Wydany w 2017 roku na PlayStation 4, Xbox One oraz pecetach Observer od 7 lutego dostępny jest także na kolejnej platformie. Produkcja ta jest trzecim tytułem przygotowanym przez Bloober Team, który zawitał na Nintendo Switch. Sprawdźmy więc, jak wypada port dla tej konsolki.
Akcja produkcji toczy się w Krakowie w roku 2084. Po wielkiej wojnie korporacja Chiron przejęła władzę i ustanowiła Piątą Rzeczpospolitą Polską. Bogaci się bogacą, a biedni dalej klepią biedę. Głównym bohaterem jest Daniel Lazarski, pracujący jako funkcjonariusz KPD. Potrafi on „włamywać” się do umysłu innych ludzi, dzięki czemu może uzyskać dostęp do nawet najskrytszych tajemnic danej osoby.
Bohatera poznajemy, gdy znajduje się w samochodzie. Po chwili otrzymuje wiadomość od Adama – syna, którego od dawna nie widział. Po dość tajemniczej rozmowie, Daniel postanawia odnaleźć swojego potomka. Poznanie całej, całkiem ciekawej historii zajmuje około 7-8 godzin.
Rozgrywka przez zdecydowaną większość czasu toczy się w budynku, z którego dzwonił do głównego bohatera Adam. Produkcję najprościej można nazwać symulatorem chodzenia. Przemieszczamy się po kolejnych miejscówkach, toczymy ciekawe rozmowy z kolejnymi osobami (choć zwykle przez domofony), okazjonalnie rozwiązując banalne zagadki, czy skradając się.
Podczas zabawy czasami przydadzą się umiejętności Daniela. Oprócz podstawowego noktowizora mamy opcję skanowania otoczenia w dwóch trybach (skanując elektronikę, bądź elementy biologiczne – co pomaga podczas badania różnorakich scen zbrodni). Czasem otrzymamy także możliwość zwiedzenia wspomnień niektórych postaci. Trafiamy wówczas do różnorakich miejsc jak las, czy więzienie, a rozgrywka będzie mocniej przypominać Layers of Fear – nie brakuje zapętlających się korytarzy, jumpscarów, czy zmieniającego się na naszych oczach otoczenia.
Port gry Observer dla Nintendo Switch wypada nieźle, choć daleko mu do ideału. Ze samym sterowaniem większych problemów nie ma – nawet sterowanie ruchowe, na które narzekałem przy Layers of Fear: Legacy działa nadzwyczaj dobrze.
Oprawa graficzna podczas zabawy przenośnej prezentuje się ok, głównie za sprawą małej przekątnej ekranu konsoli, co pomaga zamaskować większość wad. Zasiadając z padem przed telewizorem przeszkadzać może niska rozdzielczość produkcji, przez co całość jest dość mocno rozmyta. Kolejną wadą są spadki płynności, które zdarzają się całkiem często, niezależnie czy gramy na TV, czy przenośnie. Z plusów portu warto odnotować obecność polskiej wersji językowej.
Observer to kolejna ciekawa propozycja dla fanów horrorów. Ciekawa historia oraz klimatyczny świat gry potrafią przyciągnąć do zabawy. Mimo to, port dla Nintendo Switch poleciłbym głównie osobom, które chcą ograć ten tytuł przenośnie, bądź nie posiadają żadnej z konkurencyjnych platform. W przeciwnym wypadku raczej lepiej zaopatrzyć się w wersję dla PlayStation 4 / Xbox One, które powinny być pozbawione większości wad tego wydania.
Grę do recenzji dostarczył Bloober Team









Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.