X-Men. Tom 1 z cyklu Przeznaczenie X od wydawnictwa Egmont to ciekawie poprowadzona opowieść o drużynie mutantów balansującej między heroizmem a polityką.
X-Men. Tom 1 z zeszytami #8–14 należy do cyklu Przeznaczenie X, stanowi spójny i wyraźnie dojrzalszy fragment „Ery Krakoa”. Ukazujące się w nim komiksy kontynuują wątki ze „Świtu X” i z „Rządów X”. Seria odchodzi tu od rewolucyjnych konceptów na rzecz konsekwentnie rozwijanej narracji drużynowej. Skupionej na odpowiedzialności, polityce i długofalowych skutkach decyzji mutantów. Scenariusz tego tomu napisał Gerry Duggan, znany z komiksów o Deadpoolu i Strażnikach Galaktyki, a także z serii „Savage Avengers”. Rysunki stworzyli Pepe Larraz („Ród X/Potęgi X”, „X-terminacja”), Javier Piña („Doktor Strange”, „Kapitan Ameryka – Steve Rogers”) oraz C.F. Villa („Avengers”, „Blade”). Oficjalny opis brzmi:
“Przez lata X-Men stawili czoło wielu wrogom, ale czoło niewielu z nich skrywało równie groźny i szalony umysł jak ten należący do MODOK-a. Czy mutantom uda się go przechytrzyć, zanim wprowadzi w życie swój plan? Tymczasem Cicha Rada Krakoi, Wielki Krąg Arakko i antymutancka organizacja Orchis podejmują kluczowe decyzje, a X-Men muszą gasić pożary, których nie wywołali. Na szczęście mają też czas na przerwę. W dniu wolnym od apokalipsy Jean Grey, Polaris, Rogue i Wolverine organizują babski wieczór w kosmicznym kasynie, gdzie stawki są wysokie, a szpilki – jeszcze wyższe. Właściciel ma zaś własny pomysł na to, jak rozkręcić imprezę…“


Relacje między mutantami
Numery #8–9 pełnią funkcję przejściową, pogłębiając relacje między bohaterami i budując napięcie ideologiczne wewnątrz zespołu. Stawiają nacisk na relacje między mutantami oraz skutki decyzji przywódców. Fabuła jest spokojniejsza, ale celowo pozbawiona spektakularnych punktów kulminacyjnych. To zeszyty, które wzmacnia wiarygodność świata i sygnalizuje, że w „Przeznaczeniu X” liczą się długofalowe skutki, a nie jednorazowe zwroty akcji.
X-Men #10 przywraca bardziej klasyczny, heroiczny ton, łącząc dynamiczną akcję z pytaniami o rolę X-Menów w świecie ludzi. Konflikty zostają wyraźniej zarysowane, a drużyna ponownie działa jako całość. To numer, który najmocniej przypomina klasyczne „X-Men”, łącząc superbohaterską akcję z pytaniami o rolę mutantów w świecie ludzi. Sceny zespołowe są czytelne i dynamiczne, a balans między akcją a fabułą zostaje wyraźnie poprawiony. Kulminacją tej sekwencji jest #11, który oferuje świetnie kontrolowane tempo. Do tego klarowny konflikt i mocna dramaturgia sprawiają, że numer działa zarówno jako samodzielna historia, jak i kluczowy element większej układanki. To tutaj „Przeznaczenie X” najpełniej realizuje swój potencjał – pokazując drużynę mutantów jako bohaterów, ale i politycznych graczy.


Dwunastka pełni funkcję finału narracyjnego dla rozpoczętych wcześniej wątków. Scenariusz zręcznie porządkuje motywy, jednocześnie pozostawiając kilka otwartych drzwi na przyszłość. To zeszyt bogaty tematycznie, mniej nastawiony na cliffhangery, a bardziej na konsekwencje – znak rozpoznawczy tego etapu serii. Trzynasty numer jest wyraźnie spokojniejszy. Skupia się na budowaniu napięcia i nowych zagrożeń, które dopiero mają wybrzmieć. Choć może sprawiać wrażenie „oddechu” po intensywnych wydarzeniach #11–12, jego siłą jest subtelne przygotowanie gruntu pod dalszy rozwój fabuły.
Nowy kierunek
Czternastka sygnalizuje zmianę akcentów narracyjnych. Pojawiają się nowe elementy tajemnicy i wyraźniejsze zapowiedzi przyszłych konfliktów. To zeszyt, który ponownie podnosi tempo i jasno komunikuje, że „Przeznaczenie X” wchodzi w kolejną fazę. Zdecydowanie bardziej mroczną i skoncentrowaną na długoterminowej mitologii serii. Będzie się działo!
| Liczba stron | 180 |
| Wymiary | 16.7 x 25.5cm |
| Scenarzysta | Gerry Duggan |
| Ilustrator | Pepe Larraz, C.F. Villa, Javier Pina |
| Tłumacz | Marek Starosta |
| Typ oprawy | miękka ze skrzydełkami |
| Cena | od 48,99 zł |
Strona wizualna zeszytów „X-Men” #8–14 stoi na wysokim, choć nierównym poziomie, typowym dla etapu Przeznaczenie X. Kreska jest nowoczesna i dynamiczna, z dużym naciskiem na czytelność narracji oraz ekspresję postaci, szczególnie w scenach dialogowych i zespołowych. Artyści sprawnie balansują między superbohaterskim rozmachem a bardziej kameralnymi momentami, podkreślając emocje mimiką i kadrowaniem. Kolorystyka pozostaje spójna z estetyką Ery Krakoa — nasycona, ale kontrolowana — co wzmacnia atmosferę świata mutantów i ułatwia odróżnienie tonów poszczególnych scen.
Podsumowanie
Zeszyty „X-Men” #8–14 tworzą spójny, dojrzały fragment „Przeznaczenia X”. Nie każdy numer oferuje równy poziom widowiskowości, ale całość nadrabia konsekwentnym rozwojem postaci, solidną konstrukcją fabularną i wyraźnym kierunkiem tematycznym. To etap, który najlepiej docenią czytelnicy zainteresowani długą formą narracji i polityczno-społecznym wymiarem świata mutantów, a nie wyłącznie nieustanną eskalacją akcji.
Komiks do recenzji dostarczył polski wydawca, Egmont.
Pamiętajcie, że znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.