Oto audiofilskie słuchawki dla graczy! Bo każdy gracz ma swoje wymagania.
Kingston przyzwyczaił nas, że ich gamingowa linia słuchawek HyperX w każdym segmencie cenowym oferuje graczom sprzęt świetnej jakości. Na naszym portalu testowaliśmy już słuchawki HyperX do 300, 500, czy 800 zł. Każdy z recenzowanych modeli charakteryzował się wysoką jakością dźwięku oraz bardzo dobrym wykonaniem, a modele bezprzewodowe to liga świata czasu pracy na jednym ładowaniu.
Dzisiaj po wielu tygodniach testów chcielibyśmy zaprezentować wam model z kategorii premium, jakim są HyperX Cloud Orbit S. To najdroższy model, jaki wyprodukowała firma HyperX i śmiało można napisać, że w tej cenie można kupić nową konsolę PS4 Pro lub Xbox One X, gdyż headset jest wyceniony na 1399 zł. HyperX Cloud Orbit S to słuchawki przewodowe, które możemy podłączyć do każdego urządzenia: PC, PS4, Xbox One, Nintendo Switch oraz innych urządzeń multimedialnych za pomocą trzech kabli, które znajdziemy w zestawie. Są to przewód USB-C do USB-A: 3 m., przewód USB-C do USB-C: 1,5 m oraz wtyk 3,5 mm (4 pola): 1,2 m.

Pierwszy przewód wykorzystamy do używania słuchawek z pecetami, konsolami PS4 oraz Nintendo Switch w wersji zadokowanej, drugi do laptopów, a trzeci do konsol Xbox One (kontroler musi mieć gniazdo jack 3.5 mm.), do Nintendo Switch w wersji przenośnej oraz do urządzeń multimedialnych takich jak smartfony, czy tablety. Pierwsze dwa przewody służą także do ładowania akumulatora w słuchawkach. Zapytacie po co akumulator w słuchawkach przewodowych? Spieszę z odpowiedzią. Napisałem w tytule tego artykułu, że słuchawki są kosmiczne. Ma to dwa odzwierciedlenia:
Po pierwsze słuchawki zostały wysłane przez Kingstona na orbitę ziemską, co możecie zobaczyć na poniższym nagraniu z września 2019 roku:
Drugim znaczeniem jest oczywiście kosmiczna technologia, jaką firma HyperX zastosowała w swoich słuchawkach premium. Cloud Orbit S wyposażone są w technologię dźwięku 3D Waves Nx, która jest wbudowana w zestaw słuchawkowy, dzięki czemu nie potrzebujecie dodatkowych adapterów. Wbudowana w słuchawki karta do cyfrowego przetwarzania dźwięku emuluje trzy wymiary lokalizacji dźwięku, co pozwala na bardziej precyzyjne zlokalizowanie źródła dźwięku przez gracza. W HyperX Cloud Orbit S zastosowano dodatkowo technologię śledzenia ruchów głowy Waves Nx, która analizie ruchy głowy użytkownika aż 1000 razy na sekundę, aby precyzyjnie określić źródło dźwięku i wiernie go odtworzyć.

Czy kiedyś wyobrażaliście sobie, że w grach – co prawda tylko na PC – moglibyście wydawać komendy za pomocą… ruchów głowy? Słuchawki HyperX Cloud Orbit S dzięki wspominanej technologi Waves Nx wam to umożliwią. W aplikacji HyperX Orbit S do konkretnego wychylenia, odchylenia lub obrotu głowy przypisujemy odpowiedni klawisz. Powiedzmy, że do obniżenia głowy o -10 stopni ustawiamy przycisk R, który odpowiada najczęściej za przeładowanie broni, a do podniesienia głowy o +10 stopni ustawiamy shift, czy czyli szybki bieg. Od teraz, przechylając głowę w dół nastąpi aktywacja klawisza R, a tym samym nasza postać przeładuje broń. Oczywiście w trakcie gry ciężko utrzymać głowę w miejscu, więc trzeba poświęcić sporo czasu na naukę i przystosowanie się do technologi HEAD GESTURES. Warto dodać, że funkcjonalność tę można wykorzystać jako alternatywną metodę sterowania w przypadku graczy z ograniczeniami.

