• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
4 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

7 dni temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja – Override: Mech City Brawl (PS4)
Xbox One PlayStation 4

Recenzja – Override: Mech City Brawl (PS4)

7 lat temu Mateusz Papis
Mechy i ogromne potwory to nie zawsze przepis na murowany sukces

Wielkie roboty i potwory związane z gatunkiem Kaiju. Te dwie rzeczy poza oczywistym katalizatorem dobrej zabawy mają jeszcze jedną cechę wspólną. Oba gatunki swoją genezę rozpoczęły w Japonii. Mechy rozpoczęły swoją krucjatę przeciwko złu już w 1963 roku, jednak przysłowiowy boom nadszedł w roku 1979 kiedy to na ekrany japońskiej telewizji trafił serial, Mobile Suit Gundam. Ogromne potwory natomiast znane jako Kaiju pierwszy raz próbowały zniszczyć świat w 1933 roku. Jak widać japońscy twórcy mają potwory i roboty w swoim DNA, a również zachodni producenci tacy jak Guilermo del Toro potrafią wycisnąć z tej formuły małe dzieło sztuki (tak, mowa o Pierwszym! Pacific Rim). Do całej listy wspaniałości należy jednak dodać też Override: Mech City Brawl, niestety nie jako pozytyw sensu stricte. Ale zacznijmy od podstaw.

Override: Mech City jest produkcją, której najbliżej do chodzonej bijatyki. Nasz gigantyczny środek transportu nie porusza się jednak po okazałych lokacjach, tylko jesteśmy rzucani na jedną z kilku predefiniowanych aren. Na starcie mamy do wyboru spróbowanie swoich sił w rozgrywkach online lub poćwiczyć nasze ataki w trybach treningu lub arcade. Ten ostatni posiada w sobie też warstwę fabularną. Od razu muszę zaznaczyć. Nie kupujcie tej gry dla potencjalnych atrakcji dla jednego gracza. Są one biedne i bez polotu. Żeby nie być gołosłownym – fabuła opiera się na schemacie: jesteś bohaterem, który pokazuje swoją wartość, dołączasz do elitarnego grona żołnierzy wałczących z wielkimi potworami, coś idzie nie tak, pojawia się drugie dno, heroicznie bronisz świat i żyjesz długo i szczęśliwie. W tym prostym schemacie można poruszać się na wiele sposobów.

Można było zrobić parodię gatunku. Jeśli jednak nie takie klimaty grają w duszach twórców, to opcja stworzenia poważnej historii, lub fabuły stojącej na samych bohaterach. Niestety żadna z tych myśli nie pojawiała się na desce kreślarskiej artysty odpowiedzialnego za potworka, którego niektórzy nazywają scenariuszem. Postaci są tak jednowymiarowe, że nawet najbardziej nieciekawe postaci w historii anime stają się panami charyzmy. Do tego fabuła jest prezentowana tylko w formie tekstu i wizualizacji naszych bohaterów, więc gracz nie zwraca zbytnio uwagi na to co dzieje się na ekranie. Sam styl rysunkowy również nie kładzie na kolana. Bohaterowie wyglądają jak typowa wizja postaci anime przez zachodnich deweloperów. Na szczęście design mechów oraz potworów ratuje sytuację jednak nie sprawia to, że człowiek zapomina o nijakości trybu arcade.

Oczywiście dla wielu fabuła w grach o mechach to sprawa trzeciorzędna. Jak więc jest z walką? Po odpaleniu pierwszego trybu uderzyło mnie przysłowiowe drewno. Ruch naszego robota podczas wykonywania ruchu wygląda jakby zapomniał on o kilku kilowatach energii. Oczywiście kiedy spróbujemy wykonywać ruchy specjalne czy podkręcone to posmak desek jakoś zanika jednak pierwsze wrażenie nie daje o sobie zapomnieć. Na nieszczęście co jakiś czas jesteśmy zmuszeni do wykonywania ciosów podstawowych, przez mechanikę przegrzania, więc widoki tartaku będą nam towarzyszyć przez prawie cały czas. Podczas samej walki do naszej dyspozycji został oddany również dodatkowy oręż, który możemy wykorzystać podczas potyczki. Nie wyrządza on większych szkód u wrogów, ale na szczęście są one zaprojektowane tak, że czujemy jak w naszych rękach znajduje się potężna broń mogąca anihilować miasta.

Tytuł podczas ogrywania trybu arcade chwali się poziomami trudności. Nie dajcie się zwieść, w produkcji nie uświadczymy czegoś takiego jak trudny pojedynek. Z odrobiną refleksu będziecie wygrywać wszystkie batalie, nawet te określone jako “hardest”.  A to za sprawą sztucznej inteligencji wrogów, która w delikatnych słowach nie jest najlepsza, a ulepszenie naszego mecha skutkuje tym, że w pewnym momencie jesteśmy nie do zdarcia. Tytuł otrzymał oczywiście system rozwoju, który poziomem skomplikowania nie grzeszy. Ot – mamy punkty, które zdobywamy podczas misji i wydajemy je na ulepszenia. Nic nadzwyczajnego jednak swoje zadanie spełnia w zakresie bardzo dobrym. Mamy też dostęp do zmiany wyglądu naszych mechów. Możemy zmieniać kolory pancerza bądź dodawać akcesoria by nasz towarzysz wyróżniał się na polu bitwy.

