• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
6 dni temuAngie Adams

Nowy darmowy Raider Tool w ARC Raiders!

2 tygodnie temuAngie Adams

ARC Raiders z 12 milionami sprzedanych kopii

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders z kilkoma kampaniami z nagrodami dla graczy

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders: gdzie znaleźć Candleberries na Spaceport?

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Batman: Arkham Trilogy [Nintendo Switch]
Nintendo Switch

Recenzja: Batman: Arkham Trilogy [Nintendo Switch]

2 lata temu Bartosz Kwidziński
Batman zdobywa kolejną platformę. Tym razem padło na Nintendo Switch. Jak sprawuje się trylogia od Rocksteady na tej konsoli?

Nie zaskoczę chyba nikogo, pisząc, że Batman to mój ulubiony bohater komiksowy. Zawsze lubiłem tę postać, ale moje poważne poszerzanie wiedzy o Mrocznym Rycerzu zaczęło się w 2007 roku. To wtedy ukazała się Arkham Asylum od studia Rocksteady. Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy przechodziłem udostępnione przed premierą demo tej gry. Kiedy ostatecznie ukazała się pełna wersja i otrzymałem moją edycję kolekcjonerską (z bardzo ładnym batarangiem), włączyłem tę produkcję… i nie żałowałem, że zaryzykowałem, składając zamówienie przedpremierowe. Na portalu znajdziecie moją recenzję tej odsłony (w wersji z kolekcji Return to Arkham) – zabierze Was do niej poniższy odnośnik. Pierwsza gra Brytyjczyków skutecznie zachęciła mnie do zapoznania się w komiksami o tytułowym bohaterze. Na portalu znajdziecie wiele moich recenzji komiksów z Mrocznym Rycerzem – pod tym adresem. Nie omieszkałem także kupić Arkham City (również w edycji kolekcjonerskiej) i ta odsłona w mojej ocenie przebiła bardzo dobre wrażenie po Arkham Asylum.

Recenzja: Batman: Return to Arkham – Arkham Asylum [PS4]

Zakupiłem także Batman: Arkham Knight, tym razem w standardowej wersji. Co więcej, Asylum oraz City mam w bibliotece na Xboxa 360, PlayStation 3, PlayStation 4 oraz PC. Zjadłem zęby na tych produkcjach, w każdej starając się osiągać jak najwyższe wyniki (oraz, oczywiście, zdobywając wszystkie osiągnięcia/trofea). Kiedy więc dowiedziałem się, że również Nintendo Switch dostanie pakiet gier od Rocksteady, wiedziałem, że po prostu będę musiał je mieć w swojej kolekcji. Kupiłem więc Arkham Trilogy i (pełen nadziei oraz sentymentu) rozpocząłem powtarzanie tej opowieści. Czy warto dać szansę trylogii Arkham na Switchu? Dowiecie się tego z niniejszej recenzji. Na pierwszy ogień idzie oczywiście opowieść. Niżej o niej wspominam – nie podając bynajmniej spoilerów.

Opowieść w Batman: Arkham Trilogy

Na dobrą sprawę każda z gier z serii Batman: Arkham różni się od poprzedniej skalą. W każdej kolejnej odsłonie mamy do czynienia z coraz większym terenem (od Arkham Asylum, przez Arkham City, na Gotham kończąc) oraz rozbudowaniem opowieści głównej, jak i pobocznych. Wydłuża się też między innymi czas potrzebny na ukończenie gry, jak też znaczenie oraz upór Człowieka Zagadki. Bynajmniej nie będę tu streszczał fabuły w tych produkcjach. Jednak jeżeli Was to interesuje, to przygotowałem inny artykuł, w którym przybliżam historię w trylogii Arkham. Do tego tekstu zabierze Was poniższy odnośnik.

