Zostań streamerem, nagrywaj podcasty, rapuj gorące szesnastki.
Kiedy dostałem do recenzji mikrofon Trust GXT 258 FYRU, zastanawiałem się bardzo mocno w jaki sposób będę miał sprawdzić ten sprzęt nie będąc gwiazdą Twitcha, ani Youtube’a, nie mając zdolności wokalnych i strasznie sapiąc do mikrofonu – jakkolwiek by to nie zabrzmiało (a co ciekawe – jest dość ważne, o czym później). Na całe szczęście zrządzeniem losu w bardzo krótkim czasie miałem możliwość naprawdę intensywnie korzystać z FYRU.
Zacznijmy od strony wizualnej. Nie wiem, czy obowiązują jakieś standardy jeśli chodzi o design mikrofonów, ale w przypadku FYRU nic nie odbiega od normy. W pudełku mamy trójnożną podstawę, kabel do połączenia mikrofonu z komputerem, śrubę mocującą i sam mikrofon. Wszystko jest czarne, metalowe i dość ciężkie. na froncie mikrofonu znajdziemy dwa pokrętła głośności – dla samego mikrofonu i głośników, gniazdo Jack do podpięcia słuchawek i to tyle. Na górze znajdują się cztery diody i przycisk Mode, dzięki któremu możemy ustawić sposób nagrywania dźwięku. Mikrofon do połowy swojej wysokości schowany jest w gustownym, metalowym kołnierzu, który kryje dość fajny patent związany z wyglądem całości. W kołnierzu znajduje się podświetlenie LED, które świeci kolorami RGB, podświetlając mikrofon. Dostępne jest 5 kolorów, które można dostosować według własnych preferencji (pulsowanie, stałe podświetlenie, tryb ECO).
Jeśli macie podświetlaną klawiaturę, bądź myszkę, jesteście estetami, czy chcecie fajnie wyglądać na wizji, to ten element na pewno wzbogaci wasz wizerunek w czasie streamów.
Całość – jak już pisałem – jest metalowa, ciężka i bardzo solidna. Mikrofon stabilnie stoi, nie przesunie się albo nie spadnie ze stołu, jeśli potrącicie go przypadkowo. Dodatkowym elementem, jest regulowana jedna z nóżek, dzięki której lepiej dopasujecie się do powierzchni na której stoi mikrofon.

Przejdźmy jednak do tego co najważniejsze – czyli dźwięku. Udało mi się wykorzystać mikrofon, przy nagrywaniu dwóch wywiadów dla konsolowe.info, korzytałem z FYRU w czasie nagrywania podcastów, oraz na kilku streamach (jako gość – niestety nie mam czasu na robienie kariery Youtubera). I muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, jak dobrze korzysta się z testowanego sprzętu! Sam mikrofon wyposażony jest w cztery tryby nagrywania: dookólny, dwukierunkowy, kardioidalny i stereo. Najczęściej korzystać będziecie z trybu kardioidalnego – oznacza to, że mikrofon nagrywa dźwięk z przodu, koncentrując się na źródle dźwięku na wprost od niego. Jednocześnie tłumi odgłosy otoczenia. I to się sprawdza. Nie należy jednak myśleć, że w tym trybie nie będzie słuchać nic innego niż naszego głosu – stukanie w klawisze klawiatury, klikanie myszką, która zazwyczaj jest obok – wszystko to będzie dość wyraźnie słyszalne, dlatego należy mieć to na uwadze.
Tryb stereo jest świetny do nagrywania muzyki, gry na instrumencie w czasie tworzenia kontentu wideo i tym podobnych rzeczy.
Tryb dwukierunkowy jest dobrą alternatywą dla dwóch mikrofonów, w momencie kiedy nagrywając podcast, lub wywiad, Wasz rozmówca znajduje się z Wami w pokoju. To dobra opcja jeśli nie macie funduszy aby zainwestować w większą liczbę sprzętu, a planujecie zapraszać gości.
Tryb dookólny to rozwinięcie trybu dwukierunkowego – mikrofon zbiera wtedy dźwięki ze wszystkich stron. To świetny sposób, aby urządzać dyskusje, czy rozmowy w czasie podcastu z większą liczbą ludzi w jednym pomieszczeniu na raz, lub na przykład organizować sesje RPG, streamowane na żywo.
Wszystkie te tryby pozwalają na zaoszczędzenie pieniędzy na kupowaniu większej liczby sprzętu, a jednocześnie pozwalają Wam zachować elastyczność przy tworzeniu własnych materiałów. No i nie trzeba ze sobą wozić walizki mikrofonów – na początek FYRU zupełnie Wam wystarczy.
Na koniec kilka uwag ode mnie dla Was. Mikrofon Trust ma wbudowany filtr POP, więc nie musicie inwestować dodatkowych pieniędzy w kupowanie takowego. Mikrofon w czasie rzeczywistym pozwala Wam słyszeć swoje własne słowa, kiedy podłączycie do niego słuchawki. Jest to bardzo wygodne, zarówno w czasie nagrań, jak i ćwiczenia tekstu, który chcecie przeczytać, zarejestrować i podłożyć go później w wideo. Mikrofon dodaje nieco basów – jeśli macie niski głos, a jednocześnie nie do końca znacie się na obróbce dźwięku (albo streamujecie na żywo) odsuńcie się od mikrofonu. Wasz głos będzie wtedy brzmiał lepiej.

Podsumowując – to bardzo dobry i solidny sprzęt dla początkujących i półprofesjonalistów. Jego olbrzymią zaletą są wspomniane cztery tryby nagrywania, naprawdę dobry dźwięk, oraz niewielkie rozmiary (choć odczuwalna waga całości), więc jest on idealny jeśli sporo się przemieszczacie, ale jeśli nagrywacie stacjonarnie to nie zajmie Wam dużo miejsca na biurku. Wiem, że dla osób początkujących jego cena może nieco odstraszać (mikrofon w popularnych elektromarketach kosztuje od 450 do 500 złotych), ale to solidny sprzęt, który szybko udowodni swoją wszechstronność i solidną jakość, jaką zapewnia. No a do tego naprawdę fajnie wygląda!

Dziękujemy firmie Trust Gaming za dostarczenie mikrofonu do recenzji.








Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.