Tytuł od początku był reklamowany jako produkcja do grania po sieci. Może nie widać tego podczas szukania graczy bo w godzinach porannych znalezienie kogoś w trybie rankingowym zajmuje trochę czasu, jednak wieczorami już można spokojnie rzucić się w wir zabawy. Oczywiście należy najpierw zaakceptować obecny system walki z jego całym dobrodziejstwem drewnianego inwentarza, jednak patrząc na to, że można bez problemu znaleźć w odmętach sieci poradniki jak polepszyć swoje umiejętności walki to wnioskuję, że produkcja ma swoją małą oddaną bazę fanów.

W kwestii oprawy wizualnej nie mogę powiedzieć złego słowa. Design mechów jest przemyślany i w niektórych miejscach można doszukać się popkulturowych inspiracji (jeden z dostępnych modeli do Mecha-Godzilla pełną gębą). Każdy z nich ma swój charakterystyczny wygląd i nie da się pomylić jednego mecha z drugim. Areny na których toczy się walka również prezentują solidny poziom, a przez możliwość zniszczenia prawie całego otoczenia, potyczki często zmieniają połacie pięknego terenu w zgliszcza co paradoksalnie jest ciekawym widokiem po skończeniu pojedynków. Projekty naszych oponentów w postaci ogromnych bestii, też dają radę, co pokazuje, że zastęp grafików miał w sercu głęboko zakorzenioną miłość do gatunków mecha i kaiju. Jedynym wypadkiem przy pracy są wizualizacje naszych bohaterów w trybie arcade, ale w porównaniu do całości jest to nieznaczna wada. Nie wspominam zbytnio o muzyce ponieważ jest jej tutaj jak na lekarstwo, chociaż w odpowiednich momentach buduje całkiem przyjemny klimat.

Podsumowując. Override: Mech City Brawl to tytuł przeciętny/umiarkowanie średni. Model walki na początku nie zachwyca jednak po przyzwyczajeniu się może dawać trochę satysfakcji. Tryb arcade to nieśmieszony żart i pokazanie, że sama konwencja nie wystarczy na coś co przyciągnie na dłużej do ekranu telewizora. Projekty mechów i całego otoczenia cieszą oko, jednak kupowanie tytułu obecnie tylko dla tych aspektów nie ma większego sensu. Jeśli jednak szukasz tytułu, który oferuje potyczki wielkich robotów w trybie online i nie przeszkadza Ci drewniana mechanika walki i ogólny brak większej ilości zawartości dla jednego gracza to Override jest właśnie dla ciebie. Innych zachęcam do odczekania, aż tytuł stanieje i wtedy potencjalnie się nim zainteresować.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Override: Mech City Brawl PS4 Recenzja gry Recenzja PS4 Xbox One
+

+ design maszyn
+ oprawa audiowizualna
+ system walki...

-

- który na początku mocno nie domaga
- tryb online o pewnych godzinach świeci pustkami
- fabuła i cały tryb arcade

6
Override: Mech City Brawl, to tytuł który mógł zawojować gatunek walk o mechach. Design maszyn napawał optymizmem, jednak wykonanie całości pozostawia wiele do życzenia. System walki na początku wieje topornością oraz nudą, tryb arcade to jakiś ponury żart, a w niektórych godzinach obcowanie komponentem sieciowym jest niemożliwe ze względu na brak graczy. Jeśli jednak szukacie gry z wielkimi robotami i mocno przymkniecie oko na te zarzuty to możecie sięgać po Override. Inni niech poczekają do mocnych obniżek.

Mateusz Papis

Z grami za pan brat od dziecka dzięki Tekkenowi 3. Miłośnik gatunków i gier wszelakich z nastawieniem na japońską sztukę game-devu. W momentach odpoczynku od elektronicznej rozrywki, fan szeroko pojętej kultury a także od niedawna zapalony modelarz Gundamów.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Nintendo Switch 2 najszybciej sprzedającą się konsolą w Stanach

Nintendo Switch 2 trafił do sklepów w czerwcu. Po miesiącu od wydania nowa konsola zdeklasowała PS4 pod względem szybkości znikania z półek.

PlayStation zapowiada koniec programu Stars

Jeżeli korzystacie z programu lojalnościowego PlayStation Stars, to nie mam dla Was dobrej wiadomości. Nadchodzi jego koniec. Szczegóły znajdziecie w rozwinięciu newsa.

-

Recenzja: Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition [Nintendo Switch]

Xenoblade Chronicles X: Definitive Edition rozgościło się na Nintendo Switch w pełni. Czy wypada lepiej od pierwowzoru?

6

Recenzja: Sonic X Shadow Generations [PlayStation 5]

Recenzja Sonic X Shadow Generations. Czy po 13 latach od premiery pierwowzoru warto sięgnąć po nową wersję?

Little Nightmares III z kolejnym zwiastunem

Nadchodząca odsłona serii Little Nightmares dostała nowy zwiastun. Możecie go oczywiście obejrzeć w rozwinięciu newsa.

6

Recenzja: Emio: The Smiling Man – Famicom Detective Club [Nintendo Switch]

Kolejna zagadka kryminalna pojawiła się na horyzoncie. Recenzja Emio: The Smiling Man - Famicom Detective Club.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

6 godzin temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

6 godzin temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

4 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.