• PS5 Pro
    • Gry ulepszone na PS5 Pro
  • PlayStation
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z konsolą Xbox?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • Testy sprzętu
    • PS Vita
    • PS4
    • PS5
    • Xbox One
    • Xbox Series
    • Nintendo
    • Steam Deck
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Cyberpunk 2077 na PS5 Pro vs PS5 – pełne porównanie jakości i wydajności

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem na PS5 Pro vs PS5. Czy PSSR 2 zmienia wszystko?

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Crimson Desert na PS5 Pro vs PS5 – spory skok jakości obrazu

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Atelier Sophie: The Alchemist of the Mysterious Book (PS4, PS Vita)
PlayStation 4

Recenzja: Atelier Sophie: The Alchemist of the Mysterious Book (PS4, PS Vita)

10 lat temu Magdalena Kucharska

Atelier Sophie to już 17 odsłona serii. Tytuły z Atelier w nazwie wychodzą cyklicznie i każda kolejna część jest tak pewna, jak emisja Kevina samego w domu w święta. Czy po tylu częściach studio Gust ma nam jeszcze cokolwiek do zaoferowania?
Na wstępie zaznaczę, że wszystkie 17 części nie jest ze sobą powiązanych i nieznajomość poprzednich nie przeszkadza w graniu. Wręcz zachęcam nowoprzybyłych, aby zaczęli od tej części.

Gra jest wdzięcznym jRPGiem, w którym o dziwo nie ratujemy świata. Przynajmniej nie na początku, co jest miłą odmianą. Wcielamy się w postać Sophie – bardzo młodziutkiej i na pierwszy rzut oka niezbyt rozgarniętej dziewczyny. Nasza bohaterka ma jeden cel w życiu – pomagać ludności swojej wioski poprzez alchemię. Tak jak jej babcia, chciałaby być podporą lokalnej społeczności wytwarzając lekarstwa i inne przydatne przedmioty. Niestety jak to głównie w japońskich produkcjach bywa niezbyt jej to na początku wychodzi. Mimo starań najprostsze przepisy ledwo się udają a jej atelier ledwo się utrzymuje. Nadchodzi jednak dzień kiedy wszystko to ma się zmienić.


Pewnego poranka przeszukując pamiątki po babci Sophie odnajduje dziwny dziennik. Jego odmienność nie polega na zawartości czy kolorze lecz na tym, że książka magicznie mówi i lata. Ponadto wie jak ma na imię, ale to niestety wszystko co pamięta. Ponieważ dziennik zaczął mówić po wpisaniu do niego receptury to Sophie postanawia wypełniać go dalej licząc, że w ten sposób uda się odzyskać więcej wspomnień. Tak zaczyna się nasza przygoda, która mimo błahego początku jest w moim odczuciu bardzo udaną produkcją.
Fabularnie gra rozkręca się dosyć powoli co jakiś czas wprowadzając kolejne postacie, receptury czy też lochy do zwiedzania. Charakterystyczny dla serii system dnia i nocy na szczęście nie jest tak restrykcyjny jak to bywało w poprzednich częściach. Bardzo mnie to ucieszyło, gdyż w ten sposób można bez stresu cieszyć się grą bez presji tykającego zegara. Zamiast sztywnych ograniczeń czasowych nałożonych na zadania fabularne mamy teraz do czynienia z otoczeniem, które zmienia się w zależności od pory dnia i nocy. W różnych godzinach pojawiają się inni przeciwnicy, możemy też zbierać inne przedmioty. Zbieranie materiałów w tej części Atelier jest jeszcze bardziej kluczowe niż kiedykolwiek. W poprzednich częściach elementy walki były prawie tak ważne jak alchemia. Tym razem dysproporcje widzimy już w możliwości podnoszenia poziomu postaci – w walce osiągniemy maksymalnie 20, w alchemii możemy dobić do 50!


