• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
6 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Test: Logitech G Cloud – jedna konsola, by rządzić chmurą
Xbox Series PlayStation 5

Test: Logitech G Cloud – jedna konsola, by rządzić chmurą

2 lata temu Konrad Bosiacki

Przez ostatnie dwa tygodnie mogłem testować Logitech G Cloud, czyli przenośną konsolę do grania w chmurze. Sprawdziłem gry zarówno z Xboxa Series, jak i PS5. Zapraszam na test tego urządzenia.

Granie w chmurze rozwija się w błyskawicznym tempie, zrzeszając przy tym coraz więcej użytkowników. Szczególnie dzięki usłudze xCloud, która wchodzi w skład abonamentu Xbox Game Pass Ultimate. Dziś nie musicie posiadać potężnej konsoli stacjonarnej, aby zagrać w najnowsze gry. Kto by pomyślał jeszcze kilka lat temu, że wasz smartfon, czy telewizor Samsung (od 2022 roku) będzie w stanie uruchomić najnowszą Forze, HALO, czy Gearsy?

Na naszej stronie od kilku lat testuję różne akcesoria do grania w chmurze. Zazwyczaj są to pady wzorowane na stylistyce Xboxa ze specjalnym uchwytem do smartfonów lub po prostu kontrolery, w które wsuwamy smartfon (Razer Kishi V2). Jednak jeszcze nigdy nie miałem okazji sprawdzić dedykowanej konsoli do grania w chmurze, a taką jest oczywiście Logitech G Cloud. Naturalnie nazwę “konsola” należy traktować z przymrużeniem oka, jednak na potrzeby testu będę używać tego określenia. G Cloud to po prostu tablet z systemem Android 11 ze specjalną gamingową nakładką przygotowaną przez firmę Logitech.

Co w pudełku?

Konsola przychodzi w szarym pudełku z niebieskim napisem, co jest oczywiście znakiem rozpoznawczym dla wszystkich produktów z serii Logitech G. Urządzenie zabezpiecza tylko plastikowa ramka. Wielka szkoda, że w zestawie nie ma pokrowca. Nie tylko lepiej zabezpieczyłby urządzenie w transporcie, ale również ułatwiłby przechowywanie. Pod konsolą umieszczono szare pudełko, w którym znajdziemy krótką instrukcję, kabel USB oraz ładowarkę. Jak widzicie, zawartość pudełka jest bardzo skromna, co ma oczywiście odbicie w cenie. Ta w polskich sklepach zaczyna się od 1599 zł. Urządzenie objęte jest roczną gwarancją producenta. Dodatkowo czekają na was prezenty w postaci:

  • 3 miesiące Xbox Game Pass Ultimate – dla nowych, jak i bieżących użytkowników.
  • 1 miesiąca nVidia GeForce Now.
  • 1 miesiąca Shadow PC – niedostępne w Polsce.
Logitech G Cloud

Specyfikacja Logitech G Cloud

Logitech G Cloud swoją budową bardzo przypomina Nintendo Switch oraz komputery przenośne typu Steam Deck, czy ROG Ally. Wymiary urządzenia wynoszą 256 mm × 117 mm × 32 mm przy wadze zaledwie 468 gramów. Urządzenie działa na mobilnym systemie Android 11, który niestety do najnowszych już nie należy. Sercem G Cloud jest ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 720G zbudowany w technologii 8 nm. Taktowanie wynosi 2.3GHz dla dwóch rdzeni oraz 1.8GHz dla sześciu. Mimo że wyprodukowano go w 2020 roku, to nadal oferuje świetny stosunek ceny do wydajności. Należy jednak zauważyć, że najnowsze gry z Google Play odpalimy tylko w niskich detalach. Przykład stanowi choćby Diablo Immortal. Wbudowana pamięć to zaledwie 64 GB, jednak bez problemu możemy ją rozbudować za pomocą kart microSD. Jeżeli chodzi o łączność bezprzewodową z siecią, to na pokładzie znajdziemy tylko Dual-band WiFi, który pracuje w zakresie 2.4GHz i 5GHz. Niestety zabrakło tu miejsca dla technologii 5G i LTE.