Legion Samobójców: Śmierć Lidze Sprawiedliwości – podsumowanie wydarzeń z Batman: Arkham

Co do jakości opowieści, to na pewno najbardziej podoba mi się Batman: Arkham City. Nie sposób odmówić Arkham Asylum świetnego klimatu. Jednak moim zdaniem to w „dwójce” nastąpiło interesujące rozwinięcie wątków i przedstawienie nowej historii, sprawnie wykorzystującej postaci z komiksów DC. Odkrywanie Procedury 10 skutecznie trzymało mnie przed konsolą przez wiele godzin. To do tej odsłony najczęściej wracam. Arkham Knight zaprezentowało niestety dość przewidywalną historię, a zwrot fabularny powinien przewidzieć nie tylko fan komiksów. Na szczęście Batman: Arkham Trilogy zapewnia nam dostęp do wszystkich DLC – między innymi Zemsty Harley Quinn oraz Sezonu Hańby. Zdecydowanie warto dać szansę wszystkim dodatkom – są według mnie bardzo dobrze napisane.

Postaci i nawiązania do komiksów

Jako że Batman jest postacią komiksową, to w grze nie powinno brakować odwołań do komiksów. Studio Rocksteady podeszło do tematu z ogromnym szacunkiem i zaoferowało nam prawdziwą plejadę znakomitości. Bryluje tu oczywiście duet – nieżyjący już niestety Kevin Conroy (żegnany w napisach końcowych odpowiednim wspomnieniem jego pamięci) oraz Mark Hammil. Ich Batman i Joker są grani po prostu perfekcyjnie. Podobnie zresztą jak Pingwin, Trujący Bluszcz, Dwie Twarze, Alfred Pennyworth, Człowiek-Zagadka czy Harley Quinn. Podoba mi się również zbieranie taśm dźwiękowych z sesji z lekarzami w Arkham Asylum, Pozwala to dowiedzieć się więcej na temat przeszłości napotykanych przestępców. Natomiast skanując odpowiednie elementy świata w Arkham City dowiemy się, jaka jest historia tej dość specyficznej miejscówki.

Rocksteady oddaje też hołd różnym wersjom Człowieka-Nietoperza. Możemy bowiem (w odsłonach po Arkham Asylum) wybrać alternatywne stroje. Moje ulubione w Arkham City to strój z animowanego serialu, Batman Przyszłości, Batman Inc. oraz Powrót Mrocznego Rycerza. Warto także zaznaczyć, ze mamy też dostęp do opancerzonego stroju, dostępnego wcześniej w grze w wersji Armored Edition – dedykowanej konsoli Wii U. Nie sposób nie wspomnieć też o stroju z Batmana z 2022 roku, który najpierw pojawił się w Arkham Knight na Nintendo Switch. W chwili publikowania niniejszej recenzji jest dostępny na wszystkich platformach, na jakie trafiła ta gra.

Rozgrywka

Rozgrywka w recenzowanej trylogii toczy się wokół trzech głównych filarów. Są to:

  • eksploracja
  • walka
  • skradanie się

Oczywiście opiszę pokrótce każdy z nich.

Eksploracja

Jak wspomniałem wcześniej, Arkham Asylum ma najmniejszy teren, jaki możemy zwiedzać. Na dobrą sprawę jest to tytułowa wyspa i jej budynki oraz jaskinie. Nie znaczy to bynajmniej, że nie mamy zachęt do zaglądania w każdy kąt. Studio Rocksteady zadbało o świetne znajdźki, którymi są trofea i zagadki (nomen omen) Człowieka-Zagadki oraz wspomniane wcześniej taśmy nagrań z pacjentami Arkham Asylum. Możemy również znaleźć mapy, ułatwiające nam zlokalizowanie znajdziek. Eksplorować będziemy przede wszystkim pieszo, gdzieniegdzie szybując z wykorzystaniem peleryny Człowieka-Nietoperza. Z biegiem fabuły odblokujemy też nowe gadżety, a największe znaczenie z perspektywy zwiedzania ma lina, dzięki której możemy przemknąć poziomo z jednego punktu do drugiego.