Sama technologia to nie wszystko – w czymś trzeba ją upchnąć. Sprawdźmy zatem w jakie membrany HyperX zainwestował w swoich słuchawkach premium. HyperX Cloud Orbit S to zestaw słuchawkowy wyposażony w planarne przetworniki magnetyczne kalifornijskiej firmy Audeze o rozmiarze 100 mm. Jeżeli nigdy nie słyszeliście o przetwornikach planarnych, to nie macie co się martwić. Zestawy słuchawkowe z korzystające ze wspomnianych przetworników kosztują nawet tysiące złotych. Na przykład słuchawki Aduze z prestiżowej serii LCD do zastosowań domowych są wycenione na 14,000 złotych. Oczywiście oprócz przetworników planarnych firma Aduze w takich słuchawkach stosuje całą masę własnych technologii, czy patentów – o ręcznym wykonaniu każdej pary nie wspominając (prawdziwa skóra, włókna węglowe).
Ale wróćmy do tego, czym są przetworniki planarne. Współczesne słuchawki gamingowe oparte są na przetwornikach dynamicznych z magnesami neodymowymi, które charakteryzują się silnym polem magnetycznym oraz małą masą. Cewka znajduje się w polu magnetycznym, a dźwięk zacznie się wydobywać dopiero w momencie, gdy przez cewkę zacznie przepływać prąd, wprawiając ją wraz z membraną w ruch. Krótko pisząc, ich konstrukcja przypomina miniaturowy głośnik.

Przetworniki planarne były bardzo popularne w latach 70-tych, a dzisiaj za sprawą firm Azure oraz HiFiMAn przeżywają prawdziwy renesans. Dlaczego przetworniki uznane wiele lat temu za rzekomo szkodliwe dla zdrowia (zbyt duże pole magnetyczne – prawda jest taka, że przetworniki dynamiczne stały się łatwiejsze i szybsze w produkcji) teraz ponownie zaczynają być na topie? Konstrukcja przetworników planarnych, zwanych też ortodynamicznymi, również opiera się na drgającej membranie. Z tą jednak różnicą, że na całej powierzchni zamontowano cewkę o kształcie najczęściej spiralnym. Jest stale z nią połączona oraz umieszczona między dwoma bardzo silnymi magnesami, a dźwięk wydobywa się w momencie działania sił magnetycznych między nimi.