Logitech G Cloud

Bateria

Z pewnością interesuje was, ile godzin można grać bez przerwy na takim urządzeniu. Z radością mogę was poinformować, że wbudowany akumulator litowo-polimerowy ma pojemność aż 6000 mAh. To przekłada się na 10-12 godzin grania. Czas ten możecie wydłużyć, stosując niską jasność wyświetlacza. Możemy też skorzystać z jasności adaptacyjnej (wbudowany czujnik światła) oraz trybu nocnego. Ładowanie urządzenia jest dosyć szybkie i trwa tylko trzy godziny – po 60 minutach będziemy mieć naładowane 50% akumulatora.

Logitech G Cloud

W ustawieniach Logitech G Cloud znajdziemy szczegółowe informacje o baterii, w tym procentowy poziom naładowania, temperaturę oraz orientacyjny czas do wyłączenia urządzenia lub pełnego naładowania. W przypadku niskiego poziomu akumulatora możemy skorzystać z trybu oszczędzania baterii. Warto na koniec w tym akapicie wyraźnie zaznaczyć, że Logitech G Cloud praktycznie się nie nagrzewa. Ramiona, za które trzymamy urządzenie są zawsze zimne. Natomiast obudowa tuż za ekranem jest tylko lekko ciepła. Podczas ładowania i grania temperatura akumulatora osiąga 35-36*C – coś pięknego. Przypomnijcie sobie jak szybko podczas grania nagrzewają się wasze smartfony, a z pewnością szybko docenicie G Clouda.

Wyświetlacz i audio

Typ wyświetlacza to IPS LCD o jasności 450 nitów. Przekątna wynosi 7 cali przy rozdzielczości 1920 x 1080 FHD (16:9) i odświeżaniu 60Hz. Moim zdaniem są to odpowiednie proporcje, które są zgodne z wieloma telewizorami, jak i monitorami. Dzięki temu na ekranie nie zobaczycie żadnych czarnych pasków (jak ma to miejsce na smartfonach), a cały interfejs konsoli lub aplikacji jest bez problemu czytelny. Logitech G Cloud wyposażono w dwa głośniczki stereo, które znajdują się w dolnej części urządzenia. Do konsoli możemy podłączyć słuchawki stereo przewodowo za pomocą gniazda audio jack 3.5 mm oraz bezprzewodowo korzystając z technologi Bluetooth 5.1. Co ciekawe, do portu USB-C możemy również przewodowo podłączyć kompatybilne słuchawki. Urządzenie ma też wbudowany podwójny mikrofon w górnej części obudowy.

Sterowanie i przyciski Logitech G Cloud

Logitech G Cloud wyposażono aż w 16 przycisków. Zdecydowano się na asymetryczny układ analogów, dokładnie taki sam, co przykładowo w Nintendo Switch Lite. Analogi są wklęsłe i odpowiednio duże. Mają średnicę 15 mm, więc nawet duże palce będą na nich czuć się komfortowo. Grzybki są wciskane, wobec czego bez problemu użyjecie biegu, czy ataku wręcz w wielu grach akcji. Bardzo podoba mi się to, że zarówno analogi, jak i spusty pracują ze stosownym oporem.

Dzięki temu nie mam wrażenia, że mam do czynienia z zabawką, a konsolą, na której mogę pograć bez problemu w strzelanki, czy gry wyścigowe. Na początku października trochę chorowałem i na kilka dni trafiłem do łóżka. Akurat do recenzji miałem najnowszą Forzę Motorsport, w którą ostatnie dni przed embargo grałem strumieniowo na Logitech G Cloud. Wystarczyło trochę obniżyć poziom trudności, włączyć mocniejsze wspomaganie kontroli trakcji i nadal mogłem walczyć o wysokie miejsca w kolejnych wyścigach. Jeżeli lubicie grać w samochodówki poza domem, to Logitech G Cloud nadaje się do tego idealnie.