Batman: Arkham City oferuje nieporównywalnie więcej możliwości przemieszczania się. Mamy do dyspozycji niemal wszystkie narzędzia z poprzedniej odsłony, ale nie brakuje też szybowania po terenie tytułowego miasta. Notabene zalecam wykonanie co najmniej 4 opcjonalnych misji rozszerzonej rzeczywistości. Będziemy po nich mogli wybijać się, mknąć w stronę wyżej położonego punktu zaczepnego i wybić się z niego w jednym płynnym ruchu. Zdecydowanie zwiększa to oczywiście naszą prędkość szybowania. Możemy też wykonać ślizg pod przeszkodą (dzięki czemu możemy nierzadko zdobyć znajdźkę). Ruch ten warto wykonać również, kierując się na przeciwnika – zbijemy go wtedy z nóg. Naturalnie nie brakuje, podobnie jak w Arkham Asylum, kopania wroga z lotu, czy ataku pikującego, odrzucającego więźniów dookoła tego manewru. Natomiast dodatkowe grywalne postaci – Kobieta-Kot oraz Robin – mają swoje sposoby poruszania się. Selina wykorzystuje do tego swój bicz, natomiast Robin może wykonać szybki kopniak, pozwalający pokonać mu niewielką odległość w jednym szybkim ruchu.

Batmobil

Przechodząc do Batman: Arkham Knight, nie mogę nie zwrócić uwagi na bez wątpienia największą nowość w serii – dostępny Batmobil. Po raz pierwszy w historii serii Batman: Arkham (uwzględniając oczywiście inne gry z tego cyklu od studia Rocksteady) możemy zsiąść za kierownicą ikonicznego pojazdu Batmana. Pojazd ten wygląda trochę jak czołg, co na pewno spodoba się fanom Tumblera z filmów Christophera Nolana. Mi przypadło do gustu to, że Batmobil ten ma miejsce, w którym może przechowywać przestępców, których następnie zawozimy na przykład na posterunek GCPD. Sam Batmobil jest teoretycznie interesującym dodatkiem (zwłaszcza, że możemy aktywować inną jego skórkę, jak na przykład klasyczną z 1989 roku), aczkolwiek nie jestem fanem Arkham Knight właśnie ze względu na Batmobil. Jest on w mojej ocenie zbyt często eksploatowany, co na dłuższą metę męczy.

Walka w Batman: Arkham Trilogy

Przechodząc do walki w Batman: Arkham Trilogy, dobrze jest wrócić jeszcze na chwilę do Batmobilu. Może się on bowiem zamienić w uzbrojony czołg. Tryb ten aktywujemy, wciskając lewy spust joy-cona, po czym ruch pojazdu pozwala dodatkowo wykonywać uniki na boki. Można oczywiście strzelać do przeciwników specjalnymi pociskami, a nawet przyciągać się w samochodzie po ścianach. Nierzadko wykorzystamy to, chcąc odblokować trofeum Człowieka-Zagadki. Mam jednak wrażenie, że, jak już pisałem, zbyt często natrafiamy na etapy skoncentrowane na Batmobilu. Szybko zaczęło mnie to nużyć i nie wspominam tego elementu rozgrywki najlepiej. Na szczęście standardowa walka jest nieporównywalnie lepsza.

Studio Rocksteady w swoich grach poświęconych obrońcy Gotham przedstawiło rewelacyjny system Freeflow Combat. Wzorowało się na nim wiele później wydawanych gier – między innymi cykl Spider-Man od Insomniac Games. Nawet początki tego modelu walk, widoczne w Arkham Asylum, były świetne. W największym skrócie – system ten dba o płynne animacje ciosów, kontr i wykorzystywania gadżetów, z każdego starcia czyniąc prawdziwie filmowe doznanie. W pierwszej części trylogii mamy do dyspozycji niewiele gadżetów i ruchów specjalnych. Ba, możemy nawet kontrować zaledwie jedno uderzenie. Mimo tego starcia są bardzo widowiskowe, co możecie zobaczyć niżej.

Freeflow Combat

W przypadku Batman: Arkham City mamy już coś, co lubię nazywać kwintesencją Freeflow Combat – jego wersję 2.0. Mamy tu dostępnych więcej gadżetów – moje ulubione to hak z pazurem, ładunek elektryczny (niewystępujący wcześniej), oczywiście batarang, szybkie użycie wybuchowego żelu, czy możliwość kontrowania aż 3 ciosów naraz! Dochodzą jeszcze do tego specjalne ruchy. Mam na myśli ogłuszający przeciwników rój nietoperzy, szybkie zdejmowanie powalonych oponentów szybkimi batarangami, niszczenie oręża (a w przypadku broni palnej bardzo fajnie wyglądające rozmontowywanie karabinu), wybijanie się z ogłuszonego przeciwnika, czy rozwałkę – serię ciosów wyprowadzanych na wroga. Walka w Arkham City to prawdziwa przyjemność i nie mam co do tego systemu żadnych zastrzeżeń – jest wybitny!

