Komisja Europejska odpowiedziała na inicjatywę Stop Destroying Videogames. Mimo ponad 1,29 mln podpisów nie planuje nowych przepisów, a zamiast tego chce rozmawiać z branżą gier.
Ponad 1,29 miliona Europejczyków podpisało się pod inicjatywą Stop Destroying Videogames, licząc na nowe przepisy chroniące gry przed wyłączaniem przez wydawców. Komisja Europejska opublikowała jednak długo wyczekiwaną odpowiedź i nie zamierza przygotować nowej legislacji. Zamiast zmian w prawie urzędnicy chcą rozpocząć dialog z przedstawicielami branży oraz organizacjami konsumenckimi.
Nie będzie nowych regulacji
Organizatorzy inicjatywy domagali się wprowadzenia obowiązku pozostawiania gier w stanie umożliwiającym dalszą rozgrywkę po zakończeniu ich komercyjnego życia. Kampania była odpowiedzią na sytuacje, w których wyłączenie serwerów sprawiało, że legalnie kupione produkcje stawały się całkowicie bezużyteczne. Inicjatywa przekroczyła wymagany próg miliona zweryfikowanych podpisów, co zmusiło Komisję do formalnego rozpatrzenia sprawy.
Opublikowana dziś odpowiedź nie przyniosła jednak tego, na co liczyła część graczy. Komisja uznała, że obecne przepisy dotyczące ochrony konsumentów, rynku cyfrowego oraz prawa autorskiego nie dają podstaw do zaproponowania nowych regulacji realizujących postulaty inicjatywy. Urzędnicy nie widzą obecnie możliwości nałożenia prawnego obowiązku utrzymywania grywalności wszystkich produkcji po zakończeniu wsparcia.

„Dostawcy gier wideo muszą uczciwie traktować konsumentów, również wtedy, gdy decydują się zakończyć wsparcie dla gry. Jeżeli przestają udostępniać grę wcześniej, niż przewidywała umowa lub wcześniej, niż konsumenci mogli rozsądnie oczekiwać, gracze powinni otrzymać odpowiedni zwrot pieniędzy.
Przepisy Unii Europejskiej przyznające konsumentom prawo do dochodzenia roszczeń w odniesieniu do treści i usług cyfrowych, w tym gier wideo, obowiązują od 1 stycznia 2022 roku. Ważne jest, aby konsumenci aktywnie korzystali z tych praw. Będziemy nadal współpracować z organami ochrony konsumentów oraz organizacjami konsumenckimi, aby chronić graczy.”
Michael McGrath, Komisarz ds. Demokracji, Wymiaru Sprawiedliwości, Praworządności i Ochrony Konsumentów.
Komisja stawia na dobrowolne rozwiązania
Bruksela nie zamyka jednak całkowicie tematu. Komisja zapowiedziała rozpoczęcie rozmów z przedstawicielami branży gier oraz organizacjami konsumenckimi jeszcze przed końcem 2026 roku. Celem ma być wypracowanie dobrowolnych zasad dotyczących końca życia gier oraz lepsze informowanie klientów o ograniczeniach związanych z produktami zależnymi od serwerów.
Dla zwolenników kampanii oznacza to częściowe rozczarowanie. Europejska Inicjatywa Obywatelska należy do najpotężniejszych narzędzi wpływu obywateli na prawo Unii Europejskiej, jednak nawet zebranie ponad miliona podpisów nie zobowiązuje Komisji do przygotowania nowych przepisów. Instytucja musi jedynie odnieść się do propozycji i przedstawić własne stanowisko. Tym razem skończyło się na zapowiedzi konsultacji zamiast legislacyjnej rewolucji.
Źródło: The European Commission
Pamiętajcie, że znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.