Logitech G Cloud

Mało tego, w opcjach Logitech G Cloud znajdziemy ustawienia, jakbyśmy mieli do czynienia z pro kontrolerem! Możemy zmienić mapowanie wszystkich przycisków, ustawić kilka czułości analogów (opóźnione, natychmiastowe, wysoka wydajność, etc.). Do tego nie zabrakło ustawiania martwej strefy równie dla analogów, jak i spustów. Jestem naprawdę pod dużym wrażeniem, jak wiele opcji konfiguracji oferuje to urządzenie.

Kamera, screen, akcja!

Pod lewym analogiem znajdziemy ośmiokierunkowy krzyżak, natomiast nad prawym umieszczono przyciski funkcyjne z oznaczeniem literek znanym z padów Xboxa. Wokół ekranu, na jego czterech zewnętrznych spojeniach, umieszczono cztery dodatkowe przyciski. W górnej części są to przyciski, które odpowiadają przyciskowi podglądu i menu z pada od Xboxa oraz przyciskom share i options z kontrolera DualSense. Natomiast w dolnej części ekranu znajdziemy przyciski G oraz Home. Home służy do zminimalizowania aktualniej odpalonej aplikacji. Możemy wtedy wejść w ustawienia lub galerię.

Niestety nakładka gamingowa nie wspiera multitaskingu. Nie możemy więc mieć odpalonych dwóch aplikacji naraz. Uważam to za duży minus. Mając odpaloną grę lub aplikację do grania w chmurze, nie sprawdzimy poczty w GMailu, czy nie odpalimy YouTube, aby poszukać wskazówek. Przycisk G działa na zasadzie tych z logo PlayStation i Xbox na padach z “dużych” konsol.

Co ciekawe, wymienione wyżej przyciski możemy wykorzystać do ustawiania skrótów dla zrzutów oraz nagrywania ekranu. W moim przypadku świetnie sprawdziła się kombinacja jednoczesnego wciśnięcia górnych przycisków dla zrzutu ekranu, a G wraz z Home do nagrywania. Wszystko zostanie zapisane w galerii urządzenia.

Pierwsze uruchomienie i konfiguracja Logitech G Cloud

Jak już wspomniałem, Logitech G Cloud to tablet z systemem Android 11. Stąd tez pierwsze uruchomienie będzie przypominać konfigurację nowego smartfonu bądź tabletu. Na początku wybieramy język oraz preferowany tryb użytkowania urządzenia. Mamy do wyboru zwykły tablet oraz tryb przenośny dla graczy. Zdecydowanie polecam ten drugi, w którym mamy duże i przejrzyste kafelkowe menu z pełną obsługą kontrolera. Następnie zobaczymy krótki pokaz slajdów prezentujący najważniejsze funkcje urządzenia. Gdy się z nimi zapoznamy, to zostaniemy przeniesieni już do właściwego menu konsoli. Tam na ekranie głównym zobaczymy od razu takie aplikacje jak Xbox Cloud Gamig, nVidia GeForce Now, Xbox, Steam Link, Chrome oraz YouTube. Po zalogowaniu się na nasze konta możemy od raz korzystać z dobroci naszych wirtualnych bibliotek.

Logitech G Cloud
Logitech G Cloud

Xbox Cloud Gaming

Nie ulega wątpliwości, że głównym przeznaczeniem konsoli Logitech G Cloud są gry w chmurze Xboxa. W urządzeniu od samego początku mamy zainstalowane takie aplikacje jak Xbox Cloud Gamig oraz główną aplikację Xbox. Skupmy się na razie na samym graniu w chmurze, gdyż biblioteka Xbox Cloud Gamig jest ogromna i bez problemu znajdziemy tam sto interesujących gier.