Przechodząc do Batman: Arkham Knight, nie mogę nie wspomnieć o kolejnych nowościach względem poprzedniej odsłony. Możemy tu wykorzystywać w walce (podświetlane na niebiesko) elementy otoczenia. Efekt jest porażający – i to nieraz nawet dosłownie. Ponadto doszła opcja wykonywania ataków wspólnie z partnerem (na przykład Robinem). Aż prosi się to o dwuosobowy tryb współpracy, Tego jednak brakuje. Co prawda powstaje produkcja od Rocksteady z kooperacją – Legion Samobójców: Śmierć Lidze Sprawiedliwości. Ta gra koncentruje się jednak na wymianie ognia, ale więcej na ten temat możecie się oczywiście dowiedzieć z moich newsów. Teraz natomiast wróćmy do mojej opinii o Batman: Arkham Trilogy.

Skradanie się

Nie będzie chyba dla nikogo zaskoczeniem fakt, że Batman to postać, która nie waha się działać w cieniu. Dlatego właśnie w każdej odsłonie z serii Arkham mamy obecne elementy skradankowe. Przytrzymując prawy spust na joy-conie, przykucniemy. Wejdziemy wtedy w wiele tuneli technicznych. Warto zauważyć, że nierzadko musimy wcześniej zdjąć ich osłonę. Albo używając pazura z hakiem, albo ręcznie zdejmując osłonę, stojąc przy niej. Bardzo miłym smaczkiem jest zmiana animacji w zależności od tego, na jakim obszarze jesteśmy. Jeżeli jest to pomieszczenie, gdzie są uzbrojeni przeciwnicy, to zdejmujemy kratę po cichu, odsuwając ją spokojnie na bok (aczkolwiek jeśli jesteśmy w szybie i chcemy otworzyć jego wyjście, delikatnie podważymy kratę, pozwalając jednak, by ta nie spadła, ale wisiała na jednej śrubie). Natomiast jeżeli można bezpiecznie wejść bardziej dynamicznie, to Batman albo zerwie kratę, zegnie ją i rzuci, albo ją wykopie.

Bardzo podoba mi się również wykorzystanie strachu przeciwników. Możemy ich zdjąć oczywiście zakradając się za nich i zdejmując ich po cichu (od Arkham City dodatkowo możemy w czasie ogłuszania przeciwnika uderzyć go w głowę, pozbywając się go w głośniejszym, alarmującym okolicę, ruchu). Ponadto w Arkham Knight jesteśmy w stanie – dzięki nowemu strojowi – szybko zdejmować kilku wrogów jednego po drugim, w płynnej animacji, wykorzystując do tego wzbudzany w nich strach. Bardzo przypadło mi też do gustu zawiśnięcie na gargulcu, z którego możemy pozbyć się oponenta, atakując go w odwróconym nokaucie. Niemałe znaczenie mają także gadżety.

Bat-gadżety

Jest batarang dźwiękowy, przyciągający przeciwników w określone miejsce (batarang ten możemy też zdetonować, wyłączając wroga z gry). Możemy dezaktywować broń – ja lubiłem potem pojawić się przed przeciwnikiem, zmuszając go do próby oddania strzału… a tym samym do panicznego zorientowania się, że broń nie działa. Można też usunąć pazurem podłogę spod przeciwników, czy zdetonować ścianę, zasypując gruzem wrogów. Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby ściągnąć pazurem przeciwnika, wysyłając go na szybkie spotkanie z podłogą czy aby ogłuszyć wrogów, ciskając w nich kilkoma (albo zdalnie sterowanym) batarangiem. W Arkham Knight będziemy też w stanie polecać przeciwnikom udać się w konkretne miejsca z wykorzystaniem modulatora głosu. Możliwości jest istne zatrzęsienie i korzystanie z nich jest jedną z najprzyjemniejszych opcji oferowanych przez Batman: Arkham Trilogy.

