• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
16 godzin temuKonrad Bosiacki

Krótkometrażowy film Resident Evil Requiem ukazuje tragedię Raccoon City

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem: 60 FPS-ów w 4k i Ray Tracing na PS5 Pro

1 tydzień temuRedakcja

Graliśmy w Resident Evil Requiem! Nasze wrażenia po 3 godzinach rozgrywki

3 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Varney Lake (Xbox Series)
Xbox One Xbox Series PlayStation 5 PlayStation 4 Nintendo Switch

Recenzja: Varney Lake (Xbox Series)

3 lata temu Angie Adams

LCB Game Studio zaskarbiło sobie moją miłość już w zeszłym roku, gdy wydali pierwszą grę z serii Pixel Pulps. Varney Lake to ich drugi tytuł.

W lipcu zeszłego roku na konsolach i PC pojawił się Mothmen 1966. Varney Lake to druga historia w ramach serii Pixel Pulps. Tym razem zmierzymy się jednak z inną mityczną kreaturą – wampirem! Przenieśmy się więc do roku 1954 i pewnych pamiętnych wakacji.

Fabuła

Wakacje, rok 1954 i trójka nastolatków cieszących się latem. Christine, Doug i Jimmy to członkowie (i założyciele) Klubu Jedynaka. Mają sporo wolnego czasu i wielkie plany! Co powiecie na to, by kupić kino samochodowe? Trójka przyjaciół zbiera i odkłada więc pieniądze na ten cel, planując zakup, gdy najmłodsze z nich dotrze do 18-tych urodzin.

Wśród wakacyjnych aktywności mamy jeszcze poszukiwanie chmur w kształcie Góry Rushmore i złowienie legendarnej wręcz ryby. Czemu legendarnej? Cóż. Ktoś ją podobno kiedyś złapał, ale było to tak dawno temu, że mało kto wierzy w prawdziwość tej historii. Szczególnie, że nikt nigdy nie trafił później na podobną.

Wszystko brzmi więc sielankowo. Aż do pewnego dnia, gdy dzieciaki próbują uniknąć konfrontacji z lokalnymi rozrabiakami i trafiają na opuszczoną szopę. A w niej… wampira.

Rozgrywka

Część akcji rozgrywać się będzie w roku 1954, gdy trójka naszych bohaterów była zaledwie dzieciakami. Niektóre rozdziały jednak przeniosą nas do roku 1981, gdzie Lue (jedna z kilku postaci łączących Varney Lake z Mothmenem) będzie próbował poznać historię o wampirze od naocznych świadków.

Sama gra jest tekstową przygodówką z minigrami o… różnej naturze. Przed nami więc więcej czytania niż klikania i trochę rozpracowywania mechanizmów potrzebnych w pojedynczych “scenach”.

Całość podzielona jest na 11 krótkich rozdziałów, w których skakać będziemy pomiędzy różnymi postaciami i liniami fabularnymi. Nie zabraknie też gry karcianej, kolejnego wariantu pasjansa, tym razem nazwanego Super 10.

A jak już wspominałam przy poprzednim tytule LCB Game Studios – uwielbiam klasyczne karcianki.

Sterowanie

Większość interakcji z grą to klikanie opcji dialogowych lub wybór podejmowanych akcji. Pomiędzy tym będziemy mieć sporo dialogów i czytania. I z całego serca zachęcam, by to zrobić! Bo właśnie historia, świetne zdania i dobrze narysowane postacie są kluczem Pixel Pulps. Są tym, co wyróżnia je na tle innych gier… Ale o tym za chwilę!

Wracając jeszcze do sterowania. Nie mamy zbyt wiele aktywnych przycisków, a wszystko jest logiczne. Jedyna “trudność” gry ujawni się przy mini-grach, które i tak możemy szybko pominąć. Jeśli jednak zaprzecie się, by złowić legendarną rybę czy zdobyć osiągnięcie za wygraną w Super 10, będziecie potrzebowali chwili, by zrozumieć zasady gry i przemyśleć, jak wygrać.

Szczerze, łowienie sprawiło mi początkowo pewną trudność, ale przez to było znacznie bardziej satysfakcjonujące!

W zależności jednak od tego, które wakacyjne plany postanowicie spróbować “odhaczyć”, spotkacie się z innymi minigrami. I tak, potrzebne będzie przejście gry więcej niż raz, by sprawdzić je wszystkie.

Grafika i dźwięk

Jak wygląda Varney Lake sami widzicie. Limitowana paleta kolorów to w tym przypadku: zielony, cyjan, niebieski, żółty oraz czerń i biel. Człowiek momentalnie się jednak wczuwa (ja jeszcze dodatkowo zmieniłam światło na niebieskie) i po prostu cieszy się wszystkim. Warto też wspomnieć o tym, że grafiki zazwyczaj nie są statyczne i jakieś pojedyncze elementy będą się ruszać, dodając trochę życia do scen.

Muzycznie mamy tu 8-bitową ścieżkę dźwiękową, brak głosów postaci, poza okazjonalnymi… dziwnymi dźwiękami, które będą dalej jakby częścią tła. Sami zobaczycie!

Historia

Tym, co najbardziej urzeka mnie w Varney Lake jest to, jak napisana jest historia. Nie tyle sama jej treść (która też jest fajna), ale używane słowa i zwroty. I poczucie humoru, głupie puny czy nawiązanie do mojego ukochanego cytatu z poprzedniego ich tytułu.