Przekładając to na bardziej zrozumiały język, chodzi o to, że przetworniki planarne oferują superszybkie pasmo przenoszenia i minimalizują zniekształcenia (charakteryzują się wartością współczynnika zniekształceń harmonicznych – THD – na poziomie 0,1%) i przenoszą wyrazistość dźwięku na najwyższy poziom. Porównując przetworniki Azure z HyperX Cloud Orbit S do innych modeli, choćby ostatnio testowanych przez nas fantastycznych bezprzewodowych Cloud Flight S, zauważymy, że membrany Azure są dwa razy większe od przetworników dynamicznych HyperX: 50 mm. kontra 100 mm. Pasmo przenoszenia jest ponad dwa razy większe na korzyść “Orbitek”: 10Hz–20kHz vs 10Hz–50kHz. Tak duży zakres przekracza to, co jesteśmy w stanie faktycznie usłyszeć (pasmo słyszalności ludzkiego ucha to 20Hz – 20kHz), ale skoro już mamy takie pasmo do dyspozycji, to w grach do naszych uszu dopłynie ogromna liczba szczegółów, a wyrazistość i dokładność odwzorowania kierunku dźwięku będzie na najwyższym poziomie.
Przetworniki planarne na tle dynamicznych oferują w grach realistyczne obrazowanie dźwięku, świetny środek, fenomenalne soprany, najlepsze basy oraz minimalne zniekształcenia harmoniczne. Niestety ze względu na trudny proces miniaturyzacji mogą być stosowane tylko w dużych zestawach słuchawkowych zamkniętych, wpływając też negatywnie na ich wagę – HyperX Cloud Orbit S ważą prawie 370 gramów – o 60 gramów więcej od Cloud Flight S.
Cały panel sterowania headsetem znajduje się na lewej słuchawce. Przez pierwsze dni byłem przytłoczony skomplikowaną obsługą. Nauczenie się rozmieszczenia przycisków wcale nie było takie łatwe. Zacznijmy od ON/OFF, który znajduje się na zewnętrznej obudowie. Musimy go przytrzymać przez kilka sekund, aby włączyć lub wyłączyć słuchawki i przyznaję, że jest to bardzo irytujące, ponieważ inne słuchawki uruchamiają się po jednym naciśnięciu przycisku.
W górnej części mamy suwak od włączenia i wyłączenia mikrofonu. Jest on umieszczony w bardzo wygodnym miejscu, przez co błyskawicznie wyłączymy mikrofon w niespodziewanej sytuacji. Sam mikrofon wyposażony jest w redukcję szumów i pop filtr, który eliminuje dźwięki spowodowane przez szybko poruszające się powietrze, np. spółgłoski wybuchowe. Dzięki temu możemy ustawić mikrofon tak blisko ust, jak chcemy. Możemy go odłączyć w każdej chwili, więc wygodnie skorzystamy ze słuchawek podczas słuchania muzyki lub oglądania filmu. W dolnej cześć obudowy lewej słuchawki, gdzie jest cały panel sterowania znajdziemy pokrętło od czułości mikrofonu oraz głośności źródła dźwięku, przycisk od dźwięku 3D oraz gniazda: USB-C, jack 3.5 mm oraz gniazdo na mikrofon.
Pokrętło od natężenia czułości mikrofonu, które oprócz swojej podstawowej roli regulacji za pomocą potencjometra sprawuje także funkcje przycisku wyboru dźwięku:
- Naciśnij i przekręć, aby wybrać ustawienia korektora: flat, default, foot steps, ballistics, music, racing, rpg, warm.
- Naciśnij i przytrzymaj przez 3 sekundy, aby wybrać dźwięk:
- Dźwięk 7.1. – Nieobsługiwany na konsolach, działa tylko na PC
- Dźwięk stereo
- Dźwięk Hi-Res – Dźwięk o wysokiej rozdzielczości, odtwarzanie muzyki za pomocą częstotliwości próbkowania kilkukrotnie wyższej niż ta wykorzystywana w standardowych nagraniach CD. Tryb idealny do słuchania muzyki przez audiofilów w takich formatach jak FLAC lub DSD albo do streamingu typu np. Spotify Premium, Tidal Master, YouTube Music lub innej usługi, która oferuje cyfrowe nagrania w jakości studyjnej do 24 bit/96 kHz (wspominany Tidal Master), czyli w jakości 3,2x lepszej niż w standardowych nagraniach na płytach CD. W trybie Hi-Res nie jest możliwe włączenie dźwięku 3D. Dźwięk Hi-Res jest takim samy skokiem jakości, co rozdzielczość 4K dla obrazu.
Znajdziemy też okrągły przycisk od ustawień dźwięku 3D, który oferuje nam trzy programy:
- Tryb 3D włączony lub wyłączony – naciskamy dwukrotnie, aby wybrać źródło: USB/jack 3.5 mm.
- Ręczny tryb 3D – Naciskamy raz przycisk, aby ustawić punkt centralny dźwięku.
- Automatyczny tryb 3D – Punkt centralny jest automatyczny, gdy poruszamy głową.
Wszystkie wprowadzone komendy potwierdza nam żeński lektor, który wydaje komunikaty w języku angielskim. Gdy bateria od zasilania karty dźwiękowej spadnie poniżej 15% również zostaniemy o tym poinformowali całkiem przyjemnym głosem w słuchawkach. Jednorazowe naładowanie baterii wystarczy na około 10 godzin ciągłego użytkowania, natomiast ładowanie trwa około dwóch godzin
Dźwięk 3D zaproponowany przez Azure to coś kapitalnego i wcześniej nikt nie wpadł jeszcze na podobne rozwiązanie. Patrzymy w ekran i centrujemy źródło dźwięku, następnie obracamy głowę w lewo lub w prawo, a dźwięk zostaje w miejscu – obracając się o 90 stopni dźwięk będzie tylko w jednej słuchawce, a przy obrocie o 180 stopni – z tyłu.
Tak bardzo podobają mi się zastosowane technologie w HyperX Cloud Orbit S, że budowę i komfort z użytkowania zostawiłem dopiero na sam koniec. Firmie HyperX nie można zarzucić, że nie stara się przy budowaniu swoich zestawów dla graczy. Nawet w najtańszych modelach, tych do 300 zł – Cloud II, Cloud Alpha wszystko jest perfekcyjnie i starannie wykonane. Więc co można napisać o ich modelu premium? Że są również pieczołowicie i perfekcyjnie wykonane, nic w nich nie skrzypi, nie trzeszczy, są wygodne i śmiało można ich używać przez kilka godzin aż do momentu, w którym tak naprawdę nasze uszy się nie zagotują. Słuchawki są dostępne tylko z dużymi padami (mieści się w nich całe ucho) wykonanymi ze skóry ekologicznej, w których uszy kiepsko oddychają, ale za to dźwięki zewnętrzne są dobrze izolowane.
Mimo, na pierwszy rzut oka, rozwartej konstrukcji słuchawki mają na tyle sztywny górny pałąk, że po założeniu słuchawek można się poczuć jakbyśmy głowę trzymali w imadle. Dopiero po 2-3 tygodniach użytkowania słuchawki ustawiły się w taki sposób, aby nie cisnęły, a przy tym nadal fantastycznie izolowały dźwięki zewnętrzne.
Podsumowując, HyperX Cloud Orbit S są idealnymi słuchawkami dla audiofilów, którzy są również graczami i chcieliby mieć uniwersalny zestaw, który świetnie sprawdzi się do słuchania muzyki oraz przedstawi realistyczne środowiska gier. Zdaję sobie sprawę, że już wcześniej w recenzjach słuchawek HyperX zdarzało mi się napisać, że nadają się zarówno bardzo dobrze do gier, jak i słuchania muzyki. Jednakże jakość utworów kończyła się na empetrójkach lub płytach audio. Teraz otrzymaliśmy słuchawki gamingowe, które przekraczają kolejną granicę i pozwalają nam słuchać muzyki w studyjnej jakości. HyperX razem z firmą Azure odpowiedzialną za dostarczenie przetworników planarnych osiągnęły ten sam krok milowy, w którym firmy Sony i Microsoft przeszły za pomocą nowych wersji konsol jeszcze obecnej generacji z jakości obrazu FullHD na 4K. Dodajmy do tego fantastyczny oraz innowacyjny system dźwięku 3D, który pozwala z gier wyciągnąć jeszcze więcej i nie wymaga przy tym żadnych dodatkowych adapterów – wszystkim zarządza wbudowana w słuchawki karta dźwiękowa. Wspomnijmy też o sterowaniu gestami, dodajmy, że są to też najmocniejsze i najgłośniejsze słuchawki, z jakimi miałem do czynienia. Nie zapominajmy też o kapitalnym odpinanym mikrofonie.

