• PS5 Pro
    • Gry ulepszone na PS5 Pro
  • PlayStation
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z konsolą Xbox?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • Testy sprzętu
    • PS Vita
    • PS4
    • PS5
    • Xbox One
    • Xbox Series
    • Nintendo
    • Steam Deck
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Cyberpunk 2077 na PS5 Pro vs PS5 – pełne porównanie jakości i wydajności

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem na PS5 Pro vs PS5. Czy PSSR 2 zmienia wszystko?

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Crimson Desert na PS5 Pro vs PS5 – spory skok jakości obrazu

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: The Inner World i The Inner World – The Last Wind Monk (Switch)
Nintendo Switch

Recenzja: The Inner World i The Inner World – The Last Wind Monk (Switch)

8 lat temu Krzysztof Jankowski

The Inner World oraz The Inner World – The Last Wind Monk są to przygodowe gry point-and-click, debiutujące pierwotnie kolejno w 2013 i 2017 roku. Niedawno oba przygotowane przez Studio Fizbin tytuły trafiły na konsolę Nintendo Switch. Wcześniej z tymi produkcjami mogli zapoznać się posiadacze PS4, Xbox One i pecetów.


Fabuła obu recenzowanych dziś produkcji jest ze sobą dość mocno powiązana. Ich akcja toczy się w sferycznej krainie Asposia, gdzie powietrze dostarczały niegdyś trzy wietrzne fontanny. Niestety, nadeszły mroczne czasy i niezbędny do życia zasób dostarcza wyłącznie jedna z nich. Mieszkańców zaczęli nawiedzać Basylianie – bogowie wiatrów, potrafiący zmieniać żywe stworzenia w kamień. Ostatnią deską ratunku okazał się Conroy, chroniący ostatnią fontannę.

Chwilę po rozpoczęciu rozgrywki w The Inner World poznajemy głównego bohatera. Flatonosy Robert to młody, osierocony chłopak, który został wychowany przez dobrodusznego Conroy’a. Ponieważ nigdy w życiu nie opuszczał on zamku, nie wie on nic o świecie zewnętrznym. Pewnego dnia do twierdzy przylatuje gołąb, porywa cenny wisiorek oraz ucieka przez rurę, służącą do zrzucania śmieci. Robert postanowił odzyskać ten ważny przedmiot i wyruszył w pościg za ptakiem. Podczas podróży bohater pozna swoją prawdziwą przeszłość, czy będzie miał okazję zupełnie odmienić losy Asposii.

Akcja The Inner World – Last Wind Monk rozpoczyna się trzy lata po zakończeniu poprzedniczki. Rozgrywka zaczyna się od parominutowego przerywnika, gdzie to zły Emil przemawia i manipuluje zgromadzonymi. Według jego fletonosi odpowiadają za zło tego świata – wzywają Basylianów, by ci atakowali biednych Asposian. Głównego złoczyńcę pierwszej produkcji stawia jako wzór, który wręcz poświęcił swoje życie dla ratowania krainy i jej mieszkańców. W tym samym czasie zamieniony w kamień Robert znajduje się z dala od miasta. Na szczęście, pomóc mu może znany z pierwszej odsłony gołąb. Mimo, że oba tytuły poruszają ciężkie tematy (np. rządy totalitarne), pozostają one lekkie i pełne absurdalnego humoru.



Pod względem rozgrywki mamy tutaj do czynienia z dość standardowymi grami point and click. Eksplorujemy kolejne lokacje na których mamy okazje porozmawiać z różnorakimi mieszkańcami Asposii, czy też możemy zebrać masę przydatnych przedmiotów. Warto sprawdzać każdy widoczny na ekranie obiekt, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy będzie on nam potrzebny. Obecne w produkcji zagadki są ciekawe i pomysłowe, choć na pierwszy rzut oka część z nich zdaje się być nielogiczna. Dla przykładu, znaleziony napój pozwala nam upić robaka. Łącząc go z patykiem tworzymy procę, pozwalający nam wystrzelić korek od butelki, by zrzucić wyżej położoną rybę.

Czas potrzebny na ukończenie obu tytułów jest dość zbliżony do siebie. The Inner World wystarcza na około 6-7 godzin, podczas gdy kontynuacja zajmuje nieco więcej, około 7-8 godzin. Poziom trudności nie jest przesadnie wysoki. W razie problemów można skorzystać z świetnie zaprojektowanego systemu podpowiedzi. Tytuł zaczyna od najbardziej ogólnych sugestii, jeśli jednak gracz dalej nie wie co zrobić – tytuł wprost poda poprawne rozwiązanie zagadki.

Przejdźmy więc do najważniejszej części – jakości portów dla Nintendo Switch. Ogólnie wszystko działa bez większych zastrzeżeń. Graficznie produkcje prezentują się bardzo dobrze zarówno na TV, jak i przenośnie. Nie ma też większych problemów z utrzymaniem stałej płynności. Ogromna szkoda, że zabrakło polskiej wersji językowej.

