Rocket League to nie jest tytuł nowy. Dostępny jest od lat na innych platformach i prawdopodobnie większość z was miała już okazję się z nim zapoznać. Teraz jednak tytuł ląduje na Nintendo Switch i chciałbym wam poopowiadać o głównych cechach tej wersji gry. Jeśli jesteście zainteresowani informacjami o samej grze to odsyłam do naszych recenzji wersji na Xbox One oraz PlayStation 4.
Szybkie wprowadzenie – Rocket League to gra, w której sterujemy małym zdalnie sterowanym samochodzikiem i rozgrywamy mecze w piłkę nożną. Po arenie lata wielka kula a naszym zadaniem jest wbić ją do bramki przeciwnika zanim oni strzelą ją na naszą bramkę. Bramki są dwie, samochodów sześć.
Coś, co rzuca się od razu to oprawa graficzna. Ta niestety odbiega trochę od innych platform. Widać tutaj niestety mniejszą moc Switcha, który nie może równać się z innymi urządzeniami. Oczywiście gorzej jest jak gramy na telewizorze. Na ekranie samego Switcha całość prezentuje się o wiele lepiej. Sam zacząłem grać na ekranie konsoli i byłem zadowolony z tego co widziałem do momentu aż podłączyłem ją do TV by nagrać dla was fragment rozgrywki. Cóż – lepiej całość sprawdza się na małym ekranie.
Nie zmienia to jednak faktu, że całość działa niesamowicie płynnie i bez żadnych błędów czy problemów. I gra się w to tak samo miodnie jak na dowolnej innej platformie. Plus wersja na Switcha oferuje coś, czego nie znajdziemy nigdzie indziej – możliwość grania gdziekolwiek.
Gra oferuje lokalny tryb split screen i można w niego grać gdziekolwiek. Na screenach poniżej zobaczycie, że gra na tym trochę traci w aspekcie graficznym, ale uwierzcie mi – siedząc obok siebie i grając na małym ekranie w ogóle tego nie odczujecie.
Jak to zwykle bywa twórcy dorzucili tutaj też specjalne skórki dla naszych pojazdów by móc wyróżnić się w tłumie. Dostępne są wersje pojazdów – jedna inspirowana Mario, druga jego bratem Luigi. Samochodziki prezentują się ślicznie a dopełnia to zestaw efektów dźwiękowych. Są to moje ulubione skórki w całej grze, do tego stopnia, że żałuję, że nie mogę ich wykorzystać w innych wersjach gry.
Przy okazji ogrywania tego tytułu nie mogłem sobie nie pozwolić na sprawdzenie trybu cross play. Twórcy Rocket League bowiem pozwalają na wspólną zabawę posiadaczom Nintendo Switch, Xbox One i PC. Oczywiście gra nie ma dostępu do naszych znajomych na innych platformach, ale możemy stworzyć pokój i wysłać namiary do znajomych, którzy dołączą do gry bez najmniejszego problemu, bez względu na to jaki sprzęt w domu posiadają (chyba, że mają PS4 – wtedy nici z tego bo Sony nie pozwala na tego typu praktykę). I to jest niesamowite. Tyle lat czekałem na moment, w którym będę mógł zagrać ze znajomym bez zastanawiania się czy ma odpowiedni sprzęt. Jest to coś niepowtarzalnego i chciałbym żyć w świecie, w którym każda gra coś takiego oferuje. Kto wie, może za parę lat?
Rocket League na Switcha to tytuł dający niesamowitą ilość frajdy. Przemyślana rozgrywka sprawdza się równie dobrze co na każdej innej platformie. Gra oczywiście nie wygląda równie ładnie jak na innych platformach, ale to nie ma żadnego znaczenia. Gra się przyjemnie a możliwość zabrania konsoli ze sobą wszędzie i rozegrania meczu z kolegami gdziekolwiek tylko chcemy potęguje tylko doznania z obcowania z tą grą. Nie jestem do końca fanem grania w wersję Switchową na dużym TV, ale jeżeli nie macie innych sprzętów w domu to tym bardziej powinniście spróbować ten tytuł. Polecam go kupić nawet jeżeli macie już Rocket League na innej konsoli. Wersja Switchowa będzie świetnym dodatkiem do kolekcji.
Ocena portalu: 8
Dziękujemy Psyonix Studios za dostarczenie gry do recenzji.
Rozgrywka:
Galeria:













Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.