• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
4 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

7 dni temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Bulletstorm: Duke of Switch [Switch]
Nintendo Switch

Recenzja: Bulletstorm: Duke of Switch [Switch]

6 lat temu Bartosz Kwidziński
Nintendo Swich dostało kolejny port gry – tym razem jest to Bulletstorm w wersji Duke of Switch. Czy warto powrócić do tej strzelanki?

Bulletstorm ukazał się pierwotnie na konsolach PlayStation 3 i Xbox 360 w 2011 roku. Przed dwoma laty, w 2017 roku ulepszona wizualnie edycja trafiła na PlayStation 4 i Xbox One, a od kilku dni tytuł jest dostępny na przenośno-stacjonarnej konsoli Nintendo. Na pewno wielu z Was zadaje sobie pytanie: czy na zdecydowanie słabszym sprzęcie niż duże konsole i PC Bulletstorm jest w ogóle grywalny? Dowiecie się tego z niniejszej recenzji.

W Bulletstorm wcielamy się w Graysona Hunta – członka specjalistycznej jednostki Dead Echo. Przynajmniej w standardowej wersji. W Bulletstorm: Duke of Switch możemy wskoczyć w buty Duke’a Nukema i jako ten bohater walczyć z oponentami. Nie muszę chyba dodawać, że teksty Księcia dodają tylko uroku już i tak zwariowanej grze? Szkoda tylko, że bohaterowie niezależni i tak odzywają się do niego per “Gray”.
Ale wróćmy na razie do fabuły. Podczas jednego z zadań nasza ekipa zostaje ona zdradzona i cudem ocalali żołnierze za wszelką cenę starają się ujść z życiem na nieprzyjaznej, obcej planecie. Nie ma co przeczyć faktom – fabuła nigdy nie była mocną stroną Bulletstorm. Tym, co sprawiało, że do gry chciało się wracać była rozgrywka.

Na początkowych etapach gry wejdziemy w posiadanie cybernetycznego lassa. Od tej pory każde nasze zabójstwo będzie oceniane, a nam zacznie zależeć na jak najczęstszym wykonywaniu zróżnicowanych skill shotów – specjalnych rodzajów zabójstw, bardzo urozmaicających rozgrywkę. Do przykładowych sposobów na radzenie sobie z problemami należą: zwykłe podpalenie przeciwnika i zabicie go kiedy jeszcze płonie („Kiep”), nabicie go na kaktusa („Akupunktura”), strzelenie mu w otwarte usta („Głębokie gardło”), zrzucenie z dużej wysokości („Polecony”), czy strzelenie w głowę („Arbuz”). Widoczne w nawiasach określenia z gry zachęcają do stosowania tego typu zabójstw i współgrają z ogólną humorystyczną wizją. Jednocześnie stoi ona w lekkim kontraście z dość realistyczną grafiką, co daje naprawdę ciekawy koktajl.

Do naszej dyspozycji oddano wiele broni, dzięki którym pozbywamy się za dużej liczby mieszkańców planety niczym Thanos w Avengers. Możemy korzystać z karabinów, strzelb, rewolwerów (a więc klasyka gatunku), ale i z lassa. Nierzadko to właśnie lasso połączone z odpowiednio wymierzonym kopniakiem i spowolnieniem czasu sprawią, że starcie będzie niesamowicie widowiskowe. Zwłaszcza, jeśli wykupimy Grom i będziemy stosować alternatywne tryby strzałów. W Bulletstorm: Duke of Switch szybkie kopnięcie przeciwnika podczas ślizgu, następnie przyciągnięcie go lassem, podpalenie i kopnięcie w stronę innych oponentów, z których jeden ląduje na kaktusie, a drugi spada w przepaść, po czym my detonujemy ładunek, wokół którego zgromadzili się przeciwnicy są na porządku dziennym. Na koniec jeszcze strzelamy w głowę pierwszemu oponentowi i dalej budujemy kombinację. System walki w Bulletstorm ma na karku już prawie dekadę, a ani trochę się nie zestarzał i dostarcza ogromnej dawki rozrywki.

Jak widzicie na dołączonych zrzutach ekranu, wersja na Nintendo Switch zdecydowanie daje radę. Nie zawaham się użyć tego sformułowania i stwierdzę, że Bulletstorm: Duke of Switch to nie tylko najładniejsza strzelanka wydana na tę konsolę, ale i najładniejsza gra spośród wszystkich dostępnych produkcji na Switchu! Różnic z edycjami na PS4 i XONE trzeba ze świecą szukać. Co ważne, tytuł utrzymuje stabilne 30 klatek – tak w trybie przenośnym, jak i zadokowanym. To niemałe osiągnięcie, któremu studio People Can Fly oraz Gearbox bezproblemowo podołało. Muszę też pochwalić produkcję za obsługę polskiej wersji językowej – w tytule takim jak Bulletstorm jest ona szalenie istotna – dobre tłumaczenie żartów zwiększa naszą przyjemność z obcowania z tą odjechaną grą i sprawia, że staje się ona bardziej przystępna.

