• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
13 godzin temuKonrad Bosiacki

Krótkometrażowy film Resident Evil Requiem ukazuje tragedię Raccoon City

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem: 60 FPS-ów w 4k i Ray Tracing na PS5 Pro

1 tydzień temuRedakcja

Graliśmy w Resident Evil Requiem! Nasze wrażenia po 3 godzinach rozgrywki

3 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Selfloss (PlayStation 5)
Xbox Series Nintendo Switch

Recenzja: Selfloss (PlayStation 5)

1 rok temu Angie Adams

Choć PlayStation 5 odpalam raczej rzadko, są takie gry, dla których cieszę się, że to zrobiłam. Selfloss już ze zwiastunów wyglądało jak indyk dla mnie.

Jeśli podchodzicie do tej gry widząc jedynie zwiastun, to wiecie tylko tyle, że jest to przygodówka, w której czeka nas eksploracja świata zarówno na piechotę, jak i w łodzi. Mamy też elementy walki, gdzie naszą bronią jest emitująca światło “różdżka”. A wszystko to opakowane w lekko plastelinową grafikę, przypominającą mi najbardziej chyba Ashen. Gotowi na przygodę?

Fabuła

Selfloss brzmi ciut jak łzawy tytuł. Tak wiecie, po samym tytule, w którym już wspominana jest strata. Na szczęście szybko się okazuje, że jest tu znacznie więcej rozgrywki, niż tylko wysłuchiwanie smutnych opowieści. Choć faktycznie, będziemy krążyć wokół tej straty.

Wcielając się w postać Kazimira trafiamy do świata opanowanego przez Miazmę, zarazę atakującą okoliczne stworzenia. Naszym zadaniem będzie pomoc im, a także odprawianie rytuału, który pomoże niektórym zapłakanym postaciom poradzić sobie ze stratą ukochanych.

W każdym rozdziale gry szukać będziemy składników do rytuału, bazujących na esencji z ryby Loss.

Rozgrywka

Mamy tu do czynienia z przygodówką, której pzyglądamy się z całkiem sporego dystansu. Kazimir i jego świecąca laska są jedynie malutkimi elementami na środku ekranu. Co ciekawe, Selfloss nie jest tytułem liniowym i w obrębie rozdziałów mamy sporą dozę wolności. Zazwyczaj będziemy mieć po prostu kilka rzeczy do zrobienia i ich kolejność nie ma zbyt wielkiego znaczenia, choć zdażą się też momenty, gdy potrzebować będziemy nowej umiejętności, której zdobycie odblokuje nam kolejne części mapy. Jednak, nawet wtedy przygotujcie się na to, że by zdobyć tę umiejętność, zeknąć będziemy musieli w większość dostępnych dla nas miejsc.

Mapy są jednak atrakcyjne, choć przytłumione kolory wywołują uczucie smutku, ale… wiecie o co mi chodzi. Dużo się dzieje, wszystko jest ładne na swój szarobuy sposób i faktycznie chcemy eksplorować.

Zaglądanie we wszystkie zakamarki bardzo umila jeszcze fakt, że mamy tu kilka różnych “rzeczy” do znalezienia. Od zwojów, po portale, które łatwo przegapić, a przejścia między rozdziałami zamkną je dla nas kompletnie. Postarajcie się więc czasem zerknąć w jakieś dziwne miejsce, bo może to tam czai się kolejna karta, która opowie Wam o świecie?

Oprócz eksploracji świata będziemy też wykorzystywać poznane mechaniki z ratowaniu stworzeń, gdzie naszą główną bronią będzie światło! W ten sposób wyczyścimy Miazmę, a także aktywujemy specjalne kamienne portale. Z czasem jednak pojawią się też inne umiejętności. Wszystko jednak podawane w spokojnym tempie, pozwalającym nam na naturalne opanowanie wszystkich klawiszy.

