• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
4 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

7 dni temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Breathedge [Switch] – rakieta naprawiana w locie

Recenzja: Breathedge [Switch] – rakieta naprawiana w locie

5 lat temu Harry Raszczak
Breathedge po raz pierwszy ukazał się na komputerach już w 2018 roku, czy jego dokowanie na Nintendo Switch zostało wykonane poprawnie?

Pamiętacie scenę z genialnego Interstellar, gdzie jeden z astronautów próbował zadokować do stacji kosmicznej, ale nie udało mu się uzyskać szczelnego dokowania? Pamiętacie co się stało ze stacją? To samo stało się z Breathedge na Nintendo Switch. Siedemnaście – oto liczba, z którą kojarzyć mi się będzie Breathedge. Czy chodzi o to, że jej przejście zajęło mi 17 godzin? Nie, 17 razy gra doznała krytycznego błędu, który ją wyłączył, a mnie wyrzucił w przestrzeń lobby mojego Switcha.

Dziurawy kadłub 1.0.0!

Widziałem zwiastuny Breathedge, które nie tylko zrobiły na mnie wrażenie swoją grafiką, ale również tematyką. Akcja dzieje się w kosmosie, a jestem przecież fanem wszelakich filmów science fiction. Poza tym styl, w jakim wykonano wnętrza statków, bardzo przypominał mi moje ulubione klasyki gatunku (na czele z Obcym). Ominęła mnie też moda na gry, gdzie musimy coś zbudować, aby przetrwać, więc tym chętniej chciałem sięgnąć właśnie po tę produkcję.

Ochoczo wziąłem się więc za recenzowanie… no i cóż, doszedłem do mniej więcej połowy Breathedge, jednocześnie walcząc z jego stabilnością. Miałem wrażenie siedzenia na tykającej bombie, zacząłem więc często zapisywać grę, co dodatkowo ją wydłużało. Niech o jakości wersji 1.0.0 świadczy fakt, że autozapis robił się… tuż przed śmiercią bohatera. Rzucały się też w oczy niedoskonałości tłumaczenia.

Ze śmieszniejszych błędów, mogę wspomnieć Wam ten, kiedy raz gra włączyła się bez wczytania statystyk jak życie, głód, czy tlen. Skutkowało to między innymi tym, że miałem nieograniczony tlen… aż do kolejnego błędu, który wystąpił parę minut później. Innym razem przeżyłem chwilę grozy, gdy jedyny zapis (nasz progres zapisywany jest tylko na jednym pliku) zamiast załadować grę tam gdzie ją zapisałem zrobił coś zupełnie innego. Zapisałem grę, kiedy byłem w statku kosmicznym. Wczytany zapis wyrzucił mnie przez podłogę w przestrzeń kosmiczną gdzie nie mogłem się ruszyć, a powoli kończył mi się tlen… Ponowne załadowanie pliku przeniosło mnie na szczęście na stabilną podłogę na statku.

Jak więc widzicie – było naprawdę źle, jednocześnie miałem poważny problem jak ocenić tytuł… Przecież w tamtym momencie spędziłem nad grą około 10 godzin, pomimo licznych z nią problemów. W Breathedge było coś, co kazało mi włączać ją ponownie i próbować posunąć się do przodu… do kolejnego krytycznego błędu. Grze przyszedł na pomoc czas. Trafiło do mnie wiele tytułów do oceny “na już”, a Breathedge pozostał w celi śmierci.

Szczelny kadłub 1.0.2?

Gra miała swoją premierę 6 kwietnia (choć zważając na jej jakość, stosowne byłoby wydanie jej w ramach żartu: 1-wszego kwietnia). Przeszło miesiąc później, bo 10 maja zaktualizowano ją do obecnej wersji 1.0.2. Czy coś się zmieniło?