Sea of Stars
Cocoon

Na Logitech G Cloud zagramy w gry wykorzystujące ekran dotykowy, jak i duże produkcje, które zostały wydane tylko na konsole Xbox Series X|S. Sprawdziłem kilka ostatnich dużych produkcji, które trafiły do chmury Xboxa. Muszę przyznać, że z wielką przyjemnością grało mi się w takie tytuły jak Lies of P, czy Starfield. Natomiast gdy chcecie sobie zrobić krótką sesję, np. 15-minutową, to warto odpalić jakiegoś indyczka, choćby Cocoon, czy Sea of Stars. Granie w takie mniejsze gry na handheldzie to czysta przyjemność.

nVidia GeForce Now

Szczerze przyznaję, że do momentu otrzymania Logitech G Cloud temat nVidia GeForce Now ani mnie ziębił, ani grzał. Skoro jednak wraz z urządzeniem otrzymałem miesiąc pakietu Priority, to postanowiłem spróbować. Na początek sporo konfiguracji i synchronizowania bibliotek gier, m.in. ze Steam oraz Epic Games, a nawet Xbox. GeForce NOW błyskawicznie zmienia dowolne urządzenie z systemem Android w potężny gamingowy zestaw do gier z RTX-em. W dużym skrócie, gry z naszych bibliotek: Ubisoft Connect, Steam, GOG, EA App i Epic Games odpalane są na potężnym PC w pakiecie Priority za 49 zł/mc. (wysokie detale, 1080p, Ray Tracing, 60FPS) lub uber potężnym PC z zestawem GeForce RTX 4080 (4K, 120 FPS) w pakiecie Ultimate za 99 zł/mc. Do takiej zabawy potrzebujesz łącza o szybkości minimum 25 Mbps.

Tomb Raider
Destiny 2

Sprawdziłem kilka gier z mojej biblioteki Steam i muszę przyznać, że z tak wysoką płynnością gier z chmury jeszcze się nie spotkałem. Input lag nie jest wyczuwalny, a grafika jest naprawdę wysokich lotów. Destiny 2, Tomb Raider oraz Baldurs Gate 3 z biblioteki Steam chodzą jak złoto i wyglądają fantastycznie. Natomiast z Xboxa w ramach nVidia GeForce Now udało mi się tylko uruchomić gry Bethesdy, m.in. Doom Eternal, który prezentuje się nie o jedno, ale o dwa piekła lepiej niż w Xbox Cloud Gaming.

Jeżeli szukacie urządzenia budową i komfortem grania zbliżoną do Nintendo Switch, na którym odpalicie wasze ulubione gry z chmury Xboxa lub GeForce’a, to Logitech G Cloud będzie znacznie lepszym wyborem niż wszystkie uchwyty lub kontrolery, do których wkładacie telefon. Na tej konsoli naprawdę wygodnie gra się w produkcje z chmury. Oczywiście Cloud Gaming to nie jedyna zaleta testowanej konsoli. Nie zapominajmy też o streamingowaniu gier, które mamy zainstalowane na konsolach Xbox Series X|S lub PS5 na nasze urządzenie przenośne.

Streaming – Xbox

Streaming gier z konsoli Xbox Series X na Logitech G Cloud jest dziecinnie prosty; tym bardziej że domyślnie na handheldzie mamy już zainstalowaną oficjalną aplikację Xbox. Po zalogowaniu się na nasze konto klikamy ikonę konsoli w prawym górnym rogu. Następnie wybieramy granie zdalne na tym urządzeniu. Po kilku sekundach zobaczymy menu naszej konsoli na ekranie G Clouda. Od tego momentu możemy grać w dowolną zainstalowaną grę na naszej konsoli bez zajmowania telewizora.

