Nastał wrzesień, dzieci wróciły do szkół, a Pog(R)adajmy znów zawitało do Padbaru w Gdyni. Po wakacyjnej przerwie znów mogliśmy się spotkać w gronie Trójmiejskich fanów gier. Tym razem spotkanie było skierowane zarówno do fanów gier video, jak i fanów gier planszowo karcianych.
Wrześniowe spotkanie rozpoczęło się chwilę po 19. Na samym początku organizatorzy pozwolili przedstawić się tym osobom, które chciały. Podawaliśmy sobie po kolei mikrofon i każdy chętny mógł powiedzieć kilka słów.
W następnej części rozpoczęła się dyskusja na temat gadżetów, dodatków i innych rzeczy związanych z grami. Rozmawialiśmy o zawartościach edycji kolekcjonerskich, o koszulkach, zeszytach, kubkach i setkach innych przedmiotów inspirowanych grami. Podzieliliśmy się swoimi przeczuciami, pochwaliliśmy się zawartością naszych kolekcji czy po prostu powiedzieliśmy czemu lubimy kolekcjonować gadżety związane z grami.
Na chwilę wstąpił wątek dzieci, czy bylibyśmy w stanie odmówić własnemu dziecku zakupu zeszytu z Minecraftem, gdy obok leży inny, tańszy bez licencji. Oczywiście była to dywagacja czysto akademicka, gdyż nikt z obecnych nie mógł pochwalić się potomstwem, niemniej jednak wnioski były miejscami dość zabawne.
Na sam koniec tej części spotkania poruszyliśmy tematykę filmów na podstawie gier. Tutaj głównie mowa była o “twórczości” Uwe Bolla, ale nie ominęliśmy takich produkcji jak oba Hitmany czy filmy z serii Resident Evil. W tej kwestii nastał wyjątkowy konsensus i wszyscy stwierdzili, że kondycja filmów na podstawie gier jest dość słaba, żeby nie powiedzieć gorzej.
Po zakończeniu dyskusji o produktach inspirowanych grami nastała krótka przerwa, w czasie której uczestnicy mogli wyjść się przewietrzyć, bądź zaopatrzyć w napoje z baru.
Po przerwie odbył się turniej w grze Boss Monster, której premiera odbyła się właśnie wczoraj. Niestety, jako że nie jestem wielkim fanem gier planszowych odpuściłem sobie udział w turnieju. Cieszył się jednak on wielkim zainteresowaniem, bo większość z zgromadzonych w Padbarze osób wzięła w nim udział. W tym czasie reszta osób oddała się luźnej rozmowie czy graniu na wystawionych w barze konsolach.
I tak już impreza wyglądała do końca. Organizatorzy pochłonięci byli turniejem (w którym, z tego co zrozumiałem można było wygrać jeden egzemplarz gry Boss Monster), a reszta uczestników zajmowała się sobą w ramach integracji.
Wrześniowa edycja Pog(R)adajmy stanowczo wypadła na plus, lepiej niż poprzednia. Duży wpływ na to miał fakt, że większość z zgromadzonych osób była żywnie zainteresowana dyskusją, więc kiedy opowiadaliśmy o swoich kolekcjach nie było pogłosu z innych stolików, gdzie ludzie rozmawiali o czym innym.
Trzecia edycja Pog(R)adajmy w Gdyni należy zdecydowanie do udanych imprez. Kogo na spotkaniu nie było niech żałuję. Ja z niecierpliwością czekam na kolejną edycję!
Wielkie pozdrowienia dla organizatorów, Adriana i wszystkich obecnych 🙂
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.