Ogromna szkoda, że w Bulletstorm zabrakło trybu rozgrywki wieloosobowej Można zapomnieć o porównywaniu swoich wyników ze znajomymi lub znanej z poprzednich iteracji Anarchii, w której czworo graczy mierzyło się z falami oponentów, starając się jednocześnie osiągnąć minimalny próg punktowy. Należy też nastawić się na dość dziwaczne przypisanie przycisków do funkcji. Za kucanie odpowiada wciśnięcie lewego analoga, sprint to A, a kopnięcie – B. Możecie przyjrzeć się tym ustawieniom na powyższym zrzucie ekranu. Nie mogę też nie zauważyć dwóch kolejnych wad produkcji. Po pierwsze, tytuł korzysta z HD Rumble. Nie mam niczego przeciwko wibracjom w joy-conach, jednak w opisywanej grze są one zdecydowanie za silne. Na domiar złego nie można dostosować ich poziomu w menu. Przygotujcie się też na częste ładowanie konsoli. Bulletstorm zżera średnio 1% baterii na minutę gry, więc – jak nietrudno policzyć – w pełni naładowana konsolka wystarczy na niecałe 2 godziny zabawy.

Bulletstorm: Duke of Switch to jedna z najlepszych gier FPS dostępnych na Nintendo Switch. Cena, jaka widnieje w cyfrowym sklepie Nintendo (124 złote) może wydawać się nieco wygórowana za niemal dziesięcioletnią grę. Jednak moim zdaniem mimo wszystko warto – Bulletstorm nic się nie zestarzał i bawi tak samo, jak przed laty. A do tego wygląda obłędnie.

Dziękujemy People Can Fly za dostarczenie kodu recenzenckiego.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Bulletstorm Duke Nintendo People Can Fly recenzja Switch
+

grafika
ogromna zabawa z rozgrywki
polska wersja językowa
grywalny Duke Nukem
stabilne 30 klatek na sekundę

-

brak trybów wieloosobowych
dziwne przypisanie przycisków
zbyt silne wibracje
szybkie rozładowywanie konsoli

8.5
Bulletstorm: Duke of Switch to jedna z najlepszych gier FPS dostępnych na Nintendo Switch. Tytuł nic się nie zestarzał i bawi tak samo, jak przed laty. A do tego wygląda obłędnie.

Bartosz Kwidziński

Korektor i recenzent portalu Konsolowe.info. Posiadacz Lenovo Legion Go, konsol PS5 i XSS oraz gogli PS VR2 i Meta Quest 3.
Ulubione gatunki gier: akcja, przygodówki, platformówki, slashery, skradanki, RPG.
Ulubione gatunki muzyczne: rock/hard rock/metal.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Wreszcie nowe kolory Joy-Conów 2 do Nintendo Switch 2!

Nintendo zapowiedziało, że w lutym ukażą się nowe warianty kolorystyczne Joy-Con 2 dla Nintendo Switch 2. Zmiana nie będzie monumentalna...

Nintendo wchodzi do świata niemowlaków. My Mario to nowa linia produktów dla najmłodszych

Nintendo wchodzi do świata niemowlaków.

Recenzja: Kij do golfa, interfejs wentylujący oraz torba od AMVR [Meta Quest 3]

Do naszej redakcji pod koniec minionego roku dotarły kolejne akcesoria od AMVR. Sprawdźmy więc, jak wypadają w codziennym użytkowaniu następne produkty dedykowane Meta Quest 3.

Polskie gry – Najbardziej oczekiwane tytuły w 2026 roku

Rok 2026 bez wątpienia zapowiada się dla polskiej sceny deweloperskiej jako kolejny okres intensywnej aktywności. Oto polskie gry, na które warto zwrócić uwagę.

Gears of War: E-Day ma być najbardziej ambitną grą od The Coalition

Studio The Coalition na oficjalnym blogu Xboxa podgrzewa atmosferę i zachwala nadchodzące Gears of War: E-Day.

8.5

Recenzja: Layers of Fear: The Final Masterpiece [Nintendo Switch 2]

Bloober Team ponownie zamierza przedstawić nam swoją wizję horroru w serii Layers of Fear. Czy warto sprawdzić The Final Masterpiece? Przekonajmy się.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

10 godzin temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

10 godzin temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

2 dni temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

5 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.