Cyberpunk 2077 2.0

Oczywiście im lepszym i szybszym internetem dysponujemy w domu, tym gry będą ładniejsze i, co ważniejsze, płynniejsze. Jak już wcześniej wspomniałem, na początku października dopadła mnie choroba i kilka dni spędziłem w łóżku. W takim momencie najbardziej doceniłem posiadanie Logitech G Cloud. Mogłem kurować się pod ciepłą kołderką i grać w tytuł do recenzji. Gdy miałem dosyć jeżdżenia w nowej Forzie, to odpalałem sobie Cyberpunka 2077, w którego po aktualizacji 2.0 gra się po prostu świetnie. Grając w dzieło CDP Red na Logitech G Cloud nie czułem się w żaden sposób ograniczony. Śmiało mogłem wdać się w niejedną strzelaninę i wyjść z niej cało.

Streaming – PS5

Jak już zdarzyliście wywnioskować, Logitech G Cloud ma duże wsparcie od Microsoftu. Na szczęście firma z Redmond w żaden sposób nie ograniczyła możliwość korzystania z handhelda z konsolami Sony. Zacznijmy od tego, że na naszej przenośnej konsoli bez problemu zainstalujemy większość aplikacji z Google Play. W końcu to urządzenia oparte na oficjalnym systemie Android 11. Grać w gry z PS5/PS4 na Logitech G Cloud możemy na dwa sposoby. Pierwszy to oficjalna darmowa aplikacja PS Remote Play, która rzuca kłody pod nogi. Natomiast druga opcja to płatna zewnętrzna aplikacja PSPlay, która robi z G Clouda dosłownie PlayStation Portal.

The Crew Motorfest
Baldur’s Gate 3

PS Remote Play

Aplikację PS Remote Play zna doskonale każdy użytkownik konsol PlayStation. To właśnie za jej pomocą możemy grać strumieniowo w nasze zainstalowane gry z PS5/PS4 na dowolnym smartfonie lub tablecie. Niestety, jak dobrze wiecie lub nie, aplikacja ta ma irytujące ograniczenia. Grać możemy tylko za pomocą wirtualnych przycisków na ekranie dotykowym lub kontrolera DualSense podłączonego za pomocą technologii Bluetooth. Niestety przyciski z Logitech G Cloud… nie są obsługiwane. Nie oszukujmy się, nikt nie będzie grał za pomocą ekranu dodatkowego oraz specjalnie podłączał do G Clouda DualSensa. Tym bardziej że konsola nie ma takiej nóżki, co Nintendo Switch.

The Crew Motorfest

Co ciekawe, oprogramowanie przenośnej konsoli Logitecha pozwala oszukać nam aplikację PS Remote Play. W ustawieniach konsoli znajdziemy zakładkę Laboratorium, a w niej beta wersje funkcji, które kiedyś trafią do finalnej wersji oprogramowania. Z myślą o fanach PlayStation powstała eksperymentalna funkcja mapowania klawiszy. Czyli możemy fizyczne przyciski przypisać do tych wirtualnych, dzięki czemu możemy korzystać ze wbudowanego kontrolera w grach PlayStation. Niestety ten pomysł ma dwa minusy. Pierwszy polega na tym, że przyciski wirtualne zawsze będą na ekranie. Po drugie spusty działają jako normalny przycisk, więc w gry wyścigowe nie gra się najlepiej. Dlatego zdecydowanie lepszym pomysłem będzie skorzystanie z płatnej aplikacji zewnętrznego producenta.

PSPlay

PSPlay według Google to bezpieczna aplikacja do Remote Play, która nie zbiera ani nie udostępnia danych użytkownika. Bez problemu pobierzemy ją nie tylko na Logitech G Cloud, ale także smartfony, tablety, a nawet telewizory. Oczywiście najpierw musimy zapłacić 34,99 zł. Jednak moim zdaniem jest to jak najbardziej opłacalna inwestycja. PSPlay działa na tej samej zasadzie, co oficjalna aplikacja od PlayStation. Oznacza to, że konsola i urządzenie, na które będziemy strumieniować gry, muszą być w tej samej sieci WiFi. Wszystkie przyciski naszego kontrolera mamy automatycznie przypisane, a wirtualne przyciski nie będą nam przeszkadzały w rozgrywce. Tak naprawdę jedyne, co musimy zrobić to przypisać touchpad, który często przydaje się w wielu grach – np. Destiny 2. Touchpad umieścimy jako jeden duży wirtualny przycisk w jednym z rogów ekranu – przycisk pojawi się, dopiero gdy naciśniemy wskazany obszar na ekranie.

