Statek kosmiczny, bąbelki, kwadraciki, kółeczka, gwiazdki – tak, to właśnie Prismatic Solid.
Prismatic Solid to produkcja, która wyszła spod skrzydeł niezależnego, japońskiego studia Yo1 Komori Games. Należy do gatunku shoot`em up, a zadebiutowała w 2010 roku na platformie Xbox Live Indie Games. Po 5 latach podrasowana wersja gry trafiła na nową generację konsol, tym razem ze stajni Play`a, czyli na ich stacjonarną dumę w postaci “czwóreczki”.
W grze wcielamy się w rolę pilota statku kosmicznego i przemierzamy nieco abstrakcyjny świat strzelając we wszystko, co się rusza. Dlaczego abstrakcyjny? A no dlatego, że cała przestrzeń kosmiczna zbudowana jest z różnego rodzaju brył i figur geometrycznych, co nie znaczy, że nie może on zachwycić. W każdej sytuacji, do naszej dyspozycji mamy 6 rodzajów broni. Wszystkie oczywiście jednakowo potężne. Różnią się one kątem pod jakim lecą pociski, a także ułożeniem figur (coś w rodzaju tarcz), które chronią nasz zadek. Ciężko to oczywiście wytłumaczyć, ale przeglądając galerię fotek, którą przygotowałam zobaczycie, co mam na myśli. Kluczem do sukcesu i ukończenia poziomów jest umiejętne przełączanie się pomiędzy broniami i odpowiednie manipulowanie geometrycznymi tarczami. Istnieją bowiem sytuacje, w których przeciwnicy wysyłają w nas wiązkę strzał zapełniających cały ekran. Nie można byłoby ich uniknąć, gdyby nie wspomniane tarcze, które nas otaczają.
Ilość poziomów można policzyć na palcach jednej dłoni. No może dwóch, bo dokładnie jest ich 6. Wspomniane przeze mnie w poprzednim akapicie tarcze stanowią też źródło ataków specjalnych. Łącznie mamy 3 kolorowe specjały, którym odpowiadają 3 paski. Każdy pasek możemy napełnić zbierając podczas gry kolorowe power-upy. Za podstawowy strzał odpowiada trójkąt natomiast za pozostałe 3 ataki specjalne odpowiednio krzyżyk, kwadrat i kółko. Jeśli paski choć w niewielkim stopniu napełnimy możemy użyć mocy wybranego koloru. Trzeba jednak pamiętać, że zużywając je do cna tarcze również stają się mniejsze i pozostawiają więcej przestrzeni wokół nas przez co narażeni jesteśmy na bęcki od wroga.
Tyle było o przeciwnikach, a właściwie nic o nich jeszcze nie wiecie. Nie spodziewajcie się, że będą to jakieś statki kosmiczne, czy inne wymyślne stworki. Są to po prostu latające i strzelające bryły. Nawet boss, który jest do pokonania na koniec każdego poziomu jest zlepkiem różnych figur. Może wygląda to teraz na skomplikowane i dziwne, ale w rzeczywistości takie nie jest. Jest to naprawdę ciekawa gierka, wymagająca sporo cierpliwości i sporych umiejętności manualnych, ale też i logicznego myślenia. Pomimo, że podstawowych poziomów jest tak mało, to jestem pewna, że nie uda się Wam przejść ich od ręki, od razu za pierwszym razem.
Pod względem graficznym Prismatic Solid oferuje naprawdę mocne efekty wizualne. Każdy etap jest zupełnie inny i zbudowany na swój własny, unikalny sposób. Na każdym poziomie możemy też liczyć na inne efekty graficzne w postaci wybuchów i rozdzielania poszczególnych części kosmicznego otoczenia. Dźwięk także prezentuje się całkiem nieźle, dominują dość mocne, elektryczne brzmienia.
Podsumowując Prismatic Solid to wymagająca gra, o dość wysokim poziomie trudności, do którego jednak można się przyzwyczaić. Fani zręcznościówek na pewno nie mogą przejść obok tej produkcji obojętnie. Trzeba jednak pamiętać, że cena za tytuł wynosi obecnie 46 zł. Chyba jest to zbyt wygórowana kwota, jak na tak ubogą zawartość.
Grę do recenzji dostarczył: PLAYISM Games.



























Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.