Pomimo, że historie obrazkowe kojarzą się głównie z dziećmi to często nie są dla nich przeznaczone. Jednak w wypadku Pozytywki mamy do czynienia z komiksem właśnie dla najmłodszych.
Wiem to z doświadczenia, nie wszystko co kolorowe jest dla dzieci. Pierwszą literą jaką się nauczyłem było “B”. Tak, “B” jak Batman, ponieważ takie komiksy dostawałem jeszcze w przedszkolu. Historie te jednak z pewnością nie były przeznaczone dla dzieci. Jako świadomy rodzic nie chcę popełnić tego błędu, dlatego wraz z 5 letnią córką wzięliśmy w ręce coś co powstało właśnie z myślą o dzieciach.

Scenariusz
Pozytywka to seria komiksów, które są ze sobą powiązane fabularnie. Jeżeli jednak nie mieliście w rękach pierwszego tomu, to z pewnością przeczytanie oficjalnego opisu wprowadzi Was wystarczająco w historię. Oczywiście nie radzę rozpoczynać lektury bez właśnie poniższych informacji:
Ośmioletnia Nola niedawno wróciła z niezwykłej krainy, do której można dotrzeć tylko jedną drogą – poprzez mechanizm starej pozytywki. Dziewczynka dowiedziała się, że po zmarłej mamie odziedziczyła nie tylko tę magiczną zabawkę, ale i zadanie strzeżenia Pandorii przed wszelkimi zagrożeniami. Chce lepiej poznać świat rządzony przez króla Hektoriana, dlatego gdy tata wychodzi do pracy, znów się tam przenosi. Razem z wiernymi przyjaciółmi stawi czoło licznym niebezpieczeństwom i ponownie uświadomi sobie, że Pandoria tylko z pozoru jest kolorową krainą jak z baśni… Nawet tam czyhają złe stwory planujące straszne rzeczy!
Oficjalny opis wydawcy
Nie myślcie jednak, że komiks to wyciskacz łez pokazujący małą Nolę w żałobie. Bohaterka właściwie od razu wskakuje w magiczny świat Pandorii, nie ustępujący niczym Narni czy Hogwartowi. Widzimy tam dziwne stwory, czarujących magów i szybko poznajemy nowych przyjaciół dziewczynki. Jakie edukacyjne treści możemy odnaleźć w Pozytywce? Obok pochwały przyjaźni, odwagi i szczerości są to elementy uważności. Bardzo fajny akcent, gdzie dziecko może zobaczyć jak Nola pomaga Cyprianowi opanować emocje. To zupełnie coś innego, gdy tłumaczymy to dziecku na sucho, a co innego gdy widać te techniki stosowane w magicznej Pandorii. Za ten element drugi tom Pozytywki otrzymuje ode mnie ogromnego plusa!
Autorką scenariusza jest Bénédicte Carboneil, która tworzy pod pseudonimem Carbone. Po paru latach w szkole zaczęła pisać książki i scenariusze komiksów. Jak się okazuje ma już na swoim koncie: „Le Pass’Temps”, „Dans les yeux de Lya” czy „Complots à Versailles”.

Ilustracje
Mamy tu do czynienia z francuskojęzycznym duo, ponieważ obok Carbone odpowiadającej za scenariusz, rysunkami i kolorami zajął się Jérôme Gillet. Pochodzący z Demokratycznej Republiki Konga rysownik występuje pod pseudonimem Gijé i jest to dla niego pierwszy duży projekt komiksowy.
Kreska Gijé pasuje do historii tworzonej dla najmłodszych. Obok samych szkiców które w jednoznaczny sposób oddają emocje postaci, ważne są jeszcze kolory. Cały magiczny świat jest bardzo barwny i przyjemny w odbiorze. Widać, że niektóre z kadrów są dodatkowo wspomagane efektami jak rozmycie czy rozbłyski światła. Rysunki mają dużo szczegółów i wydają się naprawdę dopieszczone, szczególnie warte jest to docenienia, gdyż odpowiada za nie jeden człowiek.
W tym miejscu warto też wspomnieć o napisach w dymkach, które są bardzo czytelne. Same dymki nie są przeładowane treścią. Pozytywka może być więc świetną propozycją dla pociech uczących się czytać.

Wydanie
Komiks od zewnątrz prezentuje się naprawdę wyśmienicie, głównie za sprawą kapitalnej okładki Gijé oraz twardej oprawie. Na tym jednak nie koniec. Jej fragmenty są matowe, inne zaś (w centralnym punkcie, gdzie znajduje się Cyprian) ładnie połyskują. Możecie też zauważyć naklejkę, że komiks świeci w ciemności. Faktycznie, po naświetleniu okładki świeci ona w miejscach gdzie znajdują się świetliki. Z zabiegiem tym w komiksie spotkałem się po raz pierwszy no i nie musze chyba pisać, jaką frajdę sprawia to dzieciom. Standardowo w przypadku recenzowanych przeze mnie ostatnio publikacji Egmontu, strony komiksu są wydane na ładnym kredowym papierze. Cały komiks ma format A4.
| Wydanie | 2021 |
| Seria/cykl | POZYTYWKA |
| Scenarzysta | Carbone |
| Ilustrator | Gijé |
| Tłumacz | Maria Mosiewicz |
| Typ oprawy | twarda |
| Data premiery | 11.08.2021 |
| Liczba stron | 56 |
Werdykt
Czytając drugi tom Pozytywki byłem wyczulony na treści nieodpowiednie dla dzieci, bądź też takie, które mogą wspomóc edukacje. Oczywiście nie mamy w niej do czynienia jedynie z pozytywnymi postaciami. Te złe mogą być trochę straszne, jednak nie w sposób, który mógłby zbyt poważnie wystraszyć młodego czytelnika. Z zadowoleniem odkryłem, że historia może być wsparciem na przykład w treningu uważności.
Obok tego dzieci mogą zaznajomić się z ciekawie wymyślonym, magicznym światem, który zachęca do dalszego odkrywania w kolejnych tomach. W Pozytywce, oprócz samego komiksu nie dostajemy żadnych dodatkowych materiałów jak szkice czy wywiady. Jak na 56 stronicowy komiks, wydanie w twardej oprawie wydawać się może lekkim overkill’em, szczególnie przy cenie 34,99 zł. Chciałoby się napisać, że krótka opowieść mogłaby zostać wydana taniej i mniej bogato (ach ta świecąca w ciemnościach okładka!). Jednak już teraz możecie ją spotkać przecenioną o 30%, co w porównaniu z ogólną jakością jest zdecydowanie atrakcyjną ceną.

Egzemplarz recenzencki dostarczyło wydawnictwo Egmont
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.