Oprawa audiowizualna Selfloss

Powiem Wam, że jestem bardzo miło zaskoczona. Graficznie jest świetnie i unikatowo. Na myśl przychodzi mi faktycznie tylko Ashen, choć modele postaci są wystarczająco inne, by mało kto miał w ogóle takie skojarzenie. Pomijając już fakt, że kto w ogóle pamięta o Ashen. Ale, wracając. Światy są bogate, na planszach dużo się dzieje i nawet tło, choć rozmyte, wygląda intrygująco.

Klimat czerpie z mitologii celtyckiej i słowiańskiej. A może z tymi celtami to tylko moje własne skojarzenia, bo te formacje skał na pierwszym zdjęciu wyglądają jak Giant’s Causeway na wybrzeżu Irlandii Północnej? W każdym razie, spotkamy się tu z runami i fantastycznymi stworzeniami wzbogacającymi świat przedstawiony.

Muzyka? O kurczę. Ścieżka dźwiękowa jest genialna. “Haunting” byłoby tu idealnym angielskim przymiotnikiem. Muzyka żyje tu sama sobą i przyznam szczerze, były momenty, gdy siedziałam w danej scenie tylko po to, by dać muzyce wybrzmieć do końca.

Sporadyczne dialogi nie zakłócą nam muzyki za mocno, szczególnie że nie będą to słowa w żadnym znanym nam języku. Przygotujcie się więc na czytanie (nie ma polskiej wersji językowej), chociaż dialogów nie będzie zbyt dużo i nie będą zbyt wymagające.

PS. Zrzuty ekranu w żaden sposób nie oddają jakości grafiki, jest o wiele lepiej!

Sterowanie

Moje przygody z PlayStation 5 to jest w ogóle inny świat, po kilkunastu latach z konsolami Microsoftu. Ale, przynajmniej mam kontroler, w którym mogłam miejscami zamienić analogi, więc nie łamię sobie kciuków. Wciąż gubię się jednak w tym gdzie jest L2 a gdzie L1, nie mówiąc już o przyciskach z prawej strony kontrolera.

Na szczęście, sterowanie jest dość intuicyjne i wprowadzane stopniowo, więc jesteśmy w stanie opanować dostępne interakcje przed dodaniem kolejnych. Największą trudność sprawią pewnie te łamigłówki, w których musimy jednocześnie trzymać przyciski, sterować postacią i światłem. Pamiętajcie jednak, że nagroda za te łamanie palców jest warta waszego cierpienia!

Wrażenia

Powiem Wam, że Selfloss naprawdę mi się podobał. Był ciut łzawy, ale jest tam znacznie więcej. Klimatyczna ścieżka dźwiękowa, świetna oprawa graficzna sprawiają, że do świata gry naprawdę chce się wracać. Napotkamy też sporo intuicyjnych łamigłówe, które jednocześnie łatwo pominąć, dając nam przy tym sporą dozę satysfakcji! Bo wiecie, nie dość, że nie przegapiliśmy, to jeszcze udało nam się wymyślić, co trzeba było zrobić.

Więc tak, te latające “cosie” trzeba podprowadzić światłem do zamkniętych skrzyń, tak.

Jest coś fascynującego w tej grze. W jej różnych biomach, które uświadomiły mi, że bagna w grach lubię najbardziej. W tej cichej eksploracji z niewielką ilością walk. Jest spokojnie, a jednocześnie angażująco. Nie mamy wrażenia, że błądzimy po mapie bez celu, bo wszystko jest ciekawe i większość jest po coś.

Napotykani giganci i inne stworzenia opowiedzą nam o świecie albo o sobie, a my będziemy mieli szansę im pomóc. Przy okazji też odkrywając historię Kazimira i jego stratę, z którą wciąż nie umie się pogodzić. Bo o to tu tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. O Kazimira i jego stratę.