Jedyną sprawą do której mógłbym się nieco przyczepić to sterowanie. Najwygodniej całość przechodzi się z wykorzystaniem ekranu dotykowego, co niestety jest możliwe wyłącznie w The Inner World – Last Wind Monk. Do sterowania za pomocą kontrolera trzeba się nieco przyzwyczaić. W przeciwieństwie do innych produkcji nie otrzymujemy tutaj np. kursora (jak np. w niedawno recenzowanym Enigmatis 2).

Poszczególne miejsca, które możemy zbadać, czy możliwe do podniesienia przedmioty wybieramy za pośrednictwem przycisków L i R. Jeśli dany obiekt znajduje się blisko postacie to nie stanowi większego problemu – gra zawsze wybiera najpierw najbliższy punkt. Jeśli jednak coś znajduje się dalej, wybranie danego celu wymaga wielokrotnego przeskakiwania po wszystkich kolejnych punktach, by móc go zaznaczyć.

Jeżeli nie mieliście okazji sprawdzić The Inner World lub The Inner World – Last Wind Monk na innych platformach, zdecydowanie warto przyjrzeć się wersji dla Nintendo Switch. Są to niezwykle przyjemne i pełne absurdalnego humoru przygodówki point-and-click, przyciągające przed ekran konsoli na parę godzin. Nieco szkoda, że tytuły te nie posiadają polskiej wersji językowej, a do pierwszego z nich nie dodano obsługi za pomocą ekranu dotykowego.

Gry do recenzji dostarczyło Headup Games

Podziel się:

  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Headup Games Nintendo Studio Fizbin Switch The Inner World The Inner World – The Last Wind Monk
+

+ wciągająca fabuła
+ gry pełne humoru
+ przyjemna rozgrywka
+ miła dla oka oprawa wizualna

-

- brak polskiej wersji językowej
- brak sterowania dotykowego w The Inner World

8.0

Krzysztof Jankowski

Fan gier od małego. Przy Pegasusie i Gameboyu spędził ogromne ilości godzin. Posiadacz Wii U, Wii, 3DSa i kilku konsol konkurencji. Ulubione gatunki gier to wyścigi i platformówki. W grach najważniejsza dla niego jest grywalność, oprawę wizualną odstawia na dalszy plan.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Nintendo świętuje 25. rocznicę Animal Crossing w New Horizons

Seria Animal Crossing świętuje swoje 25. urodziny. Z tej okazji Nintendo przygotowało odświętną dekorację dla graczy w New Horizons.

9

Recenzja: Super Mario Bros. Wonder Switch 2 Edition + Spotkanie w Parku Bellabel (Switch2)

Powoli zbliżamy się do pierwszej rocznicy wydania konsoli Switch 2. W tym czasie Nintendo regularnie dostarcza nowe gry. Czasem są to zupełnie nowe, duże tytuły, innym razem mniejsze produkcje.

Tomodachi Life: Living the Dream bez wsparcia dla Switcha 2

Niedawno udostępnione przez Nintendo informacje potwierdzają, że Tomodachi Life: Living the Dream nie wspiera funkcji Switcha 2.

Test: Talking Flower

Jak sprawuje się najnowszy gadżet od Nintendo? Czy warto kupić Talking Flower?

Tomodachi Life: Living the Dream – nowy zwiastun i demo gry!

Nintendo udostępniło nowy materiał omawiający rozgrywkę Tomodachi Life: Living the Dream. Demo gry jest już dostępne w eShopie Switcha!

Super Mario Bros. Wonder dostępne po polsku!

Super Mario Bros. Wonder dostępne po polsku!

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera kwietnia 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

Ikona gry ea sports
1 dzień temuKonrad Bosiacki

Bartosz Nowak z Ekstraklasy w Drużynie Sezonu „Reszty Europy” w EA Sports FC 26!

Bartosz Nowak doceniony w EA Sports FC 26. Polak znalazł się w Drużynie Sezonu „Reszty Europy”, co wzmacnia pozycję Ekstraklasy.

1 dzień temuBartosz Kałkus

PlayStation Store podnosi ceny po zalogowaniu? Gracze pokazują dowody

Dynamiczne ceny w PlayStation Store?

2 dni temuKonrad Bosiacki

Metro 2039 oficjalnie zapowiedziane. Seria wraca tej zimy w mroczniejszej odsłonie

Studio 4A Games podzieliło się pierwszymi informacjami oraz materiałem filmowym z Metro 2039. Szczegóły znajdziesz w naszej publikacji.

8
3 dni temuBartosz Kwidziński

Recenzja: Crimson Desert [PS5, PC]

Po wielu latach ukazało się wreszcie Crimson Desert. Czy połączenie wielu mechanik rozgrywki, jakiego podjęło się studio Pearl Abyss jest udanym dziełem? Dowiecie się tego z niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Dlaczego Euro Truck Simulator 2 i ATS na konsole powstają tak długo?

Twórcy Euro Truck Simulator 2 i American Truck Simulator tłumaczą, dlaczego porty na PS5 i Xbox są tak trudne. Pojawia się też temat Switch 2.

9
5 dni temuKonrad Bosiacki

Recenzja: Pragmata (PS5) – Kosmos emocji

Capcom zabiera graczy w Kosmos, aby zaserwować nam niezapomnianą i pełną emocji przygodę, której bohaterami są człowiek i android. Zapraszam na recenzję gry Pragmata.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.