Cały system syntezy, dzięki któremu tworzymy nowe przedmioty został odświeżony. Teraz dodatkowe atrybuty do przedmiotów oraz ich jakość definiuje odpowiednie ułożenie składników na planszy. Wygląda to jak mini gra przypominająca tetrisa. Musimy zadbać nie tylko o odpowiedni dobór materiałów, ale także dobra taktykę by je ze sobą połączyć. Czasem trzeba się nieźle nagłowić by uzyskać odpowiedni efekt, jednak dzięki braku czasowych obostrzeń wreszcie możemy poczuć swobodę i poeksperymentować. Jeszcze w żadnej części Atelier w którą grałam nie bawiłam się tak dobrze przy syntezie. W miarę jak odkrywamy kolejne receptury odblokowujemy nowe wspomnienia Plachty – naszej książki, i zagłębiamy dalej fabułę.
Dzięki takiemu balansowi rozgrywki jest to świetny tytuł by się przy nim odprężyć. Ponad to niemiłosiernie wciąga. Nie jest to nawet spowodowane faktem, że tak bardzo chcemy gnać z fabułą bo przecież światu nie zagraża żadne mityczne zło – po prostu rodzi się w nas ochota by zwiedzić każdy zakamarek tego świata. By znaleźć przedmioty idealne do kolejnej syntezy, ulepszyć statystyki przedmiotu czy wyprodukować jego ulepszoną wersję. Walka przez to schodzi odrobinę na drugi plan. Nie myślcie jednak, że jest ona nieobecna. Podróż do dalekiej lokacji zbyt wcześnie może Wam pokazać, że unikanie potyczek źle się kończy. Poziom trudności nie jest wyśrubowany, ale nie jest też na tyle niski by ślepo powtarzać jedynie prosty atak przez całą grę. Fani walki i systemu zaimplementowanego w grze będą mogli się wykazać biorąc dodatkowe zadania na zabicie bardziej wymagających przeciwników. Choć system jest ciekawy i ma sporo potencjału to pod koniec gry, gdy mamy już bardzo dobre bronie i odzienie staje się monotonny. Twórcy próbując nam jakoś urozmaicić rozgrywkę wprowadzili zasadę, wedle której poziom przeciwników w danym lochu rośnie proporcjonalnie do czasu jaki w nim spędzamy. W teorii brzmi to ciekawie, jednak niestety ani przedmioty możliwe do zebrania ani przeciwnicy nie zmieniają się na tyle drastycznie by powrót do znanych nam już lochów nie stawał się po czasie męczarnią. Przeciwnicy sami do nas podbiegają na mapie prowokując walki, odradzają się w zastraszająco szybkim tempie co uniemożliwia swobodną eksplorację. Mimo granicy 20 poziomu postaci po jego osiągnięciu dalej rosną nam statystyki sprawiając, że walki potrafią zejść do rangi frustrującej przeszkody w wyprawie po przedmioty. Same lokacje lochów są nieco urozmaicone jednak jeśli graliście w poprzednie części to nie zdziwcie się – nie ujrzycie w tej nic, czego byście wcześniej nie widzieli. Charakterystyczny dla serii styl niestety powoli wychodzi jej bokiem i moim zdaniem może się już opatrzyć.

Oprawa audio-wizualna jest nienaganna choć przyznam szczerze, że chciałabym aby KoeiTecmo produkowało już tylko na obecną generację. Z uwagi na porty na PS3 i Vitę gra nie ma możliwości wykorzystania potencjału PS4 i choć działa płynnie to na pewno mogłaby być ładniejsza lub po prostu bardziej urozmaicona. Zmiany, które twórcy zastosowali w nowej wersji bardzo mi się podobają jednak pozostaje niedosyt. Uważam, że serii należy się przerwa. Jeśli nie przerwa to spin-off albo bardzo diametralna przemiana. Co roku dostajemy prawie ten sam model, w tym samym stylu, z bardzo podobnymi lokacjami. Wierni fani zapewne się cieszą, jednak mnie to już powoli męczy. Dobrze, że nie spodziewałam się po nowej części większego powiewu świeżości bo byłabym zawiedziona. Dostałam solidną produkcję, jako część serii oraz jako samodzielną grę. Doskoale się bawiłam grając w nią jednak uważam, że studio powinno sobie od tej koncepcji zrobić przerwę. Niemniej każdemu, kto jeszcze nie miał styczności z Atelier w jakiejkolwiek postaci mogę śmiało polecić tę grę. Dostaliśmy przyzwoitego jRPGa, który choć nie jest orłem w swym gatunku, to z pewnością nie jest też porażką.