Jestem miło zaskoczony, że dzięki jednej zewnętrznej aplikacji z Logitech G Cloud zrobiłem niemal oficjalne urządzenia Sony do streamingu PlayStation Portal, którego jeszcze nie ma na rynku. I tak naprawdę brakującymi funkcjami będzie tu brak obsługi efektów dotykowych oraz adaptacyjnych spustów.

Wsparcie Logitech G Cloud

Tuż przed podsumowaniem chciałbym jeszcze bardzo pochwalić firmę Logitech za systematyczne rozwijanie oraz ulepszanie Logitech G Cloud. W ciągu ostatnich dwóch-trzech tygodni pojawiło się kilka mniejszych aktualizacji. Dodały one kilka ciekawych opcji, jak np. obsługa wyjścia wideo przez USB-C. Dzięki temu obraz z konsoli możemy wyświetlać na kompatybilnych monitorach. Weszło także własnoręczne tworzenie skrótów do robienia screenów oraz nagrywania rozgrywki, personalizacja krzywej czułości analogów, czy dostosowanie powiadomień. Cieszy mnie to, że firma słucha właścicieli urządzenia i co jakiś czas dodaje najbardziej pożądane funkcje oraz możliwość ich wczesnego testowania w Laboratorium.

Podsumowanie

Stare powiedzenie mówi, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Moim zdaniem tego nie można powiedzieć o Logitech G Cloud. Jestem bardzo miło zaskoczony, jak wszystko dobrze zagrało przy produkcji tego urządzenia. Komfort użytkowania jest wysoki, konsola świetnie leży w dłoniach i wcale się nie nagrzewa. Ekran typu IPS jest dobry, ma świetne proporcje i przyzwoitą wielkość. Analogi i spusty pracują z odpowiednim oporem, dzięki czemu sprawdzą się w wielu grach akcji, czy wyścigach. Do tego w ustawieniach znajdziemy funkcje godne pro kontrolera. Bateria jest bardzo dobra; pozwala nam grać do 12 godzin, a ładowanie 50% zajmuje tylko godzinę. Niestety za duży minus uważam brak sztywnego pokrowca. Trzymanie konsoli w pudełku to nie jest dobry pomysł.

To tablet? Nie, to konsola! No prawie…

Gamingowa nakładka sprawia, że wcale nie towarzyszy nam uczucie korzystania z tabletu z systemem Android. Kafelkowe menu z ostatnią uruchamianymi aplikacjami daje poczucie, że w rękach naprawdę trzymamy konsolę przenośną. Dzięki takim aplikacjom jak Xbox Cloud Gaming i nVidia GeForce Now błyskawicznie uruchomimy gry zainstalowane na potężnych komputerach i konsolach na drugim końcu świata. Szczególnie miło zaskoczyło mnie GeForce Now, nie spodziewałem się, że gry z chmury zainstalowane na potężnych pecetach mogą prezentować się i działać tak dobrze. Niestety nie jest tak, że oprogramowanie jest bez wad. Za największą z nich uważam brak wsparcia dla multitaskingu – nie możemy mieć odpalonych dwóch aplikacji naraz.

Logitech G Cloud – Doom eternal (PEGI18) – GeForce Now

Czy warto kupić Logitech G Cloud?