Wiem, że mam głupkowate poczucie humoru i uwielbiam suchary, ale po scenie, gdy Jimmy prosi wampira o Krwawą Mary śmiałam się dobre kilka minut. To idealny przykład tego, czego możecie się spodziewać po tej grze.

Historia nie jest specjalnie straszna, ale jest porywająca, dużo się dzieje i przede wszystkim, jest genialnie napisana. Rzadko to doceniam, a tu nie umiem o tym zapomnieć.

Wrażenia

Varney Lake to jeden z tych tytułów, do których będę wracać. Skończyłam wczoraj grać w niego zbyt późno w nocy, bo był już prawie świt, ale nie żałuję ani sekundy. I nie mogę się doczekać, by poeksplorować inne wątki, których teraz nie było mi dane zobaczyć. To też jest genialny zabieg swoją drogą – pokazuje nam, jak bardzo szybko mijają wakacje i że nie zawsze mamy czas, by zrobić wszystko, co byśmy chcieli. Drobne, ale świetne.

Varney Lake ukaże się już jutro na konsolach Xbox, PlayStation oraz Nintendo Switch, a także na PC.

Grę do recenzji dostarczył Stride PR.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Indie LCB Game Studio Pixel Pulps Varney Lake
+

+ świetnie napisana historia
+ unikatowy styl graficzny
+ bardzo fajne i nieprzeciętne postacie
+ wciągająca historia
+ minigry pełne różnych mechanizmów

-

- jedna literówka ;)

10
Varney Lake to unikatowy i cudowny tytuł, który uprzyjemni Wam wieczór. Albo kilka, gdy postanowicie sprawdzić wszystkie letnie plany naszego Klubu Jedynaków. Kocham, że to takie nieoczywiste.

Angie Adams

Uwielbia odkrywać indyki, choć wieczorami wybiera strzelanki. Zarywa nocki przy city-builderach i symulatorach. Okazjonalnie wciągnie się w RPG-a (najczęściej Obsidiana), przepadając jednak bez reszty. Z domu nie rusza się bez kontrolera BFG i dobrej pary bezprzewodowych słuchawek.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Super Woden: Rally Edge trafi na PS5, Xbox Series X|S i Nintendo Switch 2

Niewielka gra rajdowa, Super Woden: Rally Edge wjedzie jeszcze w tym roku na konsole PS5, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch 2.

Chcecie poprowadzić sklep z używanymi rzeczami? Poznajcie Shop Crush

Co powiecie na połączenie visual novel z prowadzeniem sklepu z używanymi rzeczami? Nadchodzący Shop Crush jest trochę jak Coffee Talk.

3

Recenzja: Disco Simulator (Xbox Series)

Kojarzycie może grę na pierwszych kolorowych Nokiach, w której prowadziło się klub nocny? Disco Simulator próbuję trafić w tę nostalgię.

Death Howl na konsolach w przyszłym miesiącu

Bardzo ciepło przyjęty pixelartowy indyk Death Howl już za trzy tygodnie wyląduje na konsolach. Skusicie się na soulslike deck builder?

7

Recenzja: I Am Future: Cozy Apocalipse Survival (Nintendo Switch)

Co powiecie na apokalipsę w przytulnym wydaniu? I Am Future: Cozy Apocalipse Survival to przyjemna gra, która polega na budowania życia w zniszczonym świecie.

9

Recenzja: CloverPit (Xbox Series X)

Pod koniec listopada na konsolach Xbox pojawił się CloverPit. Najnowsza gra-obsesja oparta jest na hazardzie i szczęściu.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

18 godzin temuKonrad Bosiacki

Resident Evil 4 i Resident Evil Village od dziś po polsku!

Capcom i Cenega poinformowały dziś, że Resident Evil 4 i Resident Evil Village właśnie otrzymały polskie wersje językowe.

2 dni temuBartosz Dula

I Hate This Place – nasz wywiad z Broken Mirror Games

I Hate This Place to pierwsza gra od młodego zespołu Broken Mirror Games. Zapraszamy do sprawdzenia naszego wywiadu z producentem tytułu!

5 dni temuBartosz Dula

Mamy garść nowych informacji o Tomodachi Life: Living the Dream!

Wczoraj zobaczyliśmy Nintendo Direct poświęcony nadchodzącemu Tomodachi Life: Living the Dream. Twórcy ujawnili dużo zaskakujących wieści!

1 tydzień temuRedakcja

Graliśmy w Resident Evil Requiem! Nasze wrażenia po 3 godzinach rozgrywki

Odwiedziliśmy biuro polskiego wydawcy, firmy Cenega, aby spędzić 3 godziny z grą Resident Evil Requiem. Oto nasze wrażenia.

1 tydzień temuRedakcja

Drift: od Przełęczy Usui do Forza Horizon 6

Premiera Forza Horizon 6 już tuż tuż, dziś więc przyjrzymy się fenomenowi driftu, sportowo-kulturowemu wprost z miejsca akcji, Japonii.

Ikona gry battlefield
1 tydzień temuRedakcja

Battlefield przez lata – moja przygoda z serią

Marka Battlefield jest z nami niemal od ćwierć dekady, Dziś przed wami moje osobiste doświadczenia z nią.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.