Grę do recenzji dostarczył wydawca: Koei Tecmo

Ocena portalu: 7.5

Podziel się:

  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Atelier Sophie: The Alchemist of the Mysterious Book GUST Jrpg koeitecmo PS Vita PS4
+

+ zniesienie sztywnych ograniczeń czasowych + ciekawy system syntezy + mnogość i zróżnicowanie postaci

-

- powtarzalne lokacje
- oprawa wizualna nie wykorzystuje potencjału obecnej generacji

7.5

Magdalena Kucharska

W grach zakochana od 10 roku życia gdy na gwiazdkę dostała PSXa. Od zawsze lubiła te dziwne japońskie gry i tak jej zostało. Grywa głównie w jRPG, uwielbia gry rytmiczne, ale też stara się być na bieżąco z nowościami. Zbiera trofea ?

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Nowy trailer Tales of Berseria Remastered przybliża graczom postać Laphicet

Gracze mają okazje spojrzeć na kolejny zwiastun postaci z Tales of Berseria Remastered.

Nowy trailer CODE VEIN II zagłębia się w mechaniki produkcji

Im bliżej daty premiery, tym więcej wiadomo o CODE VEIN II. W sieci pojawił się nowy zwiastun poglądowy gry.

Nowe wieści o Dragon Quest 7 Reimagined

Kolejny remake gry z serii Dragon Quest tuż za rogiem. Square Enix udostępnił trailer dema Dragon Quest 7 Reimagined.

Prezentownik 2025: Co kupić fanom japońskiej popkultury?

Pomagamy wybrać najlepsze growe prezenty dla fanów kraju kwitnącej wiśni. Rpg'i, visual novele i nie tylko.

Premiera Etrange Overlord zapowiedziana na 2026 rok

Muzyczna gra akcji Etrange Overlord ma zawitać na konsole i PC już za parę miesięcy.

Demo Ocotopath Traveler 0 jest już dostępne na Nintendo Switch oraz Nintendo Switch 2

Poza demem na platformach gracze mają również wgląd na fabułę Ocotopath Traveler 0 za sprawą nowego story trailera.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera kwietnia 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

10 godzin temuKonrad Bosiacki

Metro 2039 oficjalnie zapowiedziane. Seria wraca tej zimy w mroczniejszej odsłonie

Studio 4A Games podzieliło się pierwszymi informacjami oraz materiałem filmowym z Metro 2039. Szczegóły znajdziesz w naszej publikacji.

8
1 dzień temuBartosz Kwidziński

Recenzja: Crimson Desert [PS5, PC]

Po wielu latach ukazało się wreszcie Crimson Desert. Czy połączenie wielu mechanik rozgrywki, jakiego podjęło się studio Pearl Abyss jest udanym dziełem? Dowiecie się tego z niniejszej recenzji. Zapraszam do lektury.

3 dni temuKonrad Bosiacki

Dlaczego Euro Truck Simulator 2 i ATS na konsole powstają tak długo?

Twórcy Euro Truck Simulator 2 i American Truck Simulator tłumaczą, dlaczego porty na PS5 i Xbox są tak trudne. Pojawia się też temat Switch 2.

9
4 dni temuKonrad Bosiacki

Recenzja: Pragmata (PS5) – Kosmos emocji

Capcom zabiera graczy w Kosmos, aby zaserwować nam niezapomnianą i pełną emocji przygodę, której bohaterami są człowiek i android. Zapraszam na recenzję gry Pragmata.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Metro 2039 oficjalnie zapowiedziane. Xbox ujawnia datę i szczegóły pokazu

Koniec spekulacji. Metro 2039 zostało oficjalnie potwierdzone przez Xbox. Pierwsza prezentacja odbędzie się już w tym tygodniu podczas specjalnego wydarzenia.

1 tydzień temuBartosz Dula

Szaleństwo pocisków w nowych fragmentach rozgrywki z Saros

Premiera Saros nadchodzi wielkimi krokami. Na nowych fragmentach rozgrywki zobaczymy starcia rodem z klasycznych gier bullet hell.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.