Jeżeli chodzi o streaming zainstalowanych gier na naszych konsolach, to z Xbox Series X|S połączycie się i zagracie we wszystkie gry bez najmniejszego problemu. Natomiast komfortowa rozgrywka z konsoli PS4/PS5 wymaga trochę zabawy i nie jest to w żaden sposób spowodowane ograniczeniami Logitech G Cloud, gdyż ta konsola po prostu owych nie posiada. Wina leży po stronie firmy Sony, która, w mojej opinii, niepotrzebnie ogranicza funkcjonalność urządzeń przenośnych w aplikacji PS Remtote Play. Na szczęście w Google Play znajdziemy aplikacje zewnętrznej firmy, która pozwoli nam komfortowo grać w gry z PS5 na testowanej konsoli. Gdyby ktoś położył mi na stole 1600 zł i kazał wybrać między Nintendo Switch OLED, a Logitech G Cloud, to bez mrugnięcia okiem wybrałbym konsolę Logitecha. Komfort użytkowania i wielozadaniowość jest tu naprawdę na wysokim poziomie – niestety wraz z ceną.

Sprzęt na testy dostarczyła firma Logitech G.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

granie w chmurze Logitech G Cloud nVidia GeForce Now PS Remote Play PSPlay streaming Xbox Cloud Gaming

Konrad Bosiacki

Redaktor Prowadzący oraz właściciel portalu konsolowe.info i kanału na YouTube: Kanał Konsolowy. Gram na PS5, Xbox Series X, czasem Switch 2. Wolny czas spędzam w Destiny 2 i Marvel Rivals. Kibic klubów piłkarskich: Pogoń Szczecin, FC Barcelona i Liverpool FC. Znajdziesz mnie na X/Twitterze: @Konrado87

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Granie w chmurze Xbox dostępne już w 29 krajach

Granie w chmurze Xbox rozrosło się właśnie o jeden z największych rynków. Usługa obecnie dostępna jest już w prawie 30 krajach.

Streamuj gry ze swojej biblioteki prosto na PlayStation Portal

Streamuj gry ze swojej biblioteki prosto na PlayStation Portal...

Czy będziemy mogli streamować więcej gier na PlayStation Portal?

Czy będziemy mogli streamować więcej gier na PlayStation Portal?

Lego Party i Tetris Time Warp wkrótce dla abonentów Netflixa

Rośnie biblioteka gier Netflixa...

Aplikacja Xbox już dostępna na telewizorach LG Smart TV

LG Electronics ogłosiło premierę aplikacji Xbox na telewizorach LG Smart TV. Nowa funkcja pozwala użytkownikom streamować gry z Xboxa bezpośrednio na dużym ekranie.

LG UltraGear 32G810SA-W – monitor gamingowy z opcją grania w chmurze

Czy można kupić monitor gamingowy, który nie wymaga PC, ani konsoli do grania? Tak, poznaj LG UltraGear 32G810SA-W.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

10 godzin temuKonrad Bosiacki

Mario Kart World od dziś w polskiej wersji językowej!

Mamy pierwszą grę na Nintendo Switch 2 po polsku! W Mario Kart World możesz już grać w ojczystym języku.

16 godzin temuAngie Adams

Ubisoft z ogromnymi zmianami, aż 6 gier trafiło do kosza

Ubisoft szykuje wielką restrukturyzację. Aż 6 gier trafiło do kosza, zamknięto 2 biura, a kolejne gry zostały opóźnione.

17 godzin temuBartosz Kwidziński

Prince of Persia: The Sands of Time – Remake skasowane

Nie mam niestety dobrej wiadomości dla fanów Księcia Persji - Ubisoft skasował remake Prince of Persia: The Sands of Time.

1 dzień temuBartosz Dula

Portalcon 2026: Oto wszystkie nowe zapowiedzi Portal Games!

Portalcon 2026 obfitował w fascynujące zapowiedzi od Portal Games. Oto planszowe nowości, które wydawnictwo zaprezentowało w Chorzowie!

3 dni temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

3 dni temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.