Na szczęście dla Breathedge – tak. Wspomniałem, że czekała w celi śmierci na swoją negatywną recenzję. Po aktualizacji jednak, przez 10 kolejnych godzin gry, ani razu się sama nie wyłączyła. Co więcej, poprawiono wiele tłumaczeń. Co prawda, część z błędów językowych może być zamierzonym efektem, stąd mogą się nieźle kamuflować. Świat gry mocno nawiązuje do klimatów bloku wschodniego XX wieku. Wszelka prowizorka i błędy są więc na porządku dziennym.

To co nie zmieniło się pomiędzy wersjami, to na przykład długość ładowania gry, czyli około 2 minutowy postój w grze. Ekrany te widzimy jednak na szczęście dosyć rzadko. Breathedge co jakiś czas się zatrzyma na około 10 sekund, rozpoczyna się wtedy autozapis, który ma już teraz więcej sensu niż wcześniej.

Widoki z kabiny

Zacząłem tę recenzję od stwierdzenia, że filmy promocyjne w Breathedge zrobiły na mnie duże wrażanie ze względu na grafikę. W końcowym rozrachunku muszę przyznać, że w opisywanej produkcji warstwa graficzna, jest trochę kontrowersyjna.

Trzeba zacząć od tego, że doczytywanie tekstur widać gołym okiem nie tylko w kosmosie (wtedy naprawdę kują w oko), ale również w pomieszczeniach. Gdy już jednak się załadują… gra wygląda kapitalnie. Światło odbija się od metalowych powierzchni długich korytarzy. W przestrzeni kosmicznej tysiące odłamków i materiałów wisi dokładnie tam gdzie je znajdziemy i zostawimy.

Czy na wczytywanie tekstur można przymknąć oko? W pomieszczeniach owszem, w przestrzeni kosmicznej ma to niekiedy wpływ na rozgrywkę. Przez pierwszą część gry aluminium możemy znaleźć jedynie w formie złoża na asteroidach. Mam wrażenie, że miałem z tym zasobem spore problemy. Mogło to wynikać z tego, że nie widziałem, gdzie może się znajdować jego złoże, przez fatalną teksturę asteroidy. Przyrzekam, że w pewnym momencie spędziłem godzinę na szukaniu złoża, aby zbudować przy jego użyciu wymagany fabularnie przedmiot. Poskutkowało to moją pierwszą SPO, którą weźcie sobie do serca przynajmniej do 3 rozdziału:

Zawsze eksploruj złoże aluminium które zobaczysz. Wydobytego aluminium nie zostawiaj za sobą.

Standardowa Procedura Operacyjna #1
Harry Raszczak

Ekwipunek i sterowanie na Switchu

Na Switchu znaczącej zmianie uległ system przechowywania przedmiotów. W komputerowej wersji przedmioty zajmowały od 1 po parę kafelków (w zależności od kształtu przedmiotu). Wymagało to przeciągania przedmiotów aby jak najefektywniej pomieścić je w dostępnej siatce. Z jednej strony możemy cieszyć się, że na przenośnej konsoli nie musimy przeciągać zasobów i przedmiotów. Bez myszki byłoby to bardzo irytujące.

Wybrano rozwiązanie, gdzie każdy przedmiot, nie ważne czy duży jak skafander, czy mały jak butelka wody, zajmuje jedno miejsce w ekwipunku. Zasobność szafek, skafandra ma po prostu określoną liczbę przedmiotów, które przechowają. Skutkuje to dosyć częstą potrzebą długiego przewijania takich samych zasobów. Trochę szkoda, że nie postanowiono połączyć takich samych przedmiotów w jednym kafelku, oraz pokazać obok ich ilość. Do tego, do końca rozgrywki miałem problemy z odruchowym naciskaniem B aby opuścić widok ekwipunku… co skutkowało wyrzuceniem przedmiotu. Ekwipunek otwieramy i opuszczamy przy użyciu +.

Poza wymienionymi wyżej uwagami, nie mam już większych zastrzeżeń do sterowania w Breathedge. Po pewnym czasie w przestrzeni kosmicznej poruszamy się nie gorzej niż George Clooney z Grawitacji.

Gdzie lecisz człowieku?

