Konsola Nintendo Switch 2 otrzymała drugą grę wyścigową w ciągu miesiąca. Sprawdźmy, czy warto zainteresować się Gear.Club Unlimited 3.
Trzecia odsłona serii Gear.Club trafia na Nintendo Switch 2 z wyraźną ambicją. Twórcy bez wątpienia chcieli dostarczyć duże wyścigi, które nie będą tylko kolejną grą mobilną na sprzęcie Nintendo. Dzięki nowej konsoli studio Eden Games dostało więcej mocy, ale czy przełożyło się to na jakościowy skok? Tego dowiesz się z mojej recenzji.
Znajoma formuła, lekko odświeżona
Gear.Club Unlimited 3 pozostaje wierne formule sim-cade. Model jazdy jest przystępny, wybaczający błędy i nastawiony na przyjemność z prowadzenia, a nie bezwzględny realizm. Samochody reagują przewidywalnie, co sprawia, że nawet mniej doświadczeni gracze szybko odnajdą się na torze. Problem pojawia się, gdy szukamy większej głębi. System fizyki bywa zbyt uproszczony, a zachowanie aut, szczególnie podczas driftu, potrafi być mocno irytujące. GCU3 to gra, która dobrze sprawdza się w krótkich sesjach, ale niekoniecznie nagradza długotrwałe doskonalenie umiejętności.


Dwie lokacje, dwa klimaty
Kampania prowadzi gracza przez dwie główne lokacje: Francję i Japonię. To właśnie ten drugi region wypada zdecydowanie lepiej. Jednak nie nastawiałbym się tu na rozgrzewkę przed premierą Forza Horizon 6. Nocne wyścigi na japońskich autostradach, z intensywnym ruchem ulicznym, potrafią być emocjonujące i stanowią jeden z ciekawszych elementów gry.
Natomiast francuskie trasy oferują bardziej klasyczne, techniczne wyzwania. Jednak z czasem zaczynają sprawiać wrażenie mocno powtarzalnych. Choć liczba dostępnych tras jest przyzwoita, ich różnorodność nie zawsze idzie w parze z jakością.


Highway Mode – gwiazda programu
Największą nowością jest tryb Highway i to właśnie on powinien najbardziej zadowolić fanów wyścigowych wyzwań. Szybkie przejazdy wśród cywilnych samochodów, ciasne manewry i ciągłe ryzyko kolizji nadają rozgrywce dynamiki, której momentami brakuje w innych wyścigach. Z całkowitą pewnością jest to tryb, który pokazuje, w jakim kierunku seria mogłaby się rozwijać.


Rozwój, tuning i kolekcjonowanie
Nie zabrakło również znanych elementów serii, takich jak zarządzanie garażem. Znajdziemy tu rozbudowywanie zaplecza, zatrudnianie pracowników i ulepszanie samochodów. Wszystko to tworzy przyjemną pętlę progresji.
Jednak lista pojazdów jest zauważalnie skromniejsza, niż można by oczekiwać. Około 40 licencjonowanych modeli to mała baza, która nie zrobi na nikim dużego wrażenia w 2026 roku. Na plus należy zaliczyć fakt, że tuning faktycznie wpływa na prowadzenie, a nie jest jedynie kosmetycznym dodatkiem.


Switch 2 robi różnicę… ale nie zawsze
Nowa platforma pozwoliła twórcom z Eden Games w końcu osiągnąć płynne 60 klatek na sekundę. I to właśnie w tym trybie gra się najlepiej na Nintendo Switch 2. Sterowanie jest responsywne, a wyścigi bardziej satysfakcjonujące. Niestety tryb jakości, który ograniczono do 30 FPS-ów, nie oferuje wystarczająco dużego skoku wizualnego, by odstawić wysoką płynność. Co więcej, oprawa graficzna bywa nierówna, modele samochodów są co prawda dopracowane, ale otoczenie często wygląda przeciętnie i momentami sprawia wrażenie wyciągniętego z gier mobilnych.


Problemy, które trudno zignorować
Największym rozczarowaniem pozostaje sztuczna inteligencja przeciwników. AI potrafi zachowywać się bardzo losowo. Raz przeciwnicy są zbyt pasywni, innym razem nadrabiają braki nienaturalnym przyspieszeniem. To psuje balans i odbiera satysfakcję z rywalizacji. Równie problematyczna jest zawartość. Gra oferuje mniej niż poprzednia odsłona, a brak rozbudowanego trybu sieciowego na premierę trudno wytłumaczyć w dzisiejszych realiach.
Werdykt
Gear.Club Unlimited 3 to gra, która robi kilka rzeczy dobrze, ale żadnej wybitnie. Największe atuty to dynamiczny tryb Highway, przystępny model jazdy i sensowny system rozwoju. Jednocześnie niedostatki w zawartości, nierównej oprawy graficznej i słabego AI sprawiają, że trudno mówić o pełnoprawnym kroku naprzód.


To przyzwoita propozycja dla posiadaczy konsoli Nintendo Switcha 2, którzy chcą luźniejszych wyścigów znanych ze smartfonów. Najnowsze dzieło Eden Games niestety nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. A taki z całkowitą pewnością znajdziecie choćby w wydanym kilka tygodni temu na Switcha 2 – GRID Legends.
Grę do recenzji dostarczył Retall / NACON.
Pamiętajcie, że znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.