Selfloss dostępny jest na konsolach Xbox Series, PlayStation 5 i Nintendo Switch, a także na PC 12 października.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Indie Przygodówka przygodówka indie Selfloss
+

+ wciągająca fabuła
+ bardzo bogaty i ciekawy świat
+ genialna muzyka
+ klimatyczna oprawa graficzna
+ łamigłówki środowiskowe o dobrym poziomie trudności

-

- brak ułatwień dostępu

9
Selfloss to gra, która powinna znaleźć się na radarze każdego fana przygodówek. Ciekawa choć lekko smutna fabuła, doprawiona niesamowitą klimatyczną muzyką. Pełna satysfakcjonujących łamigłówek, ciekawych mechanik i eksploracji.
Selfloss9

Selfloss

PlayStation 5Xbox Series X|SNintendo SwitchPC
Premiera: 12 września 2024Gatunek: indie, akcja i przygoda, fabularneStudio: Merge GamesNasza recenzja Selfloss

Angie Adams

Uwielbia odkrywać indyki, choć wieczorami wybiera strzelanki. Zarywa nocki przy city-builderach i symulatorach. Okazjonalnie wciągnie się w RPG-a (najczęściej Obsidiana), przepadając jednak bez reszty. Z domu nie rusza się bez kontrolera BFG i dobrej pary bezprzewodowych słuchawek.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Super Woden: Rally Edge trafi na PS5, Xbox Series X|S i Nintendo Switch 2

Niewielka gra rajdowa, Super Woden: Rally Edge wjedzie jeszcze w tym roku na konsole PS5, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch 2.

Chcecie poprowadzić sklep z używanymi rzeczami? Poznajcie Shop Crush

Co powiecie na połączenie visual novel z prowadzeniem sklepu z używanymi rzeczami? Nadchodzący Shop Crush jest trochę jak Coffee Talk.

3

Recenzja: Disco Simulator (Xbox Series)

Kojarzycie może grę na pierwszych kolorowych Nokiach, w której prowadziło się klub nocny? Disco Simulator próbuję trafić w tę nostalgię.

Death Howl na konsolach w przyszłym miesiącu

Bardzo ciepło przyjęty pixelartowy indyk Death Howl już za trzy tygodnie wyląduje na konsolach. Skusicie się na soulslike deck builder?

7

Recenzja: I Am Future: Cozy Apocalipse Survival (Nintendo Switch)

Co powiecie na apokalipsę w przytulnym wydaniu? I Am Future: Cozy Apocalipse Survival to przyjemna gra, która polega na budowania życia w zniszczonym świecie.

9

Recenzja: CloverPit (Xbox Series X)

Pod koniec listopada na konsolach Xbox pojawił się CloverPit. Najnowsza gra-obsesja oparta jest na hazardzie i szczęściu.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

15 godzin temuKonrad Bosiacki

Resident Evil 4 i Resident Evil Village od dziś po polsku!

Capcom i Cenega poinformowały dziś, że Resident Evil 4 i Resident Evil Village właśnie otrzymały polskie wersje językowe.

1 dzień temuBartosz Dula

I Hate This Place – nasz wywiad z Broken Mirror Games

I Hate This Place to pierwsza gra od młodego zespołu Broken Mirror Games. Zapraszamy do sprawdzenia naszego wywiadu z producentem tytułu!

5 dni temuBartosz Dula

Mamy garść nowych informacji o Tomodachi Life: Living the Dream!

Wczoraj zobaczyliśmy Nintendo Direct poświęcony nadchodzącemu Tomodachi Life: Living the Dream. Twórcy ujawnili dużo zaskakujących wieści!

1 tydzień temuRedakcja

Graliśmy w Resident Evil Requiem! Nasze wrażenia po 3 godzinach rozgrywki

Odwiedziliśmy biuro polskiego wydawcy, firmy Cenega, aby spędzić 3 godziny z grą Resident Evil Requiem. Oto nasze wrażenia.

1 tydzień temuRedakcja

Drift: od Przełęczy Usui do Forza Horizon 6

Premiera Forza Horizon 6 już tuż tuż, dziś więc przyjrzymy się fenomenowi driftu, sportowo-kulturowemu wprost z miejsca akcji, Japonii.

Ikona gry battlefield
1 tydzień temuRedakcja

Battlefield przez lata – moja przygoda z serią

Marka Battlefield jest z nami niemal od ćwierć dekady, Dziś przed wami moje osobiste doświadczenia z nią.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.