Nawet w wersji 1.0.0 coś skłaniało mnie do ponownego odpalania Breathedge, robiłem to przecież 17 razy. Czy robiłem to tylko po to by nacieszyć oko grafiką? Ustaliliśmy już, że jest to w przypadku tej produkcji niejednoznaczny element. Czasem jesteśmy po prostu onieśmieleni scenerią, tym ile różnych elementów dryfuje w kosmosie, aby za chwilę zobaczyć jak asteroida zajmująca pół ekranu przechodzi metamorfozę z rozmytej plamy w znośną skałę.

Nie włączałem też gry tylko z redakcyjnego obowiązku. Gra urzeka swoim humorem, podczas gry towarzyszą nam głównie komunikaty skafandra, które przeważnie są po prostu dowcipne. Oczywiście, przy takim natężeniu komunikacji nie wszystkie żarty dobrze lądują, ale przeważnie nie jest wcale źle. Tym bardziej, że w grze znajdziemy ponadto wiele różnych “znajdziek” nawiązujących do popkultury, głównie klasycznego science-fiction, czy chociażby kultowych gier jak Mass Effect. Szkoda, że komunikaty skafandra są czasem wypluwane za szybko, wiem że miał być beznamiętnym komentatorem wydarzeń, ale tempo jego wypowiedzi i tak nie jest równe.

Sama rozgrywka, znajdowanie nowych schematów, surowców, a w końcu konstruowanie elementów wyposażenia, które pozwalają nam lecieć dalej, szybciej czy po prostu wygodniej, jest naprawdę satysfakcjonująca. Szczerze mówiąc, przygotowałem się, że fabuła ograniczy się do próby przeżycia. Nic z tych rzeczy! W grze odkryjemy intrygę, która doprowadziła do katastrofy naszego pogrzebowego liniowca.

Wszystko to okraszone jest pokaźną i solidną ścieżką dźwiękową nawiązującą do XX wiecznych utworów raczej ze wschodu Europy, niż nowoczesnych brzmień. Wpasowuje się to w ogólną estetykę prowizorki i propagandowego patosu. Jak już wspominałem, świat ukazany w Breathedge zdecydowanie odbiega od “przepychu” znanego z Prometeusza. Pomyślcie raczej o Nostromo, którego wyprodukowano jeszcze po złej stronie żelaznej kurtyny.

Zakończę moje przemyślenia o rozgrywce stwierdzeniem, że gdy jakiś element zaczynał robić się nudnawy (jak choćby wytwarzanie lepszego ekwipunku, budowa tymczasowej stacji), to zwykle zaraz odbywamy podróż do kolejnej lokacji gdzie musimy sprostać innym problemom, co oczywiście odświeża rozgrywkę. O dziwo, podczas 20 godzinnej gry nie miałem uczucia monotonni rozgrywki (no dobrze, oprócz poszukiwania aluminium!)

Stacja końcowa

Mam wrażenie, że Breathedge dostał już zasłużenie w kość po swoich pierwszych recenzjach na Nintendo Switch. Grałem w pierwotnie dostępną wersję i potwierdzam – to wyglądało po prostu źle. Mimo to, widziałem że produkcja ma w sobie potencjał. Teraz, w wersji 1.0.2, po poprzednim stanie gry pozostał tylko niesmak. To co się nie zmieniło to dowcipna atmosfera i satysfakcjonująca, długa rozgrywka w ciekawym uniwersum. Grę kupicie obecnie za 99,99 zł na eShopie. Jak na przynajmniej 20h rozgrywki, jest to kwota jak najbardziej sprawiedliwa.