I gdy podsumujemy sobie to wszystko i sprawdzimy, ile tak naprawdę kosztują słuchawki z przetwornikami planarnymi, to możemy śmiało stwierdzić, że cena, jaką życzy sobie za te słuchawki producent jest tak naprawdę niska i pierwszy raz mogę przyznać w testach gamingowych słuchawkom za ponad 1000 zł nie tylko odznakę za jakość, ale również za cenę. HyperX Cloud Orbit S to jeden z najlepszych zestawów słuchawkowych dla graczy, jaki mogłem testować na kończącej już swój żywot siódmej generacji konsol. Produkt kapitalny, produkt kompletny, produkt dla najbardziej wymagających graczy.
Sprzęt na testy dostarczyła firma HyperX
Dane techniczne:














Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.
Kosmiczny dźwięk ale i kosmiczne problemy z jakością materiału. Produkt posiada poważną wadę konstrukcyjną. Pęknięciu zmęczeniowemu ulega pałąk u nasady nausznicy po kilku miesiącach użytkowania.
Uważajcie potencjalni nabywcy gdyż po rewelacyjnych doznaniach słuchowych doświadczycie ogromnego rozczarowania. Nie chcecie zrazić się do marki HyperX to pozostańcie przy produktach tańszych typu Cloud Alpha. Wiem zdecydowanie nie ten dźwięk ale chociaż nacieszycie się nimi dłużej niż kilka miesięcy.