Grafika i udźwiękowienie

Pierwsze dwie odsłony Batman: Arkham Trilogy wyglądają naprawdę dobrze. Nie ma w tym niczego dziwnego – części te były przecież dostępne między innymi na PlayStation 3 i Xboxach 360. Arkham Asylum prezentuje się bardzo klimatycznie i choć widać oczywiście różnice między jakością prerenderowanych przerywników filmowych, a samą grą, to nadal można uważać, że mamy do czynienia z najlepiej wyglądającymi produkcjami na Nintendo Switch. Czar pryska niestety w przypadku Batman: Arkham Knight. Tu bardzo często występują rozmyte tekstury, a widniejące w oddali budynki – równej wysokości rozmazane prostokąty – to nieśmieszny żart.

Podobnie zresztą jak doczytujące się na naszych oczach tekstury! Arkham Knight najbardziej dotkliwie ucierpiało na przeniesieniu gry na Nintendo Switch i nie ukrywam, że przechodzenie tej gry na Switchu było dla mnie dość bolesnym doświadczeniem. Tym boleśniejszym, że tytuł ten lubi sam z siebie się wysypać. Miałem z tym do czynienia co najmniej kilka razy. Wielka szkoda, że nie można kupić żadnej z części tej trylogii osobno.

W przypadku udźwiękowienia mamy na szczęście do czynienia z nieporównywalnie lepszą jakością. Jak już wcześniej wspomniałem, Kevin Conroy jako Batman i Mark Hamill w roli Jokera to prawdziwe mistrzostwa świata. Świetnie spisali się również Nolan North wcielający się w Pingwina, czy Arleen Sorkin i Tara Strong udzielające swoich głosów Harley Quinn. Bardzo spodobał mi się także Wally Wingert w roli Człowieka-Zagadki, ale nawet przemierzający wyspę, dzielnicę i miasto przeciwnicy brzmią bardzo przekonywująco. Motywy przewodnie gier nie są natomiast zachwycające, ale i nie mogę ich określić jako słabe – są po prostu przecięte. W ogólnym rozrachunku udźwiękowienie trylogii jest na bardzo wysokim poziomie.

Kwestie techniczne portu Batman: Arkham Trilogy

Postawmy od razu sprawę jasno – w całym Batman: Arkham Trilogy występują spadki liczby klatek na sekundę. Niezależnie od odsłony, każdej części dokuczają spadki płynności animacji. Najlepiej sprawa wygląda, o dziwo, w Batman: Arkham City. Tu wartości poniżej 30 FPS są bardzo rzadkie. Na dobrą sprawę można na nie nawet nie zwrócić uwagi podczas naszej przygody. W Arkham Asylum często można dostrzec spadki klatek, nawet podczas walki i nawet biorąc pod uwagę, że mamy tu do czynienia z najmniej rozległym grywalnym obszarem. Największy problem – wręcz dramatycznej skali – jest w Arkham Knight. Tu spadki poniżej 30 FPS, nawet do… 0 FPS! – są na porządku dziennym. Zapomnijcie o dynamicznej jeździe Batmobilem czy swobodnym przemierzaniu miasta. Tu najczęściej powinno nam zależeć na wykonywaniu zadań w bardziej zamkniętych pomieszczeniach. Wtedy możemy liczyć na stabilną rozgrywkę, choć nadal nie ma pewności. Nawiasem mówiąc, nie dziwię się, że nagrywanie rozgrywki w Arkham Knight jest niedostępne.