Kod recenzencki dostarczył Hypertrain Digital

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Breathedge Nintendo Switch
+

+ Polskie tłumaczenie
+ Ciekawy setting
+ Satysfakcjonująca rozgrywka
+ Po zaczytaniu tekstur, grafika cieszy już oko
+ Imponująca liczba obiektów które możemy zobaczyć w kosmosie

-

- Minus za brak stabilności przed patchem 1.0.2
- (Już) mniejsze błędy w tłumaczeniu
- Kłujące w oko doczytywanie tekstur

7.5
Mam wrażenie, że Breathedge dostał już zasłużenie w kość po swoich pierwszych recenzjach na Nintendo Switch. Grałem w pierwotnie dostępną wersję i potwierdzam - to wyglądało po prostu źle. Mimo to, widziałem że produkcja ma w sobie potencjał. Teraz, w wersji 1.0.2, po poprzednim stanie gry pozostał tylko niesmak. To co się nie zmieniło to dowcipna atmosfera i satysfakcjonująca, długa rozgrywka. Grę kupicie obecnie za 99,99 zł na eShopie. Jak na przynajmniej 20h rozgrywki, jest to kwota jak najbardziej sprawiedliwa.

Harry Raszczak

Wielki miłośnik mobilności Switcha. Szczęśliwy użytkownik PlayStation 5.
Gdy nie rozwiązuje taktycznych i strategicznych łamigłówek pola bitwy lubi uciec w kosmos gdzie nikt nie usłyszy jego krzyku. Nigdzie nie rusza się bez kijka prawdy.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

yukimann2000 pisze:
16 września 2021 o 04:32

Breathedge to porządny kawałek przygodówki z dobrze zaimplementowanymi elementami survivalu. Dobra , a momentami bardzo dobra grafika 8,5/10, grywalność 9/10 , intryga 9/10 . Nie przypadł mi zanadto humor i “przaśna ” ( mimo że stylizowana na sowiecką ) oprawa audio , zarówno muzyka jak i odgłosy otoczenia “urządzeń” itd.
Podsumowując 7,5/10 . Gra warta ceny . Na pewno zadowoli amatorów survivali i przygodówek .

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Zbych pisze:
8 czerwca 2021 o 03:17

Bardzo dobra recenzja, tylko o co chodzi w tej grze wciąż nie wiem…

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Harry Raszczak pisze:
8 czerwca 2021 o 11:46

🙂
“Sama rozgrywka, znajdowanie nowych schematów, surowców, a w końcu konstruowanie elementów wyposażenia, które pozwalają nam lecieć dalej, szybciej czy po prostu wygodniej, jest naprawdę satysfakcjonująca. Szczerze mówiąc, przygotowałem się, że fabuła ograniczy się do próby przeżycia. Nic z tych rzeczy! W grze odkryjemy intrygę, która doprowadziła do katastrofy naszego pogrzebowego liniowca.”

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Five Nights at Freddy’s: Secret of the Mimic trafi na Nintendo Switch

Już wkrótce nastąpi premiera gry Five Nights at Freddy’s: Secret of the Mimic na konsoli Nintendo. Kiedy dokładnie można się jej spodziewać?

Holstin – survival z polski trafił do dystrybucji Team17

Holstin, gra osadzana w Polsce lat 90 trafi na PlayStation, Xbox i Nintendo Switch, dzięki partnerstwu Sonki z Team17.

Old School Rally wjechało na duże konsole i Nintendo Switch

Tęsknicie za klasycznymi grami rajdowymi z początku XXI wieku? Nostalgia nadjechała wraz z Old School Rally na duże konsole i Nintendo Switch.

7

Recenzja: Hitman: Absolution [Nintendo Switch]

Kilka tygodni temu recenzowałem dla Was androidową wersję gry Hitman: Absolution. Czy warto zainteresować się Rozgrzeszeniem Agenta 47 na Nintendo Switch? Przekonajmy się.

Nintendo Switch 2 – gry na wyłączność dostępne po polsku

Świetna wiadomość dla użytkowników konsol Nintendo Switch 2. Najważniejsze gry tej platformy dostaną oficjalne polskie wersje językowe.

Hitman: Rozgrzeszenie za tydzień na Nintendo Switch

Już za tydzień użytkownicy konsol Nintendo Switch będą mogli zagrać w Hitman: Rozgrzeszenie. Feral Interactive przygotowało zwiastun zapowiadający datę premiery tego portu.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

11 godzin temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

12 godzin temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

2 dni temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
5 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

5 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.