drużyna jest najlepszą w lidze. Jednym z promowanych trybów jest Connected Franchise. Pozwoli nam tworzyć własne ligi i jej zasady oraz zarządzać hokeistami w ramach drużyn. Będziemy w stanie dołączać do lig oraz zapraszać innych graczy, wpisując ID ligi. Nie zabraknie możliwości bezpośredniego zapraszania użytkowników bez podawania ID. Naturalnie nie będziemy związani do trzymania konkretnych zawodników w ich drużynach. Stworzymy swoje własne listy zawodników w formacjach i będziemy mogli dokonywać transferów. Naturalnie tryb będzie obsługiwał rozgrywkę międzyplatformową. Nazwiemy również swoje własne konferencje i dywizje w lidze. Niżej możecie obejrzeć odpowiedni materiał filmowy.
Connected Franchise w NHL27
Jak podoba się Wam powyższy materiał z Connected Franchise? Ja przyznaję, że najbardziej liczę na pokaz skupiający się na module Hockey Ultimate Team. To właśnie w tym trybie spędziłem większość z moich ponad 500 godzin z NHL 26. Na pewno jednak sprawdzę też Connected Franchise. Jestem też ciekaw, jak będą wyglądały nowe prezentacje zawodników wjeżdżających lód, a także jak będą brzmiały utwory odgrywane po strzeleniu gola i wygraniu meczu. Jest szansa, że będą to bardzo korzystne zmiany względem NHL 26, ale jak będzie naprawdę? Tego dowiemy się za kilka tygodni.
NHL 27 ukaże się na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X|S już 11 września 2026 roku. Dotyczy to zwykłej edycji. Jeśli bowiem zdecydujecie się na zakup wariantu Deluxe, to będziecie mogli grać o tydzień wcześniej, a więc od 4 września 2026 roku. Oprócz tego dostaniemy cyfrowe bonusy i wzmocnienia, które mogą nam ułatwić start. Jakby nie patrzeć, tegoroczny hokej ruszy na konsolach wcześniej niż na prawdziwych taflach najbardziej znanej ligi świata. Rozgrywki ruszają pod koniec września i nie ukrywam, że jako fan Montreal Canadiens bardzo czekam na 84 mecze, z jakich będzie się składał od tego roku sezon zasadniczy. Mam nadzieję, że drużyna trenera Martina St. Louisa ponownie pokaże się z jak najlepszej formy i – kto wie – może nawet dotrze co najmniej do finału rozgrywek o Puchar Stanley’a? Cóż mogę dodać – Go Habs Go!
A jakiej drużynie Wy kibicujecie? Czy zamierzacie zagrać w NHL 27? Dajcie nam znać w komentarzach.
Pamiętajcie, że znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.