Podsumowanie

Nie ukrywam, że mam pewien problem z wystawieniem oceny Batman: Arkham Trilogy. Gdyby finalna nota dotyczyła wyłącznie pierwszych dwóch odsłon, byłaby ona na pewno wyższa. Muszę jednak wziąć pod uwagę również okropnie napisany port Arkham Knight, przez który ocena spada o 3 punkty. Nadal warto mieć tę trylogię w swojej kolekcji. Zwłaszcza, że zapewnia ona dostęp do kompletu DLC (nawet do grywalnego Jokera w trybie wyzwań i świetnego Sezonu Hańby). Pamiętajcie jednak, że spadki liczby klatek na sekundę są odczuwalne, a w trybie wyzwań nie ma, o dziwo, sieciowych rankingów. Możemy więc próbować zdobyć coraz wyższe wyniki wyłącznie dla własnej satysfakcji. Jak napisałem – dobrze jest mieć tę kolekcję w swojej bibliotece. To nadal jedna z najlepszych serii gier, jakie powstały. Mogło jednak być o wiele lepiej. Studio Turn Me Up Games (odpowiedzialne za porty) w Arkham Knight szukało stanowczo zbyt wielu miejsc, w których postanowiło zaoszczędzić. Efekt jest niestety taki, jak opisałem wyżej.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Arkham Asylum Arkham City Arkham Knight Arkham Trilogy Batman Batman: Arkham Trilogy DC dc comics Nintendo Nintendo Switch port recenzja rocksteady Switch trylogia Turn Me Up Games
+

polska wersja językowa
bardzo dobre udźwiękowienie
całkiem przyzwoite przeniesienie Arkham Asylum i Arkham City
system walki wręcz
klimat i odwołania do komiksów
wszystkie DLC w pakiecie
elastyczna, wciągająca rozgrywka

-

skandaliczna "jakość" Arkham Knight
za dużo batmobilu w Arkham Knight
spadki FPS we wszystkich grach
brak tabel rankingowych w wyzwaniach

6.0
Mimo wszystko dobrze jest mieć tę kolekcję w swojej bibliotece. To nadal jedna z najlepszych serii gier, jakie powstały. Mogło jednak być o wiele lepiej i przez okropnie napisany port Arkham Knight ocena spada o 3 punkty.

Bartosz Kwidziński

Korektor i recenzent portalu Konsolowe.info. Posiadacz Lenovo Legion Go, konsol PS5 i XSS oraz gogli PS VR2 i Meta Quest 3.
Ulubione gatunki gier: akcja, przygodówki, platformówki, slashery, skradanki, RPG.
Ulubione gatunki muzyczne: rock/hard rock/metal.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Ikona gry Batman

Batman – to znaczy Project Apollo – z nowymi filmami z początków produkcji

Był taki piękny moment, kiedy Monolith pracowało nad nową grą, w której głównym bohaterem byłby Batman. Projekt nie doszedł do skutku, ale są pewne materiały z produkcji.

Wreszcie nowe kolory Joy-Conów 2 do Nintendo Switch 2!

Nintendo zapowiedziało, że w lutym ukażą się nowe warianty kolorystyczne Joy-Con 2 dla Nintendo Switch 2. Zmiana nie będzie monumentalna...

Nintendo wchodzi do świata niemowlaków. My Mario to nowa linia produktów dla najmłodszych

Nintendo wchodzi do świata niemowlaków.

Recenzja: Kij do golfa, interfejs wentylujący oraz torba od AMVR [Meta Quest 3]

Do naszej redakcji pod koniec minionego roku dotarły kolejne akcesoria od AMVR. Sprawdźmy więc, jak wypadają w codziennym użytkowaniu następne produkty dedykowane Meta Quest 3.

8.5

Recenzja: Layers of Fear: The Final Masterpiece [Nintendo Switch 2]

Bloober Team ponownie zamierza przedstawić nam swoją wizję horroru w serii Layers of Fear. Czy warto sprawdzić The Final Masterpiece? Przekonajmy się.

6

Recenzja: Espire: MR Missions [Meta Quest 3]

Seria Espire dostaje dziś nowy pakiet misji. Sprawdźmy więc, czy MR Missions to interesująca propozycja.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

4 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

Ikona gry Batman
5 dni temuBartosz Kwidziński

Batman – to znaczy Project Apollo – z nowymi filmami z początków produkcji

Był taki piękny moment, kiedy Monolith pracowało nad nową grą, w której głównym bohaterem byłby Batman. Projekt nie doszedł do skutku, ale są pewne materiały z produkcji.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Village i Like a Dragon w katalogu PlayStation Plus

Firma Sony ogłosiła pakiet nowych gier, które zasilą katalog PlayStation Plus. Do biblioteki trafi m.in. Like a Dragon Resident Evil Village.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.